Dzień dobry!

Piękne słońce, upalna pogoda – tak właśnie minął mi czerwiec. Uwielbiam ten wakacyjny czas. Tym bardziej, że właśnie piszę do Was z upragnionego wakacyjnego wyjazdu. Bardzo pragnęłam tego wypoczynku, odstresowania się, zmiany środowiska na jakiś czas. Cały rok czekałam na te wakacje i wszystko jest dokładnie tak, jak sobie wymarzyłam!

Zanim jednak o wczasach – mam dla Was świeżutkich ulubieńców kosmetycznych. Produkty, które umilały mi ciepłe, czerwcowe dni. Ostatnimi czasy zdecydowanie sympatyzuję z naturalną pielęgnacją i odkryłam, że moja skóra ją pokochała. Nic więc dziwnego, że większość produktów, które dziś będę Wam pokazywała to właśnie wspaniałe, naturalne kosmetyki.

Ostatnimi czasy moje serce skradły dwie marki, które oferują szeroką gamę naprawdę świetnych, naturalnych produktów. O obu wspominałam już na blogu. Pierwsza z nich to oczywiście Vianek – jestem szczęśliwą posiadaczką aż czterech ich produktów i wszystkie sprawdzają się na piątkę z plusem. Drugą naturalną marką, która skradła moje serce jest Cosnature. Niedawno pojawiła się na blogu obszerna recenzja z produktami tej marki, które otrzymałam w ramach Meet Beauty. Kilka z nich na tyle skradło moje serce, że znalazło się w ulubieńcach.

1. Vianek, Szampon nawilżający do włosów suchych i normalnych, 300 ml, 21 zł

Jak dla mnie – absolutny hit! Jest to pierwszy szampon naturalny, który posiadam i po którym moje włosy wyglądają po prostu pięknie. Są miękkie, lśniące. Nie mam też problemu z plątaniem – a w przypadku większości szamponów z naturalnym składem fryzura po myciu przypomina świeże sianko. Dobre nawilżenie to także dodatkowy bonusik, jaki otrzymujemy w pakiecie. Genialnie byłoby gdyby szampon posiadał jeszcze pompkę – wtedy to już byłaby pełnia szczęścia. Jednak aplikacja w żadnym razie nie jest problematyczna, bo szampon nie jest ekstremalnie gęsty.

Jeśli marzą Wam się włosy bez obciążenia – ładne, z odpowiednią objętością, świeże na długo i po prostu zadbane – polecam gorąco ten szampon. Tym bardziej, że nie jest bardzo drogi, a jego wydajność jest naprawdę w porządku.

2. Cosnature, Repair-haarmaske Avocado&Mandel – maska do włosów awokado&migdały, 100 ml, około 20 zł

Ażeby dopełnić naturalną pielęgnację – oprócz szamponu z Vianka – używam jeszcze tej prześwietnej odżywki (a właściwie maski) z Cosnature. Jest dość bogata, jednak pięknie dociąża włosy. Najlepszy efekt uzyskuję, gdy trzymam ją po myciu na włosach jeszcze 10 minut, a dopiero potem spłukuję.

Moim zdaniem maska – jak na produkt naturalny – jest ponadprzeciętnie dobra! Nie skleja włosów, nie przetłuszcza ich. Fryzura jest świeża, ale przy tym maksymalnie odżywiona i widać po włosach, że są zdrowe, pełne blasku. Ani razu nie zdarzyło mi się jeszcze, aby maska ta zbytnio obciążyła mi włosy (nawet, gdy nałożyłam jej zbyt wiele). Według mnie to naprawdę zadowalający efekt, bo jak dotychczas – naturalne maski niespecjalnie służyły mojej fryzurze. Gdyby tylko pojemność była nieco większa… 😉

3. GOSH Volume Serum – Tusz do rzęs przedłużanych lub sztucznych 001 Black, 10 ml, 44 zł

Na wstępie zaznaczę, że nie jestem posiadaczką ani sztucznych, ani przedłużanych rzęs. Tuszu zaczęłam używać, jak gdyby nigdy nic – bo nie miałam świadomości, że nie jest przeznaczony do rzęs naturalnych. Jednak sprawdza się u mnie bardzo fajnie, więc postanowiłam Wam go polecić – właśnie do rzęs naturalnych.

