Dzień dobry Kochani!

Niemalże od zawsze należałam do osób mających proste włosy. Ewentualnie można by je od biedy określić jako lekko falowane i niesforne. Tylko będąc małą dziewczynką miałam blond kręcone pukle loków. Jednak ten okres nie trwał długo. Blond kolor ściemniał, a włosy… są proste.

Podobno większość kobiet jest niezadowolona ze swoich włosów. Te, które mają proste marzą o falowanych lub kręconych. Posiadaczki kręconych włosów – najchętniej codziennie by je prostowały. Nie dogodzisz.

Nie mam nic do swoich prostych włosów, gdyby nie fakt, że życzyłabym sobie, aby miały większą objętość. Jednak zdecydowanie bardziej wolę się w lokach… dlatego regularnie kręcę włosy od końca gimnazjum. Możecie sobie tylko wyobrazić w jakim stanie byłaby moje fryzura, gdybym co drugi dzień używała lokówki… Musiałam zatem zdecydować się na mniej inwazyjną metodę. Mowa o papilotach.

Jakie papiloty są najbezpieczniejsze, najwygodniejsze i dają fajny efekt?

Myję głowę wieczorem, czekam aż włosy mi podeschną, a gdy są niemalże suche – zaczynam ich kręcenie na papiloty. Mam włosy gęste, które sięgają mi za ramiona. Abym uzyskała ładne loki potrzebuję około 8 papilotów. Przez długi czas używałam papilotów z gąbki z drutem w środku, ale z racji, że bardzo szybko się niszczyły i zaczynał im wystawać drut zahaczający o moje włosy – przerzuciłam się na coś takiego:

W środku również ukryty jest drucik, tyle, że nie ma możliwości, aby się wysunął. Takie papiloty dobrze trzymają się na włosach przez całą noc. Nie spadają, nie gniotą – są wygodne i wytrzymałe.

Pielęgnacja przed kręceniem

Zawsze przed przystąpieniem do kręcenia włosów spryskuję je jakąś odżywką w sprayu. Na końcówki nakładam odrobinę serum.

Bezpieczne, utrwalające produkty do stylizacji

Jeśli chcę, aby efekt utrzymał się przez dłuższy czas używam pianki do włosów lub specjalnej maski z olejkiem. Wtedy wydzielając kolejne pasma, które będę nakręcała na papiloty nakładam na nie odrobinę (tylko to naprawdę jest odrobina) produktu. Zbyt duża jego ilość może obciążyć fryzurę i sprawić wrażenie, jakby loki były „mokre” lub zwyczajnie – nieświeże.

Co jest potrzebne do zakręcenia włosów na papiloty?

Szczotka lub grzebień, aby wydzielić równe pasma.
Lustro! Jeśli kręcę włosy sama – zawsze robię to do lustra, aby nie pominąć żadnego pasma.
Produkty do stylizacji (jeśli chcemy, aby efekt utrzymał nam się dłużej)
Papiloty (u mnie 8 sztuk)
Po zdjęciu papilotów – efekt loków można utrwalić lakierem do włosów.

Co zrobić, aby efekt końcowy był zadowalający?

Przed przystąpieniem do kręcenia włosów najlepiej podzielić włosy na pasma (mniej więcej równe). Dzięki temu unikniemy loków nierównomiernych. Pasma włosów nie mogą też być zbyt grube, zatem musimy zaopatrzyć się w większą ilość papilotów. Nawijanie na papiloty grubszych pasm może spowodować, że włosy staną się jedynie lekko pofalowane, a nie pokręcone. Jeśli jednak zależy nam na takim efekcie – proszę bardzo.

Jak długo kręcić włosy?

Im dłużej będziemy kręcić włosy (pozostawimy papiloty na naszych włosach) tym loki będą mocniejsze i dłużej się utrzymają. Ja zawsze myję głowę wieczorem i trzymam papiloty przez całą noc.

Jak nawijać włosy na papiloty?

Ja zaczynam od końcówek – nawijam je na papilota, a później idę do góry okręcając papilota włosami. Na końcu dobrze dociskam z obu stron, aby nie rozleciał się w trakcie snu.

Jakie są korzyści z kręcenia włosów na papiloty?

Przede wszystkim jest to dobra i trwała metoda, która nie wymaga użycia ciepła, zatem nie powoduje niszczenia naszych włosów. Moim zdaniem jest to świetna opcja dla osób, które uwielbiają kręcone włosy, a ich fryzura jest zbyt zniszczona, aby regularnie traktować ją lokówką.
Ta metoda daje piękny równomierny efekt naturalnych loków. Jednak trzeba pamiętać, że loków na szybko w ten sposób nie stworzymy. Papiloty potrzebują czasu.

Post nie jest sponsorowany.

Jakie włosy posiadacie? Kręcone czy proste? Jaka jest Wasza metoda na kręcenie włosów?

