Dzień dobry,

nie jestem typową blogerką kosmetyczną. Baaa, daleko mi do takiej. Co więcej… nigdy nawet nie chciałam pretendować do takiego tytułu. Jeśli już to mogę się nazwać pasjonatką naturalnej pielęgnacji, o! Natomiast w kwestii kosmetyków i mojego podejścia do nich, bardzo wiele zmieniło się odkąd zaprzyjaźniłam się na dobre ze zdrowym stylem życia. Wtedy też zaczęłam bardziej interesować się kosmetykami z naturalnym składem. Moja skóra je uwielbia!

Dlatego jest mi niezmiernie miło, że dzięki wspaniałej paczce otrzymanej w związku z moim udziałem w tegorocznej Konferencji Meet Beauty mogłam się bliżej przyjrzeć marce kosmetyków naturalnych COSNATURE. miałam już jakiś czas na testy tychże różności, więc dziś przychodzę do Was z moimi recenzjami produktów tej marki. Jeśli tak jak ja, uwielbiacie naturalną pielęgnację – może akurat coś wpadnie Wam w oko.

Cosnature to wysokiej jakości niemieckie kosmetyki naturalne. Wszystkie produkty są wegańskie, nietestowane na zwierzętach. Posiadają także certyfikat NATRUE – czyli ich składy nie zawierają sztucznych barwników, wazeliny, silikonów, parabenów, PEG-ów, olejów mineralnych ani syntetycznych zagęstników, jest wolny od etanoloamin, SLS,SLES i EDTA. Do produkcji kosmetyków używa się jedynie samych składników pochodzących z upraw ekologicznych, bez udziału pestycydów.

Zapraszam na recenzje!

1. Cosnature, Repair-haarmaske Avocado&Mandel – maska do włosów awokado&migdały, 100 ml, około 20 zł

Z początku, gdy zobaczyłam ten produkt sądziłam, że to krem do rąk. Dopiero, gdy się wczytałam – dostrzegłam, że przecież chodzi o maskę do włosów. Świetnie! Jest to pierwsza naturalna maska, jaką mam okazję testować.

Jestem przyzwyczajona do klasycznych opakowań masek do włosów czyli sporych plastikowych słoiczków. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie taka forma aplikacji i fakt, że maseczka nie jest bardzo dużych rozmiarów. Idealnie będzie się nadawała na wakacyjny wyjazd!

Maska zrobiona jest na bazie olejów: arganowego, migdałowego  oraz masła z awokado. Obawiałam się, że może być bardzo obciążająca… jednak się w tym względzie pomyliłam. Maska jest treściwa, owszem, jednak przy tym nie obciąża fryzury. Nakładam ją na włosy na jakieś 5-10 minut. Pierwsze efekty dostrzegam zaraz po myciu, gdy włosy są jeszcze mokre – nie plączą się, są dociążone. Po wysuszeniu czułam ich miękkość, były lśniące.

Moim zdaniem jest to bardzo fajna, naturalna maska odżywcza, która idealnie sprawdza się, gdy zależy nam na oszałamiającym efekcie naszej fryzury, która naprawdę wygląda jak po zabiegu odżywczym!

Z jednej strony malutka pojemność maski jest fajna, bo łatwo ją wziąć ze sobą, chociażby w podróż. Jednak wolałabym, aby tan dobrego produktu było więcej i abym mogła się nim dłużej cieszyć!

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Glyceryl Stearate, Persea Gratissima Oil, Lecithin, Sodium Cetearyl Sulfate, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Olus Oil, Xanthan Gum, Hydrolyzed Sweet Almond Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrogenated Olive Oil, Tocopherol, Citric Acid, Parfum, Linalool, Benzyl Salicylate, Limonene, Sodium Benzoate.

2. Cosnature, naturalne odżywcze masło do ciała z masłem shea i tonką, 200 ml, 24,99 zł

A co to jest tonka? No właśnie… nowy nabytek w postaci tego masła do ciała skłonił mnie do edukacji. Tonka to odmiana fasoli, która nadaje skórze woń wanilii i karmelu z lekką nutą zapachu goździków, gorzkich migdałów i cynamonu. No to już wiemy… pora na uważne przyjrzenie się działaniu tego produktu.

W wakacje podwójnie dbam o nawilżenie mojej skóry. Kąpiele w morzu, opalanie, gorące słońce – są to czynniki, które sprzyjają przesuszeniu naskórka. Latem marzy mi się długotrwałe i intensywne nawilżenie! Czy dał mi je ten produkt?

