Witam Kochani!

Wróciłam z ulropowego wyjazdu. Wypoczęta, zadowolona z nową energią i pozytywnymi wspomnieniami. Na pewno w niedalekiej przyszłości pojawią się jakieś wyjazdowe posty, ale póki co zapraszam Was na obszerny opis mojego ukochanego pulsometru, który przydaje się nie tylko do świczeń 😉

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją, którą opublikować chciałam już dawno, dawno temu. Recenzją mojego pulsometru i zarazem zegarka wodoodpornego firmy Polar, model A360. Chciałam do sprawy podejść w pełni profesjonalnie, stąd długi czas testów, jakie poczyniłam.

Opaski pomiarowe tego typu stają się coraz bardziej popularne, zwłaszcza wśród osób uprawiających aktywny tryb życia. Ich głównym zadaniem jest monitorowanie naszej aktywności przez cały dzień i całą noc. Najlepiej więc nieustannie mieć go przy sobie. Ja już przyzwyczaiłam się do tego, że jest zawsze obecny na mojej ręce – niemal jak zegarek. W ciągu dnia dokładnie mierzy nasz ruch, aktywność, przebyte treningi, ilość kalorii, jakie spalamy, mniej więcej pokazuje też kilometry przez nas przebyte, a nawet liczbę naszych kroków. Niebywałym atutem takich wynalazków jest też możliwość sprawdzenia aktualnego tętna. Ten konkretny model opaski nie posiada natomiast modułu GPS, zatem przebytą drogę wskazuje nam jedynie poglądowo. Na rynku istnieją już modele, które mają GPS, jednak ja uznałam, że na moje potrzeby ta opcja jest mi zbędna. Za to bardzo fajną funkcją, którą Polar posiada jest powiadomienie „Czas, aby się ruszyć”. Jeśli siedzimy w jednym miejscu dłużej niż godzinę, nie zmieniając pozycji dostajemy przypomnienie (wibracja + podświetlenie komunikatu na ekranie), że powinniśmy rozprostować kości.

Polar_A360_zegarek_treningowy_z_pulsomentremIMG_3582

Moim zdaniem to jest świetna opcja dla każdego kto ma pracę siedzącą i przesiaduje godzinami przed komputerem bez przerwy. Dzięki takiemu alertowi nie musimy dopuszczać do takich sytuacji. Ponadto częste, stałe przesiadywanie nie zmieniając pozycji bardzo źle wpływa na nasze zdrowie, a nawet skraca długość życia.

Zacznijmy teraz może od tego jak uruchomić i ustawić pulsometr pod swoje oczekiwania.

Polar_A360_zegarek_treningowy_z_pulsomentremIMG_3585

Opaskę włączamy przytrzymując mniej więcej 5 sekund boczny przycisk. Najlepiej też od razu zsynchronizować ją z Flow (aplikacją mobilną i na laptopa). Wszystkie instrukcje i informacje tam zawarte są klarowne i wystarczy postępować w zgodzie z nimi. Najpierw trzeba zainstalować programu Polar Flow na naszym laptopie oraz ściągnąć taką samą aplikację na telefon. Trzeba założyć też imienne konto na stronie Flow. Później po prostu podłączamy naszą opaskę kablem USB, który jest w zestawie. Wypełniwszy ustawienia produktu i nasze dane możemy przejść do „Dziennego celu związanego z aktywnością”. Opaska daje nam tu trzy możliwości do wyboru które mają współgrać z naszym wiekiem i płcią. Dzięki temu program szybko obliczy dzienny cel do zrealizowania czyli nic innego jak próg aktywności, który codziennie powinniśmy realizować poprzez ruch, spalanie kalorii.

Polar_A360_zegarek_treningowy_z_pulsomentremIMG_3583

W aplikacji możemy wybrać sobie rodzaje aktywności fizycznej, jaką uprawiamy czyli treningi, które będą widoczne na naszym urządzeniu. A które klikając w momencie rozpoczęcia ćwiczeń pozwalają nam na rozpoczęcie pomiaru treningu (jogging, kolarstwo, trening siłowy, trening grupowy, pływanie itp.). Po skończonych treningach możemy zsynchronizować Polar z aplikacją poprzez bluetooth. Wystarczy włączyć tę funkcję w telefonie i przytrzymać na kilka sekund przycisk z boku opaski. Proces ten trwa około minuty. Potem w aplikacji pokazuje nam się całodniowa aktywność (ilość przebytych kroków, spalonych kalorii, długość snu, intensywność treningów czy tętno podczas ich trwania).

