Dzień dobry Kochani,

dzisiaj przychodzę do Was z recenzją wegańskiej białej czekolady z dodatkiem pistacji, która została wyprodukowana przez polską markę. Wydawać by się mogło, że to musi być hit! Ja po raz pierwszy dowiedziałam się o istnieniu tej tabliczki od Mai z kanału na Youtube: Mayathebee2626. Maja jest weganką i bardzo często podejmuje się testowania najprzeróżniejszych wegańskich słodyczy, zwłaszcza takich naszych rodzimym marek. Ta czekolada trafiła do jej ulubieńców, czym ostatecznie poczułam się skuszona.

Kto czyta mnie od długiego czasu ten wie, że od zawsze byłam niesamowitą fanką białych czekolad. Owszem, zdaję sobie sprawę z tego, że są najmniej wartościowe, jednak i tak nie umiałam się im oprzeć. Przynajmniej jak w tygodniu jakaś biała tabliczka lądowała w moim koszyku.

Wszystko jednak zmieniło się w momencie, gdy zaczęłam regularnie ćwiczyć. Nie chcąc psuć efektów treningowych, postanowiłam, że zrezygnuję z białej czekolady w ogóle. Jedzenie kilku kosteczek i tak by mnie nie usatysfakcjonowało. Tak się od niej odzwyczaiłam, że po prostu zaprzestałam jej kupowania. Potem moja dieta stała się maksymalnie prozdrowotna i świadoma. Zatem tym bardziej i z tym większą chęcią pozostałam w postanowieniu rezygnacji z białych czekolad… aż do natknięcia się na tę tabliczkę.

Czy biała czekolada może być zdrowa? … bez szkodliwych tłuszczy i białego cukru? Okazuje się, że tak. A ponadto została wyprodukowana przez polską firmę. Uwielbiam wspierać lokalne biznesy, dlatego z tym większą chęcią postanowiłam nabyć tę tabliczkę… a właściwie tabliczunię? Bowiem ma one jedynie 50 g, zatem jest o połowę mniejsza niż klasyczne 100 g czekolady. Ale trudno!

 

Myślałam, że będę miała duży problem z jej dorwaniem w sklepie stacjonarnym, ale jak się okazało – martwiłam się na zapas. Czekolada była dostępna w pierwszy sklepie ze zdrową żywnością, jaki odwiedziłam (był to akurat Bio Market w Krakowie). Byłam jednak nieco zszokowana, bo ta malizna kosztowała aż 10,99 zł. Według mnie to bardzo wysoka cena jak na 50 g czekoladę. Ale trudno – zdecydowałam się. Chęć jej przetestowania była większa.

Miałam odwlec jej degustację i zachować na jakiś dogodny moment, ale gdzie tam. Została spałaszowana niemal od razu po przyjściu do domu. „Biała czekolada Cocoa wytwarzana z masła kakaowego tłoczonego na zimno z pistacjami i solą” – tyle zdążyłam przeczytać, a pierwsza kostka powędrowała już do mojej buzi.

Jaka ona jest? Bardzo miękka i tłusta. Szczerze mówiąc od zawsze wolałam właśnie tłuste białe czekolady, więc akurat ten parametr był w mojej ocenie na plus. Rozpuszcza się dość szybko i ma karmelowy (?) posmak. Pierwsza kosteczka, jaką odłamałam była akurat pozbawiona pistacji. W ogóle naliczyłam się ich (tylko/aż – niepotrzebne skreślić) 7 na całą tabliczkę. Dopiero druga kosteczka była już z pistacją. Wyczułam miłą słoność (pewnie za sprawą soli), która wymieniona jest w składzie. Pistacja przyjemnie chrupała. Sama czekolada nie jest mocno słodka, cieszy mnie to, że miejscami przebija się ten słonawy posmak i chrupkość.

Jednak pod względem smaku czekolada mnie rozczarowała. Nie wiem na co ja liczyłam. Śliniłam się do tej tabliczki z nadzieją, że zjem pierwszy raz od wielu miesięcy białą czekoladę. Z tradycyjnym smakiem białej czekolady ów mini tabliczka nie ma nic wspólnego (łącznie z kolorem, który jest kremelowo-zielonkawy?). Pewnie podświadomie liczyłam na to mleko w proszku, które stanowiąc bazę większości białych czekolad w wersji tradycyjnej czyni je tak unikatowymi. Chyba czekolada okazała się zbyt wyszukana na moje plebejskie oczekiwania. 😉

Niemniej jednak bardzo doceniam, że jest naturalnie wegańska, bezglutenowa i w 100% organiczna. Przynajmniej mogłam zjeść ją z czystym sumieniem.
Zresztą popatrzcie na ten przyjemny i krótki (!) skład:

cukier z kwiatu palmy kokosowej*, tłuszcz kakaowy*, migdały*, pistacje*16%, sól himalajska(15%), wanilia Bourbon* (*certyfikowany składnik ekologiczny)

