Dzień dobry!

Ja jako zwolenniczka minimalizmu rzadko przygarniam bez przemyślenia nowości kosmetyczne. Jeśli już się na coś decyduję zwykle są to produkty naprawdę potrzebne, o dobrym składzie i co do których wiem, że mi się sprawdzą. Internet daje w tym względzie bardzo duże możliwości! Można sprawdzić przed zakupem opinie i na ich podstawie wywnioskować czy coś jest dla nas czy też nie. Tym sposobem unikamy kosmetycznych bubli.

Dziś przychodzę do Was z czterema produktami marki Gorvita, które posiadam od niedawna (dziękuję za przesyłkę CredoPR) i na które „czaiłam” się już od dłuższego czasu. Przede wszystkim ze względu na ich naturalne składy, mnóstwo pozytywnych opinii w blogosferze i sprawdzoną, polską markę.

Jak wiecie – jeśli tylko mogę – staram się wybierać polskie, lokalne produkty – zarówno żywnościowe, jak i kosmetyczne. Firma specjalizująca się w produkcji suplementów roślinnych oraz preparatów do stosowania zewnętrznego w oparciu tylko o naturalne surowce bardzo zatem mnie zachęciła.

Olej kokosowy w żelu, Gorvita, 200 ml

Jestem ogromną fanką oleju kokosowego – zarówno w kuchni, jak i w pielęgnacji. Nigdy wcześniej nie zetknęłam się z olejem kokosowym w żelu i szczerze mówiąc ten produkt bardzo mnie zainteresował odkąd tylko o nim usłyszałam (a właściwie przeczytałam). Sam olej kokosowy bowiem jest fenomenalny, a jego właściwości wprost nieoceniony, jednak ma jedną podstawową wadę jeśli chodzi o zastosowanie go w pielęgnacji – jest baaardzo tłusty, a co za tym idzie łatwo zabrudzić nim sobie ubranie, bo pozostawia charakterystyczny film i nie wchłania się w 100%. Dlaczego sądzę, że olej kokosowy w żelu jest naprawdę dobrą opcją, zwłaszcza, że zachowuje swoje właściwości.

Działanie żelu jest kompleksowe i nie jest związane tylko z naturalnymi olejem kokosowym. Produkt zawiera także alantoinę, panthenol (prowitaminy B5) oraz leczniczą wodę mineralną: wodorowęglanowo-chlorkowo- sodową i bromkowo – jodkowo- borową.

Co daje takie połączenie składników aktywnych? Przede wszystkim przyspiesza proces odnowy naskórka. Zatem jeśli zmagamy się z uszkodzeniami skóry, egzemami, rankami – ten żel będzie wprost idealnym rozwiązaniem.

Żel działa także nawilżająco, świetnie wnikając w głąb skóry poprawia jej elastyczność i miękkość. Ja stosuję go także jako żel po depilacji – sprawdza się idealnie, bo koi podrażnioną skórę.

Co ciekawe – może on też być stosowany do pielęgnacji twarzy, bo wygładza zmarszczki i zmniejsza szorstkość naskórka, a także sprzyja redukcji zaczerwienień, przebarwień  i zaskórników. Mam go od niedawna, ale planuję włączyć do pielęgnacji twarzy.

Skład:

Aqua, Propylene Glycol, , Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Glycerin, Carbomer, Triethanolamine,Paraffinum Liquidum, Ethylhexyl Stearate, Polyglyceryl-3- Methylglucose Distearate,Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Allantoin, Panthenol, DMDM Hydantoin.

Więcej informacji można znaleźć: tutaj

Aloe Vera Żel, Gorvita, 150 ml

O zbawiennych właściwościach pielęgnacyjnych Aloesu nie muszę chyba nikomu przypominać. Już od dawna planowałam zakup kosmetyku z aloesem (nawet miałam się skusić na popularny Aloes od Holika Holika). Ostatecznie zdecydowałam się, że to właśnie aloes polskiej marki będzie wspierał moją codzienną pielęgnację. Bardzo wiele dobrego o nim słyszałam.

