Witam Was Kochani!

Dziś będzie troszkę o elegancji. Wymuszonej elegancji. Właściwie to może nie tyle wymuszonej, ile narzuconej. Przez kogo narzuconej? Przez pracodawcę, obowiązujący dress code, spotkania służbowe. W miejscu, gdzie pracuję obowiązuje do pracy styl formalny. Mam wrażanie, że i tak do sprawy podchodzi się nieco z przymrużeniem oka, ale elegancka spódnica jest jak najbardziej mile widziana. Do tego oczywiście żadnych sportowych butów ani sandałów w odkrytą stopą.

W mojej szafie sporo jest eleganckich ubrań, ale wiele też takich, które są po prostu wygodne, modne, sportowe i dobrze się w nich czuję. Zwykle nosząc się na co dzień ubierałam się wygodnie i praktycznie. Nie pchałam się na siłę w balerinki czy elegantsze obuwie, gdy wiedziałam, że mam mnóstwo spraw do załatwienia na mieście czy gdy po prostu nie miałam na to ochotę. Praca jednak wymusiła na mnie ten elegancki ubiór i zaczęłam traktować go jako coś normalnego. Koniec ze spodniami z dziurami na co dzień czy z obuwiem typowo sportowym.

Jednak taka elegancja na co dzień potrafi nieco zmęczyć. Zatęskniłam za sportowym obuwiem, luźnymi jeansami i moimi ukochanymi bluzami z kapturem. Dlatego teraz, gdy tylko przychodzi weekend z wielką lubością wskakuję w wygodne ciuchy i doceniam te dni wolne, gdy mogę paradować w swoich ulubionych New Balance’ach, workowatej bluzce i szalonej fryzurze. Rzadko można mnie w weekend uświadczyć w typowo eleganckim stroju. Nachodzę się tak do pracy. Weekendowo wolę pełen luz.

Oczywiście nie narzekam tutaj. Chodzenie w ubraniach eleganckich ma też dużo plusów. Ołówkowa spódnica sprawia, że na co dzień za pomocą stroju mogę czuć się bardziej kobieco. Poza tym już od liceum miałam ciągoty do takiego elegant look’u i dobrze się w nim czułam. Jednak świadomość, że kiedy chcę mogę wbić się też w moją ukochaną bluzę dużo daje. Dobrze czasem poczuć się wolnym na co dzień i wyrazić to luźnym strojem. Zwłaszcza, gdy idzie się na siłownię… Ja akurat na siłownię chodzę przed pracą, więc rano wskakuję w dres, a potem mam w zanadrzu koszulę lub sukienkę. Pyk! I po siłowni jestem gotowa do pracy. Kobieta zmienną jest… jak kameleon 😉

Ale dziś przychodzę do Was z jesienną, sportową i bardzo wygodną stylizacją z mojego błogiego weekendu:

megly_po_godzinach_czyli_jak_docenic_sportowy_lookdsc_0809

Buty – New Balance

Spodnie – Bershka

Torebka – New Yorker

Bluzka oversize – Atmosphere

megly_po_godzinach_czyli_jak_docenic_sportowy_lookdsc_0807

Uwielbiam oversize’owe bluzki. Czuję się w nich fantastycznie. Z racji, że ta jest bardzo prześwitująca postanowiłam pod nią założyć jeszcze zwykły top – basic.

megly_po_godzinach_czyli_jak_docenic_sportowy_lookdsc_0805

Z racji, że dni są coraz chłodniejsze na dobre do szafy schowałam swoje sandały, za to weekendami w ruch idą sportowe buty. Tu moje ukochane New Balance – najwygodniejsze buty na świecie.

megly_po_godzinach_czyli_jak_docenic_sportowy_lookdsc_0803

Uśmiech i w drogę 🙂

megly_po_godzinach_czyli_jak_docenic_sportowy_lookdsc_0816

Włosy spięłam luźnym warkoczykiem. Nie nosiłam takiej fryzury od… gimnazjum!

megly_po_godzinach_czyli_jak_docenic_sportowy_lookdsc_0813

Reszta włosów była ładnie pokręcona, ale dzień był bardzo wilgotny, zatem z moich loków pozostały tylko lekkie fale.

megly_po_godzinach_czyli_jak_docenic_sportowy_lookdsc_0808

Szczerze mówiąc New Balance to bardzo wygodne buty, ale niestety też przemakają, gdy na dworze jest mokro…

megly_po_godzinach_czyli_jak_docenic_sportowy_lookdsc_0806

Mina z serii: „Czy na pewno wyłączyłam żelazko?” 😉

megly_po_godzinach_czyli_jak_docenic_sportowy_lookdsc_0811

To już cała moje weekendowa seria zdjęć w looku nieco mało eleganckim, acz bardzo wygodnym.

