Hejo Kochani,

ostatnimi czasy sporo ćwiczę i staram się bywać na siłowni 5 razy w tygodniu. Być może dla niektórych to sporo, jednak ja totalnie się wkręciłam w regularną aktywność fizyczną i po prostu bardzo mnie ona cieszy! Poza tym – ma też swoje plusy – można więcej jeść i nie trzeba się martwić tak bardzo ilością spożywanych kalorii.

A po treningu nawet trzeba zjeść więcej. Ważne też, aby posiłek był spożyty w ciągu 30-60 minut od zakończenia treningu. W ciągu dwóch pierwszych godzin od zakończenia treningu tempo resyntezy glikogenu jest najszybsze.

Ja zawsze przygotowuję swój posiłek potreningowy w domu i zabieram go na siłownię w specjalnym pojemniku. Chyba, że prosto po treningu jestem w stanie szybko wrócić i zrobić sobie odpowiednie jedzenie – wtedy nie zabieram „lunchboxa”. Najczęściej jednak w takim przypadku zaraz po treningu decyduję się na koktajl białkowy, który można zakupić w większości siłowni lub po prostu samemu go sobie przygotować w domu.

Idealny posiłek potreningowy powinien składać się z białka, które pozwala organizmowi na odbudowanie fizjologicznej rezerwy aminokwasów i zapobiega katabolizmowi białek mięśniowych. Nie można zapomnieć też o węglowodanach i zdrowych tłuszczach.

Ja ostatnio decyduję się na potreningowe omlety, które są nie tylko smaczne, ale i zdrowe. Z racji, że znacznie ograniczyłam mięso w diecie zazwyczaj stawiam na posiłki wegetariańskie. Do jednych z nich należy mój ukochany omlet, który ostatnio mogę jeść bez przerwy.

Przepis na potreningowy omlet z suszonymi pomidorami i rukolą:

Składniki:

2 jajka (najlepiej od wiejskich kur)

20 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej

30 g suszonych pomidorów z zalewy olejowej

garść rukoli

płaska łyżeczka pestek dyni

sól, pieprz, zioła prowansalskie do smaku

ketchup (opcjonalnie)

kapka oleju spod suszonych pomidorów (mniej niż pół łyżeczki)

Wykonanie:

Rukolę myjemy. Suszone pomidory odsączamy z zalewy i kroimy w drobną kratkę. Jajka rozbijamy mikserem lub trzepaczką. Dodajemy mąkę, pomidory i pokrojoną rukolę, a także dynię i przyprawy do smaku. Wszystkie składniki intensywnie mieszamy.

Rozgrzewamy paletnię, rozprowadzamy olej za pomocą specjalnego pędzla (ja mam silikonowy) na całej powierzchni patelni.

Wylewamy masę na patelnię i maksymalnie skręcamy ogień. Smażymy pod przykryciem około 7 minut na najmniejszym możliwym ogniu/temperaturze. Obracamy omlet za pomocą packi i na drugiej stronie smażymy go 3 minuty.

Po wierzchu można posypać go parmezanem lub tak, jak ja – wybrać mniej kaloryczną wersję – czyli ketchup (ja użyłam ten 60% mniej kalorii od firmy Kotlin).

Taki omlecik ma około 400 kalorii. Ja zjadłam go jeszcze z dodatkowym warzywnym dodatkiem – rzodkiewką. A na deser „wcisęłam” banana.

Białka w tym posiłku wynoszą 28 g, tłuszcze 24 g, a węglowodany 16 g.

Jeśli chcemy dołożyć troszkę witamin i węglowodanów polecam na deser skusić się na berberys suszony od Helio Natura. Ja ostatnio zakochałam się w jego smaku!

A jaki jest Wasz ulubiony posiłek po treningu? Lubicie omlety?

Pozdrawiam,

Madzia

57 komentarzy

    • Ja jeśli już wybieram jajka to tylko takie od „wiejskich” kur 🙂 Na żadne inne nie jestem w stanie się skusić.

