Dzień dobry!

Skoro piękny maj dobiega końca to może oznaczać tylko jedno – pora na ulubieńców kosmetycznych, które uprzyjemniały mi pielęgnację w tym miesiącu. Dlaczego tylko pielęgnację? Odpowiedź jest prosta. Jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe – w kółko używam tego samego. Owszem, mam w kosmetyczce wiele hitów, jednak nieraz już Wam je pokazywałam, a nie widzę sensu w comiesięcznym opisywaniu tego samego! Kolorówka to u mnie przede wszystkim Healthy Mix (choć szukam czegoś mineralnego), Maybelline Sensational jako niezawodna maskara oraz korektor od Catrice, róż z Maca i kilka innych niezbędników. Jednak wszystko już pokazywałam.

Natomiast w kwestii pielęgnacji w tym miesiącu odkryłam sporo naprawdę fantastycznych produktów i chcę się z Wami podzielić ich rewelacyjnym działaniem. Idealny krem do twarzy, łagodny dla skóry głowy szampon czy delikatny żel pod prysznic z idealnym pH… Nie przedłużając – zaczynamy!

1. Nacomi Krem shea na noc 50+ z biopeptydem 50 ml, 50 ml, około 34 zł

Ja ten kremik dorwałam na promocji -40% na pielęgnację w Hebe i jestem z niego przeogromnie zadowolona. Uwielbiam działanie masła shea w kosmetykach. Zapewnia idealnie nawilżoną i odżywioną skórę. Dlatego jak tylko zobaczyłam ten krem w Hebe – postanowiłam go zakupić, pomimo, że jest przeznaczony dla osób po 50 roku życia.
Krem pozostawia delikatny, tłustawy film, jednak mi to w ogóle nie przeszkadza. Baaa, nawet lubię taki efekt. Większość kosmetyków z masłem shea w składzie pozostawiają takie uczucie. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu, gdyż jest bardzo treściwy, ładnie pachnie, nie uczula, a z racji, że jego konsystencja jest bogata, wystarczy na długo.  No i ten rewelacyjny, naturalny skład za który kocham kosmetyki marki Nacomi!

2. Vianek, Nawilżająca emulsja myjąca do twarzy, 150 ml, 19 zł

Kolejny produkt dorwany w ramach promocji z Hebe za nieco ponad 10 zł. Genialna emulsja do twarzy! Polecam wszystkim posiadaczkom cer ze skłonnością do przesuszania. Emulsja pozostawia przyjemny, pielęgnujący film, a buzia po umyciu jest gładka, miła w dotyku i gotowa do kolejnych kroków oczyszczania. Nie czuć ściągnięcia, podrażnienia czy wysuszenia.
Co jeszcze wyróżnia ten kosmetyk? Dobry, naturalny skład i całkiem niezła cena!
Jeśli chodzi natomiast o samo użytkowanie to jest ono komfortowe, gdyż emulsja posiada wygodną pompkę (czyli moją ukochaną formę aplikacji). Polecam gorąco!

3. Gorvita, Olej Kokosowy w żelu, 200 ml, około 20 zł

Wszystkim osobom, którym służy olej kokosowy w pielęgnacji – muszę polecić ten produkt. Posiada on jednak pewną przewagę nad zastosowaniem samego oleju kokosowego – mianowicie z racji żelowo-kremowej konsystencji jest lżejszy, szybciej się wchłania i nie pozostawia charakterystycznego, bardzo tłustego filmu.

Kosmetyk poprawia elastyczność i miękkość skóry. U mnie fajnie sprawdził się na łokciach. Smarowałam sobie nim także małą bliznę po oparzeniu i przy regularnym stosowaniu znacznie zbledła. Bardzo mnie to ucieszyło! Olej naprawdę redukuje zaczerwienienia i zmiany skórne. Stosuję go także do „olejowania” skóry głowy przed myciem. Również dobrze się sprawdza w tej roli, bo zdecydowanie łatwiej go zmyć niż w przypadku standardowego oleju kokosowego. Same zalety!

4. Schwarzkopf, Schauma, Langhaar Shampoo, 250 ml, około 8 zł

Szampon poleciła mi koleżanka ze studiów. Co prawda obecnie nie mam długich włosów (a do takich jest przeznaczony ten szampon), jednak naprawdę dobrze radzi sobie z moją fryzurą. Przede wszystkim jest delikatny dla skóry głowy, nie podrażnia i po prostu dobrze myje. Nawet, gdy nie użyję odżywki włosy są miękkie i nie plątają się.

Jego konsystencja jest bogata, kremowa, jednak dobrze się pieni i porządnie domywa włosy bez obciążania ich.
Przyjemny produkt w niskiej cenie!

