Dzień dobry!

Wiosna… W tym roku jest wyjątkowo kapryśna. Nie pamiętam już kiedy ostatnio było tak brzydko i deszczowo w kwietniu. Nawet maj póki co nas nie rozpieszcza. Zwykle wraz z wiosną często przybywają do nas także burze. Jedni je uwielbiają, inni się ich boją. Ja gdy jestem w bezpiecznym pomieszczeniu – nie przeżywam burzy jakoś dotkliwie… w przeciwieństwie do mojego psa…

Właściwie to jednego z moich psów. Młodszy – Ciapek – w ogóle nie przejmuje się burzą. Pioruny mogą trzaskać jeden za drugim, a on nic sobie z tego nie robi. W przeciwieństwie do starszego pieska – Puni. Ona od zawsze przeżywała burzę. Jeszcze zanim pojawiają się burzowe chmury Punia już szczeka i jest niespokojna. Pomimo, że nie mieszka z nami w domu, nie wyobrażam sobie, że moglibyśmy ją zostawić na zewnątrz podczas burzy. Punia zawsze obstawia wtedy drzwi i nie ma opcji, że jej nie wpuścimy do środka. W domu jednak też panicznie się boi. Musi pozostawać w pokoju, gdzie akurat są ludzie, mimo to szczeka i jest niespokojna.

Być może i Wasze psiaki mają podobne problemy. Jest na to kilka rad. Przede wszystkim sami nie możemy zachowywać się inaczej niż zwykle, bo pies to wyczuje. Zatem jeśli psiak boi się grzmotów, nie powinniśmy wykazywać zainteresowania jego psią „osobą” bardziej niż zwykle. Nadmierne przytulanie czy tym bardziej karania za okazywanie lęku nie powinno mieć miejsca, bo pies jeszcze bardziej utrwali w sobie ten strach.

Jednak należy pamiętać, aby pieskowi w tym czasie zapewnić bezpieczne lokum. Taką przystań, gdzie działanie burzy go nie dosięgnie. Nie powinien zostawać sam. Dobrze jest wpuścić go do domu (nawet jeśli jest to pies, który większość czasu spędza na dworze). W domu pies sam wybierze takie miejsce, gdzie będzie czuł się bezpiecznie. Punia zazwyczaj trzyma się blisko członków rodziny, bo przy nas czuje się bezpiecznie. W domu też odgłosy piorunów i nadmierny hałas są stłumione, a to łagodzi psi lęk.

Dobrym pomysłem jest także pojęcie próby odwrócenia uwagi naszego pupila. Często pomaga wspólna zabawa lub… jakiś mały przysmaczek, którym pies się zajmie. Punia na przykład nie przepada za spożywaniem posiłków podczas burzy. Wystarczy, że wpuścimy ją do domu, a ona usadawia się blisko nas i od razu czuje się bezpieczniej. Wprawdzie na duży hałas nadal reaguje szczekaniem, jednak gdy blisko są ludzie potrafi nawet zapaść w sen, co pozwala jej na bezstresowe przetrwanie tego czasu.

Ważne jest też, aby nie zostawiać psa samego sobie, gdy widzimy, że wykazuje lęk przed burzą. Jeśli dopuścimy do tego, że podczas nawałnicy pies zostanie sam na zewnątrz – strach może się tylko w nim utrwalić.

Punia ma 15 lat. Od zawsze bała się burzy. Wątpię, abyśmy byli w stanie oduczyć ją tego strachu. Oswajanie z hałasem jest pomocne, jednak, gdy nadchodzą pioruny, pies i tak nie jest w stanie przezwyciężyć swojego lęku. Pamiętajmy o swoich pupilach, bo wiosna i lato to czas, gdy burze zdarzają się bardzo często.

Post nie jest sponsorowany.

Czy Wasze czworonogi także boją się burzy? Może macie jakieś sprawdzone metody na radzenie sobie z tym?

Madzia

48 komentarzy

  1. Też mam ten problem z Maksem.
    Domyślam się tylko,że zanim trafił do mnie to w Sylwestra ktoś go nastraszył.
    Burza i Sylwester to dla nas oboje horror.
    Nic nie pomaga.
    W tym roku dostał specjalne tabletki i to jakoś częściowo go wyciszyło.