Zdecydowanie tak! Jego konsystencja jest bardzo bogata, treściwa – dokładnie taka, jak lubię najbardziej. Samo masło w kontakcie ze skórą staje się łatwe do rozprowadzenia. A jak pachnie… Ach, wspaniale. Jest to mieszanka ciepłych, waniliowych woni z nutką korzennych zapachów. Wprawdzie taki zapach nie kojarzy mi się typowo z wakacjami, ale… wyobraźcie sobie ciepły, letni wieczór, gdy po długiej kąpieli możecie zrelaksować się na tarasie z ulubioną herbatą i książką, a Wasze ciało utulone jest tak pięknymi, naturalnymi, kojącymi zapachami. Poezja!

Masło shea, masło kakaowe, olej ze słodkich migdałów i nasza tonka idealnie wiedzą jak pielęgnować skórę, nawet bardzo przesuszoną i wymagającą szczególnej opieki. Nie ma tu mowy o żadnych podrażnieniach. To raczej taka dawka relaksu dla skóry. Warto się dać tak porozpieszczać zapachem i ekstremalnym odżywieniem oraz nawilżeniem, które utrzymuje skórę w doskonałej kondycji.

Skład: AQUA, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, GLYCERIN, CETYL ALCOHOL, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, CETEARYL ALCOHOL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, GLYCERYL STEARATE CITRATE, THEOBROMA CACAO SEED BUTTER, XANTHAN GUM, DIPTERYX ODORATA BEAN EXTRACT, ALCOHOL, CITRIC ACID, PARFUM, LIMONENE, COUMARIN, GERANIOL, CITRAL, LINALOOL, SODIUM BENZOATE.

3. Cosnature, naturalny ujędrniający krem pod oczy z owocem granatu, 15 ml, około 25 zł

Jeśli chodzi o pielęgnację okolic oczu to jestem na jej punkcie naprawdę zakręcona. Jednak sądzę, że to jak najbardziej pozytywne zakręcenie. O wrażliwą, skłonną do podrażnień skórę okolic oczu trzeba dbać podwójnie i uważać na to, jakie kosmetyki się wybiera. Nie przepadam za nowościami, ale opis tego kremu mnie skusił.

Nie otrzymałam jego pełnej pojemności, ale 4 całkiem spore próbki niemalże się na nią złożyły, więc postanowiłam przystąpić do testów. Efekty były jak najbardziej zadowalające.

Przede wszystkim krem mnie nie podrażnił, co już jest ogromnym plusem, zważywszy na to jak problematyczna potrafi być moja skóra. Po nałożeniu czujemy delikatny film, jednak po dłuższym czasie krem wchłania się niemal w całości. Konsystencja jest dość lekka. Zapach przyjemny.

Działanie? Bardziej niż zadowalające. Bardzo obawiałam się alkoholu w składzie. Jednak nie doświadczyłam ze strony tego produktu żadnego przesuszenia. Wręcz przeciwnie! Krem bardzo dobrze nawilża i sprawia, że w ciągu dnia, nawet przy kryjącym korektorze nie czujemy ściągnięcia.

Krem zawiera olej z nasion granatu, olejek migdałowy oraz koenzym Q10, które mają odpowiadać za ujędrnienie i odpowiednie nawilżenie, a także promienny wygląd. Według mnie krem spełnia obeitnice producenta i jest fajną opcją do używania na dzień.

Skład: AQUA GLYCERIN HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL,  SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL, CETEARYL ALCOHOL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, GLYCERYL STEARATE CITRATE, DICAPRYLYL ETHER, PUNICA GRANATUM SEED OIL, ORBIGNYA OLEIFERA SEED OIL, GLYCERYL STEARATE, TOCOPHEROL,  XANTHAN GUM, UBIQUINONE, PHYTIC ACID, CITRIC ACID, SODIUM BENZOATE

4. Cosnature, maska multi-odżywcza do twarzy, z rokitnikiem, 8 ml, 2 szt., 5,49 zł

Pisząc ten wpis właśnie nałożyłam sobie ów maseczkę i paraduję z nią po pokoju. Jeśli mam być szczera – sama bym jej nie kupiła, ze względu na obecny w składzie alkohol. Jestem na tym punkcie bardzo wyczulona. Nawet po rozpakowaniu produktu był on dla mnie delikatnie wyczuwalny, co troszkę mnie zraziło.

Jednak muszę przyznać, że po uważniejszym wczytaniu się w skład – postanowiłam spróbować, bo mało która naturalna maska zawiera w sobie takie bogactwo. Koenzym Q10, kwas hialuronowy, ekstrakt z czerwonej porzeczki czy ekstrakt z owoców czarnego bzu. To prawdziwa bomba witaminowa dla skóry.

O ile przed aplikacją byłam nieufna, o tyle po niej – nie żałowałam. Skóra była tak ekstremalnie wygładzona, że czułam się jak na super-mocnym peelingu. A dodatkowo ta jedwabista miękkość i uczucie nawilżeniabyłam naprawdę zadowolona. Moja skóra wyglądała promiennie. Moim zdaniem jest to idealny produkt „przed większym wyjściem”, bo mamy gwarancję, że da nam pewny efekt odżywienia i pięknego wyglądu cery.