  1. Ważne byś Ty czuła się dobrze, zdrowo i szczęśliwa. Jeśli taki plan treningów Ci odpowiada to jak najbardziej 🙂
    Twój omlet troszkę jak pizza ;D

    • Właśnie to takie lekkie oszukanie siebie – wygląda jak pizza, smakuje… hmmm nieco podobnie, więc powiedzmy, że jest to taka moja mała potreningowa pizza 😀

  2. Ja omlety uwielbiam, więc przepis jak najbardziej dla mnie 🙂
    5 razy w tyg? Jeju, faktycznie sporo :D. Chociaż w sumie ja jestem 6 razy w tygodniu na lodowisku plus 2 razy basen, więc też nie można powiedzieć, że się obijam :)). Doskonale Cię rozumiem- jak się wkręcisz, to koniec
    Miłego dnia

    • Lodowisko? Ale za nim tęsknię. Niestety kontuzja kolana w tym sezonie wykluczyła mnie z prawie wszystkich sportów zimowych.
      Najtrudniej jest zacząć, a jak się człowiek wdroży to sama przyjemność i z czasem… pasja 🙂

  3. Koniecznie wypróbuję! Lubię omlety, często jem je na śniadanie, bo one pozwalają mi dłużej cieszyć się energią 🙂

  4. Uwielbiam omlety, natomiast ja nie ćwiczę 🙂 zresztą na mojej wsi nie ma siłowni,
    Z domu wychodzę o 5 i idę na busa po pracy w domu jestem dopiero ok 19 to szczerze nawet gdybym miała siłownię to by mi się nie chciało. Wolę sobie zrobić relaks w łazience 🙂 bo wiem że znów muszę wcześniej wstać więc odpoczynek jest dla mnie ważny.

    • Doskonale to znam – przy pracy na pełen etat też ciężko wygospodarować chwilę na ćwiczenia. Jednak ruch to zdrowie i nawet 20 minut codziennego treningu w domu wystarczy, aby lepiej się poczuć. Polecam 🙂
      A relaks w łazience? Po ciężkim dniu – obowiązkowy! 🙂

    • U mnie jak w kalejdoskopie. Wiele osób narzekało na tego Disqusa, a ja już sama nie wiem. Nie mówię, że został usunięty na zawsze. Póki co testuję 🙂 Mam nadzieję, że to nie sprawia kłopotu 🙂

  5. Przepis świetny, uwielbiam takie dania i z chęcią zaserwowałabym go sobie po treningu :)u mnie wleci jednak na podwieczorek 😀 mój problem polega jednak na tym, że ja po treningu nie mogę w siebie wcisnąć jedzenia (ja wiecznie głodne dziecko). Jedyne do czego jestem w stanie się zmusić (i to z rozsądku) jest jogurt 😛

    • Jogurt po treningu to świetna opcja! Próbowałaś może odżywek białkowych smakowych? Wystarczy około 20 g takiej odżywki zalać małą ilością wody i wypić po treningu. Smaczna propozycja, a dostarcza sporo tak potrzebnego białka 🙂

  6. Omlecik wygląda obłędnie, o rany 5 razy w tygodniu? 😀 chyba nie dałabym rady 😀 Często po treningu tak jak ty sięgam po białkowy koktajl 🙂

    • Teraz stawiam na regularne ćwiczenia, bo dobrze się po nich czuję i widzę efekty, z których jestem zadowolona 🙂 A koktajl białkowy zaraz po treningu to mój stały element 🙂

  7. Nigdy nie jadłam takiego omleta, ale te na słodko uwielbiam. Ja ćwiczę w domu i to fajne danie po treningu często robię 🙂

  8. No ja niestety ze względu na zdrowie (hormony) musiałam ograniczyć trening siłowy do 3 razy w tygodniu 🙁 Najczęściej ćwiczę przed śniadaniem, a jak mam wf (siłownia), to potem jem kanapkę z pełnoziarnistego pieczywa, dodatkiem białkowym (ser lub pieczone mięso) i warzywami. Ale taki omlet na słono jest świetną alternatywą i na pewno stanowi pełnowartościowy posiłek. Też będę ograniczać mięso, więc to super propozycja. No i także używam tego ketchupu od Kotlin 😛 Pozdrawiam!

    • Ja sama póki co ćwiczę często, ale też mam problemy zdrowotne (tyle, że z kolanem). Póki co trening mi służy.
      Dobra kanapka pełnowartościowa jest super opcją po treningu 🙂
      A ketchup Kotlin jest pycha i ma mało kalorii 🙂

  9. Zawsze mam problem z tym co po treningu wrzucić na ząb więc takie przepisy są na wagę złota! Kiedyś było tak, że po treningu nie jadłam już niczego, bo ćwiczę wieczorami, ale teraz chociaż niewielką porcję staram się jeszcze zjeść. Przepis zapisuję i do wykorzystania! 🙂

    • Posiłek poteningowy jest bardzo ważny i nawet jak ćwiczysz wieczorem wskazane byłoby go nie pomijać 🙂

Skomentuj