Dzień dobry,

ten wspaniały, wyjazdowy lipiec właśnie dobiega końca. Nie mogę w to uwierzyć. Dopiero co pakowałam się na urlop w Austrii, a tutaj już niebawem będzie sierpień. Wszystko, co dobre, szybko mija. Wyjazdy były rewelacyjne. Uwielbiam wakacje i ten czas wolnego od uczelni. Dni są długie, wszystko pięknie kwitnie. Poezja!

W tym szalonym, zakręconym lipcu znalazło się też kilka kosmetyków, które się skończyły. Zatrzymałam jednak ich opakowania, aby przyjść do Was z nimi. Nie włączałam w to jednak licznych miniaturek i próbek, które brałam ze sobą w podróże, bo nie miałam głowy do kolekcjonowania ich małych pojemności.

Zatem zapraszam na lipcowy projekt denko:

1. Nacomi, maska algowa do cery naczynkowej, 100 ml, około 15 zł

Szczerze mówiąc nie przepadam za maseczkami do rozrabiania. Wolę gotowe produkty, które bezpośrednio można zaaplikować na twarz bez zbędnego paprania się w tych maziach. Niemniej jednak maseczka dobrze mi się sprawdziła. Po zabiegu buzia jest gładka i ładnie nawilżona. Co więcej, mnie produkt wystarczył na kilka użyć (około sześciu), a nie tak jak producent sugerował – jednie dwóch. Zatem wydajność jest całkiem w porządku. Zwłaszcza zważyszy, że jest to produkt naturalny. Niemniej jednak i tak preferuję maseczki-gotowce.

Szarszą recenzję na temat tej maski, możecie znaleźć tu:

Maseczki w proszku. Nacomi maska algowa do cery naczynkowej – recenzja

2. Palmer’s, Nawilżający balsam do ciała z olejkiem kokosowym, 250 ml, około 25 zł

Idealny balsam na lato! Genialnie nawilża, odżywia i pozostawia przyjemny kokosowy zapach oraz milutki film na długi czas. Moim zdaniem nie mogłam trafić na lepszy wakacyjny produkt. Towarzyszył mi podczas każdego z moich wyjazdów i sprawdził się świetnie, nawet, gdy słońce nieco bardziej mnie opaliło i potrzebowałam natychmiastowego ukojenia. Moim zdaniem jest to produkt na piątkę z plusem.

Więcej na jego temat możecie znaleźć w tym wpisie:

Kosmetyki najlepsze na lato

3. Schwarzkopf, Glem Vital, szampon + odżywka, 350 ml, około 10 zł

Od razu zaznaczam – szampon zakupiłam w drogerii DM, która nie jest obecna w Polsce, dlatego możecie mieć problem ze stacjonarnym nabyciem tego szamponu. Trzeba jednak przyznać, że jest on pod kilkoma względami rewelacyjny. Po pierwsze – doskonale nawilża. Po drugie – pachnie obłędnie! Jest intensywnie brzoskwinkowy, słodki, a jego rewelacyjny zapach utrzymuje się przez długi czas na włosach. Jedynym minusem, jaki zauważyłam w przypadku tego produktu jest jego bogata konsystencja, która powoduje, że czasem może obciążyć włosy. Jeśli macie włosy przesuszone, wysokoporowane – jest jak najbardziej dla Was. Jeżeli natomiast Wasza fryzura jest bardzo podatna na przetłuszczanie, obciążanie – uważajcie! Szampon z odżywką to niesamowita wygoda, ale nie planujcie już dodatkowo nakładania maski czy innego pielęgnującego produktu, bo skończy się to pewnym obciążeniem włosów.

4. Gorvita, Żel Anticelluitis – 200 ml, 15 zł

Według mnie ten produkt nosi wszystkie znamiona, aby pretendować do miana rewelacyjnego kosmetyku ujędrniającego! Stosowany regularnie napina skórę, wygładza ją, a do tego pięknie nawilża i sprawia, że jest miła w dotyku. Wraz z aktywnością fizyczną i dobrą dietą może zdziałać naprawdę wiele. Dodatkowo aplikacja jest bardzo wygodna, gdyż produkt posiada pompkę. Jedynym minusem, zwłaszcza podczas upałów, może być efekt rozgrzewający, który jest wyraźnie wyczuwalny i utrzymuje się przez długi czas.