Jeśli szukacie maksymalnego pogrubienia – to nie jest produkt dla Was. Jeśli natomiast chciałybyście idealnie wyczesać swoje rzęsy, podkręcić je i przedłużyć – zdecydowanie możecie bez wahania wybrać ten tusz. Syntetyczna, grzebyczkowa szczoteczka umożliwia wyczesanie niemalże każdej rzęski z osobna. To daje piękny efekt. Maskara idealnie rozdziela rzęsy i świetnie je wydłuża. Mały minus – tusz tak dobrze trzyma się na rzęsach przez cały dzień, że nawet wieczorem – podczas demakijażu – sprawia drobne problemy.

4. Eveline, Body Care Med +, Malina Nordycka, Intensywnie odżywczy balsam do ciała, 350 ml, 14,99 zł

Kolejny produkt, o którym już pisałam niedawno. Jednak na tyle się mi spodobał, że postanowiłam umieścić go w ulubieńcach. Typowo wakacyjny, maksymalnie pielęgnujący, pięknie pachnie! Rewelacja.

Sama aplikacja jest bardzo komfortowa, za sprawą pompki. Konsystencja nie jest tłusta i szybko się wchłania, więc tym bardziej jest to idealna propozycja na gorące, wakacyjne dni.

Fajne nawilżenie, długotrwały zapach (bardzo przyjemny). Po prostu kojarzy mi się z beztroską, wakacjami. Na pewno zapakuję go na najbliższy wyjazd!

5. BALEA Frisch + Belebend – odżywka do włosów, 200 ml, około 10 zł

Ach, czemu z dostępnością stacjonarną produktów Balea jest tak ciężko? Uwielbiam je! Tę odżywkę do włosów pokochałam od pierwszego użycia. Pachnie fantastycznie! Miętowo, świeżo. Kocham takie zapachy na lato.

Jest to jedna z tych odżywek, które warto mieć pod prysznicem do użycia „na szybko”. Wystarczy przytrzymać ją na włosach minutę, aby móc cieszyć się efektem miękkości i gładkości fryzury bez plątania. Jak za tę cenę – naprawdę warto. Dodatkowo ten miły, odświeżający zapach jest naprawdę rewelacyjny!

Kochani, w tym miesiącu moich ulubieńców ograniczyłam do pięciu. Oczywiście mam jeszcze wiele produktów, które z powodzeniem mogłyby się znaleźć w tym rankingu, jednak wybrałam same perełki.

Co do mojej ostatniej nieobecności – z powodu wyjazdu zagranicznego i ograniczonego dostępu do internetu – mam tygodniową blogową przerwę. Wracam 8.07 – wypoczęta, z nową energią, pomysłami i zapałem. Nadrobię zaległości i przybędę z mnóstwem blogowych nowości. A tymczasem intensywny dzień zwiedzania przede mną!

A jaki kosmetyk Was urzekł w czerwcu?

