Dzień dobry!

Ach, całą sobą chłonę to wspaniałe czerwcowe powietrze. Narzekałam, że maj dobiegał końca… jednak czerwiec jest chyba jeszcze piękniejszy! Pogoda dopisuje, słońca nie brakuje i do woli można rozkoszować się owocami i warzywami sezonowymi. Truskawki, czereśnie, szparagi, no i pomidory, które wreszcie mają piękny zapach. Czekałam na to cały rok!

Coś mi strzeliło!

Ostatnimi czasy jestem naprawdę zabiegana. Sesja na studiach, oprócz tego sporo pracy zdalnej, a do tego mnóstwo innych obowiązków. Życie w pędzie dało mi się we znaki, bo poszłam na siłownię i… podczas swingów nabawiłam się nieprzyjemnej kontuzji. Jak to się mówi: „coś mi wyskoczyło” i z początku ból był przeogromny. Nawet maści przeciwzapalne i przeciwbólowe nie pomagały. Pierwszą noc po kontuzji musiałam spać na półsiedząco, bo inaczej się nie dało. Na szczęście masażysta nieco pomógł i powoli wracam do siebie, choć mam przerwę od siłowni, bo boję się już ciężarów póki co.

Sesja… i po sesji!

Poza tym… zdałam sesję! Wszystkie egzaminy już za mną, co mnie przeogromnie cieszy. Wprawdzie nie wszystkie oceny jeszcze wpisane, ale mam nadzieję, że to już tylko formalność. Ulżyło mi… niby nic, a ciągnie się to za człowiekiem. Za tydzień i jeden dzień mam półmetkową imprezę… nie mogę uwierzyć, że już za rok – jeśli wszystko dobrze pójdzie – będę magistrem. A dopiero co zaczynałam studia… pamiętam jak dziś. Nawet pamiętam jak byłam ubrana, gdy szłam pierwszego dnia na uczelnię.

Sposób na wypadające włosy

Poza tym… wreszcie chyba odkryłam powód, który sprawiał, że moje włosy niemalże nieprzerwanie od dwóch lat wypadają. Nie chcę mówić pochopnie, bo nie mam 100% pewności, że to właśnie przez to moja fryzura jest taka osłabiona (paznokcie zresztą też!). Jednak jestem w trakcie badań i jeśli moja diagnoza się sprawdzi… przynajmniej będę wiedziała czego mi brakuje i jak to ugryźć. Oczywiście żaden lekarz na to nie wpadł, pomimo, że na problem wypadających włosów skarżę się od kilku lat…

Spotkanie po długim czasie

Co więcej? Ostatni czas obfitował także w przecudowne spotkania osób bardzo mi bliskich, których głównie z przyczyn odległości miejsc naszych zamieszkania od siebie – nie widziałam bardzo dawno… i tak miałam okazję zobaczyć się z moją przyjaciółką z liceum Julitą! Spotkałyśmy się w tarnowskim lokalu Sofa, który ma w menu wspaniałe wegańskie i wegetariańskie przysmaki. Jest usytuowany na przeciwko naszego byłego liceum, więc tym bardziej wspomnienia powróciły!

Rodzinne chwile

Miałam okazję zobaczyć się też z moim bratankiem Mikołajem. W tym roku kończy 18 lat i już sporo mnie przerósł, podczas gdy jeszcze niedawno byliśmy równi wzrostem. Super było się znów zobaczyć i cieszyć się tym wspólnie spędzonym czasem!

Co więcej u mnie? Hmmm… Przyszła do mnie:

Przesyłka ze sklepu Tosave

Totalnie o niej zapomniałam i była miłym zaskoczeniem. Zobaczcie jakie piękne bluzeczki do mnie dotarły:

1. Asymetryczna bluzeczka w paski z falbaną – nieco ponad 4 $

2. Biała bluzka z dekoltem w literkę V – nieco ponad 4 $

3. Czarna bluzka z dziurami – nieco ponad 5 $

Bluzeczki są w całkiem fajniej jakości. Nie odbiegają niczym od ubrań, które możemy dostać w sieciówkach. Niedługo zapewne się w nich pokażę!

Relaks

Mam nadzieję, że zakończona sesja i brak obowiązków weekendowych wyjazdów na uczelnię da mi trochę wolnego czasu, spokoju i oddechu. Ostatnio funkcjonowałam na podwyższoych obrotach i tęsknię już za spokojem, relaksem i czasem dla siebie.

Jak ujarzmić grzywkę?

Zwłaszcza chciałabym mieć chwilę na domowe SPA i ujarzmiane swojej grzywki. Jakiś miesiąc temu skróciłam swoje włosy i zdecydowałam się na grzywkę. No właśnie! Teraz zupełnie nie wiem co ja sobie myślałam podejmując tak odważny krok. Układanie grzywki to prawdziwa batalia, z której nie zawsze wychodzę obronną ręką! Jeśli macie jakieś sprawdzone sposoby na ujarzmianie tej przekornej materii jaką bez wątpienia jest ten ogrom włosów nad czołem – przyjmę każdą radę! 🙂

To już wszystko z najświeższych aktualności.
Ciekawa jestem jak Wam upływa czerwiec?
Sesja w pełni? A może delektujecie się czerwcowym czasem na urlopie?

