Dzień dobry!

Większość kobiet marzy o pięknej fryzurze. Do dziś długie, gęste włosy są symbolem kobiecości. Oczywiście nie każdemu muszą pasować. Jednak wiele kobiet świadomie decyduje się na zapuszczanie włosów. Nie każdy posiada predyspozycje, aby mieć długie włosy. Wiele dziewcząt skarży się, że w ich przypadku to zwyczajnie niemożliwe, aby „wyhodowały” włosy dłuższe niż do ramion, bo zaczynają wypadać, kruszyć się, rozdwajać. To prawda – jedni z nas mogą poszczycić się naturalnie mocnymi i pięknymi włosami, inni – choćby nie wiem co robili będą mieli włosy cienkie, bez objętości.

Gdzie moje blond pukle?

Sama przez znaczną większość życia miała naprawdę długie włosy sięgające niemal do pasa. Uwielbiałam tę swoją blond fryzurę, choć była problematyczna w pielęgnacji. Gdy chodziłam do szkoły, nie poświęcałam włosom zbyt wiele czasu i uwagi. Po prostu je myłam zwyczajnym szamponem. Czasem nawet nie stosowałam żadnych odżywek ani masek. Jednak nie miałam wtedy jeszcze problemów hormonalnych i nie borykałam się z wypadaniem włosów. Będąc na drugim roku studiów – włosy zaczęły mi wypadać dość intensywnie. Wtedy też zdecydowałam się na znaczne skrócenie moich blond pukli, aby dodatkowo ich nie obciążać długością, a co za tym idzie i ciężarem.

Pielęgnacja?

Od tego czasu przez prawie dwa lata nosiłam dość krótką – jak na mnie – fryzurę. Od jakiegoś czasu jednak zdecydowałam się zapuszczać włosy. Im są dłuższe – tym ciężej mi o nie dbać, aby zachować je w dobrej kondycji. Jednak ten czas pokazał mi, że włożona praca owocuje. Długie włosy wcale nie muszą się rozdwajać czy niszczyć, jeśli odpowiednio się je pielęgnuje.

Jakie są zatem moje sprawdzone sposoby na długie, piękne i zdrowe włosy?

  1. Olejowanie

    – zarówno skalpu, jak i całej fryzury. Dobór odpowiedniego oleju jest tu bardzo ważny i w zależności od porowatości naszych włosów, powinniśmy wybrać coś odpowiedniego dla siebie. Mnie akurat służy olej lniany w połączeniu z rycynowym. Staram się olejować fryzurę raz w tygodniu, na około 3 godziny przed myciem. Dzięki temu moje włosy szybciej rosną, są odpowiednio nawilżone, gładsze i mniej oporne na stylizację

  2. Płukanki

    – raz na tydzień, po umyciu włosów spłukuję je przegotowaną wodą z rumiankiem, 2 łyżeczkami octu jabłkowego i sokiem z cytryny. Dzięki temu są one bardziej miękkie, błyszczą się i lepiej rozczesują.

  3. Odżywki do włosów i maski –

    nie wyobrażam sobie umycia włosów bez użycia odżywki lub maski. Maskę stosuję raz w tygodniu, natomiast odżywkę – po każdym innym myciu głowy. Oczywiście ważne jest też, aby dobrać odpowiedni kosmetyk do swoich włosów, aby ich nie obciążał, nie wysuszał, a odpowiednio nawilżał, zmiękczał, dawał połysk, objętość. Ciężko mi polecić coś uniwersalnego, co sprawdzi się u każdego, bo różne włosy inaczej reagują na te same produkty. Jedni uwielbiają bardzo naturalne pod względem składu produkty, a u innych kompletnie się one nie sprawdzają, bo pozostawiają włosy splątane i obciążone.

