Witam serdecznie.

Po ilości moich wpisów, które dotyczą zdrowego odżywiania i różnych pozytywnych substancji wpływających odżywczo na nasz organizm nie trudno się nie domyślić, że jestem swego rodzaju freakiem i naprawdę wkręciłam się w temat. Dlaczego? Otóż mniej więcej półtora roku temu zaczęłam mieć poważne problemy hormonalne – opłakane w skutkach. Moja cera pogorszyła się w przeciągu miesiąca w sposób niesamowicie widoczny i byłam tym faktem naprawdę załamana. To jeszcze nie byłoby nic, ale zaczęłam też mieć poważne problemy z wypadaniem włosów. Wychodziły mi garściami, w ekspresowym tempie. Byłam załamana. Długo eksperymentowałam z lekarzami aż w końcu trafiłam na prawdziwego specjalistę, zalecił mi odpowiednie leczenie. Ale problemy od razu nie zniknęły. Nie będę się wdawać w szczegóły, ale po prostu zjadłam trochę nerwów. Byłam przyzwyczajona do nieustannego wychodzenia włosów. Były tak osłabione, że wystarczyło, że się czesałam, myłam je, a już wszędzie było ich pełno. Zwłaszcza na ubraniach, ogromne ilości. To był jakiś koszmar. Włosy wyłaziły mi nieustanne przez prawie 1,5 roku. Teraz sytuacja nieco się uspokoiła, ale dalej nie jest idealnie.

Jak możecie przypuszczać próbowałam zrobić niemal wszystko, aby włosy przestały wypadać. Chciałam je jakoś wzmocnić, odżywić organizm. Być pewną, że przynajmniej moja dieta jest pełna witamin i niczego mi nie brakuje. Dlatego oprócz zdrowego odżywiania stawiałam także na suplementy. Także zatroskana o moje zdrowie mama wyszukiwała różne cenne suplementy, który mogłyby okazać się pomocne. Tak też trafiła na chlorofil. Z początku byłam dość sceptyczna. Ale już sam fakt, że był w formie płynnej nieco mnie przekonał. Nie cierpię tabletek, po których mi się później wstrętnie odbija. Błee…

Ale poczytałam co nieco o chlorofilu i naprawdę mnie zainteresował. Ma przede wszystkim multum właściwości oczyszczających, jak chociażby oczyszczanie krwi, limfy, płynów wewnątrzkomórkowych, przewodu pokarmowego, wydalniczego, wątroby. Może także doskonale eliminować toksyny, metale ciężkie, wolne rodniki, pozostałości po lekach. Dobrze radzi sobie też z niszczeniem bakterii w ranach, bakterii patogennych, a nawet z eliminacją karcynogenów czyli substancji, które powodują raka. Ma wpływ także na to, aby nieco zniwelować przykre zapachy (pot, nieprzyjemny oddech).

chlorofil_w_plynieIMG_3570

Chlorofil świetnie przeciwdziała stanom zapalnym takim jak ból gardła, ropotok, zapalenie dziąseł, zapalenia i owrzodzenia błony śluzowej żołądka i jelit. Oprócz stanów zapalnych dobrze radzi sobie też z walką z próchnicą i innymi chorobami dziąseł. Jego zbawienne działanie wychodzi także poza jamę ustną. Mianowicie zapobiega żylakom, stanom zapalnym skóry, a nawet jest w stanie złagodzić objawy hemoroidów.

chlorofil_w_plynieIMG_3571

Co nam daje chlorofil? Przede wszystkim pomaga w  utrzymywaniu równowagi kwasowo-zasadową naszego organizmu. To bardzo ważne, gdyż nasza dieta na co dzień pewnie nie jest pod tym względem idealna. Ma za zadnie także usprawniać organizm, regulować pracę jelit i pomagać w pozbywaniu się gazów, wpływać na niwelowanie nadmiaru cukru we krwi. Dodatkowo jest wskazany dla osób, które na przykład na co dzień pracują w biurze i nie mogą mieć tyle kontaktu ze słońcem, ile by potrzebowali.