Jest opracowany na bazie naturalnych składników najwyższej jakości. Moja skóra jest naprawdę wrażliwa i dobór odpowiedniej, codziennej pielęgnacji jest bardzo problematyczny. Dlatego właśnie zdecydowałam się na wdrożenie aloesu do swojej codziennej pielęgnacji. Ma on właściwości kojące i regenerujące. Stoi też na straży nawilżenia i jędrności naszej skóry.

Ten produkt jest ponadto wspomagany przez wodę termalną z polskiego uzdrowiska Rabka. Warto pamiętać, że woda termalna jest bogata w mikroelementy i biopierwiastki, a szczególnie jod i kwas metaborowy wykazujący działanie oczyszczające, bakteriobójcze i przeciwzapalne. Bardzo mnie to cieszy, bo przy codziennej walce z niedoskonałościami takie działanie jest bardzo pożądane.

Żel aloesowy zaczęłam stosować włączając go do pielęgnacji po dokładnym oczyszczeniu i stonizowaniu twarzy. Jednak jest także przydatny doraźnie w przypadku oparzeń słonecznych i termicznych, ukąszeniu owadów, przy opryszczce, bliznach, zmianach alergicznych skóry, grzybicy czy łuszczycy.

Skład: Aqua,( modyfikowany roztwór leczniczej wody: wodorowęglanowo-chlorkowo- -sodowej – bromkowo – jodkowo – borowej z Uzdrowiska Rabka S.A),Aloe Vera ( Aloe Barbadiensis) Extract, Propylene Glycol, Gliceryne, D’Panthenol, Triethanoloamine, Allantoin, Polisorbate -20, DMDM Hydantoin.

Więcej informacji można znaleźć: tutaj

Żel Anticelluitis, Gorvita, 200 ml

Jestem zwolenniczką tezy, że same żele antycelulitowe bez ćwiczeń, odpowiedniej diety, peelingów i masaży nie są w stanie zdziałać cudów. Walczyć z cellulitem należy kompleksowo! Dopiero takie działanie może przynieść zauważalny efekt.

Jednak skuteczne substancje aktywne takie jak zielona herbata, guarana (stymuluje przemianę materii, przyśpiesza spalanie tkanki tłuszczowej) kofeina, ekstrakt z alg (zwiększa elastyczność skóry, łagodzi mikrourazy) czy kapsaicyna (rozgrzewa) zamknięte w jednym produkcie wróżą bardzo dobrze!

Ja pod prysznicem codziennie wykonuję peeling w miejscach, które są według mnie naznaczone cellulitem. Potem czas na masaż! To właśnie tutaj żel ma doskonałe zastosowanie. Nakładam go na ciało (a jest to niezwykle łatwe, bo posiada pompkę), delikatnie wmasowuję dłonią, a potem używam masażera. Taki proces powtarzam codziennie wieczorem po kąpieli/prysznicu.

Skład: Aqua, Propylene Glycol, Glycerin, Polysorbate 20, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Octyl Stearate, Paraffinum Liquidum, Dimethicone, Carbomer, Stearyl Alkohol, Triethanoloamine, Camellia Sinensis Extract, Paullinia Cupana Extract, Lithothamme Extract, Capsicin Extract, DMDM Hydantoin, Alantoin, Panthenol.

Więcej informacji można znaleźć: tutaj

Maść Propolisowa 10%, Gorvita, 50 ml

Taką maść zdecydowanie warto mieć zawsze pod ręką. Działa antybakteryjnie, dezynfekująco i dobrze regeneruje naskórek. Sprawdza się też świetnie w pielęgnacji egzemy i przesuszonych miejsc. Witaminy A, E, F przyspieszają proces jego odnowy. Maść zawiera także naturalną naturalna alantoinę i panthenol, które działają odżywczo i nawilżająco. Reguluje gospodarkę hydro-lipidową,  przywraca skórze elastyczność i witalność.

Sama posiadam niewielką egzemę. A co dzień stosuję do jej pielęgnacji specjalnej maści od dermatologa, która jest bardzo droga. Maść propolisowa jednak okazała się być świetnym zamiennikiem specyfiku na receptę. No i dodatkowym plusem jest fakt, że szybko się wchłania. Wystarczy, że posmaruję nią dłoń kilka minut przed pracą na komputerze – a potem mogę spokojnie zasiadać do klawiatury bez obaw, że ją ubrudzę resztkami tłustego filmu.

Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE,Caprylic/Capric Trigliceride,Cetyl Alkohol, Cetyl Ricinoleate  Propolis, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, DMDM Hydantoin, Allantoin, Panthenol.

Więcej informacji można znaleźć: tutaj

To już wszystkie produkty od Gorvity, które pojawiły się w mojej pielęgnacji. Póki co sprawdzają mi się świetnie. Warto postawić na polską markę, dobre składy i sprawdzone, naturalne składniki. A przede wszystkim – świetne działanie.

Produkty Gorvity można kupować w niektórych sklepach zielarskich lub aptekach. W Krakowie jest to na przykład Apteka Bonifratów na ulicy Krakowskiej 50.

Używacie naturalnych produktów pielęgnacyjnych? Jaki jest Wasz ulubiony?

Madzia

67 komentarzy

  1. Polowałam kiedyś na AloeVera, ale kurczę nigdzie nie był dostępny. ;( Chociaż w aptece nie sprawdzałam, więc jest szansa. 😉 Ten żel kokosowy fajny się wydawał, tylko że jak jest bardzo tłusty, to odpada. Wolę kosmetyki, które się szybko wchłaniają, bo mi się nie chce czekać.
    Dobrego wieczoru! 😉

  2. Wow mam żel aloesowy z Gorvita, ale nie wiedziałam, że mają inne tak ciekawe produkty!! O żelu kokosowym również nigdy wcześniej nie słyszałam 🙂

  3. Olej kokosowy w żelu mnie ciekawi 🙂 Używam oleju kokosowego tradycyjnego, ale chętnie sprawdzę ten żel 🙂

  4. Zelu aloesowego codziennie używam zamiast kremu do twarzy – gdy chcę, żeby był bardziej treściwy, to mieszam go z olejkiem z pestek malin/truskawki. Robię z nim i kwasem hialuronowym także peeling z korundem. Jest genialny! A o oleju kokosowym nie słyszałam – kupię i wypróbuję 😀

  5. Maść propolisowa zawsze jest w moim domu… mama kupuje w aptece 4%. mama mówi, ze dobra na oparzenia, stany zapalne, rany itp. Propolisem w płynie „leczyłam” sobie podrażniony przełyk ale można też nim wyleczyć stany zapalne gardła np. jak nas boli (ale to musi być taki prawdziwy) 🙂

  6. W żelu aloesowym jestem zakochana od dawna, świetnie koi i uspokaja moją skórę 🙂 Do tego ma bardzo przystępną cenę <3 Pozostałych produktów nie miałam jeszcze niestety okazji stosować 🙂

  7. Wow, olej kokosowy w żelu?! Super. Ja na razie używam zwykłego od coconnelle nierafinowanego z przewspaniałym zapachem kokosa. Może jak się skończę przetestuję ten z Twojego postu. Choć dodatkowe składniki nie do końca mnie przekonują 🙁

    • Wiadomo – coś za coś! Nie jest to w 100% olej kokosowy, bo i konsystencja nie była by taka. Jednak sądzę, że jest to produkt godny uwagi 🙂

  8. och, ja również jestem wielką fanką oleju kokosowego. Dla mnie jest to zbawienny produkt- moje dłonie często się przesuszają i naprawdę nie znam lepszego lekarstwa 🙂 Muszę koniecznie zaopatrzyć się w ten w żelu. Myślę, że polubilibyśmy się 🙂

  9. Olej kokosowy w żelu zapewne przypadł by mi do gustu, bo bardzo lubię ten tłuszcz, jednak stosuję go głównie w celach kulinarnych 🙂

    • Mnie niektóre w 100% naturalne składy uczulają, więc też nie wszystkiego, co całkiem naturalne mogę używać 🙁

  10. Olej kokosowy w żelu?! Załatwiłaś mnie, nie miałam zielonego pojęcia o istnieniu czegoś takiego! Pod olej do ciała mnie kusi.

Skomentuj