  2. Mój pies wariuje podczas burzy. Po prostu dostaje paranormalnych zdolności i potrafi przechodzić przez ściany 😉 Jest to duży, przydomowy pies i nie trzymamy go w domu, na dodatek jest niestety agresywny, więc trzymamy go w zamknięciu, bo kilka razy już wyrządził spore straty w zagrodzie sąsiada… 🙁 Gdy idzie burza musimy non stop stać przy oknie i sprawdzać czy nie ucieka. Często przenosimy go w inne miejsca, skąd trudniej mu uciec, ale znów wtedy nie widzimy co on wyprawia :/ A dodam, że to już bardzo stary pies, bo ma 12 lat.

  3. Jak jestem w mieszaniu to burzy się nie boję, ale jak jestem na dworze to jest istna tragedia 🙂 Nie mam zwierzaka, ale wiem z tego co widzę u znajomych, że rzeczywiscie dla niektórych pupili burza jest okropnym przeżyciem.

  4. Przysmak, tak jak głaskanie, może utwierdzić psa w przekonaniu, że dobrze robi, gdy boi się burzy: dlatego najlepiej nie zwracać na niego uwagi. Przeciwnie: otworzyć okno i podziwiać burzę ;P Jeśli zwierzak ufa przewodnikowi to powinien po paru razach zrozumieć, że hej, skoro mój przewodnik się nie boi to nic mi nie grozi 🙂 Oczywiście zakładam, że przewodnik naprawdę jest przewodnikiem, czyli pies uważa go za osobę wyżej w hierarchii.

    • Niestety w przypadku Puni to w ogóle nie pomaga. Widocznie może nie jesteśmy dla niej przywódcami alfa 😉

  5. Świetny ten obrazek z dziewczynką trzymającą parasol i dużym psem. Nie mam już psa, nie pamiętam czy bał się burzy. Za to ja bałam się w czasie burzy o niego, bo nie trzymaliśmy go w domu.

  6. Moja już na sam deszcz dostaje drgawek. Tak mi jej wtedy szkoda, ale staram się zachowywać normalnie i nie wytrząsać się nad nią, bo to tylko potęguje strach

  7. Ja nie mam pieska, ale wiem jak duże problemy są z ich spokojem podczas burzy czy nowego roku, gdy o północy zaczynają się fajerwerki. Najważniejsza jest chyba bliskość, myślę, że piesek będzie się czuł bezpieczniej przy osobie, której ufa i darzy miłością 🙂

  8. jak miałam psinkę nie stosowałam tabletek dla niej ale wpuszczałam ją do pokoju przytulała się do mnie i się nie bała, czasami bawiłam się rzucałam piłeczki po domu i robiłam jej różne zajęcia aby nie zwracała uwagi na to że na zewnątrz jest burza i wszystko było ok 🙂 czuła się wtedy bezpiecznie. Niestety nie ma jej już z nami ale i tak cały czas o niej pamiętam 🙂

  9. Zarówno pies, jak i kot, boją się burzy. Negro (pies), który zawsze jest na dworze, wbiega do domu między nogami, jak ktoś otwiera drzwi – i ładuje się na tapczan (który wtedy jest „jego”). Z kolei kot, który często przebywa w domu, chowa się pod łóżko lub stół. Staramy się wtedy jakoś z nimi bawić (co wygląda komicznie, bo na jedną stronę domu rzucam psu piłkę, a na drugą – kotu – maskotkę w kształcie myszy) i ewentualnie dawać jakieś jedzonko.

  10. Nasze też boją się burzy. Zawsze wtedy zabieramy je do domu. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której miałabym zostawić wystraszonego psiaka na zewnątrz.

  11. Jedna z moich suczek jest bardzo strachliwa i boi się nie tylko burzy ale i fajerwerków,głośnych dźwięków, różnych maszyn. Zwykle wystarcza jej nasza obecność w takich sytuacjach.

Skomentuj