Witam Was Kochani,

jak już zapewne wiecie (bo wspominam o tym bardzo często) od początku tego roku postawiłam na zdrowy tryb życia i jak najbardziej naturalną dietę. Nie od razu przyszło mi to łatwo. Miałam swoje niekoniecznie właściwe nawyki żywieniowe, które znacznie utrudniały sprawę. Jednak nie ma rzeczy niemożliwych. Małymi kroczkami powoli starałam się wyeliminować cały „syf” z moich codziennych jadłospisów. Zdziwilibyście się w ilu produktach się znajduje i jak pięknie został nazwany, aby nie wzbudzać naszych podejrzeń.

Jest niemal wszędzie, uzależnia jak narkotyk…

Postanowiłam też przyjrzeć się bliżej popularnej przyprawie maggi. U mnie w domu sporadycznie się jej używa. Czasem doprawia się nią zupy. Nigdy nie zastanawiałam się nad jej składem, a tu patrzę i… o! Glutaminian sodu (E621). Sporo o nim czytałam i wiem, że jest bardzo szkodliwy! Patrząc neurologicznie, glutaminian jest narkotykiem. Jest to bowiem związek aminokwasowy, który wywołuje uzależnienie. Przechodzi przez nasze komórki śluzowe do krwi, a potem bezpośrednio do mózgu. Szkodzi i zakłóca jego pracę. A może znajdować się nawet w przyprawach do zupy…

Jak działa glutaminian sodu?

Wywołuje sztuczny apetyt. Jak to się dzieje? Zakłóca funkcjonowanie rdzenia mózgowego, który reguluje podstawowe funkcje naszego ciała, takie jak odczuwanie głodu. Dziwimy czemu nie możemy schudnąć i mamy nadmierny apatyt. Sięgamy po suplementy diety na odchudzanie, a może… powinniśmy dokładniej przyjrzeć się przyprawom, których używamy.

Migreny, utrata wzroku, problemy ze skupieniem…

Glutaminian ponadto powoduje nadmierne pocenie się, reakcje stresowe – jak bóle żołądka, podwyższone ciśnienie krwi, kołatanie serca oraz migreny. Obniża percepcję zmysłową i oraz możliwość skupienia się. Naukowcy z Uniwersytetu Hirosaki w Japonii (Prof. Dr. Hiroshi Ohguro) udowodnili też, że może trwale uszkodzić siatkówkę i doprowadzić do utraty wzroku.

Warto czytać składy!

Dlatego apeluję do Was! Czytajcie składy produktów, jakie wkładacie do koszyka. Zdrowie mamy jedno i powinniśmy je chronić najlepiej jak umiemy! Glutaminian sodu to szkodliwa substancja, która w małych ilościach jeszcze nikogo nie zabiła, ale przyjmowana systematycznie – potrafiła przyczynić się do pogorszenia stanu zdrowia.

Nieświadomość

Jeszcze około 5 miesięcy temu sama (co prawda bardzo rzadko, ale jednak) używałam klasycznych przypraw maggi, które (o zgrozo!) tak ochoczo są reklamowane w telewizji. Strzeżcie się przed nimi.

Warto poszukać produktów z lepszym składem

Poszukałam trochę informacji i znalazłam zdrowy, bio-zamiennik dla maggi. Jeśli tak jak ja nie chcecie rezygnować z temu smaku, postawcie na coś takiego.

Magi – przyprawa w płynie Bio 100 g, Eden, Wurzl

Smakuje niemalże tak samo jak klasyczna maggi (z okropnym składem), a jest wolna od sztucznych składników, glutaminianu sodu i całego tego świństwa. Z resztą sami zerknijcie na skład:

Sos sojowy* (woda, soja*, sól morska*), wodny wyciąg z warzyw i ziół* (woda, por*, marchew*, papryka*, cebula*, pietruszka*, seler*, czosnek*, imbir*, lubczyk*), curry* (zawiera gorczycę*), koncentrat soku z cytryny*
gdzie „*” oznacza certyfikowany składnik ekologiczny.