  4. Wcierki – włosów maja właściwości odżywcze, wzmacniające, regeneracyjne,  a także mogą wpływać na porost włosów. Ja stosuję je mniej więcej 2x w miesiącu. Nie jest to mój „must have” w pielęgnacji, jednak zauważyłam pozytywny wpływ wcierek na stan moich włosów. Bardzo dobra gotowa wcierka to włosów maja właściwości Jantar od Farmony (wyciąg z bursztynu, d’panthenol oraz witaminy A,E,F,H). Jednak, aby zauważyć zadowalające efekty, trzeba ją stosować regularnie.
  5. Odpowiednio dobrany szampon

    – wiadomo, każdy z nas używa do mycia włosów szamponu. Jednak kluczem jest, aby wybrać odpowiedni, który będzie najlepiej dłużej naszym włosom. Kiedyś uwielbiałam treściwe szampony, jednak ostatnio najlepiej służą mi te mocno oczyszczające.

  6. Technika mycia włosów –

    kiedyś myślałam, że to jakieś głupie wymysły. W końcu każdy myje włosy i jak można zrobić to źle? Jednak faktycznie, odkąd zaczęłam stosować radę odnośnie mycia szamponem jedynie skóry głowy – a nie – jak to robiłam dotychczas – rozprowadzanie szamponu na całą długość włosów, a przy okazji ich tarcie i miętoszenie.  Opuszkami palców z nałożonym na nie szamponem delikatnie masuję głowę. Oczywiście, jeśli uprzednio olejowałam włosy – nie stosuję się do tej reguły i dokładnie myję włosy na całej długości, aby pozbyć się oleju. Mnie odpowiada mycie włosów letnią wodą, zbyt ciepła powoduje szybsze przetłuszczanie się fryzury (

    pobudzanie pracy gruczołów łojowych), a zbyt chłodna nieraz przyczyniła się potem do nabawienia się kataru.
  7. Unikaj suszarki i stylizacji na gorąco –

    w moim przypadku nie jestem w stanie w 100% zrezygnować z suszenia włosów. Jednak używam opcji z chłodnym powietrzem (ale i tak minimum 20 cm od głowy). Lokówek czy prostownic nie używam natomiast w ogóle.

    Za ich sprawą włosy ulegają degradacji, są matowe i przesuszone, a ponadto końcówki zdecydowanie szybciej się niszczą, rozdwajają. Jeśli już mam jakieś „większe wyjście” i potrzebuję stylizacji włosów – staram się to robić bez użycia ciepła (np. naturalne metody, jak choćby eko-loki) lub gdy używam już lokówki to z uprzednim nałożeniem na włosy produktu termoochronnego.

  8. Podcinanie końcówek –

    być może są osoby, które mogą nie podcinać końcówek pół roku i ich włosy pomimo tego wyglądają ładnie. Ja do takich nie należę. Podcinam końcówki regularnie, u fryzjera co 2 miesiące. Dzięki czemu nawet jeśli „nabawię” się jakiś rozdwojonych końcówek – szybko się ich pozbywam. Poza tym – pomimo, iż jestem zdecydowaną zwolenniczką włosów uciętych do prosta – i tak zawsze proszę fryzjera, aby tak podciął końcówki, aby moja fryzura nabrała lekkości.
  9. Określ porowatość swoich włosów i na ich podstawie dobierz pielęgnację.

    Więcej informacji na ten temat zawarłam -w tym poście-.

  10. Nie szarp, nie czochraj, używaj odpowiednich szczotek. Nie wiąż ich w zbyt ciasno spięty kucyk!

  11. Postaw na zdrowy tryb życia –

    dietę bogatą w zdrowe tłuszcze, minerały. Pij dużo wody, nie stroń od ruchu i aktywności fizycznej, wysypiaj się. Higieniczny tryb życia ma wpływ na wygląd naszych włosów.

  12. Suplementy –

    nie są konieczne, aby zapuścić długie, mocne włosy, jednak są bardzo pomoce. Ja osobiście polecam biotynę. Warto co jakiś czas się zbadać i zobaczyć czy z naszych wyników nie wynika, że czegoś nam brakuje. Wtedy jak najbardziej polecana jest suplementacja.