Madzia

69 komentarzy

  1. Ja to się już raz z grzywką męczyłam i więcej nie zamierzam. Nie wiem, co Ci poradzić poza prostownicą. Gratuluję zdanej sesji. Fajne bluzki. 😉

  2. Co do grzywki to miałam raz i nigdy więcej XD owszem, wyglada super, ale przed każdym wyjściem z domu musiałam ją prostować i dawać tonę lakieru, a rezultat tego był taki, że szybciej włosy się przetłuszczały i codziennie musiałam przerabiać to samo… moja rada: nie obcinaj! Jak tylko trochę odrośnie staraj się ją zaczesywać do tylu lub na boki ☺️ A tak na serio to tutaj tylko dobry lakier pomoże 😉

  3. Super wpis.Miałam kilka razy w swoim życiu grzywkę,ale już nigdy do niej nie wrócę…Nigdy nie potrafiłam jej zdyscyplinować 😀 Miłego weekendu 🙂

  4. Dużo tych nowości :-)))
    Fajna z Was rodzinka, podobni jesteście…
    Gratulacje, jak miło gdy się ma egzaminy z głowy 🙂
    Pozdrawiam piatkowo ! 🙂

    • Podobni? Też jakieś nutki podobieństwa zauważam 🙂
      A egzaminy ciążyły mi ostatnimi czasy i cieszę się, że już mam to z głowy 🙂

  5. Jak ja Cię rozumiem z tą grzywką! Coś mi strzeliło do głowy, zachciało mi się metamorfozy, to mam. I teraz nie wiem, czy zapuszczać grzywkę, czy ściąć włosy ;( Może uda nam się spotkać przy najbliższej okazji? To obgadamy temat nie tylko grzywek 😀

    • Co do włosów – nie chcę przychodzić z samymi poszlakami i dopóki nie będę miała pewności – nie chcę publikować√ żadnych niepotwierdzonych informacji 😉
      A co do grzywki – dziękuję 🙂

  6. U Ciebie to się dzieje… 🙂
    Z grzywką wyglądasz bardzo ładnie 🙂 Chętnie dowiem się jakie są przyczyny wypadania włosów 🙂

  7. Madziu, dużo zdrowia! Ja domyślam się, jak się czujesz… sama musiałam zrezygnować z siłowni przez zwyrodnienie kręgosłupa, którego nie wiem kiedy się nabawiłam… ból był okropny ;/
    zazdroszczę z sesją! ja mam na razie dopiero jeden egzamin za mną i to ten najłatwiejszy…

  8. Jestem ciekawa do jakich wniosków doszłaś – odnośnie włosów.
    Sesja za Tobą – należy Ci się odpoczynek 🙂
    Bluzeczki są urocze – zwłaszcza te 2 pierwsze 🙂

    • Co do włosów – dam znać, jak się czegoś konkretnego dowiem i jak coś w końcu zacznie na mnie działać (oby ;))

  9. gratuluję uporania się z sesją 🙂 teraz czas na zasłużone wolne (przynajmniej od uczelni) 😉
    czas na studiach faktycznie upływa bardzo szybko… nawet nie wiadomo kiedy! 🙁
    a spotkanie po latach z przyjaciółką ze szkolnej ławki to wspaniała sprawa 😉

  10. Bardzo mi się podoba twoja grzywka. Jako posiadaczka falowanych włosów mogę o takiej tylko pomarzyć 🙂

    PS. Jeśli mogłabym coś zasugerować, w mojej przeglądarce (Opera) przyciski z lewej strony pokrywają część tekstu, przez co niezbyt wygodnie się czyta.

  11. Ja jeszcze ostatnie zaliczenie mam w poniedziałek i laba! A dokładnie za tydzień jadę do pracy 😀 Zazdroszczę Ci już tego luzu.

  12. Daj znać czy masz już diagnozę o włosach. Ja swojej szukałam przez 5 lat. Znalazłam jest przykra ale walczę i się nie poddaje. Mam nadzieję że u ciebie jedynie to brak witamin!!! P.S CO TO ZA sofa w trn?? Nie kojarzę

    • Sofa w Tarnowie to bardzo przyjemna restauracyjka, która znajduje się na Wałowej. Polecam, bo jest tam mnóstwo zdrowych dań 🙂
      A co do włosów – jeśli coś będę wiedziała na pewno – z pewnością przyjdę czym prędzej z rzetelną publikacją na ten temat 🙂

  13. Grzywka to zuooo.
    Gratuluję dobrze zdanych egzaminów. Żadne wakacje tak nie cieszą, jak te po ciężkim i dobrze zdanym roku ^^

  14. Moje studia też mi szybo zleciały. Jak dobrze pójdzie w poniedziałek będę mogła ogłosić wszem i wobec, że jestem magistrem. Szczerze mówiąc, czekałam na ten moment od bardzo długiego czasu, bo uczelnia strasznie mnie męczyła, mimo, że bywałam tam rzadko ze względu na pracę, ale coś się jednak za człowiekiem ciągnęło.
    A czerwiec uwielbiam, za te wszystkie dobre rzeczy: truskawki, czereśnie <3

  15. Gratuluję zdanej sesji – moja jeszcze trwa i przy dobrych lotach zakończę ją dopiero 5 lipca :C Mam nadzieję, że mi do tego czasu też uda się wszystko pozaliczać, bo brak poprawek we wrześniu to lepiej spędzone wakacje i mniej stresu 🙂 Co do wypadania – ja też mam z tym problem, chociaż wydaje mi się, że to okresowe – raz jest lepiej, raz gorzej.

Skomentuj