Madzia

80 komentarzy

  1. Kiedyś kręciłam włosy na papiloty, ale miałam te gąbkowe i strasznie irytowało mnie, jak po jakimś czasie wyłaziły z nich druty… Poza tym zawsze zakładałam je na noc i rano nie mogłam wyplątać z włosów 😀

  2. Ślicznie Ci w takich lokach! *o* I jak się super błyszczą! Mega! Mam takie papiloty, bo siostra ich używała, a jak się wyprowadzała, to mi je zostawiła „w spadku”, ale nie muszę ich używać i nigdy nie używałam – mam naturalnie kręcone włosy, choć nie wyglądają tak ładnie jak wystylizowane pukle 🙂 Kiedyś chciałam mieć proste, ale jak raz mi koleżanki prostowały włosy (dwoma prostownicami, półtorej godziny i użyły przy tym pianki…), to miałam spalone włosy i ratowałam je rok 😀 Od razu przeszły mi kompleksy na tym punkcie 😛

    • Ty masz piękne, kręcone włosy! Fryzura jak marzenie! 🙂
      A modę na prostowanie pamiętam i ja… niestety… choć na dobre nigdy się w to nie dałam wkręcić! 😉

  3. Mam proste włosy, może lekko falowane. Moja mama kiedyś uwielbiała robić loczki na papiloty 🙂
    Pięknie Ci wyszły te włoski 🙂

  4. Bardzo fajny i przydatny post 🙂 Nigdy nie kręciłam włosów na papilotach, torturowałam się kiedyś wałkami do włosów. Teraz bardzo rzadko kręcę włosy, mój mąż woli gdy są proste 🙂

  5. Ale uroczo wyglądasz w papilotach 🙂 tobie ślicznie jest w takich włosach <3 ja niestety nie mam podatnych jak sobie zrobię to 2godzinki i proste są 🙁

  6. A ja całe życie nawijałam n wałki, bo lepiej mi się układały, a miałam lekko kręcone.
    A tak marzyłam o prostych ;-)))
    Pozdrowionka 🙂

  7. Ale śliczne loczki 🙂 Kiedyś często nawijałam na papiloty włosy nawet na takie samorobne 😉 teraz bardzo rzadko. Kupiłam właśnie nowe papiloty i jestem ciekawa jak się sprawdzą 🙂

  8. Jestem zachwycona lokami jakie udało Ci się uzyskać! 🙂 Wyglądają pięknie! ♥ Może wrócę do papilotów i jakoś lepiej robienie loków przy ich pomocy rozegram bo uwielbiam taki efekt na włosach, a zawsze wychodziły mi mini spiralki 😀

  9. Ja mam proste włosy, a bardzo bym chciała kręcone. Chętnie spróbuję podkręcić je na takie papiloty. Może i dla mnie efekt końcowy okaże się w pełni satysfakcjonujący 🙂

    Buziaki :*

  10. Bajecznie wyglądają Twoje loki! Na moich włosach loki trzymają się zazwyczaj tylko kilka godzin, muszę wypróbować koniecznie metodę z papilotami. Może one zapewnią mi lepsze rezultaty!

  11. Kiedyś mocno mi się kręciły, po ciąży zaczęły mi się prostować i teraz mam delikatne fale 😉 Papiloty swego czasu lubiłam używać – fajna zabawa i fajny efekt 😉

  12. Uwielbiam loczki! 😉 Aczkolwiek moje włosy żyją własnym życiem. Ogólnie były proste, w dzieciństwie koloru blond, teraz jasnego brązu wpadającego w rudy trochę i kręcą się od połowy xD. Mam w domu wałki, myślałam o papilotach, ale właściwie bardzo rzadko kręcę albo prostuję włosy, bo zwyczajnie mi się nie chcę, ale loczki uwielbiam ;D.
    Pozdrawiam! 😉

  13. Ja mam naturalne loki, więc co 2 mycie dla odmiany prostuję 😀
    A jak przy myciu posiedzę trochę w odżywce i potem przed snem w ręku je trochę powywijam, to rano mam właśnie całkiem fajne loki (prawie takie, jakie kiedyś robiłam lokówką). Na papiloty próbowałam ze 2x w życiu, ale nie wychodziły mi ładne :/

  14. U mnie niestety takie loczki nie wychodzą ale to dlatego że mam po prostu za długie włosy 🙁 ale Tobie pięknie w takiej fryzurce 😉
    Buziaki :*

  15. Idealnie wpisałaś się tym postem w moje potrzeby 🙂 Chyba zakupię sobie takie papiloty:) Szukam jakiegoś dobrego sposobu na zwiększenie objętości swoich włosów. Mam nadzieję, że moje włosy będą podatne na takie kręcenie włosów.

  16. Hihihi teraz to są wypasione papiloty 😀 pamiętam pierwszą domową wersję papilotów robionych przez mamę z gazety 🙂 nie wiem jak mama to robiła ale efekt był identyczny 🙂 pozdrawiam

  17. święta racja- nie dogodzisz! ja od dziecka miałam włosy kręcone (burza loków), których szczerze nienawidziłam… od kilku lat prostuję keratyną i myślę, że do kręconych już nigdy nie wrócę.
    A jeśli chodzi o kręcenie- papiloty to na pewno wspaniała alternatywa dla lokówki.

Skomentuj