Dzień dobry,

kilkukrotnie otrzymałam od Was pytania jaki posiłek polecam przez treningiem lub co u mnie się dobrze sprawdza. Postanowiłam więc pokazać Wam moją ulubioną formę posiłku, który najczęściej jem przed treningiem – czy to na siłowni czy w plenerze. Zwykle stawiam na moją ukochaną jaglankę. Dostarcza mi potrzebnych węglowodanów, abym na treningu miała zapał i siłę do działania. Dodatkowo jest wzbogacona także odrobiną zdrowych tłuszczy. Taki posiłek jem około 1,5 godziny przed treningiem.

Ostatnio nieco kombinowałam w kuchni i odkryłam przepis na jaglankę idealną. Jest maksymalnie aromatyczna, smaczna i zawiera moje ukochane nerkowce. W dodatku w podwojonej ilości. Jej przygotowanie jest proste i nie zajmuje więcej niż 15 minut. Konsystencja, jaką uzyskujemy przypomina budyń, stąd też nazwałam ją budyniem jaglanym. Jeśli wolimy jeszcze bardziej kremowe desery, można całość zblendować.

Przedtreningowy budyń jaglany mocno nerkowcowy

 

Składniki:

50 g suchej kaszy jaglanej
1 duży banan
szklanka mleka z nerkowców (może być opcjonalnie inne mleczko roślinne)
odrobina otartej wanilii
15 g orzechów nerkowca
łyżeczka oleju kokosowego

Opcjonalnie:

2 łyżki powideł śliwkowych
łyżeczka miodu

Wykonanie:

Kaszę jaglaną gotujemy w osolonej wodzie około 15 minut z olejem kokosowym. Ważne jest, aby nasza kasza przyjęła całą wodę i pod koniec gotowania niemalże całkowicie ją wchłonęła. Następnie dodajemy pokrojonego banana, mleko z nerkowców, otartą wanilię, nadal gotujemy na małym ogniu około 5 minut, ciągle mieszając. Na końcu dodajemy orzeszki nerkowca.

Podanie:

Ja deserek podałam na powidłach śliwkowych i udekorowałam kilkoma nerkowcami. Smakował wybornie!
Nawet, gdy gotuję dla siebie lubię ładnie podać posiłek, który zaraz spożyje.

Po takiej pysznej porcji zdrowia, śmiało można ruszać na trening (oczywiście po odpowiednim czasie).

Ten posiłek jaglany świetnie nadaje się też jako deser. Można jeszcze dosłodzić go miodem i mamy zdrowy, pyszny budyń. Zwłaszcza, gdy młodsi członkowie rodziny przyzwyczajeni są do sklepowych słodyczy, warto dać im do spróbowania taką zdrową przekąskę. Oczywiście można także wzbogacić ją o inne ulubione dodatki jak na przykład kakao, suszone lub świeże owoce.

A co Wy najbardziej lubicie jeść przed treningiem?
Czy kasza jaglana jest stałym bywalcem w Waszej kuchni?

Madzia

84 komentarze

  1. Budyń jaglany robiłam tylko do deseru snickers, ale bardzo mi smakował, więc ten też pewnie bym pochłonęła z radością:)

  2. Kaszę jaglaną gotuję ,ale muszę coś zmienić, bo szukam nowej jej wersji 🙂
    Banan mi nie pasuje, nie lubię specjalnie…
    Miód tak…pomyślę 🙂
    Pozdrawiam serdecznie :-)!

  3. Jej, wygląda smakowicie. Aż mam na niego ochotę 😉
    Jaglankę i ogólnie kaszę jaglaną lubię, więc chętnie wypróbuję taki budyń 😉
    Plus orzechy nerkowca – kocham <3

  4. Takie kremu to moja ulubiona postać kaszy jaglanej 🙂
    Mogłabyś napisać o tym jak wygląda Twój trening? Jakieś rady dla początkujących?

    • Obecnie trenuję mniej niż kiedyś.
      Głównie jest to trening siłowy.
      Rady dla początkujących? Może stworzę taki post.
      Przede wszystkim – ustalić sobie czas początkowy, kiedy nie zrezygnujemy.
      Po 2 tygodniach siłownia stanie się naszym nawykiem.
      🙂

  5. Cały czas szukam przepisu na jaglankę idealną – bo powiedzmy sobie szczerze, kasza jaglana do najsmaczniejszych nie należy – ale warto ją jeść;)

  6. Jem kaszę jaglaną choć muszę przyznać że na tle innych jest najmniej prze zemnie lubiana 🙂 musiałabym spróbować w takiej wersji i zobaczyć czy mi będzie odpowiadać 🙂

  7. Super przepis, z pewnością go wypróbuję. A młodzież i dzieci dobrze jest przyzwyczajać do nie jedzenia słodyczy (przynajmniej w dużych ilościach).

  8. Tak naprawdę nie wiem kiedy jadłam normalny budyń, a co dopiero jaglanowy :(…ale muszę przyznać, że wygląda naprawdę apetycznie 😉
    Buziaki :*

  9. Ja kaszę jaglaną jem bardzo często na śniadanie, zazwyczaj z dodatkiem owoców i orzechów. Nerkowce uwielbiam, taki budyń zapowiada się świetnie 🙂

  10. Robię bardzo często. Nawet dzisiaj zabieram ze sobą do pracy.
    Ja dodaję jeszcze miarkę smakowej odżywki białkowej. Dodatkowa porcja białka i zmiana smaku. U
    Uwielbiam taki budyń 🙂

Skomentuj