Dzień dobry!

…no i znowu przepadłam… utonęłam w serialach i czeluściach mojego łóżka. Czy Wy też tak macie, że możecie przez długi czas nie oglądać seriali wcale, ale potem jak już Was wciągnie to najchętniej oglądalibyście jeden odcinek za drugim, bez przerwy, bez jedzenia i picia, aż w końcu poznacie prawdę i dobrniecie do końca sezonu. Oczywiście nieco wyolbrzymiam, ale muszę przyznać, że faktycznie – seriale oglądam falami. Mogę miesiącami za żaden się nie zabierać, ale gdy już coś mnie wciągnie – przepadłam.

Tak też się stało ostatnio. Mam Wam do polecenie dobry polski serial, który ostatnimi czasy miałam okazję oglądać. Po naprawdę świetnym „Belfrze” nabrałam ochoty na więcej polskich seriali i wzięłam się za „Pakt” produkcji HBO. Świetne recenzje, doborowa obsada, wątek kryminalny, tajemnica, niepokój, dobry scenariusz, wciągająca akcja. Trzeba przyznać, że „Pakt” wciągnął mnie już od pierwszego odcinka. Trzeba przyznać również, że jest to na tyle przemyślany zabieg, że nie sposób nie dać się porwać. Jednak do „Belfra” bym go nie przyrównała…

Na przestrzeni ostatnich lat naprawdę wiele się zmieniło. Moim zdaniem zdecydowanie są to pozytywne zmiany. Kiedyś seriale kojarzyły nam się z tanimi, tasiemcowymi produkcjami takimi jak „Moda na sukces”. Wyjątkiem było naprawdę niewiele genialnych kreacji takich jak „Miasteczko Twin Peaks”, które nieudolnie próbowano podrabiać (swoją drogą, już niebawem wyjdzie wznowienie tego absolutnie fantastycznego serialu reżyserii Lyncha po latach – nie mogę się doczekać!). Jednak w ostatnim czasie naprawdę dobrych seriali powstaje ogrom. Długo by wymieniać: „House of cards”, „Breaking bad”, „Detektyw”, ” Orange is the new black” i wiele, wiele innych. Seriale nie kojarzą się już z kiczem, przaśnością i przerysowaniem rzeczywistości. Bardzo mnie to cieszy.

Jeszcze bardziej cieszy mnie również fakt, że również polskie seriale w końcu podniosły się z kolan. Słowo „serial” nie kojarzy nam się już jedynie z „Klanem”, „M jak miłość” czy podobnymi obyczajówkami. Pojawiają się produkcje z przekazem, świetną obsadą i przesłaniem do przekazania.

Wróćmy więc do „Paktu”. Opowiada on historię dziennikarza śledczego Piotra Grodeckiego. Wpada on na trop oszustwa w międzynarodowej korporacji. Pomaga mu informatyczka CBŚ, z którą łączą go także nieformalne stosunki. Jak szybko się okazuje w sprawę zamieszany jest jego brat Daniel, który jako dyrektor finansowy wpada w poważne tarapaty właśnie po upublicznieniu owych oszustw przez jego brata. Daniel na oczach rodziny (brata, żony oraz syna) popełnia samobójstwo, jednak to dopiero początek kłopotów… Po kilku miesiącach Piotr wraz z żoną swojego brata otrzymują podczas odczytu testamentu tajemniczą przesyłkę… dzięki której są świadkami zabójstwa. Szybko okazuje się też ze ze śmiercią brata Piotra połączone są morderstwa dzieci uwiecznione na taśmie, która została przekazana w testamencie od Daniela. Czy testament był prawdziwy? Czy rodzina Daniela jest bezpieczna? Ile jest w stanie zaryzykować Piotr, aby poznać prawdę?

Postać Dorocińskiego odbiega nieco od wyobrażenie o dziennikarzu śledczym. Bardzo tajemniczy, momentami mroczny, jednak przy tym wszystkim uparty i odważny.
Magdaleny Cieleckiej jest mi tu za mało. Jednak również warto docenić jej grę aktorską. Strach o syna, śmierć męża – jej postać wiele przeszła, a mimo to decyduje się walczyć.
Nieco irytująca może być z kolei informatyczka CBŚ, bardzo strachliwa, wręcz obsesyjnie. Dzięki jej postaci widz ciągle odczuwa niepokój i niebezpieczeństwo, które może nadciągnąć z każdej strony.
Obsada serialu to same znane nazwiska. Aż miło się ogląda produkcję z tak znamienitymi aktorami: Edward Linde-Lubaszenko, Marcin Perchuć, Magdalena Boczarska, Grzegorz Damięcki (znany także z „Belfra”) czy – choć bardzo go niewiele – Sebastian Fabijański.

