Witajcie Kochani,

dzisiaj przychodzę do Was z postem nietypowym. Mianowicie chcę Was zaprosić do świata czerwieni. Ostatnio jest to jeden z moich ukochanych kolorów, który mogłabym nosić niemal każdego dnia. Czerwona pomadka, czerwone paznokcie – to mój znak rozpoznawczy, a zarazem bardzo kobiecy akcent.

Sama mam typ urody do którego bardzo czerwienie pasują – głównie te ciepłe, ale odpowiednio wkomponowane – sprawdzają się także chłodniejsze tony. Abyśmy lepiej wczuli się w klimat czerwieni zapraszam na odrobinę klimatycznych nut Chris’a De Burgh’a:

Pomadka:

Odkąd odkryłam czerwone usta – po prostu się w nich zakochałam. Pamiętam początki – wydawało mi się, że taki makijaż jest zbyt odważny dla mnie. Jednak przełamałam się i zaczęłam czerwone usta nosić na co dzień. Po prostu czuję się w nich odważniej, bardziej zmysłowo i kobieco. Poza tym dobrze podkreślają moją urodę.
Czerwoną (a właściwie makową) pomadką, jaką najchętniej nakładam na usta w ciągu dnia jest piękna Maybelline Color Whisper – odcień 440 Orange Attitude.

Niech nie zmyli Was ten „orange” w kolorze – to piękna ciepła czerwień. Idealna dla posiadaczek ciepłych odcieni karnacji.
Co ciekawe, ostatnio nawet pielęgnacja moich ust upływa pod znakiem czerwieni. Delikatna koloryzująca truskawkowa pomadka Nivea Fruity Shine idealnie podbija kolor ust. Przyłapałam się na tym, że ten efekt towarzyszy mi codziennie.

Lakier do paznokci:

Jeśli chodzi o lakier hybrydowy – nie zdziwię Was chyba, gdy postawię na klasyk – 026 My Love od Semilaca.

Jeśli natomiast chodzi o klasyczny manicure zakochałam się w kolorze 104 Rodo od marki Zila. Piękna głęboka czerwień, lekko odbijająca światło. Po prostu hit! Długo szukałam takiego odcienia. Sprawdza się genialnie nie tylko na dłoniach, ale też na stopach. Co więcej trwałość tego lakieru jest po prostu zaskakująca! Bez odprysków trzyma się przez długi czas. Niesamowicie się cieszę, że na niego trafiłam. Zakochałam się w tej czerwieni.
Lakier możecie zakupić w sklepie Drogeria.pl pod tym linkiem.

Pielęgnacja:

Czy to przypadek, że najlepsze serum do twarzy, jakie do tej pory miałam jest w pięknej szklanej czerwonej buteleczce? Nie wiem, ale gorąco Wam polecam Shiseido Ultimune. Pisałam o nim wiele razy, jednak o tak wielkim ulubieńcu nie da się nie wspominać. Genialnie nawilża, wygładza, koi skórę, a dodatkowo działa przeciwzmarszczkowo. Serum – marzenie. Odsyłam Was do recenzji:

Shiseido Ultimune Concentrate czyli serum-koncentrat idealny

Element garderoby:

Czerwona bluzka z odkrytymi ramionami ze Stradivariusa! Kupiłam ją pod koniec wakacji i już nie mogę się doczekać, aby ją założyć. Niestety lub stety jest bardzo lekka i przewiewna i muszę chyba jeszcze troszkę poczekać. Mam nadzieję, że wiosna będzie ciepła w tym roku.
Trend z odsłanianiem ramion będzie nadal królował tej wiosny i lata. A w tak ognistych kolorach nie można nie czuć się doskonale! Ja je uwielbiam. Falbany, czerwień – mój styl!

Dodatek:

Przypinki! I to koniecznie w kolorze czerwonym, aby było je widać z daleka. Jak już wiecie trend z przypinkami/naszywkami na dobre opakował wybiegi. Modelki coraz chętniej noszą nie tylko sygnowane metką znanego projektanta. Ja sama zdecydowałam się na zakup przypinek, które umieszczę na białej koszuli. Przy torebce również mam takie urocze elementy.

Torebka:

Czerwona torebka towarzyszy mi od lat. Bardzo lubię taki kolor. Swoją najukochańszą, pikowaną – dostałam ją bardzo dawno temu od mojego chłopaka (jeden z pierwszych prezentów, jakimi mnie obdarował). Mam do niej szczególny sentyment i obchodzę się bardzo delikatnie. Tym sposobem nadal wygląda świetnie i nie nosi nadmiernych śladów użytkowania.
Bardzo podobają mi się również torebki na łańcuszku w tym kolorze.

Kwiaty:

Nic nie cieszy na wiosnę bardziej niż czerwone tulipany. Przynajmniej mnie! Uwielbiam się nimi otaczać i aż mi milej, gdy stoją w wazonie na moim biurku. Od zawsze wiosna kojarzyła mi się właśnie z nimi.

