Dzień dobry!

Jestem absolutnie zakręcona na punkcie dobrej pielęgnacji. Takiej, której efekty są faktycznie widoczne, zadowalające i dobre dla mojej skóry. Obecnie bardzo trudno znaleźć świetnej jakości kosmetyk, w satysfakcjonującej cenie, do tego z dobrym składem, a najlepiej to naturalny… Jednak warto szukać. Ja dzisiaj mam Wam do przedstawienia kilka fantastycznych produktów, które absolutnie oczarowały mnie swoim działaniem. Wszystkie są godne polecenia. Każdy z kosmetyków, jakie dzisiaj przedstawię to produkt pielęgnacyjny.

Sama jestem wierna swoim ulubionym markom i rzadko decyduję się na jakąś nowość. Jednak dzięki wspaniałym produktom otrzymanym w związku z moim udziałem na Konferencji Meet Beauty, miałam okazję przetestować kilka rewelacyjnych nowości (jak dla mnie). A, że niektóre z kosmetyków naprawdę okazały się wspaniałe – wyselekcjonowałam je i przychodzę dzisiaj do Was z ich rzetelnymi recenzjami.

Bardzo się cieszę, że mogłam brać udział w tegorocznej Konferencji Meet Beauty, bo dzięki temu poznałam wiele fantastycznych marek kosmsetycznych, produktów godnych polecenia, a dzięki temu jeszcze bardzo wzbogaciłam swoją pielęgnację (a także kolorówkę).

Nie przeciągając… Zapraszam Was na moich kosmetycznych ulubieńców pielęgnacyjnych ostatnich tygodni:

1. Alma K., Dead Sea Minerals, Hydrate Protective Hans Cream, 40 ml

Ten krem do rąk bogaty w minerały z Morza Martwego po prostu oczarował mnie swoim działaniem. Mam problematyczną skórę dłoni – ma skłonności do przesuszania, szorstkości i niemal bez przerwy muszę dozować jej solidną dawkę nawilżenia.
Byłam przekonana, że ten krem także będzie zwykłym produktem nawilżającym. Jakież było moje zdziwienie, gdy… po jednym użyciu skóra moich dłoni była w świetnej kondycji przez naprawdę długi czas! Dodatkowo nawilżenie było naprawdę bogate, długotrwałe, a skóra dłoni miękka i przyjemna w dotyku (jak po peelingu).

A co więcej – zapach! Jak ten krem pachnie… Lekko pudrowo, intensywnie (ale tylko przez pierwszą chwilę)- jak słynne klasyczne Eternity Calvina Kleina! Dosłownie! Zwykle często sięgam po krem do rąk, gdy pracuję przy komputerze – teraz ta czynność była jeszcze bardziej przyjemna w związku z tym przepięknym zapachem, który dyskretnie mi towarzyszył. Co więcej – konsystencja jest bogata, ale szybko się wchłania, więc nie upaprałam klawiatury od komputera tłustymi śladami (a przy innych tego typu kremach często się to zdarza). Pozostawia delikatny film, jednak nie odbija się on na przedmiotach dookoła. Rewelacja! 🙂

2. Tołpa, Dermo Face, Physio, Żel do mycia twarzy i oczu, 195 ml, około 26 zł

Skłamałabym, gdybym powiedziała, że ten żel mam po raz pierwszy w życiu. Miałam go już wcześniej, tyle, że w starej wersji opakowania – bez pompki. Zatem obecność takiej formy dozowania produktu bardzo mnie ucieszyła, bo jest wygodna i poręczna.
Sam produkt szczerze uwielbiam, bo jest delikatny (także dla oczu!), świetnie oczyszcza, nie podrażnia, a wręcz przeciwnie daje pełne ukojenie naszej cerze.
Co więcej – z racji, że już miałam do czynienia z tym produktem – mogę zagwarantować, że jest naprawdę bardzo, ale to bardzo wydajny. Jedno opakowanie wystarcza na ładnych kilka miesięcy – i to przy codziennym stosowaniu!
Moja skóra go pokochała, zatem cieszę się, że jest ze mną znowu.
Odsyłam też do obszerniejszej recenzji tego produktu w moim wykonaniu przy okazji majowego denka kosmetycznego:

Kosmetyczny projekt denko – maj 2017

3. Tołpa, Dermo Face, Physio, Tonik nawilżający, 200 ml, około 26 zł

Będąc na Konferencji Meet Beauty miałam okazję być na przeciekawym wykładzie dotyczącym oczyszczania twarzy, który był zorganizowany przez markę Tołpa właśnie. Ten tonik był tam gorąco polecany. Wcale się nie dziwię… Wszystko, co na jego temat zostało powiedziane jest zgodne z prawdą.
Przywraca skórze odpowiedni poziom pH po kontakcie z wodą, a dodatkowo pięknie łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia oraz naszą cerę po całym dniu w makijażu.

