Dzień dobry,

dziś recenzować będę dla Was plecak, który ostatnio zakupiłam. Nosiłam się z zamiarem jego nabycia już od bardzo długiego czasu. Mowa o coraz popularniejszych ostatnio plecakach Fjallraven Kånken. Na ulicach większych miast, takich jak Kraków, bardzo często je widuję na plecach dzieci czy dorosłych.

Zdrowy kręgosłup

Co takiego jest w tych plecakach, że pokochały je miliony osób na całym świecie? Przede wszystkim wygoda. Marka wypuściła pierwsze plecaki Kånken na rynek w 1978 roku. Docelowo miały one na celu dbanie o prawidłową postawę u dzieci, aby ich plecy nie były niewłaściwie obciążone. W tamtych czasach wiele osób nosiło torby/plecaki na jedno ramię. Także wśród dzieci zapanowała taka moda i zamiast klasycznych tornistrów, do szkoły nosiły torby na jedno ramię. Kto chodził do szkoły ten zdaje sobie sprawę z tego, jaki ekwipunek szkolny potrafi być ciężki…

 

Historia marki

Założyciel marki  Fjällräven Åke Nordin postanowił wyjść naprzeciw problemowi z wadami postawy. Pod koniec lat siedemdziesiątych mnóstwo miało problemy z prawidłową postawą, a aż 80 % procent badanych cierpiało na poważne problemy z kręgosłupem, czemu często towarzyszyły dolegliwości bólowe. Pan Nordin stworzył we wraz z Związkiem Skautów pierwszy plecak Kånken, który miał przynieść ulgę zmęczonemu kręgosłupowi, a przy tym być funkcjonalny, wygodny, przestronny i idealny do noszenia na co dzień. Szybko zyskał na popularności. Produkcja przerosła najśmielsze oczekiwania. Podczas pierwszego roku od wejścia na rynek szacowano sprzedaż około 200 egzemplarzy. Sprzedało się ich 400 sztuk. W następnym roku liczba wyniosła 30 000 i z każdym rokiem rosła. Plecaki Kånken dzisiaj są już prawdziwą legendą.

Jak odkryłam Kånkeny?

Ja w Kånkenie zakochałam się za sprawą Mai The Bee. Tyle razy widziałam na jej filmikach ten plecak i tak mocno go rekomendowała, że zapragnęłam go mieć i ja. Tym bardziej, że czasem zdarzają mi się problemy z kręgosłupem (mam tendencję do tego, że coś mnie „strzyka” i dopiero masażysta jest mi w stanie przyjść z pomocą). Już od dawna chciałam mieć solidną alternatywę dla swoich torebek. Po prostu – dla wygodnego biegania po mieście.

Mnogość kolorów i bielenie plecaków Kånken

Przy wyborze koloru jednak miałam problem. Jest ich tyle, że ciężko się zdecydować na jeden konkretny. Ciemne jednak mają tendencję do brudzenia się, przez co nawet nowe sztuki wyglądają jak stare. Trzeba je częściej woskować i ogólnie sprawiają więcej problemów. Dlatego, pomimo, że podobały mi się ciemne odcienie Kånkenów, koniec końców zdecydowałam się (z kolei za rekomendację Nieesi) na odcień Fog. Na tyle jasny, że się nie będzie bielił, a na tyle uniwersalny, że pasuje niemalże do wszystkiego.

Dogodna wielkość plecaka

Kånkeny mają też mnóstwo różnych wariantów jeśli chodzi o ich wielkość. Ja zdecydowałam się na Kånken Classic, który ma 38 cm wysokości (38x27x13cm). Spokojnie więc zmieści format A4 czy mojego laptopa. Co prawda kusił mnie też Kånken Mini, jednak 29 cm wysokości, po dokładnym wymierzeniu przeze mnie moich najpotrzebniejszych rzeczy, które planowałam przenosić w plecaku, okazało się zbyt niewielkie. Nie wykuczam jednak, że jeśli Kånken Classic okaże się moim hitem, rozważę zakup także Kånkena Mini. Jeśli ktoś byłby zainteresowany – jest też wiele różnych wymiarów tych plecaków. Wystarczy wejść na oficjalną stronę i uważnie ją przejrzeć.

 

Logo z liskiem i mnóstwo miejsca

Kånkeny charakteryzują się też odblaskowym logiem z liskiem na przodzie. Tylko jeden model Kånkena ma wyszywane logo. Plecak z boku ma kieszonkę na termos lub butelkę wody, a z przodu małą kieszonkę. Najlepiej od razu czymś ją wypchać, aby się nie odkształcała i nie zaginała tworząc bielenia. W środku znajdziemy osobną przegrodą na laptopa (wielki plus!). Plecak jest szalenie pojemny. Jeszcze nie udało mi się go zapakować w 100%, pomimo, że nie jestem oszczędna jeśli chodzi o codzienny załadunek „najpotrzebniejszych” rzeczy.

