Dzień dobry!

No i jestem ze świeżutkim haulem zakupowym. Ostatnio nie robiłam jakiś większych zakupów spożywczych, zatem złączyłam kilka produktów, które kupiłam w przeciągu ostatnich kilku dni i wyszedł z tego mały food haul. Dzisiaj na tapet bierzemy przede wszystkim masła… nie tylko orzechowe. Nie zabraknie też słodziutkiego, zdrowego zamiennika cukru z niskim indeksem glikemicznym oraz wytrawnych dodatków do chleba czy makaronów. Zaczynamy!

1. KFD, MR. MASEŁ., naturalne masło słonecznikowe, 1000 g, 23 zł

Od razu mówię, że to masełko akurat zakupił mój chłopak. Sama też chciałam się na niego skusić, ale nie ma do końca składu idealnego, więc wykluczyłam go z moich produktów „must have”. Niemniej jednak spróbować mogę.

Podobno w smaku przypomina nutellę, tyle, że skład jest oczywiście zdrowszy. Niemniej jednak zawiera utwardzony olej rzepakowy oraz suklarozę jako słodzik. Szkoda, że nie składa się ono z samego kakao oraz pestek słonecznika. Noo… może z malutkim dodatkiem ksylitolu na przykład. Niemniej jednak i tak uważam, że jest to ciekawa alternatywa dla klasycznych, popularnych kremów tego typu, które nie mogą się poszczycić dobrym składem.

Skład: miazga słonecznikowa (50%), błonnik z cykorii, oleje roślinne (rzepakowy, całkowicie utwardzony rzepakowy), rafinowane masło shea, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu, emulgator (lecytyna z soi), substancja słodząca (sukraloza).

2. KFD, MR. MASEŁ., naturalne masło orzechowe z nerkowców, 1000 g, 65,99 zł

Wiem… kto normalny daje prawie 7 dych za masło orzechowe? Należy jednak zważyć na to, że owo masełko ma aż 1 kg! Poza tym oboje z chłopakiem jesteśmy takimi szalonymi zjadaczami masła z nerkoców, że nie ma obaw – pochłoniemy go na pewno szybko! Tym bardziej, że to nie jest pierwsze nasze opakowanie tego specjału…

Nie zawiera ono oleju palmowego, soli ani cukru, a skład jest po prostu idealny: 100% prażonych orzeszków nerkowca! Nadaje się idealnie do koktajli czy omletów, ale najlepiej smakuje oczywiście wyjadane łyżeczką ze słoika. To nic, że ma 553 kcal na 100g… Kto by się tym przejmował?

3. KFD, Ksylitol fiński, 1000g, 32,99 zł

Kupione 2 kg. Ani ja, ani mój chłopak nie używamy białego cukru. Jeśli już chcemy coś posłodzić – korzystamy właśnie z cukru z brzozy czyli ksylitolu. Zawiera o 40% mniej kalorii od zwykłego cukru (240 kcal/100g) i ma 14 razy niższy indeks glikemiczny (IG=8).

Idealnie sprawdza się jako słodzik do deserów czy ciast. Ma strukturę niemalże identyczną jak cukier. Właściwie osoba niewtajemniczona mogłaby w ogóle nie zobaczyć różnicy. Niemniej jednak – różnica zdrowotna jest ogromna!

4. Rossmann, Enerbio, Rodzynki, 250 g, 7,99zł

Wszyscy chodzą do Rossmanna po kosmetyki, a ja… po jedzonko! Uwielbiam ich półki ze zdrową żywnością, bo jest tam w czym wybierać. Można tam znaleźć mnóstwo zdrowych, ekologicznych produktów.

Ostatnio rodzynki zjadam z prędkością światła. Idealnie sprawdzają się jako dodatek do moich owsianko-jaglanek. Słodkie, zdrowe, o wysokiej zawartości błonnika. Nic, tylko jeść!

5. Biorganica, Pesto czerwone z puszonych pomidorów, 130 g, około 12 zł (Carrefour)

Z uwagi na dodatek parmezanu w klasycznych pesto, które można kupić w sklepie – obecnie z takich zrezygnowałam. Moja dieta eliminacyjna bowiem nie zakłada spożywania produktów nabiałowych oraz wszystkich przetworów mlecznych.

Niemniej jednak pesto lubię mieć w szafce „na czarną godzinę”. Takie ekologiczne i z dobrym składem bardzo do mnie przemawia. Taak, mogę zrobić je sama, ale zwyczajnie – nie zawsze mam czas. A jednak chcę się dobre odżywiać, więc taki gotowy produkt (w dodatku wegański) warto mieć pod ręką.