chlorofil_w_plynieIMG_3569

Akurat w przypadku produktu, który zakupiła dla mnie moja mama producent także zwraca uwagę na to, co zbawiennego można otrzymać przyjmując regularnie chlorofil:

  • – wspomaga regenerację czerwonych krwinek,
  • – usprawnia prace tarczycy i trzustki,
  • – zapobiega kamicy nerkowej,
  • – zwiększa odporność organizmu,
  • – przyspiesza proces gojenia ran,
  • – przyspiesza gojenie się wrzodów,
  • – wspomaga rozwój korzystnej flory bakteryjnej jelit,
    – uaktywnia enzymy do wytwarzania witamin E, A, i K,
  • – dostarcza tlen do mózgu i każdej komórki ciała,
  • – poprawia wydzielanie mleka u matek karmiących,
  • – wpływa korzystnie na narządy limfatyczne,
  • – wzmacnia układ naczyniowy,
  • – wspiera leczenie cukrzycy,
  • – łagodzi objawy astmy,
  • – pomaga przy anemii,
  • – może zapobiegać zmianom patologicznym w molekułach DNA,
  • – może blokować pierwszy etap przekształcania zdrowych komórek w rakowe i zapobiegać chorobom nowotworowym,
  • – pobudza proces utleniania i stymuluje regenerację komórek w organizmie, wskutek czego zapobiega przedwczesnemu starzeniu i arteriosklerozie,
  • – odnawia tkanki (katalizuje odnowę komórkową), odmładza skórę i pomaga w zachowaniu młodości ciała,
  • – kontroluje problemy skórne poprzez eliminację wolnych rodników,
  • – chroni przed szkodliwym promieniowaniem,
  • – łagodzi stan nerwowy i zmniejsza niepokój,
  • – dodaje energii.

Co ja zauważyłam po miesięcznej kuracji?

Przede wszystkim mam więcej energii i siły. Wychodzę czasem z domu przed szóstą rano, potem lecę na trening, następnie na 8 godzin do pracy, a niekiedy jeszcze prosto po pracy na zajęcia do 19:30. W domu jestem na po 20. Kiedyś nie wytrzymałabym takiego morderczego tempa. Teraz wcale nie jestem zbytnio przemęczona. To z pewnością zawdzięczam chlorofilowi, bo moja dieta nie zmieniła się znacząco. Odkąd też go przyjmuję nie miałam migreny-mordercy. Jestem z tego faktu niesamowicie zadowolona. Migreny zatruwają mi życie odkąd skończyłam 12 lat. To jedne z bardziej męczących dolegliwości, jakie mnie dotykają. Każdy dzień bez migreny to powód do radości. Nie mam też problemów trawiennych, wzdęć, zaparć. Mam też wrażenie, że moja cera nieco się uspokoiła i rzadziej pojawiają się u mnie niemiłe psikusy w postaci krostek.

To dopiero miesiąc stosowania, mam nadzieję, że zauważę więcej pozytywnych skutków jego przyjmowania już niebawem.

Chlorofil mają w swojej ofercie różne firmy. Moja mama nabyła dla mnie akurat z firmy Nature’s Sunshine. W butelce jest 476 ml. Ja przyjmuję go dwa razy dziennie. Łyżeczkę stołową rozpuszczam w ciepłej wodzie (około pół szklanki) i wypijam w trakcie posiłku. Chlorofil ten ma przyjemny smak, podobny troszkę do miętowego. Barwi wodę na zielono. Sam w sobie jest mocno ciemnozielony.

chlorofil_w_plynieIMG_3572

Recenzja nie jest sponsorowana w żaden sposób.

Wiedzieliście o takim działaniu chlorofilu na nasz organizm? A może stosujecie go?

Pozdrawiam.