Maskę pozostawiłam na około 15 minut. Następnie zmyłam i byłam bardzo zadowolona. Od czasu do czasu warto postawić na taką porcję odżywienia.

Skład: AQUA, GLYCERIN, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, CETEARYL ALCOHOL, ALCOHOL, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL, GLYCERYL STEARATE, GLYCERYL STEARATE CITRATE, HIPPOPHAE RHAMNOIDES FRUIT OIL, VITIS VINIFERA SEED OIL, ORBIGNYA OLEIFERA SEED OIL, PERSEA GRATISSIMA OIL, TOCOPHEROL, HELIANTHUS ANNUUS HYBRID OIL, LEVULINIC ACID, SAMBUCUS NIGRA FRUIT EXTRACT, RIBES RUBRUM FRUIT EXTRACT, BETAINE, XANTHAN GUM, SODIUM ANISATE, SODIUM LEVULINATE, PHYTIC ACID, SODIUM HYALURONATE, UBIQUINONE, SODIUM HYDROXIDE, PARFUM, CITRAL, LIMONENE, LINALOOL.

W paczce otrzymałam także próbkę kremu do twarzy, który również dobrze się u mnie spisał, ale taka ilość produktu i zbyt krótkie jego stosowanie nie daje mi pełnej możliwości wystawienia kompletnej opinii. Jednak kremik był bardzo przyjemny.

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z kosmetyków marki COSNATURE. To dobra marka, która oferuje świetne jakościowo naturalne produkty. Co prawda jest to niemiecka firma, ale warto się skusić na któryś z ich produktów, bo jakością nie odbiega od naszych rodzimych, polskich marek z naturalnymi produktami. Kosmetyki COSNATURE nieco przypominają mi niemieckie Alverde, tyle, że w bardziej ekskluzywnym, bogatszym wydaniu.

Mieliście już okazję zapoznać się z produktami COSNATURE?
Jaki jest Wasz ulubiony, naturalny kosmetyk?

Madzia

38 komentarzy

  1. Czasami, gdy zaglądam do sklepów z naturalnymi kosmetykami, to nie ukrywam, że zniechęcają mnie ceny,zwłaszcza za kosmetyki, których używa sie w dużych ilościach…

  2. Ciekawe kosmetyki. Zwłaszcza maska do włosów i masło do ciała. Z tonką ;). Też nie wiedziałam, co o jest.
    Pozdrawiam. 😉

  3. Nie miałam styczności z tymi kosmetykami 🙂 I szczerze mówiąc rzadko, kiedy stawiam na pielęgnacje. Zapominam o tym, nie mam czasu i jestem po prostu leniwa.
    A z naturalnych produktów to uwielbiam Sylveco 😉

  4. Nie znam tej marki, ale maskę do włosów oraz masło do ciała bardzo chętnie bym wypróbowała 🙂 Można te produkty kupić gdzieś stacjonarnie?

  5. Jestem fanką kosmetyków naturalnych. Mam już na koncie kilka firm do których wracam, lub nie. O tej jeszcze nie słyszałam i nie czytałam . Ale ciekawie się prezentuje 🙂

  6. Samą markę kojarzę tylko i wyłącznie z blogów natomiast nie miałam okazji jeszcze używać ich produktów 🙂 może kiedyś to nadrobię 🙂 przyjemnej niedzielki 🙂

  7. Mam wrażenie, że gdzieś już tę markę widziałam, ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie… W każdym razie fajnie, że są to naturalne kosmetyki:) Jakieś maseczki z chęcią bym sprawdziła:)

  8. alkohol zawarty w tym kremie pod oczy to „dobry” alkohol, który nie wysusza, tylko pośrednio nawilża, więc nie ma się go co bać 🙂 też mam próbki tego kremu i jestem bardzo ciekawa, jak sprawdzi się u mnie 🙂

  9. nie miałam nic tej marki jeszcze 🙂 ale bardzo zaciekawiła mnie ta maska do włosów ( również w pierwszej chwili pomyślałam, ze to krem do rąk) 😛

  10. Ja ostatnio również coraz bardziej doceniam kosmetyki, ale nie tyle co naturalne, tylko wolne od składników, które szkodzą zdrowiu. Nawet nie zdajemy sobie sprawę ile w zwykłych kosmetykach codziennego użytku można znaleźć alergenów a nawet substancji rakotwórczych.

  11. Pierwszy raz słyszę o tych kosmetykach. Coraz bardziej przekonuję się do stosowania naturalnych kosmetyków i chętnie wypróbuję i te 🙂 Szczególnie podoba mi się masło do ciała.

Skomentuj