Dzień dobry!

Oto jestem z food haulem. Ostatnimi czasy nie mam zupełnie głowy do zakupów spożywczych. Łapię się na tym, że kupuję po kilka różnych produktów w osiedlowym sklepiku. A tak marzy mi się w końcu wybrać do sklepu ze zdrową żywnością. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Póki co zrobiłam małe zakupy w Rossmannie, gdzie półek ze zdrową żywnością jest naprawdę sporo i można pobuszować do woli. Znalazłam tam nawet spirulinę czyli algi morskie. Szukałam jej już od dłuższego czasu i stacjonarnie nigdzie nie mogłam dorwać. A tu proszę! Udało się.

Pozostałe zakupy pochodzą z Lidla. Bardzo ubolewam nad faktem, że do Lidla mi nie po drodze. Jednak znajduje się on nieopodal mojej siłowni i któregoś razu po treningu postanowiłam się w końcu wybrać na zakupy. Rzecz jasna, że na małych zakupach się nie skończyło, a ja przywlekłam do domu naprawdę sporo zapasów, ale tak to już jest… Z zakupów ubraniowych czy kosmetycznych prawie w 100% się wyleczyłam (zwłaszcza z tych pierwszych), ale nadal lubię pobuszować w sklepach spożywczych!

1. Egzotyczne algi, spirulina, Exotic Zdrowe Pola, 200 g, około 24 zł

Bogate w białko, witaminy i składniki mineralne. Suszona spirulina ma kolor ciemnozielony i smakuje… dość specyficznie. Zapachu też nie ma najpiękniejszego. Jednak jest bardzo bogata w witaminy K, B1, B2, B3, B6 oraz kwas foliowy, fosfor, magnez, żelazo, mangan, selen i chrom… a także wiele, wiele innych cennych składników. Warto włączyć algi do swojej diety. Ja dodaję je (5g) do koktajlu potreningowego. Ze zblendowanym bananem i odżywką białkową smakują nieźle. Same jednak… nie przypadły mi do gustu na tyle, abym była w stanie się nimi delektować.

2. Pecan Nuts, Alesto, 200 g, 15,99 zł

Orzechy pecan kiedyś już miałam okazję spróbować. Jednak dawno ich nie jadłam. W Lidlu były w dość przystępnej cenie. Postanowiłam więc zakupić. Zresztą tak na dobrą sprawę zostałam skuszona przez Anię z bloga Naturalna Kuchnia. Jej przepyszne miseczki zdrowych wspaniałości bardzo często zawierają właśnie te orzechy. W końcu ulegam i ja! Teraz moje owsianki i jaglanki będą bogatsze o takie pyszne i chrupiące orzeszki. Warto wzbogacić swoją dietę w źródło wartościowych tłuszczów roślinnych.

3. Orzechy Makadamia, Alesto, 125 g, 15,99 zł

Dla mnie orzechy makadamia to prawdziwa egzotyka. Jestem bardzo ciekawa ich smaku. Skusiłam się na nie, bo na Internecie są baardzo drogie, a w Lidlu udało mi się promocyjnie dorwać opakowanie 125 g za 15,99 zł. To super, okazyjna cena. Wprawdzie zakupiłam solone orzeszki, jednak jeśli będą zbyt słone – zawsze mogę je opłukać z nadmiaru soli. Jestem ich bardzo ciekawa, bo nigdy nie jadłam, a od dawna chciałam spróbować.

4. Baton Dobra Kaloria, 35 g, 2,49 zł

Czy ja mówiłam, że jestem od tych batoników uzależniona? Są po prostu fantastyczne. Smakują rewelacyjnie. Akurat były przy kasach w Lidlu i stojąc w kolejce postanowiłam skusić się na 3 sztuki – dwie orzechowe i jedną śliwkową. Cena jak za tego typu pyszności jest znośna, zatem – warto się zaopatrzyć!

5. Puree Truskawkowe, DayUp, 100 ml, 2,95 zł

Bardzo lubię te puree od DayUp. To z czerwonych owoców razem z wariantem egzotycznym stanowią moje ukochane smaki. Wiadomo, że to nie to samo, co zblendowane świeże owoce z jogurtem naturalnym, ale od czasu do czasu można się skusić (zwłaszcza, gdy stoi się w długaśnej kolejce przy kasie, a akurat przed oczami mamy pokaźną wystawkę tych specjałów).

