Dzień dobry,

niedawno byłam na wspaniałych, wymarzonych wakacjach w Austrii. Było cudownie. Wieczorami siadywałam na tarasie i rozkoszowałam się pięknem wieczorów. Co ciekawe przez cały wyjazd nie ugryzł mnie ani jeden komar. Jak to się stało? No właśnie. Odpowiedź jest zaskakująco prosta.

Odkąd pamiętam, co wakacje, komary robiły sobie na moim ciele istny koncert ukąszeń. Wrr, czemu te stworzenia tak do mnie lgnęły? Nie mam pojęcia, ale było to naprawdę uciążliwe. Zwłaszcza w ciepłe wieczory, gdy wychodziło się na zewnątrz, komary cięły niemiłosiernie.

W tym roku jednak nieco je przechytrzyłam i się zabezpieczyłam przed swędzącymi bąblami, zanim jeszcze pojechałam na wakacje. Nie znoszę sztucznych, śmierdzących odstraszaczy komarów. Co z tego, że mają jako taką skuteczność, jak sami też możemy zejść na miejscu od ich smrodu. Średnia przyjemność siedzieć przy grillu i czuć ten wstręty smród. Dlatego w tym roku postanowiłam, że jeśli już użyję czegoś na komary, to będzie to tylko naturalny produkt.

Kosmed, HIT spray z naturalnymi olejkami roślinnymi przeciw komarom, kleszczom i meszkom, 100 ml

Cieszę się, że miałam okazję przetestować ten spray przeciw komarom (i innym nieprzyjaciołom). Najbardziej zadowalający jest dla mnie fakt, że zawiera on same naturalne olejki eteryczne. Zero sztuczności. Co więcej – nie pozostawia on uczucia lepkości. Zawsze, gdy używałam klasycznych, popularnych spray’ów tego typu – po aplikacji miałam wrażenie, że jestem brudna. Tutaj nic takiego nie ma miejsca.

Spray ma obfitym spryskaniu ciała wystarcza na kilka godzin i daje nam ochronę przed komarami, kleszczami i meszkami. Sprawdził się świetnie na wyjeździe, bo pomimo, że komary faktycznie wieczorami były obecne, żaden mnie nie ugryzł. Hura!

Co więcej spray działa nie tylko na same irytujące, bzyczące stworzenia. Daje również ochronę przed meszkami i kleszczami. Zwłaszcza tych ostatnich obawiam się dosyć mocno, bo przenoszą boreliozę i są po prostu wstrętne. Co prawda unikam, jak mogę miejsc, gdzie jest ich sporo. Jednak ciężko jest całkowicie się przed nimi ochronić, bo czają się wszędzie. A przezorny, zawsze ubezpieczony.

Spray aplikuje się łatwo. Wystarczy równomiernie rozpylić do na odkryte części ciała (z wyjątkiem oczu i błon śluzowych) i… gotowe. Ochrona zapewniona. Zapach jest wyczuwalny, jednak – jak dla mnie – nawet bardzo przyjemny, ziołowy. To naprawdę działa, a co więcej – daje nam pewność, że sami nie trujemy się sztucznymi składnikami!

Kosmed, HIT żel z naturalnymi olejkami roślinnymi przeciw komarom, kleszczom i meszkom, 50 ml

Spray okazał się bardzo skuteczny i najczęściej używałam właśnie jego, bo jest prosty w aplikacji. Jednak żel to również fajna alternatywa. Jego ziołowy (bardzo przyjemny) zapach utrzymuje się za skórze nieco dłużej. Moim zdaniem ma nawet właściwości pielęgnujące.

Co prawda nie działa tak, jak spray, bo ubrań nim nie posmarujemy, jednak – jest również bardzo skuteczny. Pięknie odstrasza komary i innych nieprzyjaciół, którzy mogliby narobić spustoszenia swoim ukąszeniem. Dzięki niemu mamy przez kilka godzin od posmarowania pewność ochrony. Daje nam spokojnie 2-3 godziny spokoju od brzęczącego, latającego stworzenia, które tylko czeka, aby zatruć nam życie.

Bardzo cieszę się, że Kosmed wypuścił tę serię produktów, bo w wakacje szczególnie potrzebowałam zawsze dobrej ochrony przeciw komarom i kleszczom. Myślałam nawet, żeby samemu zrobić jakiś naturalny preparat, jednak teraz nie muszę się w to bawić, bo mam coś równie skutecznego i naturalnego. Polecam!

A jak Wy zabezpieczacie się przed komarami i kleszczami?

