Dzień dobry,

tytuł dzisiejszego wpisu to pytanie… pytanie, na które sama nie znam odpowiedzi. Od jakiegoś czasu bowiem zauważyłam jak świetnie służą mi kosmetyki naturalne i chciałabym iść w tym kierunku, ale jeśli mam być szczera – jestem zielona w tym względzie.

Firmy nietestujące na zwierzętach

Jeśli chodzi o podejście ideologiczne – bardzo do mnie przemawia idea nietestowania kosmetyków na zwierzętach. Większość popularnych koncernów kosmetycznych (i nie tylko) co prawda nie będzie komunikowało na opakowaniach, że są firmami testującymi na zwierzętach. Łatwo jednak znaleźć taką informację w sieci. Dowiedziałam się też, że wiele marek, które kiedyś były wegańskie, weszły na rynek chiński, a tym samym zrezygnowały z nietestowania produktów na zwierzętach.

Czułam się z tym niekomfortowo…

Tak, obchodzi mnie to. Nie chcę w nieskończoność przymykać oczu i udawać, że wszystko jest w porządku. Nie osądzam jednak nikogo, kto takiej decyzji nie podjął i decyduje się świadomie na korzystanie z kosmetyków największych koncernów. Sama przecież do teraz mam takich kosmetyków w domu wiele…

Co zrobić z zapasami?

No właśnie? Co zrobić z tymi wszystkimi kosmetykami, które posiadam, a których nie chcę już używać ze względów etycznych, światopoglądowych, ale też po prostu dlatego, że ich składy mają wiele do życzenia i nie chcę pakować na swoją skorą chemii? Sama nie wiem… chyba po prostu je komuś oddam. Postanowiłam jednak zużyć to, co mam już otwarte.

Selekcja

Z racji, że dotychczas mój blog mocno był związany z tematyką urodową (i nadal będzie!) nagromadziłam nieco tych kosmetycznych różności – choćby za sprawą obecności na rozmaitych eventach dla blogerów. Chcę od teraz jednak podejść do sprawy bardziej odpowiedzialnie i zdecydować się na wyselekcjonowanie kosmetyków, których będę używała.

Marki naturalne

Z marek nietestujących na zwierzętach, które mają naturalne produkty znam Vianek, Sylveco (i im pokrewne), Nacomi, Bionigree, Resibo (nie osobiście). Jeśli chodzi o kolorówkę – zupełnie nie jestem w temacie. Posiadam jedynie dwa cienie do powiek od Annabelle Minerals... i to by było na tyle. Planuję jednak zakupienie podkładu od Puro Bio. Wiem, że to firma produkująca naturalne kosmetyki i warto jej zaufać. Posiadają wiele cennych certyfikatów.

Bliżej natury

Chciałabym jednak sama bardziej wgłębić się w tematykę ekologicznych, naturalnych kosmetyków. Obecnie moja pielęgnacja w dużej mierze opiera się właśnie na takich produktach. Zauważyłam na przykład, że naturalne oleje świetnie sprawdzają się nie tylko w pielęgnacji twarzy i ciała, ale także włosów. Do twarzy obecnie używam jedynie naturalnych kremów, a do ciała – naturalnych balsamów. Wcale nie czuje, że coś tracę – wręcz przeciwnie.

Zmieniłam podejście i źródła inspiracji

Wcale nie muszę kupować kosmetyków popularnych marek. Kiedyś kusiło mnie to, co akurat polecały blogerki czy youtuberki. Nie wyobrażałam sobie zrezygnować z tych produktów, bo przecież „wszyscy ich używają” i „tak świetnie działają”. A może po prostu inspirowałam się niewłaściwymi osobami/markami? Odkąd bardziej świadomie podeszłam do tematu, zauważyłam, że jest wiele osób, które zajmują się tematyką naturalnej pielęgnacji czy makijażu. Wcześniej po prostu szukałam pośród tego, co popularne, mainstreamowe. Teraz jest inaczej.

Wielka prośba do moich Czytelników!

Dlatego mam do Was w tym miejscu ogromną prośbę. Jeżeli znacie miejsca, gdzie można dowiedzieć się więcej o naturalnej pielęgnacji – koniecznie mi je polećcie. Będę wdzięczna za blogi, kanały na Youtube czy konkretne polecenia artykułów bądź filmików. A może gdzieś zebrane są jakieś zestawy nietestujących, naturalnych marek? Jeśli istniałaby także lista składników w kosmetykach, których warto unikać, a ktoś z Was miałby do niej dostęp – również uśmiecham się o jej podlinkowanie. A może gdzieś można znaleźć naturalne perfumy?
Nie jestem bardzo wgłębiona w temat, ale pragnę się edukować i chętnie zapoznam się z Waszymi poleceniami.

Post nie jest sponsorowany.

Madzia

35 komentarzy

  1. Totalnie się na tym nie znam, więc przykro mi, ale nie podam żadnego źródła informacji. Z podanych firm to kojarzę Vianek i Sylveco, ale nie używałam ich kosmetyków.

