Dzień dobry,

dzisiaj przychodzę do Was z tematyką, która jest mi bliska od jakiegoś czasu, mniej więcej od 10 miesięcy. Wtedy też doznałam na siłowni urazu kolana i od tej pory zaczęły się moje kłopoty. Wiem, że wiele z Was boryka się z podobnymi problemami i mam nadzieję, że moje doświadczenie w tych kwestiach okaże się dla Was pomocne.

Z początku nie miałam nawet pojęcia, że z moim kolanem dzieje się coś złego. Podczas treningu TRX spadłam z niewielkiej wysokości na kolano. Tak pechowo się złożyło, że akurat mata mi się przesunęła i uderzyłam prosto o twardą podłogę. Podejrzewałam zwykłe stłuczenie. Gdy jednak ból nie przechodził udałam się do specjalisty.

Jak się okazało miałam poważny stan zapalny, chondromalację rzepki II stopnia i problem z niestabilnością. O ile stan zapalny dość szybko przeszedł, o tyle problemy z niestabilnością kolana i chondromalacją mam nadal. Sporo pomogła mi regularna rehabilitacja połączona z treningami siłowymi, które znacznie wzmocniły moje mięśnie. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się nawet takiej poprawy.

Kolano po kontuzji bolało mnie, zwłaszcza przy długotrwałym siedzeniu w miejscu czy prowadzeniu samochodu. Czasem też, gdy niefortunnie stanęłam – ból się nasilał i nie ustępował przez kilka dni.

Bardzo mnie to martwiło. Jednak miałam szczęście, bo trafiłam na naprawdę dobrego lekarza. Wprawdzie dopiero za drugim razem. Pierwszy lekarz, do którego się udałam bardzo mnie nastraszył – mówił, że mięśnie mogą mi zaniknąć, że nie będę już nigdy mogła normalnie uprawiać sportu, że niestabilność kolana jest ogromna. Na szczęście drugi lekarz, do którego się udałam rzetelniej przyjrzał się moim wynikom (USG, prześwietlenie i rezonans) i nie wskazał poważnej niestabilności. Zalecił regularne treningi i suplementy, po których znacznie mi się poprawiło. Obecnie kolano boli mnie bardzo rzadko i to głównie wtedy, gdy jakoś mechanicznie je sprowokuję do tego bólu.

Staw kolanowy dźwiga ciężar całego ciała, łatwo dochodzi do jego przeciążenia i zmian zwyrodnieniowych, dlatego bardzo ważne jest podejście do tematu kompleksowo i zajęcie się problemem od razu, gdy zauważymy ból. Nie chcę uogólniać i wrzucać wszystkich schorzeń związanych z bólem i kontuzjami kolan do jednego worka, problemów może być bardzo wiele i mogą być różnorodne jak choćby zwyrodnienie, zwichnięcie, niestabilność, wysięg w stawie czy zablokowanie. Problemy z rzepką, chrząstką też są bardzo popularne. Najlepiej jest udać się do dobrego specjalisty i zrobić wszystkie badania, aby mieć pewność co tam naprawdę nam dolega.

Moim zdaniem kluczem w mojej suplementacji okazał się kolagen, kwas hialuronowy i glukozamina z chondroityną. 79,8% ankietowanych, mających problemy z kolanami przyznało, że suplementacja glukozaminą i/lub chondroityną przyniosła poprawę lub wręcz „bardzo dużą poprawę”. Ja również zauważyłam sporą poprawę, lecz nie od razu. Wskazane jest przyjmowanie suplementów przez minimum 3 miesiące, aby zauważyć efekty.

Sama jestem zwolenniczką zdrowej diety, a nie jedynie suplementacji. Jednak jedno połączone z drugim może dać najlepsze rezultaty. Tym bardziej, że niemożliwym jest takie opracowanie swojej diety, aby była ona bogata w potrzebne substancje, których tak potrzebują nasze kolana do sprawnego funkcjonowania po kontuzji bez wspomagaczy.

Nie mam na celu reklamowania żadnych konkretnych suplementów, ani firm – od razu zaznaczam. Wskazane „wspomagacze” kupiłam na polecenie mojego ortopedy, a że działają – polecam je Wam. Być może okażą się dla Was przydatne, tym bardziej jeśli też macie problemy z kolanami o podobnym podłożu jak moje.