5. Lactacyd, przeciwgrzybiczy płyn do higieny intymnej, 250 ml, 11,99 zł

Jestem wierna Lactacydom, bo to jedne z lepszych płynów do higieny intymnej, jakie miałam okazję używać. Ten produkt w żaden sposób nie podrażnia, co jest naprawdę dużym plusem. Jest gęsty, a przez to wydajny, dobrze się pieni i ma przyjemną – charakterystyczną dla Lactacyd’ów – konsystencję.
Nie zmagam się z problemami grzybicy, więc ciężko mi powiedzieć czy faktycznie pomaga w łagodzeniu swędzenia, pieczenia czy innych podrażnień. Jednak jest na tyle delikatny, że zapewnia komfort i przyjemną świeżość. Idealnie byłoby gdyby posiadał pompkę, ale… wybaczam mu ten brak, bo pod każdym innym względem spisuje się rewelacyjnie.

6. Isana, Med, Urea Dusche, Żel pod prysznic z mocznikiem 5% ph 5,5, 250 ml, 4,49 zł

Wreszcie odkryłam idealny żel pod prysznic, który w dodatku jest tani! Jestem zachwycona tym produktem głównie za sprawą przyjaznego skórze pH 5,5.

Trudno znaleźć kosmetyk w tak przystępnej cenie, który takie pH posiada. Bardzo się cieszę, że posiada mocznik, gdyż moja skóra bardzo go lubi. Poza tym żel ma przyjemną konsystencję, nie podrażnia skóry, jest ultrałagodny. Przepięknie pachnie zieloną herbatą, choć zapach jest nieco syntetyczny. Dla mnie ogromny hit!

Tutaj właściwie moi ulubieńcy mogli by się skończyć, jednak zdecydowałam pokazać się Wam jeszcze jeden produkt. Obecnie go nie używam, bo zwyczajnie mi się przyjadł i nie mogę na niego patrzeć, ale maj mi uprzyjemniał, więc koniec końców wylądował w ulubieńcach.

7. Avon, Perceive Oasis EDP, 50 ml, 45 zł

Nie mam najmniejszego pojęcia dlaczego ten zapach mi się spodobał. Teraz go nie znoszę, przyjadł mi się i gdy mam go na sobie czuję się torturowana. Nie wiem nawet jakim sposobem mógł mi się spodobać, bo większość perfum z Avonu mi się nie podoba.

Jednak w maju mnie oczarował i przez dobre kilka (może kilkanaście?) dni go używałam z ochotą. Obecnie wzbudza we mnie jedynie irytację i nie polecam go Wam. Jak widać kobieta zmienną jest, o!

To już cała lista moich majowych ulubieńców. Wszystko za wyjątkiem perfum z Avonu serdecznie polecam, bo to świetne, pielęgnacyjne kosmetyki. Większość w przystępnych cenach!

Post nie jest sponsorowany.

A jaki kosmetyk ostatnio Was zachwycił?
Znacie któryś z przedstawionych przeze mnie produktów?

Madzia.

77 komentarzy

  1. Spośród tych produktów używałam emulsji do twarzy Vianek i była ok 🙂 Obecnie mam krem pod oczy tej firmy. A co do innych kosmetyków to nic mnie szczególnie nie zachwyciło, mało nowości używam. Lubię bardzo kosmetyki z firmy Biolaven 🙂

    • Ja akurat miałam okazję używać od firmy Biolaven jedynie próbeczek, ale na tyle spodobał mi się zapach i skład, że chętnie kupię pełnowymiarowe opakowanie np. ich kremu 🙂

  2. Ooo ile kosmetyków 🙂
    U mnie majowym odkryciem był Healthy Mix z Bourjois i rozświetlacz i bronzem w pieknym czekoladowym opakowaniu i ten piękny zapach.

    Ciekawa jestem bardzo tego szamponu, tym bardziej, że jet przeznaczony do włosów długich, musze go wyprobować jak jest lekki 🙂

    Miłego wtorku ! 🙂

  3. Jak ja żałuję, że kosmetyki z Gorvity są tak mało dostępne u mnie, a wydają się takie świetne. Z chęcią bym wypróbowała. Tylko ja lubię obejrzeć wszystko, zanim kupię. Te perfumy z Avonu moja mama chyba niedawno kupiła. Schaumę ktoś mi kiedyś odradził i w sumie też używałam, nie byłam zachwycona.