  2. Też przechodzę na pielęgnację naturalną. Mam jeszcze kilka kosmetyków, których naturalnych odpowiedników nie mogę znaleźć, ale powoli pogłębiam swoją wiedzę czytając blogi itd 😉 Vianek i Sylevo to moi ulubieńcy, ostatnio zostałam też posiadaczką kosmetyków kolorowych z PuroBio i mogę je szczerze polecić. Pisałam recenzje o nich na blogu 😉
    Powodzenia w Twojej naturalnej przygodzie ! 😉

  3. Mama z różową torebką Odpowiedz

    Zerknij do Kosmetyczny Fronesis, Co kręci Anulę i Le Bleuet, im ufam i mają zdecydowanie większe doświadczenie w temacie naturalnych kosmetyków 😀 Poza tym to świetne babki 😀

  4. ok zapamiętam mam nadzieje że uda mi sie znaleźć posty i wpisy, jeśli chodzi o naturalną pelęgnacje to nie wiem czy znasz „srokę O”
    Nuneczka robiła słownik takich składników szkodliwych ale ona już nie bloguje. Jak mi sie coś przypomni to podrzucę.
    pozdrawiam

  5. Niestety nie znam się ale wydaje mi się, że o to nalezy pytać się w eko sklepikach z kosmetykami – tam pracownicy powinni posiadać jakąś wiedzę.

  6. Moje dwa ulubione miejsca juz od dawna to Mydlarnia Franciszka i L’occitane , oczywiście w zależności od kondycji portfela 🙂 ale jestem im wierna.

  7. Madziu, większość informacji o tematyce kosmetycznej czerpię z Twojego bloga. Nie pomogę Ci więc w poszukiwaniu kosmetyków idealnych.
    Życzę powodzenia i wierzę, że kiedyś podzielisz się z nami owocami swojej pracy :)!!!!

  8. Ja nie jestem zorientowana w tym temacie. Jeśli chodzi o kosmetyki do makijażu to myślę, że warto zainteresować się kosmetykami Lily Lolo czy Anebelle Minerals, ale nie wiem jak wygląda sprawa z testami.

  9. Ja polecam Ci kanał czarszka na you tube ona super mówi o naturalnej pielęgnacji. A ja uwielbiam naturalne kosmetyki są ekstra

  10. Ja też polubiłam naturalną pielęgnację choć nie stronie od zwykłych produktów. Natomiast to co mam w zapasach używam o ile odpowiada potrzebom mojej skóry, a inne produkty rozdaje po znajomych 🙂

  11. nie znam się na kosmetyce naturalnej, od at używam tylko kosmetyki jednej firmy i o zgrozo nawet nie wiem czy są testowane na zwierzętach:(

  12. Jakiś czas temu również zdecydowałam się, że będę używać tylko kosmetyków z naturalnym składem. Przed dokonaniem zakupu dokładnie je analizuję 🙂 Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, że apteka Melissa ma szeroki wybór takich produktów. Często robiłam tam zamówienia, ale kupowałam tylko leki, teraz również zamawiam kosmetyki. 🙂

  13. Wiem że zaraz zostanę zhejtowana ale u mnie nie do końca się sprawdza naturalna pielęgnacja. W zasadzie nie mogłabym całkowicie odrzucić „chemii” moja skóra i włosy źle reagują na calkowicie naturalne produkty

  14. Bardzo mnie zaciekawił Twój post. Poruszyłaś ważny temat. Nie mam zbyt dużo kosmetyków, ale mam ochotę zrobić u siebie selekcję.

  15. Madziu, bywasz u mnie zatem wiesz, że jestem wielką zwolenniczką naturalnej pielęgnacji, naturalnych kosmetykow. Od kiedy wszystko zmieniłam, moja skora jest bardzo szczęśliwa i wiesz, wcale nie potrzebuje dużo, ona widocznie też jest minimalistką 🙂 Jesli masz ochote sama czasami cos zrobić,to oczywiście polecam Ci moje przepisy na kremy, szampony itd.Sa naprawde bardzo proste. Natomiast jesli chodzi o to, które kosmetyki nie sa testowane na zwierżętach i wszystko inne, generalnie kosmetyki wegańskie, to polecam Ci bezwzględnie blog https://kocieuszy.blogspot.com/. Jest bezkonkurencyjny. Też tam często zasięgam wiedzy.
    Uściski

  16. Mi nie przyszło to łatwo jednak dałam radę. W końcu sukienka kupiona tutaj pasuje mi idealnie. Warto się na tej naturalnej pielęgnacji skupić.

  17. Trudno mi polecić gotowe naturalne kosmetyki, bo staram się używać jak najwiecej po prostu oleju rycynowego, jajek do mycia głowy czy jako składnika maseczek, warzyw, np. skórek ogórka, soku cytrynowego zamiast dezodorantu – zwyczajnych najprostszych składników – jak to uczuleniowej od dziecka 🙂

  18. Mam nadzieję, że jak już znajdziesz rożne linki i źródła na temat naturalnej pielęgnacji to będziesz się z nami dzielić 🙂 Ja osobiście nie zwracam aż takiej uwagi na składy itp., ale zawsze chętnie czytam o takich produktach i jeżeli któryś mnie zainteresuje to chętnie później wypróbuję.
    Ja mogę polecić Ci kanał Czarszki – uwielbiam ją oglądać, choć pewnie ją znasz 🙂

  19. Istotny temat poruszyłaś, mało się niestety na tym znam, czasem jakieś naturalne kosmetyki kupuję w lokalnych mini drogeriach, czasem w rossmannie… Pozdrawiam ciepło :*

  20. Cóż , jeśli chodzi o pielęgnację naturalną można zacząć od warzyw i ziół .Tylko produkcja domowego kremu będzie skomplikowana 😉

Skomentuj