Dzień dobry,

długo poszukiwałam odpowiednich kosmetyków do mojej skóry, która w wakacje dostarczała mi sporo problemów. Od słońca dostałam bowiem uczulenia. Nie mogłam się już później opalać. Skłonność do alergii dała mi się we znaki. Musiałam zupełnie zrezygnować z kosmetyków do których byłam przyzwyczajona. Nawet najlepiej sprawdzające się balsamy i żele pod prysznic musiały iść w odstawkę z uwagi na swoje zbyt intensywne zapachy i nie do końca idealne składy.

Wiedziałam, że muszę szukać raczej wśród produktów aptecznych. Po nitce do kłębka natrafiłam na produkty Oillan. Z początku używałam ich w innej wersji, jednak to linie Oillan Med+ z mocznikiem dała maksymalne ukojenie mojej skórze. Używam obecnie duetu – żelu nawilżającego do mycia ciała oraz balsamu nawilżająco-natłuszczającego.

1. Oillan Med+, Dermatologiczny żel nawilżający z mocznikiem do mycia ciała i skóry głowy, 200 ml

W mojej opinii jest to jeden z lepszych żelów myjących na rynku. Dla skór wrażliwych i skłonnych do alergii, to rewelacyjne ukojenie. Co prawda ja nie borykam się z atopowym zapaleniem skóry czy widocznymi uczuleniami, jednak nawet dla osób o tak skomplikowanych problemach ten żel byłby właściwy.

Nie ma intensywnego, drażniącego zapachu, a jego konsystencja jest kremowa. Delikatnie oczyszcza naszą skórę bez naruszania jej naturalnej warstwy ochronnej. Zauważyłam też, że żel łagodzi dyskomfort spowodowany zmianami dermatologicznymi. Podrażnienia są ukojone, a swędzące miejsca nie uaktywniają się po myciu (jak w przypadku wielu innych produktów myjących).

Jest to produkt przeznaczony także do użytku na skórę głowy. Ja akurat używałam go jedynie do ciała. Szczerze mówiąc od jakiegoś czasu opracowałam sposób pielęgnacji mojej skóry głowy i póki co nie chcę go zmieniać. Być może gdy akurat będzie szykował mi się jakiś wyjazd – zamiast pakowania dodatkowego szamponu – wezmę jedynie ten żel i potraktuję nim także skórę głowy, włosy. Podobno świetnie się sprawdza także jako szampon. Gdyby zawierał pompkę, byłby kosmetykiem idealnym pod każdym względem.

Póki co jestem z niego bardzo zadowolona. Pewnie, gdybym nie miała problemów z moją skórą, nie zainteresowałabym się specjalistycznymi produktami. Koniec końców, dobrze jednak, że odkryłam tę linię z mocznikiem. Moja skóra po myciu jest odżywiona, nawilżona i nie jest skłonna do podrażnień. Naprawdę w wakacje miałam z nią ogromny problem, który teraz na szczęście został wyciszony.

Składniki: Sodium Laureth Sulfate, Urea, Glycerin, Lauryl Glucoside, Lauramidopropyl Betaine, Sodium Lactate, Lactic Acid, Sodium Chloride, Arginine, PEG-12 Dimethicone, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Sodium Benzoate, Tocopherol, Potassium Sorbate, Parfum.

2. Oillan Med+, Dermatologiczny balsam nawilżająco-natłuszczający z mocznikiem, 150 ml

Moja skóra po uczuleniu na słońce i wakacyjnych wyjazdach naprawdę była w średniej kondycji. Poza tym nie mogłam już używać moich standardowych balsamów, bo zwyczajnie mnie podrażniały. Kiedyś w ogóle nie miałam takich problemów, jednak reakcja alergiczna zrobiła swoje. Doszło już do tego, że nawet olejki drażniły moją skórę, a po myciu – w obawie przed niepożądanymi skutkami, nie używałam żadnego balsamu czy innego nawilżającego kosmetyku. To nie sprzyjało kondycji mojej skóry.

Dobrze, że w porę odkryłam produkty Oillan. Ten balsam nawilżająco-natłuszczający okazał się u mnie prawdziwym hitem. Jest polecany dla skór bardzo suchych, podrażnionych, swędzących, nadmiernie zrogowaciałych. Świetnie łagodzi przesuszenia. Nie podrażnia, nie uczula, daje skórze komfort. Używam go nawet jako kremu do dłoni, gdy mam z nimi problem. Nawilża i natłuszcza lepiej niż niejeden specjalistyczny krem.