Mi udało się zapuścić włosy, choć nie ukrywam, że marzy mi się – tak jak kiedyś – jeszcze dłuższa fryzura! Wprawdzie długie włosy są ciężkie w „utrzymaniu” i dość kłopotliwe, jednak po prostu je uwielbiam. Może kiedyś jeszcze doczekam się takiej długości jak sprzed kilku lat:

Post nie jest sponsorowany.

Nosicie długie włosy? Jakie są Wasze pielęgnacyjne porady?

Madzia

92 komentarze

  1. Ach, to zapuszczanie włosów 😉 Ten temat przerobiłam już tak dogłębnie, a jednak wciąż mam okazję dowiedzieć się czegoś nowego 🙂

  2. No właśnie, nie wiąż zbyt ciasno włosów…To poradziła mi moja fryzjerka, kiedy moje zaczęły wypadać. Kiedy przestałam je notorycznie wiązać w kitkę przy skalpie pojawił się puch nowych włosów i wogóle włosy przestały wypadać. Teraz też stosuję codziennie odżywkę i siedzę w czepkiem na głowie przez 15 minut…Pozdrówka, niestety deszczowe…

  3. Jaka jesteś radosna, nawet kiedy pada:). Pięknie:)
    A w temacie włosów – ja mam długie od zawsze i takie najbardziej lubię. Ale bez suszarki nie mogę się jednak obejść, bo moje włosy lubią być niesforne;) więc jednak muszę je lekko wyciągnąć na szczotce;).

  4. Moje długie i dosyć gęste włosy czasami sprawiają, że mam ochotę wziąć nożyczki i je samodzielnie uciąć :p …ale mimo wszystko, szybko mi to mija i żali mi by było je ściąć 🙂

  5. Ja mam bardzo długi włosy – za tyłek, ale muszę ściąć jakieś 10 cm, żeby pozbyć się zniszczonych końcówek i trochę odświeżyć fryzurę.
    Ten sposób mycia jest świetny 🙂
    Co do wcierek – najlepsze efekty u mnie dała wcierka z kozieradki, ale stosowałam ją gdy rzadko wychodziłam z domu.

  6. Jak mi się marzą takie piękne, długie włosy jakie Ty masz 🙂 Niestety mi włosy rosną bardzo słabo i są cienkie – taki ich urok 🙁
    Maseczkę z bananem miałam – zapach ma świetny, ale czy mi pomogła…ciężko stwierdzić.

  7. Miłosny bardzo szybko rosną natomiast bardziej mi zależy na tym aby je w jaki sposób zagęścić i chciałabym też żeby były nieco grubsze 🙂 póki co sporo nowych włosów się pojawiło u mnie ale chciałbym jeszcze więcej 🙂

    • Podstawą jest zbilansowana dieta na pewno i wyeliminowanie problemów zdrowotnych, które mogą się przyczyniać do słabych włosów 🙂

  8. Ślicznie Ci i w długich, i w krótkich włosach 🙂 Sama miałam kiedyś baaaaardzo długie. Potem radykalnie je ścięłam, bo były rozdwojone i zniszczone. Teraz mam tak do łopatek, bo ścinałam we wrześniu, ale pod koniec sierpnia miałam je znacznie dłuższe. Wielkich rytuałów nie odprawiam, żeby były w dobrej kondycji, nie narzekam na to zresztą 🙂

  9. Kiedyś miałyśmy włosy sięgające do połowy ud ale na szczęście ścięłyśmy je na „nieco dłuższe niż u chłopca” 😛 teraz wreszcie mamy długosć taka jak nam odpowiada czyli do L4-5 (sorry zboczenie zawodowe xD).

  10. Bardzo lubię kosmetyki formy Kallos :-)Moje włosy ostatnio się troszku buntują, podcięłam je i zaczęłam bardziej o nie dbać. Nie używam suszarki tak często jak kiedyś, stosuje odżywki i maseczki. Jesienią i zimą zawsze są w gorszej kondycji 🙂 jedno wiem na pewno – o długie włosy trzeba bardziej dbać niż o krótkie 🙂 buziolki kochana 🙂

  11. Bardzo precyzyjny post 🙂 Nigdy nie miałam bardzo długich włosów i podziwiam dziewczyny które takie długie pukle mają.