WARTOŚĆ ODŻYWCZA W 100 g
Wartość energetyczna (kJ/kcal): 167 kJ / 39 kcal
Tłuszcz (g): 0,1 g
W tym kwasy nasycone (g): 0 g
Węglowodany (g): 4,2 g
W tym cukry (g): 3 g
Białko (g): 5,4 g
Sól (g): 13,3 g

Sklepy ze zdrową żywnością przychodzą z pomocą

Ja tę przyprawę kupiłam w swoim rodzinnym Tarnowie, w sklepie ze zdrową żywnością „Konfiturka”. Zapłaciłam za nią wprawdzie 14 zł, ale taka buteleczka wystarczy mi na bardzo długo.
Jeśli sami chcecie ją zakupić – jest dostępna w wielu sklepach internetowych ze zdrową żywnością online.

Post nie jest sponsorowany.

Czytacie składy produktów? Jakich jeszcze konserwantów i polepszaczy smaku warto unikać?

Pozdrawiam,

Madzia

50 komentarzy

  1. Ja czytam składy. O magi wiedziałam, że nie jest najlepszy 🙂 W dzisiejszych czasach lepiej mieć świadomość i czytać wszystko z uwagą 😉

    • Zdecydowanie! Powinniśmy być jak najbardziej ciekawi tego, co spożywamy – jaki ma skład, czy jest eko. W końcu wpływa to na nasze zdrowie… 🙂

  2. Skład czytam, a glutaminianu unikam. Kilka lat temu miałam operację żołądka i nawet mała ilość glutaminianu powoduje u mnie ból żołądka.

    • Ja akurat nie mam dolegliwości bólowych, ale wiem, że jest niezdrowy i staram się jak mogę go unikać 🙂

  3. U mnie nie używa się maggi, ale już jakąś przyprawę do zup, która może zawierać glutaminian tak. Czasem czytam składy, czasem tylko. Producenci karmią nas świństwami, a potem ludzie chorują. Takie E, takie E, konserwanty przedłużające trwałość produktu, ale już informacji o wpływie na zdrowie nie podają nikt na opakowaniu, chyba że papierosów….

    • Właśnie według mnie – są inne, niemalże równie szkodliwe substancje jak papierosy, a co więcej – są nagminnie dodawane do żywności. Przed tym powinniśmy być ostrzegani!

  4. Ja czytam, ale pilnuję samą siebie, żeby nie popaść w skrajności 🙂 Myślę, że kostki rosołowe to kolejny produkt, który warto używać z umiarem.

    • Ja nie używam ich wcale. Jeśli już – wybieram te z dobrym składem, ekologiczne – ze sklepów ze zdrową żywnością 🙂

  5. Czytam składy i unikam glutaminianu sodu a maggi nie używam – mamie też powiedziałam aby nie używała. NA początku było jej ciężko bo co rusz chciała dodawać (sama kupiła) ale schowałam jej buteleczkę i nie miała co dodawać 😉 Doprawiała solą, koperkiem…. teraz nie czuje potrzeby dodatku magii a jak kubki smakowe odzwyczaiły się od tej „przyprawy”, to i jedzenie jest dla rodziców smaczniejsze 🙂 Kostek rosołowych też od dawien dawna nie ma u nas w lodówce czy szafce i jedzenie bez nich smakuje rodzicom bardzo dobrze 🙂

    • Otóż to! Łatwo się odzwyczaić od tego świństwa, a potem nawet bardziej czujemy pełnię smaku. Naprawdę warto, bo zdrowie mamy jedno.
      Jak zjemy coś takiego raz na jakiś czas – nic nie powinno się wydarzyć, ale jak sami się codziennie trujemy świadomie – to jest katastrofa.
      Warto być konsumentem walczącym o swoje zdrowie, rozważnym i uważnym 🙂

  6. Na glutaminian sodu mam uczulenie. Maggi nigdy nie stosowałam więc mam spokój. Też przeszłam na zdrowe odżywianie i już schudłam 10 kg co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało mi się niemożliwe. Cała garderoba do wymiany 🙂

    • Czyli przyjemne z pożytecznym 🙂
      A garderoba do wymiany na mniejszy rozmiar nie jest wcale problemem 🙂 🙂