Też tak macie, że uwielbiacie weekendami chodzić w dresach? Co sądzicie o dress code’zie w pracy? 🙂

Pozdrawiam 🙂

53 komentarze

  1. Moim zdaniem taka stylizacja wygląda naprawdę dobrze – mimo tego, że jest sportowa można w niej biegać po mieście, ale też wyjść gdzieś z koleżankami czy iść na zajęcia 🙂

    Ja kiedyś uznawałam tylko taki luźny styl, a teraz coraz bardziej przekonuję się do eleganckiego ubioru 😀

    • Ja z kolei mam póki co dość przesadnej elegancji. A pomyśleć, że w liceum tak mi się do niej spieszyło 😉

  2. Ja też preferuję sportowy, wygodny styl! Co prawda nie zawsze ‚wypada’ tak się ubrać, ale jak tylko wracam do mieszkania to zakładam dres 😀

  3. Środek jak zawsze jest zwycięzcą, najfajniej jest móc mieszać zestawy 😀 Ja sama również uwielbiam elegancje mimo, że w liceum zdecydowanie nie obowiązuje dress code, ale bywają dni kiedy „dziurawe” spodnie i sportowe buty wołają, abym to je wybrała z pośród szeregu 😀

    Strasznie mi się podoba Twoja bluza, jest genialna *.*

  4. Nie dziwię się, że tak bardzo lubisz chodzić w weekendy w luźniejszych ciuchach, skoro w pracy obowiązuje Cię dress code 🙂 Ja od razu po powrocie do domu przebieram się w moje domowe dresy 😀

  5. Eleganckie looki lubię, ale nie ma jak sportowe obuwie, jeansy i bluza – wygoda i luz!:D bardzo mi się podobasz w tym sportowym wydaniu:)

  6. Ja to raczej wolę się ubierać na luzie, ale miło tak czasami się wcisnąć w coś eleganckiego. W sumie ty większość tygodnia musisz na elegancko, ale w takim razie trzeba się bardziej cieszyć na weekendy 🙂

  7. W weekend też preferowałam sportowy styl. Dress code w pracy jest potrzebny tam, gdzie mamy kontakt z klientem zewnętrznym, a jeśli nie to powinien obowiązywać strój dowolny w granicach rozsądku oczywiście . Pozdrawiam 🙂

    • Też bym była za tym – jeśli mamy kontakt z klientami, spotkania – wiadomo, że powinniśmy ubraniem wyrażać klasę i szacunek dla partnera biznesowego. Ale na co dzień do biura – powinno być wygodnie 🙂

  8. Cudownie wyglądasz! Świetna stylizacja! I Twój uśmiech!! Rewelacja! Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie na urodzinowe rozdanie! 🙂

  9. Podziwiam Cię za ten elegancki look na co dzień. Sama chodzę w miarę luźno. Wiadomo jeansy i jakaś lepsza bluzka, jeśli wybieram się do pracy, a w weekendy… zależy od weekendu, ale często stawiam na pełen luz 🙂

    Pięknie wyglądasz w tym luźnym looku, a mina żelazkowa mnie podbiła 😀

    • W pracy niby nie mam sztywnego dress code’u, ale wszyscy ubierają się dość elegancko 🙂 Czasem decyduję się na coś mniej oficjalnego 🙂

  10. Oh my goodness! Incredible article dude! Thanks, However I am going through problems with your RSS.
    I don’t know the reason why I cannot join it.
    Is there anyone else having similar RSS problems? Anyone who
    knows the answer can you kindly respond? Thanx!!

Skomentuj