Dzień dobry,

aby nie zaburzać stałych elementów moich postów, postanowiłam przyjść dzisiaj z czymś nowym! Nie chciałam do „Ulubieńców kosmetycznych” przemycać też inspiracji spoza świata beauty. Dlatego zainicjowałam nową blogową serię „Fascynacje miesiąca”. Będę tutaj opisywała wszystkie pozakosmetyczne produkty, filmy, seriale czy książki, które mnie oczarują. Mam nadzieję, że ta seria się Wam spodoba i okaże pomocna.

Fascynacje lipca:

Seriale:

1. Twin Peaks – sezon 3

Ach, jak ja nie mogłam się doczekać tego serialu, a właściwie kontynuacji. Zakochałam się w nim kilka lat temu, gdy zaczęłam oglądać kultowe „Miasteczko Twin Peaks” z 1990 roku. Klimat, muzyka, postaci, mrok i tajemnice, a zarazem szczypta ironii, humoru i irracjonalności pochłonęła mnie bez reszty.

Pomysł nakręcenia kontynuacji po 27 latach od premiery pierwszego sezonu – według mnie jest strzałem w 10! Lynch cały czas nas zaskakuje. Bałam się, że kontynuacja będzie nietrafiona, ale śmiało powiedzieć że jest naprawdę dobrze. Mnóstwo tu niejasności, niedomówień, paranormalnych zdarzeń. A w tym wszystkim genialni aktorzy, tyle, że nieco postarzeni. Agent Cooper przemieniający się w Douga Jonesa to po prostu majstersztyk!

Ach, co ja Wam będę opowiadać – polecam! Jeśli nie mieliście do czynienia Z „Miaseczkiem Twin Peaks” – obejrzyjcie od początku, sezon po sezonie. Jeśli natomiast kiedyś już go widzieliście, odświeżcie sobie historię i… zasiądźcie przed trzecim sezonem tego dzieła.

Jedyny minus to fakt, że odcinki pojawiają się z tygodnia na tydzień i trzeba wyczekiwać kolejnej odsłony. Ale warto czekać!

2. Stranger Things – sezon 1

Serial obejrzany w dwa dni, pomimo natłoku pracy. To mówi samo za siebie! Zauroczył mnie niesamowicie i sprawił, że nie mogłam się od niego oderwać. Przepadłam. Ten serial wciąga bez reszty od pierwszych scen. Mały chłopiec nagle znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Jak się okazuje, są w to zamieszane nadprzyrodzone siły oraz… organizacje rządowe. Jego matka jednak nie wierzy w jego śmierć, tym bardziej, że chłopiec usiłuje się z nią kontaktować. Trzej jego przyjaciele również nie dopuszczają do siebie wiadomości, że Will mógłby zginąć. Tym bardziej, że na ich drodze staje dziewczynka, która zdaje się znać odpowiedź na pytanie gdzie znajduje się chłopiec.

Mnóstwo tajemnic, genialny klimat, mrok, strach. Jak nie przepadam za historiami z nutką science fiction, tak tu zupełnie mi ona nie przeszkadza. Wydarzenia są na tyle realne, że naprawdę nie sposób nie wkręcić się w ten świat. Odcinki oglądałam jeden za drugim, nie mogąc się doczekać rozwiązania tej tajemniczej historii. Zakończenie sugeruje ciąg dalszy, także z niecierpliwością będę czekała na drugi sezon.

Książki:

3. Człowiek w poszukiwaniu sensu, Victor E. Frankl

To książka nie dla każdego, zdaję sobie z tego sprawę. Tematyka obozu koncentracyjnego i prawdziwa relacja osoby, która przeżyła to piekło jest naprawdę wstrząsająca. Wiele razy podczas czytania stawała mi gula w gardle i łzy w oczach. Według mnie nie jest to pozycja, którą można przeczytać w jedno popołudnie, bo dostarcza zbyt silnych emocji i wymaga przemyśleń.