  12. Tylko raz w życiu miałam krótkie włosy, kiedy byłam w ciąży. Czułam się z nimi źle i od tej pory tylko długie. Różnie z nimi było.Z natury są grube i mocne, ale przez niewłaściwą pielęgnację były suche i z rozdwojonymi końcówkami.Od kiedy stosuję kosmetyki naturalne i odżywiam się zdrowo, niesamowicie się poprawiły i nie mam kłopotów. Z kuracji tak jak Ty- olejowanie, odżywki robię sama z oliwy i kurkumy plus miód, a myję własnoręcznie robionym szamponem z płatków róż.ten szampon jest już odzywka, więc pielęgnacja jest prosta.
    Pozdrawiam Cię Madziu. Twoje włosy są piękne

    • Właśnie ja też w krótkich włosach czuję się gorzej. Niemniej jednak – uwielbiam je pielęgnować, niezależnie od tego jakiej są długości. Tylko, żeby jeszcze to wypadanie ustało…
      Zdrowe odżywianie to podstawa.
      Podziwiam Cię, że potrafisz sama przygotowywać dla siebie kosmetyki. Dla mnie to ciągle czarna magia 😉
      Pozdrawiam 🙂

  13. Ponoć we włosach kobiet zawarta jest moc:):)dbajmy więc o nie ze szczególnością:): Tyle jest róznych sposobów..Twoje tez są cenne, przypomniałam sobie,dzięki temu postowi, o olejowaniu ale nie stosowałam jeszcze..nie lubię siebie w krótkich włosach..wolę długie.Twoje pięknie sie prezentują:)
    Pozdrawiam

  14. Ty masz piękne włosy, a moje pomimo pielęgnacji rosną już bardzo mało. Podcinam końcówki, w ciągu pół roku lekko odrastają, ale nigdy nie będą już bardzo długie. Ściskam ciepło!

  15. Heej, ja mam wieeelki problem z włosami. wypadają mi tak, że czasami boję się nawet czesać. DOsłownie już nie wiem co mam robić, możecie mi coś doradzić dzieczyny? Czytam te fora wszystkie, a prawie wszystkiego juz próbowałam i nic totalnie nic nie pomaga. Znalazłam przed chwilą https://seboradin.pl/pl/sklep/99-zestaw-przeciw-wypadaniu-wlosow-szampon-zel-2w1.html może któraś korzystała i ma jakieś zdanie na ten temat? Dzięki wielkie z góry! czekam na odp.

    • Niestety z Seboradinu nie korzystałam.
      Kiedyś używałam szamponu i takiego żelu z Dermeny na wypadanie i wtedy sobie ten duet chwaliłam.
      A robiłaś badania tarczycy? Często włosy wypadają właśnie w związku z problemami tarczycowymi…

  16. Najczęściej mam włosy do ramion, taka długość jest uniwersalna, bo łatwo o nie dbać, można nosić rozpuszczone , ale też można spiąć 🙂 niestety bez suszarki nie wyobrażam sobie życia 🙂

  17. Dobre sposoby na zdrowe i piękne włosy. Ja mam bardzo gęste włosy, ale nigdy nie zapuściłam ich na dłuższe niż właśnie do ramion. Lubię po prostu jak są praktyczne i nie trzeba poświęcać dużo czasu na ich pielęgnację, a dłuższe sprawiają więcej problemów 🙂

  18. uwielbiam te maski czy tam odżywki z kallos 😀 <3 z tych dużych pojemniczków 😀
    ja mam gęste włosy ale rozdwojone końcówki 🙁 ale walczę z tym no 😀

