http://megly.pl/wp-content/uploads/2017/02/slajd-3-1.png
http://megly.pl/wp-content/uploads/2017/02/slajd-4-1.png
http://megly.pl/wp-content/uploads/2017/02/sljad-1-2.png

Dzień dobry, temat dzisiejszego posta być może nie będzie dotyczył każdego, jednak – naprawdę wydaje mi się być bardzo przydatny nie tylko dla osób, które zmagają się ze zbyt niskim poziomem żelaza czy ferrytyny (bądź jednego i drugiego). Pewnie nigdy nie wpadłabym na pomysł, aby stworzyć taki post, gdybym sama nie miała do czynienia z tym problemem. Co prawda moje wyniki żelaza są w normie (jednak mogłyby być lepsze). Podobnie ma się sprawa z ferrytyną. W ogóle pragnę Was w tym miejscu uczulić na normy, które podawane są w laboratoriach. bardzo często wynik w dolnej granicy, owszem, mieści się w przedziałach uznawanych jako standard, jednak może sugerować jakieś problemy zdrowotne i nie zawsze będzie potraktowany z odpowiednią powagą. Moja ferrytyna wynosiła około 50. Mieściła się w widełkach podanych przez laboratorium, gdzie robiłam wyniki. Lekarka rodzinna w ogóle nie zwróciła na nią uwagi. Dopiero, gdy zaczęłam zgłębiać temat – dowiedziałam się,…