Kochani, to już koniec moich inspiracji związanych z kolorem czerwonym, jakie przygotowałam dziś dla Was. Ja czerwień uwielbiam od zawsze. Najgorętsza ze wszystkich barw, od zawsze była kolorem życia i skrajnych uczuć, emocji. Pozwólmy sobie na te emocje na wiosnę. Nie siedźmy w domu, otwórzmy się na ludzi! Wyjrzyjmy na ten piękny świat.
Czerwień symbolizuje miłość, pasję, siły witalne, życie i piękno. Same pozytywne wartości, których nie warto eliminować ze swojego życia.

Lubicie czerwień? Co sądzicie o czerwonych pomadkach?

Pozdrawiam,

Madzia

51 komentarzy

  1. Zakochałam się w czerwieni ładnych parę lat temu i ta miłość trwa do dziś dnia ;D. Kolor czerwony jest cudowny, a usta maluję na czerwono, jeśli mi się nie chce mocniej malować oczu xD. Kupiłam ostatnio czerwoną pomadkę z Essence. Jestem zadowolona. A czerwone sukienki – to jest cudo dopiero! Śliczna bluzka, kwiatki też czerwone są przepiękne. Dobrego dnia! 😉

    • Cieszę się, że podzielasz moją miłość do czerwieni 🙂
      Essence ma wiele fajnych pomadek. Cieszę się, że czerwona, którą zakupiłaś Ci służy 🙂
      Dziękuję za miłe słowa 🙂

  2. Czerwień jest bardzo ładna, ale też intensywna, dlatego jak dla mnie nie może jej być za dużo.
    Natomiast świetnie ożywia i skupia na sobie uwagę, np. w postaci czerwonych ust.
    Kwiaty piękne.
    Pozdrawiam weekendowo.

  3. Czerwona bluzka z odkrytymi ramionami jest świetna 🙂 Nie mogę doczekać się, gdy temperatura podskoczy i będę mogła pozbyć się kurtki i szalika, już niedługo 🙂

  4. Lubię czerwone i malinowe (ciemna malina) bluzki. Wszyscy mi mówią, ze do twarzy mi w tych kolorach. Bluzeczka, którą pokazałaś bardzo ładna i slicznie w niej wygladasz 🙂 Niestety ja nie mogłabym takiej założyć (chodzi o odsłonięte ramiona) a szkoda..

    Kwiaty śliczne ♥

  5. Powoli się do czerwonego przekonuję (bo rządzi granat),bo to bardzo energetyczna barwa, a czasem trzeba sobie dodać trochę mocy 😉 Czerwonych szminek się „boję” 😉 ale mam nadzieję, że wkrótce się do nich przekonam na dobre. Za to czerwone paznokcie uwielbiam. Powoli kończy mi się ukochany lakier OPI, i zwróciłam uwagę własnie na ten lakier ZILA. Skoro go polecasz, to chyba się skuszę. Kolor widziałam, że nieco podobny do OPI, a jeśli jeszcze trwałość jest niezła, to lakier marzenie 🙂

    • Polecam lakier ZILA, bo trwałość jest dobra (testowałam na paznokciach u stóp oraz na hybrydzie). OPI też swego czasu lubiłam, choć akurat w przypadku Big Apple Red szybko się ścierały końcówki 🙁

  6. Nie lubiłam nigdy czerwonego dopóki nie kupiłam pierwszej koszuli w kratkę… obecnie mam ich chyba z 5-6 i nigdy mi się nie znudzą;)

  7. Madzia!! Promieniejesz :)! A co do czerwonego, to zbytnio odważny jak dla mnie; zdecydowanie preferuję biały i szary . Buziaczki :*

    • Jula moja kochana! Jak mi miło Cię tu u mnie widzieć!
      Wiem, że lubisz stonowane kolorki. Ja też na co dzień mam mnóstwo szarości, bieli w szafie, ale lubię mocne detale.
      Buziaki! :* Już nie mogę się doczekać naszego spotkania w okolicach Wielkanocy! 🙂

  8. Piękna ta pomadka Maybelline! Uwielbiam czerwone usta, ale do mnie chyba nie pasują 🙁 W ogóle jakoś nie mogę odkryć, który kolor szminki by mi pasował – chyba lekko ciepły róż, nieco przygaszony, byłby odpowiedni. Natomiast uwielbiam czerwone paznokcie i najczęściej na ten kolor je maluję 🙂

    • Z doborem odpowiedniej dla siebie pomadki – nie ma reguły, która pozwoliłaby od razu wybrać „ten kolor”. Trzeba eksperymentować, w czymś poczujemy się najlepiej i w takie kolory należy mierzyć przy zakupie pomadki 🙂

  9. Czerwony – piękny kolor, zmysłowy i kobiecy. Chyba nie mam nic w szafie, oprócz koszuli w kratę, ale kocham lakier do paznokci w tej barwie. Mam nawet teraz taki na łapkach 🙂

  10. Pingback: Inspiracja kolorem: fiolet... i jednorożce! - megly.pl

Skomentuj