Zapach jest przyjemny, ale bardzo delikatny. Konsystencja sama w sobie dość tłusta, chwilkę się wchłania. Jednakże nie jest w stanie wchłonąć się w 100%. Balsam pozostawia delikatny film. Zresztą nie nazwałabym go też typowym balsamem. Jego konsystencja jest znacznie treściwsza. To takie masełko w kremie, które dobrze nawilża, lekko natłuszcza i regeneruje przesuszoną skórę. Przyjemnie ją zmiękcza. Przy długotrwałym używaniu, u mnie zupełnie znikły objawy przesuszenia naskórka – zwłaszcza na łokciach, gdzie ten problem co jakiś czas dawał mi się we znaki. Polecam!

Składniki: Aqua, Urea, Caprylic/Capric Triglyceride, Petrolatum, Coco-Caprylate/Caprate, Ethylhexyl Stearate, Propylene Glycol, Cyclopentasiloxane, Sodium Lactate, Arginine, Lactic Acid, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Cera Microcristallina, Hydrogenated Castor Oil, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Allantoin, Sodium Chloride, Hydroxyacetophenone, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.

A jak Wy radzicie sobie z przesuszoną skórą?
Może możecie polecić jakieś kosmetyki, które idealnie sprawdzają się w przypadku skór wrażliwych, skłonnych do alergii?

Madzia

52 komentarze

  1. ja (odpukać w niemalowane) nie mam narazie problemów ze suchą skórą i nie miałam 😀
    Moja mama używa z garniera – serii czerwonej – podobno mega nawilża 😀
    Fajnie, ze odkryłaś linię kosmetyków – idealną dla Ciebie! 🙂

  2. Fajny duet, super że poradził sobie z Twoimi dolegliwościami skórnymi.
    Ja takim kremikiem chętnie bym wysmarowała swoje suche stópki 😀

  3. Nie mam raczej problemu z alergiami skórnymi, ale te kosmetyki u mnie odpadają ze względu na silikony (Dimethicone) w składzie, po których wypryszcza mnie, aż miło 🙁 Z pokrzywką słoneczną na dekolcie radziłam sobie Alantanem i bardzo go polecam.

    • Ojej, u mnie nie ma efektu wyprysków, więc ten skład chyba mi służy 🙂
      Alantan to taki klasyk, zawsze pomocny 🙂

  4. Miałam kilka różnych kosmetyków marki OILLAN i wszystkie bardzo dobrze się u mnie sprawdzały. Ładnie nawilżały i koiły skórę oraz były niezwykle wydajne. Ich formuły również pozytywnie mnie zaskakiwały i jedyne co bym zmieniła to zapach, ale wiadomo, że w przypadku wrażliwych cer nie można dodawać żadnych kompozycji zapachowych…

  5. Ja suchej skóry nie mam, jedynie po zmywaczu który mi uszkodził dłonie mogłabym ci coś do nich polecić z tych produktów które szybko je zregenerowały. Do ciała i twarzy średnio 🙂

  6. Och, uczulenie na słońce jest straszne. Dostałam raz na wakacjach podczas kuracji Izotekiem, moje nogi były w tak tragicznym stanie, że obcy ludzie pytali się, co się stało. Skończyło się na braniu sterydów.

    • Nie strasz… Ja aż do takiego stanu się nie doprowadziłam, ale przez drugą połowę wakacji się w ogóle na słońce nie wystawiałam…

  7. Mój mąż jest alergikiem i ma bez przerwy jakieś problemy ze skórą, powiem mu o powyższych produktach :-)Udanego weekendu 🙂

  8. Bardzo lubię kosmetyki tej firmy, jestem alergik, mam suchą skórę i bardzo problemową. Wiele razy sięgałam po produkty tej marki. Miłego weekendu kochana 🙂

  9. Ja na szczęście nie mam problemów z przesuszoną skórą 🙂 Dobrze wiedzieć, że istnieją dobre produkty 🙂

  10. Na szczęście nie mam cery suchej 😀 Raczej ma zapędy na tłustą. Ale fajnie wiedzieć, że w razie co jest dobry produkt, który pomoże 🙂

  11. ogólnie nie mam problemu ze skórą i nie dokucza mi przesuszając się 😉 ale żel Oillan Med bardzo mnie zaciekawił pod kątem skóry głowy. Ze względu jednak na SLS w składzie dla mnie zdecydowanie odpada 🙁

Skomentuj