Dzień dobry Kochani,

dzisiaj mam dla Was absolutny hit, przynajmniej dla mnie. Już od długiego czasu poszukiwałam masła migdałowego w dobrej cenie. Niestety, te, które spotykałam w sklepach ze zdrową żywnością były zatrważająco drogie. Naprawdę nie wiem czym takim szczególnym różni się masło orzechowe od masła migdałowego, że to to drugie musi być praktycznie drugie tyle droższe. Dlatego nie decydowałam się na ten przysmak.

Aż tu nagle, rozmawiając z mamą przez telefon dowiedziałam się od niej, że zakupiła przepyszne masełko migdałowe. Od razu wypytałam o cenę i o skład. Nie mogłam uwierzyć, że za naturalne 100% masło migdałowe bez niechcianych dodatków w postaci cukru, soli czy oleju palmowego zapłaciła tylko 14,99 zł. Od razu dopytałam o firmę. Byłam pewna, że wyszperała je w jakimś sklepie, ze zdrową żywnością właśnie… a tu nie! Okazało się, że masło to kupiła w zwyczajnym osiedlowym supermarkecie. Nie do wiary! Bomba! Za tę cenę – wow! Co ciekawe – w naszym lokalnym sklepiku jest takie tanie, a w Internecie – dużo droższe. Nie wiem co mam o tym sądzić. 😉
Musiałam się zatem przekonać co to za nowość od Sante…

Masło chyba faktycznie jest sporą nowością, bo jeszcze do niedawna nie widziałam go nigdzie. W blogosferze też brakuje recenzji na jego temat, a jak internet o czymś nie wie, to już naprawdę – koniec świata! 😉

Nie mam pojęcia, jak jest z jego dostępnością na szerszą skalę – w moim osiedlowym supermarkecie akurat dostałam je bez problemu, ale nie mam pojęcia czy większość supermarketów czy sklepów ze zdrową żywnością już je ma w ofercie. Być może dopiero się pojawi. Szczerze mówiąc uwielbiam tropić takie nowości i gdyby było dłuższy czas na półkach to pewnie bym się o nim dowiedziała już jakiś czas temu.

Jeśli chodzi o pojemność i opakowanie bardzo przypomina mi masło orzechowe z tej samej serii GO ON! 100% z Sante, które recenzowałam dla Was jakiś czas temu. Odsyłam Was do tego wpisu:

Masło orzechowe GO ON! Sante czyli 100% orzechów arachidowych – recenzja Megly

Mamy do czynienia z solidnym, plastikowym opakowaniem, które mieści 470 g produktu. Pod nakrętką znajdziemy dodatkowe wieczko zabezpieczające (to lubię – daje bowiem pewność, że jesteśmy pierwszymi użytkownikami zakupionego specjału).

Powiem Wam szczerze, że masło jest po prostu uzależniające i doskonałe. Nie mogłam uwierzyć, że ten produkt nie jest dosładzany, bo czuć w nim obłędną słodycz, którą pokochałam od pierwszego spróbowania. Zresztą sami zobaczcie – masełko jest zakupione niemalże wczoraj, a zużycie… popatrzcie tylko:

Dobrze, że coś w ogóle się zachowało do tej recenzji i mogłam Wam pokazać jak ów przysmak wygląda.

Zwykle staram się nie zdradzać mojej opinii na początku recenzji, ale trudno. W smaku tego masła po prostu się zakochałam i chociażby dlatego złamałam swoją złotą zasadę i ujawniłam swoje uwielbienie.

Masło migdałowe GO ON! firmy Sante kupiło mnie przede wszystkim tą aksamitną konsystencją pełną gdzieniegdzie kawałków migdałów, które tak uroczo chrupią. Sam smak bowiem to mistrzostwo świata. Idealnie migdałowy, słodki. Po prostu esencja zblendowanych migdałów. Co ciekawe – w moim produkcie na wierzchu wytrąciło się bardzo niewiele oleju z orzechów – fajnie, bo nie musiałam dodatkowo mieszać produktu i mogłam od razu przejść do degustacji.

