Dzień dobry!

Rzadko przychodzę do Was z recenzjami książek, które czytam. Docelowo nie taka miała być tematyka mojego bloga. Jednak czasem, gdy coś wyjątkowo mnie zaintryguje, przyciągnie – czuję silną potrzebę, aby się z Wami tym podzielić. Po prostu uważam, że warto pisać o dobrych rzeczach. Miałam przyjść do Was dziś z recenzją jednej książki Remigiusza Mroza – „Behawiorysty”, którego niedawno przeczytałam i który wywarł na mnie niemałe wrażenie. Jednak z uwagi, że chciałam także nieco bliżej poznać zagadkowego autorka tejże książki wgłębiłam się w wywiady z nim i wydał mi się na tyle ciekawą postacią, że po prostu chętnie się podzielę z Wami informacjami, które odkryłam.

Remigiusz Mróz to polski pisarz współczesny. Ukończył studia prawnicze, uzyskując tytuł doktora. Jego powieści są bardzo zróżnicowane jak chociażby powieść historyczna, kryminał, thriller prawniczy, science fiction. Jednak nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wydaje książki w tempie… naprawdę ekspresowym. W 2016 roku ukazało się 8 jego książek. Pokaźna ilość, prawda?
Niewielu pisarzy może poszczycić się 22 napisanymi książkami w wieku jedynie 30 lat.
Szczerze mówiąc bardzo zaskoczył mnie młody wiek pisarza i tempo wydawanych przez niego książek.

Jeszcze bardziej natomiast byłam zaskoczona faktem, że autor pisze książki wedle ustalonego harmonogramu – ma wyznaczone godziny pisania, których ściśle się trzyma i które wypełniają mu niemalże cały dzień. Rzadko spotyka się takie podejście do pracy – bądź co bądź – artystycznej.
Remigiusz Mróz w wywiadach mówi, że do takiej dyscypliny względem pisania natchnął go sam Stephen King, który pracuje w oparciu o podobny model.
Sam Mróz pisze o sobie, że „dziennie musi napisać 10-15 stron i tygodniowo wybiegać jakieś 100km, by czuć się komfortowo” oraz, że ” piszę bowiem mniej więcej dziesięć godzin dziennie, przez trzysta sześćdziesiąt pięć dni w roku” – wow!

Jako, że prywatnie i zawodowo jestem mocno związana z social media podoba mi się, że Remigiusz Mróz jest tak aktywny na Facebooku, gdzie odpowiada na komentarze Czytelników. To bardzo rzadkie zjawisko. A jednak niesłychanie pozytywne! Oprócz tego autor ma także konta na Instagramie i Twitterze, bloga oraz świetną stronę internetową, gdzie znajdziemy całe mnóstwo informacji na temat samego pisarza, książek czy publikacji w mediach z jego udziałem. Poleciła go m.in. sama Tess Gerritsen, zaś z polskim autorów – Katarzyna Bonda i wielu innych.

Bardzo intrygująca postać. Podobnie jak jego książki. Oglądając wywiady z pisarzem zaciekawiło mnie, że pisząc – nigdy nie wie co stanie się na chwile, na następnych stronach jego książki.

Sama stosunkowo niedawno zapoznałam się z jego twórczością (stanowczo zbyt późno). Jako pierwszy w moje ręce trafił „Behawiorysta”. Nie wiedziałam czego mogę spodziewać się po tej książce, jednak z uwagi, że została polecona mi kilkukrotnie przez moich znajomych – po prostu nie mogłam przejść koło niej obojętnie. Zaczęłam czytać i…

…przepadłam bez reszty. Akcja od pierwszych stron jest wartka i wciągająca. Zamachowiec zajmuje przedszkole w Opolu (rodzinne miasto Mroza), w którym znajdują się dzieci i ich wychowawczynie. Mężczyzna transmituje akcje w internecie, a policja nie może wiele zrobić. Nikt nie wie czym kieruje się zamachowiec, bo nie wysunął żadnych żądań. W akcję prokuratura postanawia zaangażować Gerarda Edlinga, byłego prokuratora, który został dyscyplinarnie zwolniony, a właściwie wydalony ze służby. Jest on specjalistą w odczytywaniu mowy ciała. Czy zdoła pomóc? Jak jego losy zwiążą się z losami niebezpiecznego mężczyzny z przedszkola?

Powieść trzyma w napięciu, jest niesamowicie realistyczna, ale też przerażająca. Podobnie jak bohaterowie – my Czytelnicy – także borykamy się z kwestiami nad którymi ciężko przejść obojętnie. Trudno nie zastanowić się nad tym czyje życie może być cenniejsze. Jeśli miałyby zginąć dwie osoby – kogo byśmy wybrali jeśli od nas mogłoby zależeć kto zginie. Trudne wybory opierają się na dylemacie wagonik, który to za pomocą przedstawienia teoretycznych problemów ma skłonić osobę decydującą, aby wybrała kto ma zginąć. Takiej decyzji muszą towarzyszyć dylematy moralne. Jaka jest różnica pomiędzy zabiciem kogoś a pozwoleniem, by umarł? A jeśli nie mielibyśmy wyboru i musielibyśmy zadecydować o ludzkim życiu?