6. Nektarynki!

Pierwsze w tym roku! Ależ za nimi tęskniłam. Kocham lato za nektarynki i gdy już nastanie na nie sezon będę jadła… i jadła… i jadła… Jestem ogromnie usatysfakcjonowana, że już w maju udało mi się je dorwać!

7. Borówki!

…również pierwsze w tym roku. Bardzo lubię borówki. Są zdrowe i pyszne i idealnie nadają się do koktajli czy owsianek. Pyszności!

Co więcej zakupiłam: pomidorki koktajlowe, mnóstwo bananów do koktajli, śliwki, ogórki, jarzynkę na zupę, pieczarki i zasadniczo połowę warzywniaka! 😉 A oprócz tego jogurty naturalne, śmietanę i serek wiejski.

Bardzo żałuję, że nie mam nigdzie w pobliżu Lidla, bo naprawdę lubię te sklepy. Mają świetny asortyment, ogrom prozdrowotnych produktów, potężne stoisku z warzywami i owocami.
Będę tam wstępowała częściej.

Post nie jest sponsorowany.

Mieliście okazję próbować orzechów macadamia lub pecan?
Co dobrego, zdrowego ostatnio wylądowało w Waszym koszyku?

Madzia

67 komentarzy

  1. Jak to wszystko pięknie wygląda *-* Orzechy uwielbiam, ale żałuję, że te najlepsze są takie drogie 😀 I narobiłaś mi ochoty na borówki! W ogóle pojadłabym owoców leśnych 😉 Uwielbiam <3

  2. narobiłaś mi apetytu na nektarynki, które uwielbiam! Ja spiruliny nie mam, ale mam za to młody jęczmień w proszku :p psuje mi smak zielonych smoothie, ale co jakiś czas sięgam po niego, bo ma sporo właściwości. Ale to chyba jedna z naprawdę niewielu zdrowych rzeczy, które mi nie podchodzą:p

  3. chciałam dzisiaj kupić borówki, ale były strasznie drogie 🙁 po tych deszczach ceny w warzywniakach strasznie podskoczyły, a już mieliśmy nawet truskawki w fajnej cenie :/
    muszę kiedyś spróbować to puree 🙂

  4. Spiruline czasami dodaje do maseczek lub do jogurtu nie cierpię tego smaku i zapachu ale ze względu na bogate właściwości no to jakoś przełknę 🙂 orzechy uwielbiam 🙂 prawie w każdej postaci jedynie masło orzechowe mi nie bardzo smakuje. Ale takie na sucho są najlepsze 🙂

  5. Orzechy pekan i macadamia uwielbiam, ale nie solone, więc w Lidlu kupuję tylko pekanki – są przepyszne, nawet dzisiaj je miałam w śniadaniu 🙂
    Batoniki DK też bardzo lubię, spirulina z kolei to nie moje smaki. A na owoce czekam – nie kupuję tych z importu, ale niedługo zacznie się sezon 🙂

  6. Już nie mogę doczekać się lata i tych wszystkich sezonowych owoców 🙂
    Pięknie zdjęcia. Te orzechy muszą być faktycznie bardzo dobre. Nie miałam okazji próbować ich.
    Spirulina nie przekonała mnie do siebie, jej smak mi nie odpowiada.

  7. Bardzo lubię orzechy pecan. No i oczywiście nektarynki, borówki i jeszcze truskawki i malinki 😀
    Innych specyfików nie znam, ale wierzę że da się z nich zrobić prawdziwe przysmaki 🙂

  8. Ależ nakupiłaś różności! Owoce i orzechy (zwłaszcza makadamia) bardzo lubię, spiruliny jeszcze nie „oswoiłam”, a batoników nie znam. Pozdrowienia 🙂

  9. Jestem ogromną miłośniczką orzechów, a orzechy makadamia mogłabym jeść garściami. Szkoda, że nie są odrobinę tańsze 🙂 Spirulinę stosowałam tylko w roli maseczki, ale jej zapach był dosyć uciążliwy.

  10. A ja czekam na sezon na owoce… już nie mogę się doczekać 😀 Pierwsze chyba będą czereśnie (gdzieś pod koniec czerwca) bo mamy drzewko na działce 😀

  11. Zarówno macadamia, jak i pekan jadłam – te pierwsze bardziej mi smakowały, ale cena powala 🙂 Mus DayUp uwielbiam, właśnie ten truskawkowy. Jest mega!

    A dzisiaj kupiłam dwa batony BakalSport, jednego Warszawskiego, Pakuri i suszone banany z ziarnem kakao 🙂

Skomentuj