Odświeża i pozostawia uczucie komfortu, ukojenia. Dodatkowo działa też jak booster w przypadku nakładania dalszych kroków pielęgnacji – pozwala na szybsze i lepsze wchłonięcie się składników aktywnych z serum czy kremu do twarzy. Nie zapycha, odświeża – jest to jeden z moich ulubionych kroków w codziennej pielęgnacji po oczyszczaniu płynem micelarnym i żelem do mycia twarzy.

4. GlySkinCare, Argan Oil, Olejek arganowy do pielęgnacji ciała i włosów, 30 ml, około 33 zł

Kto nie próbował olejku arganowego? Jednym służy bardziej, innym mniej. Ja zdecydowanie jestem w grupie osób, które go uwielbiają. Przede wszystkim używam do pielęgnacji twarzy oraz końcówek włosów. Stanowi bogate źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych, skwalanu, karotenów oraz witaminy E.

W połączeniu z żelem hialuronowym genialnie nadaje się jako serum do twarzy, bo rewelacyjnie nawilża i odżywia, a z uwagi na dodatek hialuronu, nie zostawia tłustego filmu.
Jednak sam w sobie jest tłusty, bogaty – co oczywiście jest jego zaletą.
Konsystencja typowo olejkowa, aplikacja wygodna, gdyż produkt posiada pipetę.
Jest też wydajny, bo wystarczy nanosić kilka kropli olejku na wybrany fragment skóry, aby poczuć jego działanie. Uwielbiam działanie arganu od lat, a ten produkt z uwagi na jakość – serdecznie polecam!

5. Mama’s, Krem przeciw rozstępom, 50 ml & Mama’s, Krem do pielęgnacji biustu, 50 ml (w regularnej pojemności 150 ml cena kremu przeciw rozstępom to około 22 zł, a tego do biustu 39 zł)

Zacznijmy może od kremu przeciw rozstępom. Ciężko powiedzieć, abym borykała się z takimi problemami. Moje rozstępy mają już nieco ponad 10 lat i jedyne nic nie zrobię z tymi kilkoma szramami w ciele. Zaakceptowałam je, lubię i w żadnym razie się nimi nie przejmuję. Jednak dbam o nie i odpowiednio nawilżam.

Krem jest przeznaczony do intensywnej pielęgnacji skóry w czasie ciąży i po porodzie, jednak dla osób, które po prostu mają skórę skłonną do rozstępów – polecam serdecznie, gdyż fajnie nawilża, ma dość bogatą konsystencję, dobrze się rozprowadza. Przy tym ma przyjemny zapach. Ma też za zadanie przywracanie naturalnego pH i łagodzenie podrażnień. Ciężko mi się wypowiedzieć, bo nie posiadam podrażnień w okolicach, gdzie mam rozstępy, gdyż powstały one dość dawno temu. Jednak faktycznie – krem jest łagodny, przyjemny i dobrze pielęgnuje.

Natomiast krem do biustu ma za zadnie chronić delikatną skórę przed wysuszeniem, poprawiając jej napięcie i gęstość. Posiada kompleksy peptydów i białek nie tylko aktywują komórki skóry do produkcji kolagenu, ale również chronią przed rozpadem.

Nie jestem fanką tego typu produktów, gdyż nie wierzę w natychmiastowe ujędrnienie piersi, ale przyznam szczerze, że działaniem tego kremu byłam zachwycona – delikatny, niepodrażniający, o przyjemnym zapachu i konsystencji. Łatwo się go rozprowadzało. Dawał uczucie dobrego nawilżenia przez długi czas. Polecam, bo mało jest fajnych kremów tego typu.

6. Palmer’s, Nawilżający balsam do ciała z olejkiem kokosowym, 250 ml

Kocham produkty na bazie oleju kokosowego. Ten balsam pachnie obłędnie. Będzie prawdziwą perełką na lato. Intensywnie kokosowy! Jego wspaniały zapach utrzymuje się naprawdę długo.
Zawiera naturalne proteiny i kwasy tłuszczowe oraz naturalne olejki: kokosowy, monoi z płatków kwiatów gardenii tahitańskiej oraz ze słodkich migdałów.
Świetnie nawilża skórę (na naprawdę bardzo długi czas). Konsystencja jest treściwa, jednak sam produkt bardzo szybko i łatwo rozprowadza się. Jest też idealny po depilacji!
Nie podrażnia, ma świetny skład i zapach! Czego chcieć więcej?
To moje prawdziwe odkrycie, w którym zakochałam się od pierwszego użycia.