Obecnie suplementuję REVIFlexin (w saszetkach) i Flexi Stav. Pierwszy produkt uzupełnia codzienną dietę w kolagen i kwas hialuronowy, a drugi dostarcza dodatkowo glukozaminę i chondroitynę.

REVIFlexin (w saszetkach) to zamiennik popularnego 4Flexu, który jest sporo droższy i szczerze mówiąc ma okropny smak. Zapewnia prawidłowe funkcjonowanie nie tylko kości oraz chrząstki, ale też skóry. Wystarczy rozpuścić go w wodzie i wypić. Opakowanie 30 saszetek (wystarczające na 30 dni) kosztuje 29,90 zł.

Akurat do tego produktu w aptece dołączone były dwie puszki napoju Oshee, ale oddam je komuś – sama takich rzeczy nie piję już od dawna.

Flexi Stav natomiast kosztuje 19,90 zł. W opakowaniu znajduje się 60 kapsułek. Zaleca się przyjmowanie ich 2 razy dziennie – rano i wieczorem. Zatem również wystarcza ono na miesiąc.

Oba suplementy stosuję od 3 miesięcy i odczuwam znacznie mniejszy problem z bólem w kolanie, zwłaszcza od niedawna. Oczywiście oprócz tego chodzę na regularną rehabilitację połączoną z treningami siłowymi, które też bardzo wiele mi dają. Jestem też pod stałą opieką ortopedy. Chcę uniknąć artoskopi kolana, więc leczę się, jak potrafię najlepiej.

Post nie jest sponsorowany.

Jestem ciekawa czy ktoś z Was ma podobne problemy z kolanem do moich. Jak sobie z tym radzicie?

Pozdrawiam,

Madzia

36 komentarzy

  1. Ja mam ogromny problem z kolanami- na początku mojej przygody z łyżwiarstwem wchodziła na lód zupełnie nie rozgrzana i teraz to się odbija. Najgorzej jest z z prawym, na które wykonuję różne skoki. Post w 100% dla mnie i z pewnością się przyda 🙂

  2. O właśnie. Jak byłam w Australii pod koniec października, to poszłam pobiegać wzdłuż plaży. Podbiegłam pod bardzo stromą górkę, dość intensywnie, potem z górki i coś zaczęłam czuć w prawym kolanie – ale niezbyt mocno. Po kilku godzinach poszliśmy na spacer, też wzdłuż wybrzeża, takim szlakiem pod górkę. I przy kolejnych schodach, zaczęłam czuć ból. Potem ledwo chodziłam, bo kuło mnie w stawie. Gdy siedziałam, musiałam prostować nogę, bo mnie bolała, gdy ją zginałam. A jak długo była w jednej pozycji (lot samolotem, jazda samochodem), to ból był nie do zniesienia. Oczywiście, miałam też wrażenie (ale to już wcześniej), że coś mi chrzęści w tym stawie, trzęsie się trochę, jakby było niestabilne. Wróciłam do Polski i nie poszłam od razu do lekarza (uczelnia, obowiązki). Na chwile przechodziło, a gdy więcej chodziłam – wracało ze zdwojoną siłą, nawet w nocy, gdy długo noga była w jednej pozycji, to budziłam się z bólem. Poszłam do ortopedy i jedynie zbadał mi „ręcznie” tę nogę. Stwierdził, że „chyba intensywnie Pani ćwiczy, bo ma Pani nogi umięśnione – nie wolno ćwiczyć, chyba że basen”. Żadnych innych badań nie miałam. Coś wspomniał, żę się może zniszczyć chrząstka i tyle. Dał mi skierowanie na laser na to kolano oraz na pole magnetyczne na oba kolana. Chodziłam i jest poprawa, bo taki silny ból mi nie wraca. Czasem czuję jakiś delikatny, czasem te kolana są niestabilne, ale nie tak, jak przedtem. Ćwiczę oczywiście nadal, ale zwracam uwagę na te kolana i odpowiednie wykonywanie ćwiczeń. Ale teraz wiem, że powinnam była pójść do innego lekarza.
    Zastanawiam się teraz nad tymi suplementami…

    • Według mnie nie ma co czekać – trzeba zrobić koniecznie USG. Jeśli jest problem z chrząstką – to na USG to wyjdzie. Ja wczoraj byłam u ortopedy i dowiedziałam się, że i w przypadku drugiego kolana także mam problem. Czasem nawet bez dolegliwości bólowych może się nam coś przyplątać… A wykonywanie treningów bez opieki specjalisty także może przyczynić się do pogorszenia problemu, niestety…