Ja w „Pakt” wciągnęłam się od samego początku. Pierwszy odcinek przenosi nas w mroczny klimat oraz historię owianą wieloma niewiadomymi. To nie jest serial lekki. Znajdujemy w nim ogrom brutalnych scen. Jednak dobrze urealniają one akcję i rangę problemu. Widz podczas oglądania nie czuje się komfortowo. Czasem miałam po prostu ochotę zamknąć oczy, bo nie miałam odwagi patrzeć na to, co się zaraz stanie. A scen pełnych napięcia było bardzo wiele. Zatem mocne nerwy są zdecydowanie mile widzianym elementem w przypadku oglądania tej produkcji.

Serial bez wątpienia dostarcza też silnych emocji – od przerażenia, poprzez strach, aż po niedowierzanie. Są wątki sensacyjne, są też kryminalne. Jednak serial bez wyolbrzymiania można nazwać także po prostu dobrym thrillerem, który trzyma w napięciu.
Przy tym wszystkim bez trudu można się domyślić, że akcja dzieje się w Polsce. Klimat szarego, nieco przygnębiającego dnia codziennego doskonale został ukazany poprzez większość scen (stare mieszkania w kamienicach, krajobraz Warszawy).

Moim zdaniem w serialu liczy się także mocne przesłanie. Jaka może być cena, jaką płaci się za karierę i zarabianie naprawdę dużych pieniędzy? Ile jest się w stanie poświęcić dla interesu? Czy prawdziwe wartości obowiązują? Gdzie kończy się granica moralności? A może nie ma żadnych granic?
Serial z pewnością daje do myślenia i skłania do refleksji nad tym, jak łatwo jest wyzbyć się własnego człowieczeństwa w imię pieniędzy.

Przyznam szczerze, że oglądnęłam także drugi sezon „Paktu”, ale już – według mnie – nie był tak dobry jak pierwsza odsłona. Zbyt dużo w nim polityki, zbyt mało elementów, które jak magnes przyciągały mnie do pierwszego sezonu. Zdecydowanie polecam zatem pierwszy sezon „Paktu”, tylko ostrzegam – bardzo wciąga! Nie jest to mistrzostwo świata. Nie powalił mnie na kolana. Jednak jest to bez dwóch zdań produkcja warta obejrzenia. Przynajmniej pierwsza część.

Post nie jest sponsorowany.
Zdjęcia: Filmweb

Oglądaliście „Pakt”? Jakie są Wasze ulubione polskie seriale?

Pozdrawiam,

Madzia

40 komentarzy

  1. „Moda na sukces” tasiemiec, który chyba jeszcze nagrywają, ale już nie emitują w Polsce 😛 Skończy się świat ale „Moda na sukces” będzie ;P

    Opisywanego serialu nie znam, ale ostatnio nie ciągnie mnie do seriali 😉

  2. Powiem szczerze, mnie całkowicie zniechęciło zakończenie. Takie do kitu nieco. Drugi sezon zaś od początku mi się nie podobał 🙁

  3. Nie widziałam ani pierwszego sezonu, ani żadnego innego i chociaż mnie zainteresował to znając życie nie znajdę czasu aby oglądać.

  4. Pierwszy raz chyba słyszę o tym serialu. Do polskich produkcji podchodzę z lekkim sceptyzmem. Owszem, oglądam niektóre, jakie puszczają w telewizji, ale jeśli mam oglądać w Internecie to już się poważnie zastanawiam, czy coś jest warte mojego czasu. Nie wielbię Dorocińskiego też, co innego Maćka Stuhra, dlatego też ,,Belfra” oglądało się naprawdę świetnie. Przyznję jednak ,żę ,,Głęboką wodę” z Dorocińskim oglądałam i naprawdę pasował mi tam. Nie wiem, czy się skuszę, na razie oglądam produkcje zagraniczne, ale może i zapoznam się z ,,Paktem”. Był kiedyś serial z Agatą Kuleszą pt. ,,Krew z krwi” – wciągał.

    • Maciek Stuhr także w moim osobistym rankingu wyprzedza Dorocińskiego.
      O „Krew z kwi” słyszałam, ale nie oglądałam akurat 😉

  5. Nie znam tego serialu, ale jestem przekonana że przypadłby mi do gustu. Lubię seriale kryminalne, a do tego dobór aktorów bardzo mi odpowiada. Można obejrzeć go gdzieś w necie online?

  6. ja nawet pierwszego sezonu nie znam, teraz i tak nie mam czasu na seriale. Ale polskie i tak jakoś nie specjalnie mnie kręciły 🙂 wole jednak zagraniczne jeśli już miałabym wybierać 🙂

  7. Marny ze mnie serialomaniak, ale czasami jeśli ktoś coś poleca i brzmi to ciekawie to poświęcam swój czas. Ale Twój opis brzmi zachęcająco. Poza tym książkowo teraz obracam się właśnie w kryminałach więc pasowałoby idealnie. 😉 Zapisuje sobie tytuł i z chęcią sprawdzę jak się w nim odnajdę. 😉

    Pozdrawiam serdecznie! 🙂

  8. Belfer – mój tata oglądał chyba każdy odcinek, bardzo polubił.. O tym serialu osobiście nie miałam pojęcia, ale kryminały nie przekonują mnie aż tak

Skomentuj