  4. Sporo tych produktów. Znam tylko Perceive, ale w innej wersji zapachowej – tak myślę, bo kolorek był inny 🙂 Używałam kiedyś niebieski 🙂 Piękny zapach 🙂

  5. Fajny ten żel z olejem kokosowym. Na pewno przyjemniej go używać jak oleju.
    Lubię Lactacyd. Mam właśnie butelusię pod prysznicem 🙂

    • Co do Lactacydu – ja także go bardzo lubię.
      A olejek kokosowy – fantastycznie się u mnie sprawdził 🙂

  6. Ni znam konkretnie tych kosmetyków, ale lubię żele pod prysznic Issany. A z Gorvity znam żel aloesowy – uwielbiam 🙂 Chyba muszę się zapoznać bardziej z tą marką:)
    Moim ulubieńcem od kilku miesięcy jest właśnie połączenie żelu aloesowego z olejem tamanu na noc oraz peeling enzymatyczny z Sylveco.

    • Też lubię żele z Isany, a ten to już w szczególności.
      A o olejku tamanu słyszałam – chcę go nabyć 🙂

  7. Ciekawe nowości 🙂 nic do tej pory nie wpadło w moje ręce z tego zbioru ale już interesuje mnie ten Lactacyd. Nie widziałam go wcześniej 🙂

  8. Twoi ulubieńcy maja są bardzo zachęcający!Nigdy nie widziałam oleju kokosowego w żelu, to musi być naprawdę hit! Ogólnie lubię ten zapach i to jak działa olej kokosowy, ale odstraszała mnie z reguły jego forma i mega tłusty film, który zostawiał na skórze. Jak tylko spotkam ten produkt w jakieś drogerii, ląduje w moim koszyku 🙂 Emulsja do twarzy też wydaje się całkiem ciekawa, być może sięgnę po ten produkt gdy skończą się moje nowe zapasy z Rossmanna.
    Produkty Isana od dawna bywają w mojej łazience, ale tego żelu nigdy nie kupowałam. Akurat kończy mi się żel pod prysznic, szkoda że nie przeczytałam tego posta,bo z pewnością bym w niego zainwestowała skoro ma tak dobre pH. Następnym razem postaram się go kupić. Mam nadzieję,że ma znośny zapach.

    • Zgadzam się, to jest hit! Zarówno pod względem działania, jak i zapachu 🙂
      Emulsja do twarzy – również mój wielki ulubieniec 🙂
      Isana w tym wydaniu jest rewelacyjna – bardzo delikatny, pięknie pachnący żel pod prysznic.
      Polecam gorąco 🙂

  9. Fajny zestaw ulubieńców, też używam Lactacytu i jestem zadowolona 🙂 olej kokosowy bardzo mnie kusi, ciekawa jestem, czy poradzi sobie z moimi skórkami wokół paznokci, bo muszę je często nawilżać 🙂

  10. bardzo zaciekawił mnie ten olej kokosowy w żelu. Sam olej w pielęgnacji skóry uwielbiam, więc myślę, że w takiej formie przypadłby mi do gustu 🙂 jeśli chodzi o Perceive- może to chwilowa antypatia 😀 ten zapach bardzo lubi moja mama 😀 ja natomiast wolę klasyczny niebieski 😉

    • Być może jeszcze się przekonam do tego Perceive, ale coś strasznie mnie zniechęcił ostatnio… 😉

  11. Mam krem Nacomi, ale 30+ arganowy na noc – genialna marka! Muszę jeszcze wpaść do Hebe po krem pod oczy 🙂 Ciekawy jest ten olej kokosowy z GorVity – będę musiała go poszukać 🙂

  12. Muałam podobne doświadczenie z zapachem z Avonu, ale w przypadku wody toaletowej Sunset. Wpierw mnie urzekł ten zapach, potem miałam go konkretnie dość, by po kilku miesiącach odkryć na nowo 🙂
    Jeśli szukasz mineralnych kosmetyków to koniecznie wypróbuj Anabelle czy jakoś tak. Bardzo je polecają teraz w internecie.

  13. Ten szampon Schauma przykuł ostatnio moją uwagę dość mocno ze względu na buteleczkę. Chyba się na niego skuszę, skoro tak dobrze radzi sobie z włosami 🙂

  14. Kosmetyki Nacomi bardzo lubię, ale tego kremu nie znam 🙂 Zaciekawiłaś mnie tym olejem kokosowym w żelu, fajnie sprawdziłby się w pielęgnacji ciała i włosów 🙂 Produkty Isana Med lubię i używam, najbardziej cenię sobie chyba szampony 😀 Świetny ulubieńcy, przyjemnie się o nich czytało 🙂

  15. Olej kokosowy w żelu? Bardzo mnie zaciekawiłaś. Nie słyszałam wcześniej o takim kosmetyku. Faktycznie dla osób stosujących olej kokosowy w pielęgnacji, to świetna alternatywa!

  16. Widzę kilka produktów które muszę przetestować. Zainteresowałaś mnie przede wszystkim emulsją z Vianka i kremem Nacomi. Z tej drugiej firmy miałam tylko maseczki algowe, a w sieci jest zachwalanych tyle ich produktów:):)

Skomentuj