  3. Przykro mi z powodu Twoich problemów 🙁 Dobrze, że suplementy, które bierzesz działają i jest jakaś poprawa… i bardzo dobrze, ze dbasz o siebie i jestes pod stałą opieką specjalisty… Oby było tylko lepiej. Dużo zdrowia ♥

  4. A może liść z kapusty by Ci pomógł ??
    Pomaga tak na wiele spraw .że może i tutaj pomoże.
    Stawy trudno się leczy…
    Pozdrawiam 🙂

  5. Dobrze, że widzisz efekty, życzę Ci dużo zdrowia 🙂 Sama póki co nie miałam nigdy problemów z kolanami, więc szczególnie nie interesowałam się tą tematyką.

  6. Współczuje takiego doświadczenia, dobrze ,że trafiłaś na dobrego lekarza 🙂 Moja historia jest trochę inna. Od dwudzistego roku życia mam problemy z kręgosłupem,chodziłam na różne terapie i treningi które zwykle pomagały mi na miesiąc czasu. Żaden z lekarzy tak naprawdę dogłębnie nie zainteresował sie dlaczego mam taki problem. Dopiero dwa lata temu lekarz we Francji powiedział mi że mam noge krótsza o jeden centymetr i stąd moje skrzywienie kregosłupa.Powiedział mi równiez że to mam od okresu dojrzewania czyli przez dwadzieścia lat zle diagnozowano moje dolegliwości…Teraz noszę wkładkę w jednym bucie a mogłam to robić dużo wcześniej. Nie mam zaufania do polskich lekarzy…

  7. Doskonale wiem jak dokuczliwe są problemy z kolanami. Na szczęście teraz jest już z nimi lepiej, ale jednak jeden raz w zupełności wystarczy do tego, by potem trzeba było być uważnym już zawsze. Zwyczajnie moje kolana są bardziej podatne na urazy i muszę się pilnować. Dlatego warto jest o nie dbać. Ale o tym dowiadujemy się dopiero jak już coś się stanie i trzeba być uważnym. 🙂

  8. Super, że udało Ci się trafić na dobrego specjalistę, który dobrze i rzetelnie podszedł do tematu. Myślę, że z Twoim uwielbieniem do ruchu ma to szczególne znaczenie :*

  9. Bardzo mi przykro z powodu Twojego problemu z kolanem. 🙁 Niestety nie umiem pomóc i nie mam żadnych pomysłów. Nie jestem dobra w znajomości skutecznych leków.
    Życzę dużo zdrówka 🙂

  10. Przykro mi bardzo, że masz takie problemy z kolonami! Znalezienie dobrego specjalisty nie jest łatwym zadaniem, więc cieszę się, że miałaś tyle szczęścia. Ja mam problemy z wiecznie bolącym kręgosłupem 🙁

  11. No to Kochana możemy podać sobie rękę… Miałam problemy z kolanem, bo przesadziłam z ciężarem przy martwym ciągu i źle się ustawiłam i niestety klops. Odczuwam do tej pory, co trochę utrudnia mi bieganie i zajęcia pole dance. Dla mnie wybawieniem okazało się rozciąganie stawów za pomocą taśm, ale ciągle jeszcze kolanko wraca do formy. Buziaki :*

  12. nie wiem dokładnie jaką wadę miał mój brat, ale receptą było jedzenie galaretek – żelatyna z galaretki go uratowała :D. U mnie znowu brakowało mazi stawowej w rzepce i ból czasem paraliżował na dłuższą chwilę – tu zbawieniem był kolagen w kapsułkach i kąpiele w soli borowinowej!
    Mam nadzieję, że Twoja kontuzja szybko się wyleczy 🙂

  13. Moja współlokatorka coś ostatnio zrobiła z kolanem na siłowni i mnie nie słucha, kiedy jej mówię, aby poszła do lekarza… mi na problemy z kręgosłupem też pomogła wizyta, może niekoniecznie u lekarza, ale u fizjoterapeuty, który po obejrzeniu zdjęć rentgenowskich, wiedział, co zrobić i już nie skarżę się na ból, a przynajmniej nie tak często, jak kiedyś 🙂

  14. Przyznam, że nie próbowałam jeszcze tego suplementu. Będę o nim pamiętać w razie kontuzji, chociaż oby jej nie było 🙂
    Pozdrowionka 🙂

