Dzień dobry!

Dwa miesiące temu zapoczątkowałam na moim blogu nową serię z fascynacjami miesiąca. Polecać tam Wam miałam filmy, seriale, książki i inne, które w danym miesiącu mnie oczarowały. Jednak zauważyłam, że obecnie miewam coraz mniej olśnień, jeśli chodzi o te kategorie. Być może po prostu ostatnio tak trafiam, a być może… trzeba zmienić tę nazwę serii na bardziej neutralną?

Fascynacje bowiem kojarzą się z jakimś absolutnym hitem. A nie zawsze zdarza się, że polecany przeze mnie serial czy książka takim hitem był, niemniej jednak – z jakiś powodów zdecydowałam się go Wam zarekomendować. Póki co zostają fascynacje, a na przyszłość – się zobaczy.

Seriale:

1. The Killing – Dochodzenie

Lubię recenzować Wam seriale, gdy obejrzę je w całości... albo przynajmniej zobaczę wszystkie sezony, które są obecnie dostępne. Tym razem jest jednak inaczej, a mimo to z całą odpowiedzialnością zdecydowałam się polecić ten serial.

Niedawno Maja z kanału na Youtube MayaTheBee polecała swoje ulubione seriale. Zauważyłam, że większość z nich oglądałam i jej typy są w 100% w moim guście. Dlatego, gdy tylko wśród seriali kryminalnych, jakie polecała ujrzałam coś, czego nie znam – z miejsca się zainteresowałam. Tym bardziej, że jednym z głównych bohaterów jest aktor, którego polubiłam z „House of cards”.

Tym serialem jest właśnie „Dochodzenie”. To przez niego ostatnio moje wieczory wyglądają bardzo podobnie… bowiem siedzę i oglądam z zapartym tchem. To niesamowite jak dany serial potrafi wciągnąć. Ten zdecydowanie do takich należy… i choć wydawałoby się, że motyw dwóch partnerów przeciwnej płci prowadzących dochodzenie w sprawie morderstwa to utarty schemat – niemniej jednak tu nie zawiódł.

Mająca się przeprowadzić za miłością swojego życie matka dorastającego syna i świetna śledcza zarazem w ostatni dzień swojej pracy otrzymuje do wdrożenia w najświeższą sprawę, nową osobę. Jest nim tajemniczy mężczyzna z problemami. Sprawa ta dotyczy dość dziwnego morderstwa.  Młoda dziewczyna zostaje utopiona w bagażniku samochodu. Zamieszanych może być bardzo wiele osób – wiele wskazuje na niedoszłego burmistrza, ale poszlak jest naprawdę sporo... Poza tym nowy śledczy ma swoje tajemnice… Koniec końców kobieta zostaje i razem z nowym partnerem próbuje rozwiązać tę zawiłą zagadkę.

Póki co tkwię w drugim sezonie, ale już wiem, że przez najbliższe wolne wieczory będę z zaciekawieniem śledziła dalsze wątki tego serialu.

2. Westworld

Pisząc, że chciałabym zmienić nazwę serii z fascynacji na jakąś nacechowaną bardziej neutralnie, cały czas myślałam właśnie o tym serialu i to on był pobudką do takich wniosków.

Zapowiadał się genialnie. Rzecz dzieje się w futurystycznym parku rozrywki, w którym ludzie mogą spełniać swoje najbardziej mroczne fantazje. Zdecydowanie najważniejszym punktem atrakcji są tam hosty czyli bardzo realistyczne roboty stworzone na kształt ludzi. Twórcą parku jest naukowiec Robert (w tej roli genialny Anthony Hopkins). Ma on coraz ambitniejsze plany względem parku.

Awaria sprawia jednak, że dotychczas usłużne ludziom roboty nie działają według schematów i mogą zagrażać nie tylko osobom przyjeżdżającym do parku, ale też samym jego pracownikom. Szybko okazuje się jednak, że za całą sprawą kryje się głębsza intryga.

O ile serial od początku bardzo mnie wciągnął, o tyle gdzieś tak od połowy był dla mnie nużący i miałam wrażenie, że cokolwiek by się tam nie stało – nic nie jest w stanie mnie już bardziej zaskoczyć. Całość, choć momentami nieprzewidywalna, nie porwała mnie jakoś specjalnie, choć muszę przyznać, że sam pomysł na fabułę jest bardzo dobry. Póki co dostępny jest jeden sezon, który obejrzałam w całości, choć przy końcu – nieco na siłę.

Książki.

Ostatnio kiepsko trafiam jeśli chodzi o książki. Niektóre zaczynam i grzęznę w jakimś momencie, bo akcja się ciągnie jak flaki z olejem. Koniec końców w tym miesiącu mam Wam tylko jedną pozycję do polecenia:

1.Eckhart Tolle, Potęga Teraźniejszości

Od razu chcę zaznaczyć, że książka napisana jest przez człowieka zajmującego się tematyką związaną ściśle z duchowością, więc nie jest to pozycja dla każdego i nie każdy ją zrozumie. Z pewnością nie jest to książka, którą czyta się jednym tchem. Bardziej uznałabym ją jako zbiór porad mogących przyczynić się do lepszego szkolenia się w umiejętności odnajdywania szczęścia.