Link do pełnej recenzji:

Żel Anticelluitis, Gorvita – recenzja

5. Vichy ,TEINT IDÉAL, rozświetlający puder prasowany, 9,5 g, około 95 zł

Bardzo fajny produkt! Zwłaszcza dla osób z cerą normalną, a nawet suchą. Naprawdę może być stosowany zamiast podkładu, zwłaszcza latem, podczas upałów. Dobrze kryje, ma kilka odcieni, które dobrze dopasowują się do koloru skóry. Jest całkiem wydajny (używałam go z przerwami około 5 miesięcy). Gdyby jeszcze skład był w 100% naturalny – byłoby idealnie. Tak czy inaczej, byłam z niego bardzo zadowolona. Świetny do torebki!

Pełna recenzja – tutaj:

Vichy TEINT IDÉAL rozświetlający puder prasowany – hit Megly

6. Alma K., Dead Sea Minerals, Hydrate Protective Hans Cream, 40 ml

Krem otrzymałam w ramach upominkówdla blogerów po Konferencji Meet Beauty. Bardzo się ucieszyłam z tego produktu. Polubiłam się z nim od pierwszego użycia! Przyjemnie pachnie (troszkę jak Eternity Calvina Kleina), dobrze nawilża, a do tego jest mały – idealny do torebki. Co prawda zakrętka powinna być do niego przymocowana, bo zdarzało mi się, że kilkukrotnie spadła, niemniej jednak – nie wpłynęło to na dobre działanie kremu. Moje dłonie podczas jego używania były gładkie i pięknie pachniały. Plusem jest też brak pozostawiania lepkiego filmu na długi czas!

Więcej informacji na jego temat możecie znaleźć w tym poście:

Najlepsza pielęgnacja twarzy i ciała | Meet Beauty

To już całe lipcowe denko. Oczywiście, jak zawsze – przeważa pielęgnacja. Kolorówkę wykańczam bardzo długo, za to produkty pielęgnacyjne – wręcz przeciwnie. Schodzą w mgnieniu oka.

Który z tych kosmetyków spodobał Wam się najbardziej?
Jakie produkty uprzyjemniały Wam lipiec?

Madzia

54 komentarze

  1. A myślałaś może o nowym cyklu z ulubieńcami miesiąca? 🙂 Mogłabyś polecić nie tylko jakieś produkty ale może książki (opowiedzieć cos o poezji, którą lubisz i którą czytasz), filmach itp. 🙂

      • Na prawdę? Możesz tylko domyślić się jak bardzo się cieszę 🙂 Już jakiś czas temu pomyślałam, że to były bardzo fajny pomysł i wtedy chciałam to zaproponować, ale wyszło inaczej 🙂 Uzbrajam się w cierpliwosć 😀

        Miłego dnia 🙂

  2. Nie znam żadnego z tych produktów, ale tego balsamu jestem ciekawa, bo uwielbiam wszystko co kokosowe 😉
    Maseczki do rozrabiania to też nie moja bajka 😀
    Pozdrawiam 😉

    • Balsam – poezja 🙂
      A maseczka była ok, ale wolałabym oszczędzić sobie tej zabawy z rozrabianiem 😉

  3. Sporo tego 🙂 Ja cały czas mam w planach kupić balsam kokosowy, ale jeszcze po kosmetyki się nie wybrałam, no ale lista jest, a on na niej widnieje 😉

  4. Chętnie bym wypróbowała ten szampon z odżywką, szkoda że będąc w Pradze nie miałam tyle czasu, aby wejść do DMu 🙁
    Pozdrawiam ciepło 🙂

  5. Na promocji można ten balsam Palmer’sa kupić nawet taniej 🙂 Muszę bardziej zagłębić się w ofertę Nacomi, bo z kremu jestem mega zadowolona.

  6. Nie znam żadnego produktu ale chyba muszę się przyjrzeć bliżej marce Gorvita – uwielbiam ich żel aloesowy 🙂

  7. Myślę, że w tym kokosowym balsamie do ciała mogłabym się zakochać. Ostatnio nic nowego nie wypróbowywałam, także się nie pochwalę. 😉
    Pozdrawiam! 😉

  8. Zakup tej maseczki z Nacomi planuję od dłuższego czasu, ale zawsze o niej zapominam, gdy jestem w Hebe 🙂 Muszę się wreszcie załapać na jakąś sensowną promocję!

  9. Uwielbiam ten balsam z olejkiem kokosowym, zresztą lubię kosmetyki z kokosem :-)zaciekawiła mnie też ta maseczka z Nacomi 🙂 miłego weekendu kochana 🙂

Skomentuj