Nie ukrywam, że moim postanowieniem noworocznym było między innymi ograniczenie (a najlepiej wyeliminowanie) spożycia soli i cukru ze swojej codziennej diety. Masło migdałowe GO ON! to produkt, który wyprzedził oczekiwania i idealnie wpisał się w moje potrzeby. Jest bowiem bez dodatku cukru, soli i wstrętnego oleju palmowego. Tylko 100% migdałów (nieblanszowanych) w składzie. Ponadto zawiera białko, błonnik, nienasycone kwasy tłuszczowe.

Podaję Wam też wartości energetyczne: 2559 kJ/ 619 kcal, w tym 53 g tłuszczu, 7,5 g węglowodanów, aż 12 g błonnika (!) oraz 22 g białka.

Bardzo mnie cieszy, że masło migdałowe GO ON! jest wytworzone z migdałów nieblanszowanych, ponieważ to właśnie w ich skórce znajduje się najwięcej cennych dla organizmu substancji odżywczych. Nie są one utracone podczas procesu produkcji. To mi się podoba.

Zresztą masełko migdałowe od Sante od pierwszego spróbowania stało się moim ogromnym ulubieńcem. Przemawia za nim wiele: wygodne opakowania, duża pojemność, stosunkowo niska cena, wspaniały smak, naturalność składników i zero niechcianych dodatków.

Wiem, że to nie ostatnio opakowanie tego masła, jakie nabyłam. Polecam Wam je jako pyszny dodatek do owsianek. Jest po prostu fenomenalne. Słodkie, o wyrazistym smaku.
Jednak fanów idealnie kremowych konsystencji muszę nieco zmartwić – masło jest pełne kawałków migdałów. Dla mnie to wielki plus, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy jest zwolennikiem takich chrupiących propozycji.

Producent: Sante

Nazwa: Go ON! Masło migdałowe 100%

Cena: 14,99 zł (w osiedlowym sklepie „Hala Tuchowska” w Tarnowie, ale już na Internecie cena jest znacznie wyższa, więc nie wiem do końca jak to z nią jest. Ja je dostałam za niecałe 15 zł, więc tę cenę Wam podaję. Jeśli gdzieś będzie droższe – zapraszam do Hali Tuchowskiej, a dostaniecie je za 14,99 zł).

Kaloryczność: 619 kcal/100 g

Dostępność: ja dorwałam w osiedlowych delikatesach

Gramatura: 470 g

Recenzja nie jest sponsorowana. Produkt zakupiłam sama… i zakupię jeszcze nieraz, bo jest fenomenalny!

Znacie to masełko migdałowe? Próbowaliście kiedyś takiego przysmaku?

Pozdrawiam,

Madzia

65 komentarzy

  1. Masło migdałowe, hmm, przyznaję, że migdały to ja tylko jadam w Rafaello xD. Raczej stawiam na orzechy orzechy. Opakowanie bardzo fajne. I cóż, cieszę się, że dorwałaś taki smakołyk ;D.
    Pozdrawiam ;).

  2. Bardzo lubię masła orzechowe: z fistaszków, migdałów, miksy… To chyba najlepsza rzecz jaką można było wymyślić 😀
    Jedyne masło z migdałów jakie jadłam było z Primaviki, ale ono nie miało kawałków orzechów…. kolejny plus za orzeszki:D Szkoda, że w moim mieście nie ma go stacjonarnie – z przyjemnością bym kupiła 🙂 Tylko cena mnie zastanawia… jest na prawdę bardzo niska i to jest trochę dziwne 🙂

    • Sama byłam w szoku… Być może u nas w sklepie była jakaś ukryta promocja. Sprawdzałam na Internecie i jest ono droższe. Nie wiem co o tym sądzić.
      Jeśli to tylko mój lokalny sklepik ma je w tak atrakcyjnej cenie – chyba zrobię sobie niezły zapasik.