Wartości odżywcze przedstawiają się następująco i dotyczą 100 g produktu (czyli dwóch czekolad):
Wartość energetyczna 2539 kJ / 611 kcal
Tłuszcz: 46,0 g;
w tym kwasy nasycone: 22,0 g;
Węglowodany: 41,0 g;
w tym cukry: 40,0 g;
Białko: 8,0 g;
Sól: 0,3 g

Sama nie kupię jej ponownie. Przede wszystkim jej cena jest jak dla mnie nieco za wysoka (11 zł to sporo jak na 50 g czekoladkę). Poza tym nie wiedzieć czemu miałam co do niej inne oczekiwania. Liczyłam, że pod względem smaku bardziej będzie przypominała klasyczną białą czekoladę, a niestety niewiele ma z nią wspólnego. Jednak jest to ciekawy, niebanalny smak fajnie przełamany słonymi nutami i odrobiną pistacjowego dodatku. Warto było się przekonać jak smakuje. Jednak swoje poszukiwania białej czekolady w wersji prozdrowotnej (a najlepiej wegańskiej) nadal są w toku.

Producent: Surovital COCOA

Nazwa: raw biała czekolada z pistacjami i solą himalajską

Gramatura: 50 g

Cena: 10,99zł

Kaloryczność: 305 kcal/50g (czyli całą tabliczkę)

Dostępność: Ja zakupiłam ją w sklepie ze zdrową żywnością (Bio Market), ale czekolady COCOA dostępne są także w Carrefourze

Znacie tę czekoladę? Możecie mi polecić jakąś podobną wegańską/prozdrowotną białą tabliczkę?

Pozdrawiam,

Madzia

64 komentarze

  1. o proszę, nie wiedziałam że Cocoa jest polskim produktem:)
    Widziałam je swego czasu w Tesco ale nie skusiłam się bo ogólnie unikam słodyczy niezależnie czy są wegańskie zdrowe itp- u mnie słodycz potrafi wywołać napad obżarstwa dlatego jeśli faktycznie nie czuję potrzeby to nie kupuję. Wiem, że teraz producenci prześcigają się w wytwarzaniu coraz zdrowszych i coraz bardziej oryginalnych czekolad i łakoci i z jednej strony chwali się to jeśli mają faktycznie tak prosty skład jak w.w. tabliczka- z drugiej strony mam wrażenie, że to też popadanie w przesadę- w Tesco jest już cały długi regał „zdrowych” słodyczy z czego może faktycznie 5% jest zdrowych a reszta ma tonę „E” w składzie…ale ja nie o tym chciałam- tabliczunia wygląda mega apetycznie- ja bym od razu wydziobała pistacje bo uwielbiam:) Ale 11 zł za 50 gram to nie tylko Tobie moja droga wydaje się przesadzoną ceną- to bardzo dużo nawet jak na norweskie standardy- ale faktycznie jeśli chcemy czegoś tylko spróbować to raz na jakiś czas można się pokusić- ja dzięki Twojej recenzji wiem, że tą białą czekoladą nie warto sobie zawracać głowy:)

    • Ja w filmiku jednej vlogerki usłyszałam, że to Polska marka 🙂 Też byłam zdziwiona.
      Poruszasz bardzo ważną kwestię – wiele jest teraz zdrowych półek z marketach, a tam… ogrom różności z „E…” w składach. Gdzie tu logika?
      11 zł za 50g to bardzo dużo. Za dużo jak dla mnie. Nawet, gdyby ta czekolada okazała się hitem smaku i tak ze względu na cenę pewnie nieczęsto bym sobie na nią pozwalała 😉

  2. Wygląda smakowicie i te calutkie pistacje 🙂 Mogłoby być dla mnie ich jeszcze więcej, hehe 🙂
    Pozdrowionka 🙂

  3. Jadłam tylko czekolady z tej serii, i wszystkie mi smakowały, najbardziej lubię orzechy laskowe w czekoladzie, myślę ta też by mi bardzo smakowała.