34 komentarze

  1. Tak o tym wiem bardzo dobrze, ze względu na problemy jelitowe zwracam baczną uwagę na to co jem. Bardzo dobrze ,że to pijesz, chlorofil i zielone to tak jak transfuzja krwi dla naszego organizmu.

  2. chlorofil? to ten składnik, odpowiedzialny za zielony kolor liści? Tyle pamiętam z biologii… Ale jeśli chodzi o jego wpływ na nasze zdrowie, to mnie kompletnie zaskoczyłaś. Nie wiedziałam, że jest tak dobry i skuteczny…

    • Megly Odpowiedz

      Tak, chlorofil – dobrze kojarzysz 🙂 Co ciekawe, on naprawdę działa 🙂

  3. Ależ fajny wpis! Cieszę się, że tutaj trafiłam. Ja jestem ostatnio ciągle zmęczona, ale może właśnie chlorofil mi pomoże! <3 Dzięki

    • Megly Odpowiedz

      Polecam 🙂 Ja mam po nim dużo więcej energii i to naprawdę jest odczuwalne 🙂

  4. Pierwsze skojarzenie z chlorofilem? Wiadomo lekcje biologii i roślinki, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że człowiek może przyjmować coś takiego, a tu proszę tyle dobrych właściwości… Mam pewne problemy zdrowotne i muszę przyjmować tabletki, ale jak tylko spotkam się z lekarzem spytam czy możliwe jest przy mojej kuracji przyjmowanie chlorofilu, bo taki power o jakim piszesz by mi się naprawdę przydał nie mówiąc już o innych korzyściach 😉

    • Ja też mam problemy zdrowotne, a konkretnie hormonalne. Mój lekarz w żadnym razie nie zabronił mi sięgnąć po chlorofil, a wręcz polecał. Warto spróbować. Mam po nim więcej energii 🙂

  5. Nigdy nie piłam a nawet nie zainteresowałam się tym tematem bliżej. Ale czytam, że picie daje wiele dobrego, może i ja się skuszę. Też mam problemy hormonalne od kilku lat, więc doskonale cię rozumiem 🙂 miłego wieczorku 🙂

  6. Kupię go z pewnością,bo ma wiele cennych właściwości .A co z twoimi włosami,bo chyba nie wspomniałaś ,lepiej?Mnie też wypadały garściami i odżywka na włosy z jednego żółtka ,5 łyżek soku z cytryny i 6 kropli olejku arganowego ,czystego z apteki sprawiła ,że po spłukaniu tego po 0,5 godzinie i umyciu włosów wypadł mi jeden włos …nie mogłam uwierzyć .Nakładam tę odżywkę 2 razy w tygodniu i włosy się wzmocniły i rosną jak szalone.

    • Z moimi włosami lepiej 🙂 Dziękuję za pomysł na odżywkę. Na pewno przetestuję, aby je dodatkowo wzmocnić 🙂

  7. Człowiek się całe życie uczy:). Nie miałam pojęcia o tym, że istnieje chlorofil w płynie i można go pić. Z niektórymi dolegliwościami sama się zmagam, więc może powinna spróbować:). Dam znać jeśli uda mi się go zdobyć i zauważę pozytywne efekty jego działania:).
    Ściskam:***

    • Megly Odpowiedz

      Cieszę się, że mogłam co nieco o nim opowiedzieć i przybliżyć kilka faktów 🙂

  8. Zamierzamy go kupić w formie sproszkowanej aby dodawać do koktajli 🙂 Dzięki, że o nim napisałaś! Chcemy generalnie dobrze wpłynąć na nasze organizmy ale nie przypuszczałyśmy, że może też mieć dobry wpływa na bóle głowy, które u mnie pojawiają się również bardzo często.

    • Megly Odpowiedz

      Ja obecnie dużo rzadziej borykam się z bólami głowy. Sądzę, że w sporej mierze to jego zasługa 🙂

Skomentuj