Książka wciąga, pochłania bez reszty. Czyta się ją jednym tchem i nie pozwala nam o sobie zapomnieć. Bohaterowie są niezwykle ciekawi i posiadają wyraźne rysy psychologiczne. Zwłaszcza były prokurator Gerard Edling to osoba bardzo ciekawa: dokładny, pedantyczny (także w dbałości o język, maniery), z ogromną wiedzą, jednak w przeszłości niestroniący od romansów i… no właśnie. Jakaś sprawa z dziewczyną położyła cień na jego karierze, jednak czytelnik dopiero pod koniec książki dowiaduje się o co chodziło. Szczerze? Bardzo mnie to irytowało? Miałam ochotę dowiedzieć się o co chodzi wcześniej.
Czy były prokurator jest w stanie powstrzymać szaleńca, który uzurpuje sobie prawo, aby dawać ludziom możliwość decydowania o ludzkim życiu?

Aby się przekonać, trzeba przeczytać. Jednak ostrzegam: jest to książka bardzo krwawa i okrutna! Niemniej jednak skłania do refleksji i rozważań, których – być może – wcale nie chcielibyśmy podejmować. To nie tylko bohaterowie książki zostali postawieni przed dylematami moralnymi…

Mam zamiar przeczytać wszystkie książki Mroza. Teraz rozpoczynam „Wotum nieufności”, następne będą cykle o Froście i Chyłce. Nie mogę się doczekać.

Serdecznie polecam Wam tego autora. Wiem, że kolejne książki na pewno mi się spodobają. Po prostu jestem tego pewna. Poza tym literatura na światowym poziomie w polskich realiach to nie lada gratka! Być może już nie będę z taką lubością zachwycała się skandynawskimi kryminałami, bo znalazłam je… osadzone w polskich realiach. Fakt, że każda książka Remigiusza Mroza staje się bestsellerem tylko podsyca mój apetyt na więcej.

Post nie jest sponsorowany. Zdjęcia użyczyłam z: 1, 2, 3

Znacie twórczość Remigiusza Mroza? Którą książkę możecie śmiało mi polecić?

Madzia

54 komentarze

  1. Wiele słyszałam o tym autorze i o książce „Behawiorysta”. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przeczytać kilka jego książek.

  2. strasznie mnie zaciekawiłaś! Nie ukrywam, że najbardziej samym autorem, który pisze w tempie odrzutowca! Właśnie wyklikałam książkę w mojej ulubionej księgarni i dodałam do koszyka- jeszcze przemyślę bo mam nałożony (przez siebie samą) limit książek do zamówienia (nie wyrabiam z czytaniem tych polskich bo chcę też czytać norweskie) ale kurde o jeśli tak zachwalasz to chyba się skuszę- na tę jedną:) A najwyżej potem będę miała w czym wybierać bo jak widać autor ma już na koncie sporo książek i ciągle nowe produkuje:)
    swoją drogą ciekawe gdzie mu się tak spieszy? 🙂

    • Ja troszkę go rozumiem w tym pośpiechu i może po części perfekcjonizmie?
      Dla wiernych Czytelników takie tempo wydawania książek to raj! 🙂
      Serdecznie polecam Ci ten jego kryminał. Być może tak jak ja nabierzesz po nim ochoty na więcej 🙂

  3. Akcja tej książki przypomina mi zdarzenia,które wydarzyły się w małej miejscowości w pewnej podstawówce,kto wie może dyrektorka tej szkoły naczytała się właśnie „Behawiorysty”,że kazała małym dzieciom oglądać film na którym to zostało ukazane jak człowiek powinien się zachować w sytuacji kiedy jest przetrzymywany przez terroryste.Potem dzieci bały się ,że zostaną roztrzelone w szkole.Dosyć głośna sprawa.
    Muszę przeczytać tą książkę.

  4. ja nie czytałam żadnej jego książki, to znaczy czytałam jego „skandynawską ” serię pod innym nazwiskiem, tamta mi się podobała 🙂

  5. Widuję jego książki i w sklepach i na jednym z blogów, jakie odwiedzam, i kurczę jesteś następna, która się zachwyca jego twórczością, więc może się w końcu przełamię i też przeczytam książkę autorstwa tego pana? Mimo że omijam polską twórczość…
    Pozdrawiam. 😉

  6. Mój Ci on powinnam napisać. Mroza uwielbiam i czytam wszystko, co napisze. Jego książki są zaje…fajne 🙂
    Kręcą teraz film na podstawie jego kryminałów z Chyłką.
    Czekam z niecierpliwością 🙂

    • Co do ekranizacji kryminałów z Chyłką – wiem, Remigiusz Mróz poruszał ten temat w wywiadach do których się dokopałam. Standardowo najpierw przeczytam książki, a potem z chęcią zobaczę film 🙂

    • Warto zacząć przygodę z twórczością Mroza od „Behawiorysty”, bo jest po prostu… doskonałą propozycją 🙂

  7. To musi być pasją.. facet jest w moim wieku a napisał więcej książek niż ja przeczytałam w ostatnim czasie. Wielkie brawa i szacunek dla niego 🙂

Skomentuj