  7. /wiesz możesz wyeliminować Maggi, ale to nie znaczy, że nie spożywasz glutaminianu sodu. Spożywasz 😉 I to nie w kupnych produktach. Naturalnie glutaminian występuje w warzywach, owocach, mleku, czy mięsie. Każdy z nas go je, dzień dnia i to pewnie sporo 😉 Problemy z glutaminianem mają osoby na niego uczulone, nie powinny go spożywać. Natomiast zdrowe osoby, nie powinny wpadać w histerię, bo żeby wyeliminować glutaminian sodu powinno się żyć powietrzem jedynie 😉 Wiadomo, każdy nadmiar jest niezdrowy. Ja nie używam kostek rosołowych i przypraw gotowych, ze względu na za dużą ilość soli. Nie smakują mi po prostu 😉 Ale jak ktoś używa a nie ma uczulenia na glutaminian to nie widzę dramatu,że doprawia sobie zupę jak mu smakuje 😉

    • Jasne – mówię jedynie o sztucznie dodawanych substancjach, których szkodliwe działanie na nasz organizm jest udowodnione naukowo i poparte badaniami.
      Nie tyczy się to tylko maggi, jednak na jej przykładzie chciałam uwypuklić problem. Bardzo wiele osób jej używa, bo nie zdaje sobie sprawy co w niej siedzi.
      Ja staram się spożywać jak najmniej produktów wysokoprzetrworzonych (prawie całkowicie eliminuje je ze swojej diety), stąd moje zainteresowanie tematem.

  8. Glutaminian wywaliłam z mojej diety już 3 lata temu (czasem jak jem coś, co mama przyrządza, to wtedy go spożywam – ale nie jest to zbyt często). Także moja mama nie używa już w takich ilościach Maggi i Ziarenek smaku jak dawniej. Przerzuciłam się na różne przyprawy (odkryłam bogactwo ich aromatu!) i wzmacniacze nie są mi potrzebne. Używam też sosu sojowego, ale będę musiała poszukać tego naturalnego maggi 🙂 Nie wiedziałam nawet, że coś takiego istnieje. Dzięki!

    • Cieszę się, że mogłam przybliżyć zdrowy produkt. Sama na niego wpadłam niedawno i się skusiłam. W smaku jest ok, a skład ma dobry.
      Warto ograniczyć nadmiar soli i przetworzonych dodatków, sztucznie polepszanych przypraw! 🙂

  9. Przydatny wpis 🙂 Sama staram się zdrowo odżywiać, ale nie zawsze to wychodzi 🙂 Miesiąc temu mi się udało znaleźć w sklepie ekologiczne kostki rosołowe i takimi gotuję zupy 😉

  10. Nie używam Maggi, przyznać muszę, że zaskoczyłaś mnie tym artykułem. Pojęcia nie miałam, że tak negatywne ma właściwości.

  11. nie każdy o tym wie – ja również nie wiedziałam, dopoki nie zaczęłam interesować się zdrowym stylem życia i patrzeć na składy ;p

  12. wg mnie należy wszystkiego spróbować. to tak jak z tą dietą bezglutenową. że wszyscy nagle są na tej diecie a wg mnie tylko ludzie którzy chorują powinni ją stosować. starej daty jestem:)

    • Rozumiem, ale jeśli coś jest niezdrowe i jest to potwierdzone badaniami, nie ma co świadomie brnąć w złe przyzwyczajenia, skoro istnieje zdrowsza alternatywa 🙂

  13. Glutaminian to bardzo sporna sprawa. Jest tak dużo publikacji na temat jego szkodliwości ale tyle samo można znaleźć artykułów zaprzeczających. Naszym zdaniem lepiej już używać nieco soli kuchennej niż takich chemicznych „przypraw” 🙂

  14. Ja nie uzywam tych przypraw bo ten smak mi nie odpowiada. Natomiast z samym glutaminianem sprawa jest jak piszą Pandy niejednoznaczna. Faktem jest, że jest wszędzie,można go sobie nawet kupić, jest w fastfoodach i daniach restauracyjnych oraz dostępnej żywności.Z drugiej strony w Azji jest bardzo ceniony, spożywają go tam sporo i to właśnie tam ludzie żyją najdłużej 😉 jak jedno ma się do drugiego…? Pozdrawiam 🙂

Skomentuj