6. Zdrowe pola, Wa:żywo na pieczywo, wersja pieczarka&pestki dyni, 180 g, około 5 zł (Rossmann)

Uwielbiam mieć coś takiego pod ręką. Prosty skład, bogactwo smaku. Idealne do omletów w wersji wytrawnej czy na kanapki. Nie zawsze chcę mi się robić hummus, a czasem chcę po prostu zjeść coś dobrego i zdrowego, a w dodatku niewymagającego nakładu pracy w kuchni. No i mam!

Zobaczymy, jak będzie smakował. Wiele osób w blogosferze jednak bardzo poleca te pasty… To i ja się skusiłam, o!

To już cały mój haul spożywczy. Zdrowo, smacznie i całkiem w porządku pod względem składów czyli tak, jak lubię. Zdrowe odżywianie wcale nie musi być trudne, drogie i czasochłonne. Wystarczy chcieć!

Post nie jest sponsorowany.

Znacie któryś z przedstawionych przeze mnie produktów?
Co dobrego ostatnio Wy kupiliście?

Madzia

PS: Dostaję wiele pytań o to co też się ze mną dzieje w ostatnim czasie, bo dość mocno ograniczyłam swoją obecność w social mediach czy na blogu. Powodów jest wiele – przede wszystkim dużo się u mnie dzieje. Sesja na studiach w pełni, obowiązków wszelakich innych także jest pod dostatkiem. Powrócę na pewno za jakiś czas z nową siłą. 😉 Dziękuję za wszystkie miłe wiadomości.

47 komentarzy

  1. ooo jakie ciekawe zakupy…cena masła oszałamiająca ale biorąc pod uwagę wagę to jest oki:)
    zaciekawiłaś mnie pastą z pieczarek i dyni..jutro idę ją zakupić:)

  2. Nie wiem skąd Ty bierzesz takie super artykuły , u nas po prostu ich nie ma, takie masło z orzechów nerkowca też bym zjadłła , ale nigdy nie widziałam , ech…
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  3. oooo ja Cie <3 jakie cudeńka aż mi ślinka pociekła ;D sama z chęcią bym spróbowała 😉 kochana zapraszam do obserwacji mojego nowego bloga! buziaki, miłej nocy <3

  4. Nie znam niestety tych produktów, ale ostatnio też zaopatrzyłam się w masło orzechowe, tyle, że nie z nerkowców, o składzie 100% orzeszków ziemnych 😀 No i z rodzynek to jednak wolę świeże winogrona 🙂 Pozdrawiam!

  5. kilka produktów znam, ksylitol używam od dawna (używam tylko fiński, ale kupuję z innej marki, teraz mam targoch bodajże), masło słonecznikowe robiłam kiedyś sama w domu, jak i sezamowe (po protu wszystko zblendować), teraz przymierzam się do masła orzechowego z kakao w wersji domowej 🙂 tylkoo fakt, trzeba mieć dobry blender, bo kiedyś jeden spaliłam, a też zdarza mi się kupować masło jak nie mam czasu, ostatnio stoi u mnie krukam na półce 🙂 Pesto z suszonych pomidorów – zazwyczaj kupuję, ale ostatnio robiłam sama i nawet wstawiłam na bloga przepis z poradami np. zamiast parmezanu dałam ostatnio płatki drożdzowe by powstało w wersji bez laktozy 🙂 to smarowidło właśnie kończę jeść – wg mnie kupowałam lepsze, ostatnio moim ulubieńcem jestem bakłażan z suszonymi pomidorami ale nie pamiętam marki, bo kupuję je w osiedlowym sklepie.

  6. Ja też lubię w Rossmanie kupować zdrową żywność, tylko chyba jestem niedzisiejsza, bo słowo haul, jakoś mnie nie przekonuje 🙂

  7. Kupiłabym te masła, omnomnom <3 Nerkowcowe mogę wyjadać samo ze słoika i smakuje jak kajmak 😀 Ciekawe jest też to pesto 🙂 A past Wa:Żywo jeszcze nie jadłam, ale mam nadzieję, że niedługo sobie kupię 😉

  8. Pingback: Buy cialis

  9. Pingback: Generic viagra

  10. Pingback: Generic cialis

  11. Pingback: Viagra lowest price

  12. Pingback: Buy cialis online

  13. Pingback: Cialis 20 mg

  14. Pingback: Viagra prices

  15. Pingback: Cialis 5 mg

  16. Pingback: Cialis 5 mg

  17. Pingback: Cialis online

  18. Pingback: Buy cialis online

  19. Pingback: Buy cialis

  20. Pingback: Cialis online

  21. Pingback: http://cialisonla.com/

Skomentuj