Wygodne noszenie

Plecak z tyłu posiada też regulowane uchwyty. Są dość cienkie, ale nawet przy sporym obciążeniu plecaka nie wpijają się w ramiona. Można jednak dokupić na stronie specjalne ochronne powłoczki na te miejsca.

Lekki i nieprzemakalny

Warto też wspomnieć, że plecak sam w sobie waży tyle, co nic. Jego waga to 300g. Jest niesamowicie lekki i poręczny. Kiedyś miałam plecaki, które same w sobie ważyły z tonę. Ten jest ich przeciwieństwem w tej kwestii. Sam materiał, z którego wykonany jest Kånken to Vinylon F, 100% vinylal. Jest on odporny na przemoczenia. Oczywiście wiadomo, jeśli złapałaby nas niesamowita ulewa, plecak może ulec przemoczeniu. Mały deszczyk jednak mu nie straszny.

Cena i przesyłka

Jestem bardzo zadowolona z posiadania tego plecaka. Jest prześliczny i nie żałuję ani jednej wydanej na niego złotówki. A nie należy do najtańszych, za Kånkena w wersji Classic trzeba zapłacić 339 zł. Mimo to każdego roku sprzedaje się ich ponad 200 000 sztuk. To mówi samo za siebie. Ja swój plecak Fjallraven Kånken zakupiłam poprzez oficjalną polską stronę producenta. Został do mnie niezwłocznie wysłany. Na kolejny dzień już oczekiwałam kuriera z moją przesyłką. Plecak otrzymałam nieco spłaszczony, ale jakoś temu zaradziłam. Noszę go teraz bardzo często, ja i moje plecy zapałaliśmy do niego miłością
Kånkeny są bardzo wytrzymałe, wygodne, a do tego obecnie – trendy. Warto podarować swoim plecom komfort i zakupić coś, co będzie nam służyło przez długi czas.

Post nie jest sponsorowany, nie jest wynikiem współpracy.

Jeśli macie jakieś pytania w sprawie Kånkena – śmiało piszcie, chętnie odpowiem.

Madzia

73 komentarze

  1. uwielbiam plecaki i już chyba wiem o co poproszę na mój „owielezawczesny” Mikołajkowy prezent :D!
    Genialny jest! i wygląda świetnie! 😀

  2. Bardzo lubię plecaki 🙂 Dla mnie to luz, swoboda i wygoda – nawet na zakupach świetnie się sprawdza, bo mam wolne ręce 😉 Ten bardzo mi się podoba chociaż to nie do końca mój styl – wolę skórzane, ale trzeba przyznać, że jest śliczny 🙂

  3. Wolę plecaki od toreb – według mnie są praktyczniejsze i wygodniejsze 🙂 Przepraszam ale ten plecak wizualnie mnie nie zachwyca, jednak o wiele ważniejsze jest, że dba o prawidłową sylwetkę i kręgosłupy (mam nadzieję, ze to prawda nie ściema) a do tego nie przemaka. A co do podobania to przede wszystkim Tobie ma się podobać – ludzie mają różny gust (ale konik uroczy:D) 🙂

    • Jasne, rozumiem. Nie każdemu się Kankeny podobają. Nie wyglądają glamour, są po prostu wygodne.
      A Konik kupiony w H&M 😉

      • Co innego zdjęcie a co innego zobaczyć na własne oczy. Kto wie? Może gdybym go zobaczyła to by mi się spodobał? 🙂
        Nie znam tego sklepu 😉

        • Ja akurat widziałam go stacjonarnie w Krakowie, ale nie było do wyboru zbyt wielu kolorów, więc zamówiłam przez Internet 🙂

  4. Hm, zastanawiam się, czym różni się ten plecak konkretnie od innych, że zapobiega wadom postawy? Jak wpływa na kręgosłup?
    Ja mam od ponad 7 lat plecak Adidasa, który kupiłam za 120 zł (myślałam, że mnie mama z domu wyrzuci, że tyle wydałam na plecak :P) i to był najlepszy zakup ever. Mieści wszystko, nie rozwala się, wielokrotnie go prałam… Zabrudzenia mi jakoś mocno nie przeszkadzają. Był i w Australii, i w Pradze, i w Grecji, i na Ukrainie… Taki mały podróżnik 😀

    • Moim zdaniem plecak oprócz tego, że jest wygodny i spełnia wszystkie standardy, stał się też modny i stąd jego wysoka cena i obecny hype na niego 😉
      Ja też miałam plecak z Roxy i też mi służył idealnie 🙂

  5. Jestem z tego pokolenia, które nosiło torby na jedno ramię. Było to szalenie modne, a plecaki uważano za obciachowe. Oczywiście mowa o czasach szkolnych. Mądre to nie było, dlatego cieszę się, ze dzisiaj mamy inną, zdrowszą modę.