Nie każdy punkt w książce od początku jest zrozumiały, logiczny i łatwy do osiągnięcia. Na pewno jest to pozycja skłaniająca do refleksji nad własnym życiem. Uczy jak radzić sobie ze stresem, depresją, nadmiernym analizowaniem przyszłości, przeszłości oraz umartwianiem się.

Jestem póki co w trakcie jej czytania. Moim zdaniem jest to jedna z książek, do których się wraca, analizuje, czyta po kawałku. Wymaga dużego skupienia i czytana bezrefleksyjnie nie przyniesie nam dużych korzyści.

Co Wy możecie polecić mi na długie, jesienne wieczory?
Ciekawa książka, serial, a może film – czekam na Wasze propozycje.

Madzia

75 komentarzy

  1. Dla mnie to nowości, ale interesujące i to bardzo 🙂 Dochodzenie zapowiada się bardzo ciekawie, ale wątpię, że znajdę czas…

    • Głównie na Netflixie. Wykupuje się abonament (można się z kimś podzielić kosztami) i jest niemalże nieograniczony dostęp do większości seriali 🙂

  2. Jestem w trakcie obcowania z The Killing już po raz drugi! Uwielbiam ten serial – wciąga do reszty! 🙂 Pozdrawiam 🙂

  3. Z seriali, powróciłam do House of Cards (dalej jestem na pierwszym sezonie :D), ale z programów podoba mi się Wyspa przetrwania. Jeśli chodzi o książkę, to wczoraj kupiłam „Żyj w zgodzie ze swoimi hormonami” autorstwa M. Wilk i H. Wilk – lekarz kardiolog i biolog, więc osoby o znacznej wiedzy medycznej, nie są to samozwańczy guru. Jest świetna, ukazuje hormony od podstaw, biologicznie, jak są ze sobą powiązane i za co odpowiadają. Duża część poświęcona jest tarczycy (w tym niedoczynności i nadczynności), a także chorobom metabolicznym.

  4. Na jesienne wieczory mocno polecam miniserial 22.11.63 oraz Mr Mercedes. Oba seriale powstały na podstawie powieści Kinga. Być może także przypadną Ci do gustu 🙂

  5. The Killing- szkoda, że po drugim sezonie i zupełnie innej sprawie się skończył, dla mnie kryminał idealny.
    Westworld dla mnie dramat, najgorszy serial jaki widziałam od wielu lat.

    • A ja tkwię teraz w trzecim sezonie i może jest kapkę gorszy, ale nadal – trzyma w napięciu i nie spada bardzo z poziomu, do którego nas przyzwyczaił 🙂

  6. dla mnie też nowości, ale serialem z chęcią się zajmę! 😀 ja to tam dalej jestem na etapie Homeland 😀 udanego dnia!

  7. Nie znam nic z powyższych tytułów. Ostatnio skończyłam oglądać 3ci sezon Fargo -świetna, ostra i wciągająca akcja.

  8. Jakoś za serialami nie przepadam, ale jak już oglądam to lubię wszystkie odcinki od razu. U nas mamy zupełnie inny repertuar…Wiadomo co kraj to obyczaj…

  9. jesień zdecydowanie sprzyja oglądaniu seriali 🙂 zapisałam sobie tytuły tych, o których napisałaś i może je obejrzę 🙂

  10. W temacie wspomnianych,, nie wiem, nie znam, nadrobię,, ;D w końcu długie jesiennie wieczory są właśnie po to 😉 pozdrawiam

  11. Jakoś tak nie oglądam seriali, chociaż ostatnio się ciut wciągnęłam w serial Diagnoza, oglądam jak pamiętam i mam czas. Książki hmmm chciałabym ich czytać więcej, może zimą bo teraz wieczorem po prostu padam. Miłego wieczorku kochana 🙂

  12. Oo, nie znam niczego 😀
    U mnie fascynacją miesiąca jest film Gifted.
    A do seriali nadal nie mogę się przekonać 🙂
    Wolę filmy 😀

  13. Oba seriale chcę obejrzeć, wiec szkoda, że Westworld potem robi się nudniejszy. Sama ostatni oglądałam „Broadchurch”, który ponoć był właśnie inspirowany „The Killing” 🙂

  14. Mam podobne odczucia w stosunku do „Westworld”. Początek wspaniały, potem już bardziej przewidujący, a koniec… no cóż tego nie zdradzę 😉 Bo może ktoś jeszcze nie oglądał 🙂

  15. Mama z różową torebką Odpowiedz

    Nic z tego nie widziałam i nie czytałam, ale chętnie nadrobię zaległości 😛

Skomentuj