  15. na szczęście nie mam problemów z kolanami choć są one wrażliwe na np zmiany pogody- wtedy gdy siedzę zaczynają mnie boleć ale to mija po kilku dniach. Jednak myślę, że przydałoby się je prześwietlić i sprawdzić ich stan ze względu chociażby na to że biegam i chciałabym to robić jak najdłużej bez kontuzji.
    Miałam za to problemy z kostką i jedną i drugą- skręciłam je przynajmniej po 2-3 razy. Ale teraz mam na nie sposób- żywokost! To taka ciekawostka jeśli miałabyś kiedyś problem ze skręceniem kostki (odpukać) kup a aptece liść lub korzeń żywokostu (lub narwij świeżego latem jeśli ktoś wie gdzie rośnie) podsmaż na np smalcu, nałóż na bandaż elastyczny (korzenie będą niestety drapać) i gwarantuję ci że następnego dnia będziesz mogła już chodzić a po 2 dniach biegać:)
    a moze wypróbować takie okłady na kolanko? na pewno nie zaszkodzi bo to naturalna roślina:)
    Pozdrawiam! (i dziękuję za wsparcie:))

  16. Jako nastolatka wybrałam się na rolki, tudzież wrotki, nie pamiętam co to było, ale wywróciłam się na nich i wykręciłam sobie kolano. Pamiętam ten ból do dziś. Aż mnie ciarki przechodzą, jak wspominam tą sytuację. Bolało jak diabli i przez dwa tygodnie utykałam. Naprawdę nic fajnego. Nie byłam jednak w przychodni. Czekałam aż przejdzie. Zdarzyło mi się jeszcze skręcić kostkę… Pani prowadząca kurs straszyła mnie, że będę miała problemy z tą kostką, że będzie podatna na urazy, ale dosyć szybko zaczęłam znowu biegać, trenować i nic mi się od tamtej pory z nią nie stało. Czasem odczuwam przy zmianie pogody jakieś nieprzyjemne mrowienie. Dobrze, że poszłaś do innego lekarza. Tylko czy tak naprawdę powinno być? Już u pierwszego powinno się dowiedzieć, co i jak, ech.

  17. Współczuję ci kochana ja nigdy nie miałam takiego problemu ale w mojej pracy też jestem narażona na urazy. Koleżanka z naszego drugiego sklepu dostała jakiegoś zapalenia przez tą temperaturę jaką mamy + inną temperatura gdy wychodzimy na zewnątrz (za duża różnica) ona z naturalnych metod wspomagała się mrożonym liściem z kapusty nie wiem ile jej to dawało ale tak robiła. Mam nadzieję że uda ci się z tego na tyle wyjść że rechabilitacja i suplementy nie będą potrzebne :*

  18. Z bólem kolana zmagam się już od 5 lat i mimo, że już mogę uprawiać sporty bez stabilizatora to przy bardzo gorących dniach latem i podczas długotrwałego siedzenia również kolano się odzywa :/ Aktualnie moim problemem są nadgarstki… u mnie z suplementacją jest słabo bo przez dolegliwości ukł. trawiennego przyjmowanie tabletek jest małą tragedią a przyswajanie aktywnych substancji też jest obniżone.

  19. Ale historia. Nieprzyjemnie. Wiem coś o tym. Ja miałam chondromalację III st. I uszkodzenie łąkotki i … Wszystko stało się szybko. Uratować mnie mogła tylko operacja. A wiadomo jak to jest z naszą służbą zdrowia. Na operację czekałabym ok. 3 lata. A nie mogłam. Więc zdecydowałam się prywatnie. W dalszym ciągu się rehabilituję. Teraz dopiero wiem jak bardzo trzeba uważać na wszystkie urazy i nie lekceważyć symptomów choroby. Dobrze, że czasami pomóc mogą inne specyfiki żeby wrócić do zdrowia.
    Fajny wpis, Madziu. Serdecznie Cię pozdrawiam 🙂

  20. Mi na bóle z kolanem pomogła operacja. Okazało się, że powodem moich dolegliwości była martwica stawu… ysz, nawet nie chcę sobie tego przypominać. 5 tygodni nie chodziłam, mogłam się tylko przemieszczać na niedalekie odległości. To było straszne. Teraz na szczęście już wszystko się wyleczyło 🙂

Skomentuj