Witam serdecznie.

Na weekend przyjechałam do domu rodzinnego w Tarnowie. Wprawdzie w poniedziałek mam egzamin z zarządzania jakością i przydałoby się nieco pouczyć. Pogoda niby temu sprzyja – jest deszczowo i nieco się ochłodziło. Ale na dworze jest już tak pięknie i kolorowo. Wszystko budzi się do życia, a powietrze po wiosennym deszczu także ma wspaniały zapach. Pragnę się dziś z Wami podzielić piękną przyrodą z mojego ogródka. Kwitnąca magnolia, urocza żółta forsycja, różnokolorowe kwitnące hiacynty – jest co podziwiać, pomimo, że słońca brak.

Porcja_wiosny_na_ogrodzieIMG_3014
Samotny narcyz. Trudno mu się dziwić, że jest taki zapatrzony w siebie. Ja też jestem pod wrażaniem jego uroku.

Porcja_wiosny_na_ogrodzieIMG_3022

Malutka brzoskwinka. Nie tak dawno wsadzona. Zastąpiła taką, która już nie chciała owocować. Piękne różowe kwiaty.

Porcja_wiosny_na_ogrodzieIMG_3021

A tu już symbol wiosny – forsycja. Kwitnie u nas od lat. Kiedyś była ogromna. Teraz przycięta.

Porcja_wiosny_na_ogrodzieIMG_3013

Rok rocznie kupowałam pojedyncze hiacynty. Po przekwitnięciu nie wyrzucałam cebulek. Patrzcie co z nich wyrosło 😉

Porcja_wiosny_na_ogrodzieIMG_3023

Kolejne słodkie maluszki zakwitły.

Porcja_wiosny_na_ogrodzieIMG_3024

A tu już sadzonki kupione na targu dwa tygodnie temu. Na pewno się jeszcze rozrosną.

Porcja_wiosny_na_ogrodzieIMG_3020

Kwitnąca śliwa. Ciekawe czy w tym roku będzie miała takie smaczne owoce jak rok temu? 🙂

Porcja_wiosny_na_ogrodzieIMG_3017

A tu już piękno wytworzone za sprawą deszczu. miliony kropli wyglądają niczym kryształtki Swarovskiego.

Porcja_wiosny_na_ogrodzieIMG_3012

A tu już margaretka, choć dla mnie i tak zawsze będzie nieco przerośniętą stokrotką. Dopiero pokaże pełne piękno za parę tygodni.

Porcja_wiosny_na_ogrodzieDSC_0915

A tutaj Ciapuś i dekoracje rabatkowe w wykonaniu mojej mamy 🙂

Porcja_wiosny_na_ogrodzieDSC_0901

Żeby i w domu był wspaniały klimat i kwitowa dekoracja magnolię i forsycję postanowiłam zaadaptować do pokojowych warunków.

Porcja_wiosny_na_ogrodzieDSC_0860

Na koniec jeszcze nieco żółtych, wiosennych akcentów 🙂

A Wy doceniacie wiosnę? Lubicie kwiaty? Ja uwielbiam i często kupuję lub zrywam kwiaty do domu 🙂 Od razu jest przyjemniej 🙂

Pozdrawiam 🙂

50 komentarzy

  1. Ogródka niestety nie mam, ale na balkonie już kwitną bratki, w domu pełno tulipanów i żonkili. Wiosna w pełni:)

  2. Do domu nie kupuję, ale na spacerach kocham oglądać i… wąchać! Jak mi coś czasem zapachnie, potrafię stanąć w miejscu, stać przez kilka minut i niuchać jak narkoman na głodzie. Zwłaszcza bez i te takie białe.

    • Bez – jak ja za nim tęsknie. Też tak lubię wąchać. Cieszmy się, że nie mamy na takie wonie alergii! 😀

  3. Jejku, jak bardzo Ci zazdroszczę! 😀 U mnie jeszcze nie było na tyle ciepło, żeby cokolwiek zakwitło, ale widzę, że powoli rośliny budzą się do życia 😀 Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie u mnie coraz bardziej kolorowo!

    Super zdjęcia 🙂 Pozdrawiam! ;D

  4. Bardzo ładny ogród, a Ciapuś uroczy 😀
    Kwiatami się nie umiem zachwycać tak jak moja mama, podobno do tego trzeba dojrzeć 🙂

    • Być może. Moja mama ma także większą wrażliwość na piękno przyrody niż ja. Ale kto wie, może uczeń kiedyś przewyższy mistrza w tej dziedzinie 🙂

  5. Uwielbiam wiosnę, jak wszystko budzi się do życia. Jest tak fajnie, kolorowo. Sama posadziłam już kwiatki na balkonie. Pozdrawiam serdecznie Madziu 🙂

  6. Dokładnie jak tu siedzieć i się uczyć kiedy za oknem wszystko zaczyna żyć i budzić się na wiosnę… Masz racje deszcz o tej porze roku nawet pięknie pachnie. Ach niech by się już tylko trochę bardziej rozpogodziło :))
    I jaki psiak słodziutki 🙂

    • Muszę szczerze przyznać: ogród to bardziej zasługa mojej mamy, niż moja, więc to jej należy się uznanie 😉

Skomentuj