  6. Dla mnie byłby idealny! Mój brat ciągle krzyczy na moją postawę. Garbię się, kulę krzywię ;D Plecak w sam raz dla mnie ;D Obawiam się tylko, że w mojej szafie okazałby się ciężki w połączeniu z moim stylem i ubraniami jakie mam ;o

  7. Swojego czasu nosiłam tylko i wyłącznie plecaki. To poręczne i o wiele bardziej pakowne niż torebki. No i rzeczy tak nie giną 😀

  8. Jak już pisałam na Insta, marzę od tym plecaku – i to od podróży do Japonii – w Tokio co druga świetnie ubrana Japonka miała na plecach właśnie Kankena:) Szkoda, że jego cena jest tak wysoka jak na produkt z materiału

  9. Świetny plecak, moje dzieci też biegają z plecakami…
    Ale ten jest extra, bardzo mi się podoba…
    ja nie potrzebuję , ale te mode polecam innym.
    Pozdrawiam deszczowo 🙂

  10. Bardzo ładny odcień wybrałaś, będzie pasował do wszystkiego. A przesyłka błyskawiczna! Niech Ci służy jak najdłużej:)

  11. Plecak wygląda genialnie! I nawet mimo swojej ceny myślę, że jest jego jakość to rekompensuje. Czasami lepiej jest w coś zainwestować i cieszyć się porządnym wykonaniem. Poza tym kolor Twojego plecaka jest świetny! Ale z chęcią popatrzę na pozostałą kolorystykę. 😉
    Dzięki za wzmiankę o tym plecaku, bo nie miałam okazji wcześniej o nim słyszeć! 🙂

  12. Fantastyczny sklep, ale raczej go mojemu mężowi nie zaprezentuję 🙂 on ma słabość do myśliwskich ubrań – nie z powodu polowań tylko ogólnie – w lesie lubi przebywać. Ceny są powalające – pewnie jakość za nimi stoi tez powalająca, no ale… może kiedyś. Plecaczek super!

  13. Wolę plecak niż torbę, bo jest pojemniejszy i wygodniejszy. O plecakach tej firmy słyszę pierwszy raz od Ciebie. Cena masakryczna, więc takiego nie kupię z pewnością.

  14. Jakoś do plecaków nie mogę się przekonać, torebki wydają się zdecydowanie bardziej praktyczne i eleganckie… ale to tylko moja ocena. Prezentowany przez Ciebie plecak wygląda bardzo OK 🙂
    pozdrawiam serdecznie!

  15. Od dawna myślę nad zakupem tego plecaka, ale odstrasza mnie cena :C Jest naprawdę wysoka i musze się na niego w 100% zdecydować, bo nie chcę później tego żałować 😛 Ten kolor bardzo mi się podoba, chociaż i tak kuszą mnie bardziej wzorzystewersje. One jednak nie sa aż tak uniwersalne ;/

  16. Ja obecnie nie mam rzadego plecaka, Tak naprawdę zazwyczaj pożyczałam od kuzynki jak jechałam na jakąś wycieczkę w góry bo wygodniej. Tak to nie miałabym kiedy go nosić 🙂

  17. Też go widziałam u Mai, ale wizualnie mi się nie podoba. Może jeszcze kiedyś siè do niego przekonam, ale chyba nie w najbliższym czasie ;D
    Na pewno dużym plusem jest to, że nie przemaka. Mój niestety na większym deszczu moknieje :/ Ale i tak go bardzo lubię i wolę dużo bardziej niż torby 😉

    • Dla każdego coś innego 🙂 Mnie on akurat bardzo się spodobał, jest wygodny i naprawdę mam teraz w końcu co nosić na co dzień. A przy tym moje plecy nie cierpią.
      Właśnie mój poprzedni plecak też nie był nieprzemakalny i na co dzień – zbyt duży. Sprawdzał się bardziej na kilkudniowe wyjazdy. 😉

  18. Dla mnie byłby idealny! Jednakże mimo, iż dawno skończyłam szkołę to w dalszym ciągu używam plecaka nosząc wszystko np do pracy. Uważam, że plecak jest w sam raz dla mnie. Zapraszam serdecznie do siebie na : sosimply.pl

Skomentuj