Jednak książka nie bez przyczyny nazywana jest ponadczasowym, aktualnym klasykiem wśród książek z dziedziny psychiatrii. Naprawdę daje do myślenia. Nasze wyimaginowane problemy, ciągła gonitwa, małe niedogodności – czymże są w obliczu tego, co przeżyli więźniowie w Auschwitz. Jeśli „człowiekowi można odebrać wszystko z wyjątkiem jednego […] swobody wyboru własnej drogi.” – to czy mając ten wybór, nie powinniśmy każdego dnia być wdzięczni za zdrowie, życie, względny pokój, możliwość swobody… Polecam tę książkę każdemu, a zwłaszcza osobom zmagającym się z problemami egzystencjalnymi oraz wszystkim, którzy są zainteresowani samorozwojem i umiejętnością osiągania szczęścia na co dzień.

Kochani, w tym miesiącu to już wszystkie propozycje, które mam Wam do polecenia. Niewykluczone, że niebawem pojawią się w tym zestawieniu także inne dziedziny, które mogłabym zaliczyć do moich „fascynacji”.

Post nie jest sponsorowany.
Zdjęcia: 1, 2, 3

A jakie seriale bądź książki Wy macie mi do polecenia?
Co zachwyciło Was w lipcu?

Madzia

58 komentarzy

  1. Bardzo cieszę się na ten cykl – wczoraj rzuciłam propozycje o której myślałam od dłuższego czasu i okazało się, że sama na to się zdecydowałaś 🙂

    Polecanych seriali nie znam (jakoś nie oglądam seriali), ale być może zerknę na ten drugi 🙂
    Książkę znam tylko z okładki…z chęcią po nią sięgnę, ale za jakiś czas kiedy przyjdzie ochota na tego typu literaturę. Obecnie nawet nie ma jej w mojej bibliotece, więc nie miałabym jak 😉

    Seriale bądź książki godne polecenia??? W tej chwili nic nie przychodzi mi do głowy…. z książek z mamą czytałyśmy Medicusa autorstwa Noah Gordon – taka fikcja historyczna. Wciągnęła nas 🙂 O „Twardowskim” nie muszę pisać bo z pewnością wiesz, ze cenię zarówno twórczość Księdza jak i Jego osobę 🙂 W tej chwili niczego sobie nie przypominam 😉

    • Tak, to dzięki Tobie na nowo odkryłam Twardowskiego i bardzo Ci za to dziękuję.
      Naprawdę to tak wartościowe publikacje, że warto, naprawdę warto sięgać po jego książki, publikacje.

      Ten cykl na blogu teraz powstał spontanicznie. Będę się starała, aby w kolejnych miesiącach prężniej się rozwijał 🙂

      • Nie ma za co dziękować – jest mi bardzo miło, że wróciłaś do twórczości Księdza. Zgadzam się, że są wartościowe a do tego piękne – w wierszach jak i kazaniach można odnaleźć odpowiedzi na wiele pytań, które człowiek zadaje sam sobie 🙂

        Spontanicznie, ale już jest świetnie 🙂 Życzę powodzenia i udanego weekendu 🙂

  2. Seriali raczej nie oglądam, moze dlatego, ze trudno o dobry, do wznowienia Twin Peaks jeszcze nie dotarłam. Zaczęłam czytać książkę Jodi Picoult – Małe wielkie rzeczy- to moja ulubiona autorka.

  3. Nie oglądam seriali, ale jak ktoś lubi i ma troszkę czasu to na pewno będzie bardzo zadowolony z polecenia 🙂
    Miłego weekendu 🙂

  4. Z seriali to oglądam Kości , ale nieregularnie, bo w sumie ten serial tak można i tak poza tym pojedyncze filmy. Ze Stevenem Seagalem, Van Dammem itp . 😉
    Pozdrawiam burzowo !