  4. ja w ogóle za białą jakoś szczególnie nie przepadam, więc tą bym sobie darowała 🙂

  5. Faktycznie odbiega smakiem od białej czekolady, ale moim zdaniem… jest znacznie lepsza! Nie jest w żaden sposób proszkowa ani przecukrzona, gładziutko i aksamitnie rozpływa się w ustach, tworząc osławione bagienko. Bałam się nadmiernej soli, ale była idealna i świetnie podkreślała słodki smak. Pistacji mogłoby być trochę więcej, ale poza tym – jest genialna. Tylko właśnie żałuję, że cena powala 🙁

    • Ooo widzisz – wiele osób ma o niej podobną opinię do Twojej (czyli, że czekolada bardzo smakuje). Ja jednak nie jestem co do niej przekonana 😉

  6. Nigdy nie lubiłam i nie lubię białej czekolady. To nic, ze ta odbiega od niej smakiem…. to nie zachęca mnie do jej kupna. Jeśli czekolada to tylko ciemna 🙂

    • Rozumiem, ale z ciekawości możesz spróbować 🙂 Nie smakuje jak klasyczna biała 😉

  7. No zdecydowanie za droga czekolada jak dla mnie. Za tą cenę będę mieć 4-5 innych czekolad.

  8. Sama nie wiem co o takiej czekoladzie myśleć… Ja również uwielbiam białą czekoladę, ale właśnie za jej smak, chociaż wiem że jest niezbyt zdrowa. A tutaj nie dość, że cena bardzo wysoka jak na białą czekoladę (i mówiąc szczerze trochę mnie rozbawiły te pistacje, spodziewałam się ich jednak trochę więcej) to smak nie ten… ;-( A szkoda bo gdyby była dobra to raz na jakiś czas można się na taką skusić :p

    • Gdyby smakiem bardziej przypominała tradycyjną białą czekoladę i w dodatku była nieco tańsza – mogłaby stać się ideałem 🙂

  9. Czekolada z solą to interesujące połączenie, o którym pierwszy raz słyszę. Hmm, maleństwo i taka cena to spory minus.

  10. Jak dobrze, że mnie w ogóle nie ciągnie i nigdy nie ciągnęło do czekolady 🙂
    Nie widziała jeszcze tego produktu, ale w sumie nie rozglądam się za takimi rzeczami.
    50 g. i 11 zł. cena strasznie wysoka pewnie to już by mnie zniechęciło do zakupu

  11. Mamy ją w szafie od dłuższego czasu i jeszcze nie doczekała się recenzji 😛 Ciekawe czy będziemy mieć podobne odczucia choć my się nie nastawiamy na smak białej śmietankowej czekolady tylko takiej właśnie karmelowej 😉

  12. Również należę do grupy fanek białej czekolady 😀 ale staram się ograniczać 😀 choć jeszcze czasami są takie dni, że nie umiem jej odmówić, ale wychodzę z założenia, że coś z tego życia też trzeba mieć, a nie tylko ograniczenia i zakazy. 😀 Takiej zdrowej czekolady jeszcze nie próbowałam, choć ostatnimi czasy wielu taki zdrowych zamienników próbuję. Większość jest wykonywane właśnie w domu. Chętnie bym spróbowałam, choć masz rację, że cena dość wysoka jak za taką małą tabliczkę. Ale jeśli będzie okazja to raz można spróbować i wytestować na sobie. 😉

    • Spróbować warto, jednak jeśli jesteś fanką białych czekolad – ta może Cię nieco rozczarować 🙁

  13. Gdyby była ciut tańsza to bym nawet i kupiła i posmakowała dla szpanu – ale skoro czekolada nie zachwyca – to nie kupię 🙂

  14. Wygląda dobrze, w moim guście, nie jem zbyt często czekolady dlatego mimo wszystko wolę od czasu do czasu zjeść tę tradycyjną 😀

  15. Szczerze mówiąc to nigdy nie byłam jakąś fanką białej czekolady :/. A jeśli już to chyba wolę sięgnąć po tą zwykłą. Co prawda jeszcze nie próbowałam niczego z tej firmy. Może kiedyś z ciekawości spróbuję?

    • Z ciekawości – warto sięgnąć po taką czekoladę na spróbowanie (choćby żeby mieć wyrobioną opinię na temat ich produktów) 🙂

  16. też uważam że warto wspierać polskich producentów! Trzeba wspierać na rynek, czekolada wygląda apetycznie ale właśnie spodziewałabym się nieco innego smaku od takiej klasycznej z cukrem, możliwe że mi bardziej smakowo bardziej by mi pasowała niż tobie 🙂 ale cena dość wysoka… to mnie troszkę zniechęca. Mimo że ty nie byłaś zbytnio zadowolona ja smaku jestem ciekawa. W domu mam ziarna kakaowca i liście stewii i mam w planach zrobić swoja czekoladę 😛 stewia jest słodka i naturalna do tego chcę dorzucić jeszcze np liście mięty i kawałki suszonych owoców 🙂 jeszcze nie wiem co z tego wyjdzie ale będę próbować 🙂

    • Super! Zrób swoją własną czekoladę – to dobry pomysł 🙂 A może akurat okaże się prawdziwym hitem 🙂
      Super, że mamy podobne zdanie na temat wspieranie polskich producentów 🙂

    • Wyobrażałam sobie, że będzie bardziej przypominała klasyczną białą czekoladę, stąd moje małe rozczarowanie 😉

Skomentuj