Polar_A360_zegarek_treningowy_z_pulsomentremIMG_3580

Polar to jeden z czołowyych producentów urządzeń do pomiaru tętna. Urządzenie jest naprawdę wysokiej jakości, jest ponadto super dokładności i funkcjonalne.

Co do samej baterii to akumulator 100 mAh ładujemy za pomocą kabla USB. W pełni naładowana bateria pozwala na czas pracy do 2 tygodni aktywności, przy treningu 1 godzinę dziennie. Moim zdaniem producent nieco się przeliczył. Mi przy jednym treningu dziennie Polar trzyma 7-10 dni. Jednak, gdy nie uprawiam żadnych treningów (w czasie, gdy miałam kontuzję kolana) Polar niemalże wcale się nie rozładował. Co do samego ładowania to nie trwa ono długo. Około godziny i opaska jest naładowana. Trzeba jednak pamiętać, aby potem dokładnie wcisnąć zaślepkę, która chroni Polara przed wodą.

Dodatkowym atutem opaski jest jej całkowita wodoodporność (klasa wodoszczelności to WR30).

Co do umiejscowienia samego mechanizmu to włożony on jest w specjalny otwór na pasku. Zapinanie zegarka to nic innego jak włożenie dwóch wypustek iwpinęcie ich w pasek. Sama wolę na co dzień nosić opaskę nieco luźniej. Jednak podczas ćwiczeń, gdy zależy mi na tym, aby pomiar tętna był dokładny dopinam go mocniej, aby przylegał do skóry. Jednak na dłuższą metę idealne dopasowanie opaski wiąże się z uciskaniem mojej skóry, a nawet odparzeniami. Jednak uważam to za moją winę, gdyż zwyczajnie dopięłam zegarek zbyt mocno. Jedyne na co zwróciłabym uwagę to zahaczanie zegarkiem o różne ubrania lub paski – może on wtedy się rozpiąć.

Polar_A360_zegarek_treningowy_z_pulsomentremIMG_3581

Ja jestem z tego zegarka niesamowicie zadowolona. Wreszcie idąc na trening wiem ile spaliłam kalorii, tkanki tłuszczowej, jakie miałam maksymalne tętno. Mogę sobie dokładnie zapisywać czas i długość treningów, ich intensywność. A w dodatku wszystko to w łatwy sposób synchronizuje mi się z aplikacją na telefonie. Nie muszę ponadto martwić się o wodoodporność zegarka; swobodnie mogę w nim brać prysznic czy pływać. Wystarczy, że machnę ręką, a pokazuje godzinę. Daje mi też znać w ciągu dnia kiedy osiągnęłam 100% założonej normy aktywności. A ponadto jest mały, kobiecy, uniwersalny. Pasuje zarówno do ubrań treningowych, jak i do pracy czy na uczelnię do bardziej eleganckich zestawów. Ta opaska to nie tylko zwyczajny gadżet, ale też profesjonalny monitoring naszej aktywności.

Polar_A360_zegarek_treningowy_z_pulsomentremIMG_3578

Cena to około 700 zł. Gwarancja obejmuje 2 lata. Polecam go każdemu, kto aktywnie trenuje, zarówno początkującym, jak i profesjonalistom.

Recenzja nie jest sponsorowana, a zaprezentowaną opaskę zakupiłam sama.

Co sądzicie o tej wielofunkcyjnej opasce? A może polecicie inną, podobną?

Pozdrawiam.

86 komentarzy

  1. ja mam tylko w telefonie aplikację, która liczy moją aktywność, minus,że baterię trzeba ładować często. Ale plusem jest to,że jest za darmo;)

    • Megly Odpowiedz

      Ale telefon musisz mieć przy sobie podczas aktywności, niestety 🙁

    • Megly Odpowiedz

      Otóż to, motywacja to raz, a dwa, że dla mnie to też świetny zegarek na każdy dzień do noszenia na nadgarstku 🙂 Dwa w jednym.