    • Ja migdały lubię, ale masło orzechowe w wersji migdałowej polubiłam jeszcze bardziej 😀

  3. Juto idę w rejs w poszukiwaniu tego cuda! Uwielbiam migdały <3 Tylko coś czuję, że będzie tak, jak z pastą kokosową,która zniknęła baaaardzo szybko 😉

  4. Cena faktycznie niska i zachęcająca, będę musiała się za nim rozejrzeć, bo uwielbiam masła z migdałów :))

    • Mam nadzieję, że ta cena wszędzie jest taka niska. Na Internecie widziałam je znacznie droższe niestety…

  5. To fajny sklepik wam na osiedlu się trafił,że takie rarytasy możesz wytropić 🙂
    Ja co trafię na masło orzechowe czy z nerkowców w wersji fit (według producenta) okazuje się jednak bombą kaloryczną,ale smaczną 😉

    • Jeśli mowa o dobrych, wartościowych produktach to kalorie są sprawą drugorzędną. Zdrowe tłuszcze są nam potrzebne do funkcjonowania. A jakie masło z nerkowców polecasz? 🙂

    • W Internecie jego ceny wahają się między 40-45 zł. Chyba mi się fartem trafiło je dostać tak tanio 😀

  6. Ciekawe odkrycie 😀 ja nie miałam nawet pojęcia, że coś takiego jak masło migdałowe istnieje 😀 ale dzięki Tobie uczę się i poznaje tyle nowych i zdrowych rzeczy! 😀

  7. Tego nie jadłam, ale jaka cena!!! :oooooo Chyba wpadnę do Tarnowa! :p Jadłam raz masło migdałowe, australijskie i było wyśmienite. Muszę je mieć!

    • To jest moje pierwsze masło migdałowe w życiu. Zakochałam się 🙂 Niestety chyba jednak jest droższe w innych sklepach, a ta cena musiała być miłą pomyłką, albo wyjątkową promocją 🙂

  8. Uwielbiam tę firmę. Masło orzechowe od nich jest po prostu genialne.
    A teraz masło migdałowe koniecznie muszę kupić. Cena też przystępna.
    Dzięki za recenzje 🙂

    • Nie ma za co 🙂 Z tym, że nie wiem jak to jest z tą ceną regularną tego produktu… U mnie w sklepie było takie takie, ale na Internecie cena jest wyższa… 😉

  9. Nigdy jeszcze nie spotkałam się takim masłem, ale może podsunę pomysł bliskim, niech spróbują 😉

  10. Jeśli to masło,to dlaczego ma konsystencje zupy?Mnie nie przekonuje,no i słodycz o której piszesz…sante lubi kombinować.

    • Słodycz jest naturalna. Akurat to masełko nie ma w składzie żadnych polepszaczy czy słodzików.
      A konsystencja jest świetna według mnie, gęsta 🙂

  11. Pingback: Słodkie "grzeszki" bez wyrzutów sumienia #Foodhaul 22 - megly.pl

  12. Szukając informacji na temat masła migdałowego natrafiłem na ten wpis i takiego właśnie masła szukam:) Czy orientujesz się może, czy nadal można kupić ten produkt w Hali Tuchowskiej? W mojej okolicy nigdzie nie ma, więc może przelotem wstąpiłbym do Tarnowa:)

  13. Fantastic post however I was wondering if you could write a litte more
    on this topic? I’d be very grateful if you could elaborate
    a little bit further. Cheers!

  14. Hey there, You have done a fantastic job. I’ll certainly digg it and personally suggest to my friends.
    I am confident they will be benefited from this
    site.

  15. Have you ever thought about publishing an e-book or
    guest authoring on other blogs? I have a blog centered on the same ideas you
    discuss and would love to have you share some stories/information. I know my visitors would enjoy your work.
    If you’re even remotely interested, feel free to send me an email.

  16. Hey would you mind letting me know which webhost you’re utilizing?
    I’ve loaded your blog in 3 completely different browsers and I must say this blog
    loads a lot quicker then most. Can you recommend a good web hosting provider at a fair price?
    Cheers, I appreciate it!

Skomentuj