Madzia

67 komentarzy

  1. Ja się wcale nie zabezpieczam przed robactwem, bo komary mnie nie atakują – rzadko kiedy mnie ugryzie – podejrzewam, że czują moją niepełnowartościową krew 😀 Kleszcza też w sobie nigdy nie znalazłam, ale jeżdżę rowerem po lasach,więc warto kupić taki preparat…

  2. Ja też nie cierpię chemicznych śmierdziuchów i w ubiegłym roku również wpadłam na trop naturalnych olejków eterycznych. To naprawdę działa! Nocowaliśmy u szwagierki (ja i mąż), w pokoju było milion komarów, mąż został pokłuty okrutnie, a mnie – spryskanej preparatem z olejkami – ani jeden nie dziabnął. Wtedy wpadłam na pomysł, że sama sobię zrobię taki preparat, co oczywiście wychodzi taniej, a produkcja jest prosta. W internecie już można znaleźć sposoby wykonania preparatu z olejkami na komary.

  3. Ja też przyciągam komary. I to całe stada, zawsze muszę się dobrze zabezpieczać sprayami.
    Muszę koniecznie kupić produkty tej firmy, skoro polecasz muszą być naprawdę dobre.
    Mam uczulenie i potem wielkie opuchnięte bąble.

  4. No cóż, niezbędnik na lato:) Mnie komary zawsze atakują, niestety, więc muszę mieć coś takiego pod ręką;) Zwrócę uwagę na tę markę i wypróbuję coś z tej oferty:)

  5. Przydałyby mi się takie specyfiki, ponieważ mieszkam praktycznie w lesie i komarów mamy tu mnóstwo :O Widzę w składzie olejek lawendowy, rzeczywiście odstrasza on komary i jest środkiem naturalnym. Jak dla mnie te kosmetyki na plus, sama się za nimi rozejrzę 😀

  6. powiem Ci Madziu, że z pewnością przetestowałabym ale o dziwo przyjechaliśmy do Polski i jeszcze nawet jeden krwiopijca mnie nie ugryzł! W świętokrzyskiem mamy w tym roku spokój z komarami:)

  7. Jeszcze nie udało mi się znaleźć skutecznego kosmetyku, który odstraszał by komary, ale widzę, że Twoja propozycja spisuje się całkiem nieźle. Super, że podzieliłaś się informacją o tym sprayu, bo jak tu cieszyć się wakacyjnymi wieczorami, kiedy nie da się wysiedzieć na zewnątrz przez te małe, ale upierdliwe ustrojstwa. Koniecznie do kupienia. 🙂

    Pozdrawiam serdecznie! 🙂

  8. Super, że jest na rynku produkt, który nie śmierdzi i nie dusi przy aplikacji 😀 Nie cierpię takich sprayów i psikam się nimi tylko jak jadę na ryby lub do lasu – wolę jednak unikać tych miejsc niż się pryskać. Ale naprawdę warto wiedzieć, że istnieje coś takiego – i na dodatek jest skuteczne 🙂

  9. Przez to że codziennie piję sok z świeżo wyciśniętej połówki cytryny to komary uciekają odemnie 😛 ale na kleszcze profilaktycznie mogłabym mieć preparat na ten typ.

  10. Latem komary to prawdziwe utrapienie a specyfiki je odstraszające rzeczywiście śmierdzą czasem do tego stopnia, że boli głowa a nawet można się otruć (w nadmiarze). Świetnie, że są takie naturalne specyfiki 🙂

  11. A mnie wczoraj użądliła osa 🙁 Ciekawe czy te stworzenia ten preparat również odstrasza.Jakkolwiek będę musiała go nabyć 🙂

  12. wow, dokładnie czegoś takiego szukałam! nie dla siebie, mnie komary nie lubią ale dla mojego dziecka, sztucznych odstraszaczy boję się stosować, właśnie ze względu na skład i okrutny zapach!

  13. ooo muszę wypróbować, bo mnie też komary kochają, a te produkty które do tej pory stosowałam były niezbyt skuteczne.

  14. Wstrętne komarzyska. Kleszczy jest w tym roku podobno pełno. Nie zdarzyło mi się jeszcze na szczęście żadnego wyciągać z ciała, tym bardziej że cholerstwo, że się tak brzydko wyrażę, przenosi różne choróbska. Wydaje mi się, że to całkiem fajny spray. 😉

  15. Ja nie mam problemów z komarami i kleszczami jakoś się mnie nie łapią. Gorzej z moim chłopakiem, chyba będę musiała sprawić mu taki preparat bo on przyciąga pasożyty, jak magnez metal 🙂

Skomentuj