  5. o tej książce słyszałam i sama zamierzam ją przeczytać w najbliższym czasie. I zdaję sobie sprawę, że będzie towarzyszyć tej lekturze mnóstwo emocji…

  6. A ja nadrabiam zaległości filmowe, bo jakoś z kinem ciagle mi nie po drodze. Przedwczoraj obejrzałam Chatę ( film – mistrzostwo świata ) a teraz skończyłam oglądać Małego księcia 🙂 Może nie jest to duży ekran, ale jak kameralnie za to :)i na przemyślenia czas…

  7. Jak pisałam, mnie trzecia część Miasteczka tak sobie podeszła. Na razie się wkręcam w Telefonistki, fajnie rano się ogląda;)

    • Nie słyszałam o „Telefonistkach”.
      Ja tak bardzo tęskniłam za Twin Peaks i lynchowskim klimatem, że pomimo, iż nie wszystko mi się w 100% podoba i tak jestem szczęśliwa, że powstała trzecia część i na nowo mogę się choć na chwilę przenieść do miasteczka… i nie tylko 😉

  8. Twin Peaks nigdy nie oglądałam, bo jakoś mnie do siebie nie zachęca. „Stranger Things” obejrzałam, ale bez rewelacji, więc nie skuszę się na kolejny sezon. Aktualnie jest w trakcie „This Is Us” i przyznam, że to całkiem przyjemny obyczajowy serial 🙂
    Wczoraj skończyłam czytać „Ślepnąc od świateł” Jakuba Żulczyka i było okej, choć jednak muszę jeszcze przemyśleć swoją opinię na temat tej książki.

    • Ja przymierzam się z kolei do „Wzgórza psów” Żulczyka 🙂
      A o „This is us” nie słyszałam 🙂

  9. muszę sie w koncu zabrac za ten peaks twin – juz tyle dobrych rzeczy o nim słyszałam, ze masakra 😀
    Ale nadrabiam właśnie SKAM 😀 Norweski serial – coś ala SKINS – ale ja jestem zafascynowana 😀

  10. Z tego wpisu znam tylko serial Stranger Things i mam podobne zdanie na jego temat 😀 Bardzo wciągał, z niecierpliwością czekam na drugi sezon, który ma chyba pojawić się niebawem. Dawkowałam sobie odcinki i oglądałam jeden dziennie, żeby tak szybko się ten serial nie skończył 😀

  11. Ja się zachwycam House of Cards 😀 A z książek – „Wiecznie głodny?”. Jest naprawdę fajnie napisana (choć może nie ze wszystkimi tezami się zgadzam i samego programu odchudzania bym nie wprowadziła, to wiele rzeczy ma także odniesienie do mnie; no i ma poparcie naukowe). Ale szukam takiej książki do czytania dla przyjemności – jakby „przygodowej” 🙂

  12. Osobiście seriali z reguły nie oglądam, bowiem wychodzę z założenia, iż nie mam na nie czasu – jednak Twoje krótkie polecenia mnie przekonują 😉

    • Dlatego ja zazwyczaj oglądam seriale, ale… robię też w tym czasie coś innego! 😉
      Taki multitasking 🙂

  13. seriali nie oglądam, a książki to wszystko zależy, albo jakiś obyczaj, albo dokument, a ostatnio i zdrowe żywienie.
    właśnie skończyłam czytać Eksplozje J.L. Wiśniewskiego, a w kolejce czekają kupione Wiecznie głodny, o której ostatnio dość głosno i mniej popularna Dieta roślinna na codzień Hever

  14. Żaden z powyższych seriali nie gościł jeszcze na moim ekranie, choć „Twin Peaks” widnieje na mojej liście już dłuższy czas.

  15. ,,Stranger things” jest zachwalany, ale ja jakoś nie mogę go obejrzeć. Włączyłam pierwszy odcinek, ale nie dobrnęłam do końca. To samo miałam przy ,,Grze o tron”. Do dzisiaj jej nie obejrzałam i pewnie z tym tak samo się skończy. O tej książce pierwszy raz słyszę od Ciebie.

    • Co do „Gry o tron” – też mnie nie wciągnęła.
      Ale Stranger Things akurat w całości pokochałam! 🙂

Skomentuj