To już wszystkie produkty, jakie mam Wam dzisiaj do polecenia. Każdy z nich to prawdziwy hit i używam go z niemałą przyjemnością. Na pewno podobne wpisy jeszcze się ukażą w miarę jak będę uskuteczniała testowanie produktów otrzymanych podczas Konferencji Meet Beauty.

Też, tak jak ja, przepadacie za kokosem w kosmetykach?
Znacie któryś z przedstawionych przeze mnie produktów?

Madzia

67 komentarzy

  1. Nie miałam nic z powyższych kosmetyków. Do kokosu podchodziłam z początku sceptycznie i juz po pierwszych efektach pokochałam ten składnik 🙂

  2. Jaka jest cena tego kremu do rąk i gdzie go mogę znaleźć? A może mogłabyś polecić coś do pielęgnacji pękających do krwi dłoni?

    • W podobnych przypadłościach pomogła mi maść przepisana od dermatologa – Elcom.
      Jednak jeśli chodzi o coś bez recepty – szczerze polecam masło shea. Można kupić na wagę w mydlarni. Jest ekstremalnie tłuste, ale też bardzo łagodne i naprawdę pomaga.
      Najlepiej zasmarować dłonie, ubrać rękawiczki jednorazowe i tak chodzić kilka godzin. Zabieg najlepiej powtarzać. 🙂
      Co do kremu AlmaK. otrzymałam go w paczuszce na Konferencji Meet Beauty. Nie wiem ile kosztuje w cenie regularnej 🙁

  3. bardzo fajnie produkty 🙂 mnie w oko wpadł krem do rąk 🙂 taki porządny nawilżacz by mi się przydał 🙂

  4. Ciekawe, kiedyś Tołpa był bardzo modny…
    Mam do Ciebie pytanie.
    Jak zabezpieczyć twarz przed wiatrem ?
    I to na dobrych kilka godzin.
    Od słońca nie ma problemu, ale wiatr?
    Jak się pływa , to ciągle wieje…
    Może masz jakiś pomysł ?
    Pozdrawiam serdecznie

        • Serdecznie polecamy krem do rąk z masłem shea od Palmer’s 🙂 Jest treściwy zawiera również ekstrakt z owsa, który koi bardzo zniszczona skórę. Świetny na problemy egzematyczne. Ulubieniec spracowanych rąk mechaników!~<3

    • Niestety tak to już jest, że na niektóre składniki w kosmetykach mamy uczulenie/podrażniają nas 🙁

  5. Od kilku miesięcy stosuję regularnie balsam Palmer’s (pisałam Ci nawet w komentarzach) – zarówno kokosowy, jak i kakaowy (który jest tłustszy i cięższy, ale także dobrze się wchłania i pięknie pachnie czekoladą) – kocham! Moja skóra dawno nie była w takiej kondycji 🙂

  6. Tonik widziałam ale nie używałam 🙂

    Życzę miłego i słonecznego weekendu :)Mam nadzieję że dobry humor Ciebie nie opuszcza 🙂

  7. Wiele słyszałam o kosmetykach z Tołpy, ale żadnego jeszcze nie stosowałam. Opisany przez Ciebie balsam kokosowy najbardziej mi się spodobał z wymienionych kosmetyków. Lubię zapach kokosu.
    Pozdrawiam serdecznie. 😉

  8. Na niektóre kosmetyki z tej gromadki trafiłam i ja i jestem zadowolona 🙂 Otwierałam tylko balsam z Palmersa i już jestem w nim zakochana – ma cudowny zapach, lubię takie słodkie nuty w kosmetykach 😀 Wiele dobrego słyszałam też o tym kremie Alma K – na razie leży w zapasach, ale na pewno po niego sięgnę – to produkt z wyższej półki i czuję, że mogę się z nim polubić 🙂

    • Alma K. ma bardzo fajne produkty.
      Dotychczas nie znałam tego kremu. Spotykam się z nim po raz pierwszy na Mee Beauty.
      Póki co mnie zachwyca 🙂

  9. Miło nam, że urzekł Cię krem <3 Nasze kosmetyki mają ten przepiękny zapach 🙂 Kosmetyki Alma K dostępne są tylko w wybranych Hebe. Zapraszamy na naszego FP @AlmaK.Poland oraz stronę internetową http://alma-k.pl/gdzie-kupic/. Krem do rąk akurat do jutra jest w promocji!-30% 😉

  10. Pingback: Kosmetyczny projekt denko – lipiec 2017 - megly.pl

Skomentuj