Madzia

50 komentarzy

  1. Ten szampon z Wianka mnie zainteresował ;-)Moim szamponowym odkryciem z którego jestem zadowolona to szamon z Yves Rocher z olejkiem Jojoba(do włosów suchych i zniszczonych). Po nim włosy rozczesuja sie bez problemu i ma sie uczucie jakby odżywka nie była im potrzebna 😉

  2. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków 😀 Ale o kremach Vianek ostatnio tak głośno w internecie, że mam ochotę je wypróbować, szczególnie te pod oczy.
    Udanego wypoczynku 😉

  3. Bardzo cieszę się, że udało Ci się wyjechać na ten wymarzony wyjazd 😉 Życzę Ci aby to był cudowny i niezapomniany czas 🙂 Odpoczywaj i czerp z tego wyjazdu to co najlepsze 🙂

    Kosmetyki o ktorych piszesz widziałam ale nie używałam. Zainteresowałaś mnie szamponem do włosów 🙂 Kiedyś wygrałam w konkursie jakiś szampon z naturalym składem i pamiętam, że moje włosy się z nim polubiły. O firmie Vianek słyszałam różne opinie (nie wiem, czy o szamponach, czy tonikach) i to nie koniecznie przychylne. Spytam tak z ciekawości… Wiesz moze, czy szampony są wegańskie? 😉

  4. ten szampon mnie zaciekawił, muśże poszukać:)
    dzięki za opinie i recenzję – często trudno mi sie na coś zdecydować, ale jak poczytam że jest ok to chętniej kupuję:)
    udanego wypoczynku:)

  5. Szamponu Vianka używałam przez ostatni tydzień i muszę przyznać, że sprawdza się bardzo fajnie. Jeden z lepszych naturalnych produktów do włosów jakie miałam okazję ostatnio używać!

  6. Dwa pierwsze naturalne hity na pewno kiedyś wypróbuję – Vianek jak dotąd mnie nie zawiódł, zaś Cosnature niestety jeszcze nie znam :>

  7. Fajne te odżywki się wydają, żadnej jeszcze nie miałam. Udanego wyjazdu i miłego odpoczynku, Megly! Pozdrawiam. 😉

  8. Niestety w tym zestawieniu wszystko mi jest obce, ale zainteresowała mnie ta maska do włosów, także będę się za nią rozglądać 🙂
    Ja w tym miesiącu zakochałam się w suchych szamponach, są idealne kiedy rano gnam na trening i nie chcę myć włosów skoro po powrocie będę zmuszona zrobić to drugi raz 😉

  9. Słyszałam kiedyś dużo pochlebnych opinii na temat firmy Balea i muszę się wreszcie zdecydować na kupno jakiejś odżywki 🙂

  10. sianko p naturalnych szamponach…skąd ja to znam. między innymi dlatego nie kupuję już Alterry tak zachwalanej przez niektórych (ale odżywka i maska z granatem jest super!) Dlatego bardzo mnie tym szamponem zainteresowałaś! Widziałam tę markę chyba w drogerii Natura, muszę się dokładniej jej przyjrzeć!
    A tymczasem wypoczywaj i czekam na relację z podróży!:)

  11. Muszę się przyjrzeć tej maskarze z Gosha, bo szukam czegoś wydłużającego i podkręcającego. Max Factor 2000 calories mnie zawiódł – chyba zmienili formułę 🙁
    Żaden kosmetyk nie zachwycił mnie w czerwcu, ale ja mało eksperymentuję 😉

  12. ten szampon z wianka widzę za mną chodzi 😀 juz kolejny raz się z nim spotykam.
    Recenzja pozywtyna, chyba by się ten produkt sprawdził na moich włosach
    Pozdrawiam

  13. Bardzo fajni ulubieńcy 🙂 Ja uwielbiam produkty Vianka, ciekawi mnie za to ten balsam Eveline z maliną nordycką. Tusz z Gosha też brzmi dobrze, bo u mnie rozczesywanie rzęs to droga przez mękę! Musze go wypróbować 😉

  14. Muszę poeksperymentować jeszcze z firmą Vianek, bo wiele produktów przypadło mi do gustu 🙂
    Udanego wyjazdu Ci życzę :))

  15. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków.
    Mnie w czerwcu urzekł krem z filtrem i krem po opalaniu – bez nich bym się nie opaliła, a spaliła na raka ;p No i w dalszym ciągu króluje u mnie żel aloesowy.

Skomentuj