  19. Ja polecam Ci szampony na bazie naturalnych składników np. Bania Agafii oraz co jakieś 2 tygodnie,tydzień robienie domowych maseczek z miodem, mlekiem i jajkiem 😉 Wiem co mówię bo z moimi włosami mam trochę roboty 😉
    Buziaki :*

  20. Ja obecnie też zapuszczam włosy, ale już mam trochę tego dosyć i chętnie bym obcięła 😛
    Nie stosuję tak zaawansowanej pielęgnacji, ale teraz na kondycję włosów nie narzekam i nawet fryzjerka mi powiedziała, że jest dobrze (mimo to, że raz w tygodniu włosy prostuję, to wcale nie są zniszczone). Skórę głowy myję szamponem pokrzywowym lub jakimś innym ziołowym, a włosy jakimś bardziej nawilżającym (lubię te z firmy Biovax), potem nakładam odżywkę i raz w tygodniu płuczę włosy wodą z octem jabłkowym. Czasem zastosuję jakieś serum czy olejek z awokado, ale to rzadko.
    I też zauważyłam, że odkąd używam gumek invisibobble to się jakby mniej łamią jak mam związane.
    A w ogóle to ostatnio słyszałam, że właśnie włosy powinno się suszyć, bo jak wysychają samoistnie to się łamią, a już najgorzej to iść z mokrymi smak (ja akurat tak robię, bo suszarki nie używam).
    Powodzenia w dalszym zapuszczaniu 😉

    • Woda z octem jabłkowym? O widzisz! Też spróbuję niebawem.
      Zapuszczanie włosów jest czasem naprawdę uciążliwe…
      A co do tego aspektu suszenia – nie słyszałam takiej opinii, muszę zgłębić temat 🙂
      Ja Tobie również życzę powodzenia w dalszym zapuszczaniu włosów! 🙂

  21. Potwierdzam to, co napisałaś:). Na kondycję moich włosów pracują: dobrej jakości szampon i odżywka oraz zabieg olejowania przynajmniej 2 razy w tygodniu. Polecam też kremowanie nawilżającymi kremami i masłami do ciała (najlepiej, żeby miały olejki w składzie:)).

  22. Madziu, świetny post. Bardzo dobre i potrzebne rady. Doskonale to przedstawiłaś i jestem przekonana, że nie jedna z nas może się uczyć jak prawidłowo dbać o swoje włosy, żeby były zdrowe i piękne, jak Twoje.
    Kiedyś… kiedyś… miałam długie, gęste, piękne włosy i duuużo z nimi kłopotu. Dlaczego? Bo to było kiedyś, kiedy nie było takich metod strzyżenia, jak teraz. Nie było takich kosmetyków itd. Miałam to szczęście, że nie musiałam nic robić i miałam piękną bujną czuprynę. Ale, miałam problem z wysuszeniem. Suszarki też były słabsze niż dzisiaj. Suszyłam włosy nakręcone na wałki (na przesuszone włosy) całą noc i rano miałam bardzo wilgotne zwłaszcza z tyłu.
    Teraz mam krótką fryzurkę i dbam o włosy. Chodzę do fryzjera (robię balejaż) i obcinam regularnie. A w domu stosuję odżywki, balsamy…
    Serdeczności dla Ciebie i miłego tygodnia 🙂

    • Doskonale rozumiem. Teraz pojawiło się tyle sposobów na pielęgnację, że każdy może znaleźć coś dla siebie.
      Masz bardzo ładną fryzurkę 🙂
      Pozdrawiam!

  23. Ale miałaś długaśne włosy! Moje sięgają za ramiona, ostatnio nie podcinałam końcówek, ale muszę to zrobić w końcu, bo już są zniszczone. Moje włosy sięgają za ramiona, są raczej średniej długości, a Twoje wskazówki bardzo fajne. 😉

  24. ja jestem na etapie zapuszczania zobaczymy czy dam rade 🙂
    Nie ukrywam jednak że znacznie lepiej czuje się w krótkich – szybciej mogę je uczesać i łatwiej o nie dbać

Skomentuj