  2. Jeszcze rok temu pomyślałabym, że zbędny gadżet, ale odkąd zajęłam się sportem na poważnie opaska wydaje mi się rewelacyjnym rozwiązaniem, muszę się rozejrzeć za takim cudem ;))

  3. Madzia wierz co ? Masz tak blisko do Krakowa z Warszawy pociągiem to jakieś 2 godziny,myślałam,że będzie tu wpis o ŚDM ….Wierz ile byś uzbierała inspiracji na całe życie,głębokich refleksji ,sentencji oraz inspiracji na bloga?Taka okazja nie powtórzy się prędko w Polsce. Poza tym mogłaś poznać ludzi z całego świata porozmawiać o modzie i urodzie z dziewczynami z danego kraju (ta młodzież jest otwarta wystarczy jedno zdanie i już się kontakt układa). Widziałam Włoszkę z bardzo modnymi dżinsowymi spodenkami,Amerykanka miała piękne paznokcie,Hiszpanka super okulary,Portugalka piękne i modne tego lata kimono tak można wymieniać w nie skończoność . Teraz takie dni powtórzą się dopiero za 3 lata w Panamie, nie wiem jak Ty,ale ja tam się zabieram za naukę języka hiszpańskiego. 🙂 bo warto 🙂

    • Megly Odpowiedz

      Bardzo chciałam być na ŚDM, ale niestety nie mogłam. Żałuję.

      • Rozumiem,że to przez nową prace , szkoda bo do Panamy to jednak trzeba wszystko zaplanować i zaoszczędzić,a do Krakowa to tylko pociągiem śmignąć i już:),ale jak masz dobrą pracę i dobre chęci to zapewne dasz radę :). W końcu 3 lata masz na całą organizację,damy radę . Panama ładny kraj :).

        • Megly Odpowiedz

          Z pewnością było warto się wybrać. Fajnie, że miałaś okazję być na ŚDM w tym roku 🙂

    • Megly Odpowiedz

      Jeśli to nie priorytet w Twojej liście rzeczy przydatnych – rozumiem jak najbardziej 🙂

  4. Cieszę się, że wypoczęłaś 🙂 Ten zegarek to moje marzenie! Ale nie stać mnie na takie luksusy 🙁

    • Megly Odpowiedz

      Jak się dużo nie ćwiczy to taki zakup się „nie zwraca” poniekąd nawet 😉

  5. Ja mam pulsometr z Sigmy. 😀 Tańszy, bo na pierwszy tego typu zegarek nie chciałam wydawać więcej niż 500 zł, ale sprawdza się suuper! 😀 No i ma fajny wygląd, że można go nawet jak zwykły zegarek nosić. 😀

    • Megly Odpowiedz

      Otóż to 🙂 Funkcjonalność i całkiem przyjazny design 😉

  6. Gdybym prowadziła jakąkolwiek akywność fizyczną, na pewno bym sobie takie cudenko sprawiła. Lubię takie ciekawe i pomocne gadżety 🙂

    • Megly Odpowiedz

      Funkcjonalność i pomysłowość przede wszystkim w tym przypadku 🙂

  7. Hej. Moja opaska dotarła do mnie wczoraj i dopiero ja poznaje. Czy mogłabyś mi powiedzieć czy można w opasce włączyć stałe podświetlenie godziny? Szukam szukam i nic

    • Megly Odpowiedz

      Niestety nie da się w tej opasce włączyć stałego podświetlenia godziny 🙁

    • Megly Odpowiedz

      Cena idzie w parze z jakością 🙂 Widziałam, że niektóre sklepy internetowe oferują go nieco taniej.

  8. Nie trenuję profesjonalnie, więc sobie odpuszczę, bo kupowanie dla samej funkcji „czas się ruszyć” (która wpadła mi w oko!), to trochę przesada 😉

    • Megly Odpowiedz

      Racja! 🙂 Ale przy większej aktywności fizycznej – warto 🙂

  9. Fajna rzecz, ale nie czuję potrzeby posiadania takiego pulsimetru. Jak kiedyś to się zmieni to będę wiedziała, że warto 🙂

  10. Bardzo fajny i interesujący gadżet 🙂 moja aktywność fizyczna jest niestety tak niska, ze wiele liczenia tam znowu nie ma;)

    • Megly Odpowiedz

      Jest świetny, polecam 🙂 Już nie wyobrażam sobie bez niego treningu 🙂

  11. Bardzo lubię takie gadżety, ale ostatnio tak mało ćwiczę, że pewnie bym z niego nie skorzystała 😛 Na razie wystarczy mi krokomierz w telefonie i Endomondo przy treningach 🙂 Kiedyś o takim zegarku pomyślę, to naprawdę fajna sprawa 😀 Pozdrawiam 🙂

  12. Takie gadzety na pewno bardziej motywuja do cwiczen. Ja ostatnio zaczelam biegac i przydalo by mi sie takie cudenko 🙂

  13. Pingback: Dlaczego już nie mierzę poziomu treningu? - megly.pl

Skomentuj