Witam serdecznie moi Kochani!

Dziś mam zaszczyt przyjść do Was z kosmetykiem, który podbił moje serce. W ostatnim czasie mój makijaż oczu sponsorowany jest w 100% właśnie przez… czekoladę. Jak to? A no tak to. W moje posiadanie zupełnie niespodziewanie weszła kolejna czekoladowa paleta, którą wypuściło Too Faced. Tym razem mowa o Chocolate Bar Bonbons. Jestem już szczęśliwą posiadaczką dwóch poprzednich wersji tych wspaniałych czekoladowych palet. Mam bowiem klasyczną Chocolate Bar oraz drugą z kolei Chocolate Bar Semi-Sweet. Ich recenzje stworzone przeze mnie niniejszym Wam podlinkuję:

Too Faced Chocolate Bar- recenzja

Too Faced Chocolate Bar Semi Sweet – recenzja

Dziś jednak recenzować będą kolejną z czekoladowych paletek. Mowa o Bonbons. Czym różni się od poprzednich wersji? Przede wszystkim – opakowaniem. Paleta jest w kolorze jasnego różu, a nie odcieni brązu. Kolor to jedyna znacząca różnica, gdyż opakowanie również jest masywne, metalowe, zamykane na magnes. Po otwarciu naszym oczom ukazuje się 16 pięknych cieni. 2 z nich są powiększone w kształcie prostokąta, reszta to urocze serduszka – kolejna różnica w odniesieniu do jedynki i dwójki. Na pierwszy rzut oka widzimy, że paleta jest bardziej różowa, a odcienie jakie zawiera nieco mniej klasyczne, jednak na tyle uniwersalne, że spokojnie można nimi wyczarować dzienny makijaż, jak i troszkę mocniejszy, a dodatkowo możemy zaszaleć z różami, fioletami i szarościami. Uwielbiam różowe makijaże oka, ładnie podbijają moją tęczówkę, więc ten fakt jak najbardziej mnie cieszy 🙂

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3728

Fakt, który nie sposób pominąć to oczywiście piękny zapach tej palety. Podobnie jak jej poprzedniczki cienie mają unikalne zapachy, są bowiem aromatyzowane bogatym w przeciwutleniacze pudrem kakaowym. Przy ich nakładaniu niemal w powietrzu wyczuwalna jest kakaowa słodycz. Czy może być coś przyjemniejszego? Zapach kakao przecież jest świetnym sposobem na poprawienie nastroju.

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3735

Oczywiście słodka, urocza paletka zawiera też spore lusterko. Tak jak w przypadku jej poprzednich wersji spokojnie można wykonać przy nim każdy makijaż. Jest to więc idealna paletka do zabrania w podróż, poręczna, masywna, nie rozleci się łatwo, ma lusterko, przeróżne odcienie, moc matów, cieni satynowych, a nawet takich z delikatnym brokatem. Pomimo, że nieco bardziej szalona, dalej uniwersalna. To mi się podoba.

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3743

Używam jej codziennie od dwóch tygodni. Jestem pod jej ogromnym wrażeniem. Cienie fenomenalnie się blendują. Wystarczy dobry pędzel i możemy je dowolnie rozetrzeć, a przy tym mamy pewność, że nie zanikną i będą tworzyły plam. Co więcej próbowałam nakładać je nawet bez bazy i nie zbierają się w załamaniach powieki. A przy tym są niesamowicie przyjemne w dotyku, idealnie kremowe. Wystarczy delikatnie dotknąć je pędzlem czy palcem, a już otrzymamy mocno napigmentowane odbicie cienia. Bomba! Spokojnie wytrzymują na powiece cały dzień w niemalże nienagannym stanie (przy użyciu bazy), a przy tym wyglądają pięknie. Nie osypują się wcale. To dla mnie ogromny plus, zwłaszcza przy ciemnych cieniach.

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3730

Przejdźmy zatem do samych cieni. Zacznijmy od góry, od lewego rogu:

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3736

Almond Truffle – piękny matowy, jasny beżowy mat. Inensywny, choć jasny, idealnie się blenduje. Moim zdaniem taki cień powinien być w każdej paletce, neutralny, intensywny, piękny!

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3738

Satin Sheets – pierwszy powiększony cień. Jak dobrze, że jest on w większej wersji. Satynowy, pięknie odbija światło. Może służyć jako rozświetlacz, delikatnie wpada w jasne złoto.

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3739

Sprinkles – bardzo, bardzo jasny pudrowy róż, satynowy. Idealnie nadaje się na całą powiekę. Sprawia, że oko wydaje się optycznie powiększone. Pasuje i do klasycznych makijaży i do takich bardziej szalonych, jako baza na powiekę.

Molasses Chip – piękne, stare złoto. Pigmentacja tego cienia jest niesamowita. Wystarczy delikatnie go musnąć, a już zdołacie tą odrobiną pokryć całą powiekę, przy dużej intensywności.

Malted – beżowy brąz ze złotymi drobinkami. Bardzo intensywny. Matowy, jedynie drobinki pod odpowiednim kątem pięknie połyskują na oku.

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3740

Cashew Chew – jasny, delikatny, subtelnie satynowy cień. Do dziennych, niewillnych makijaży – idealny. Bardzo dobra pigmentacja. Wygląda pięknie na powiece.

Cotton Candy – baby pink a’la lalka Barbie. Kocham go 😉 Wraz z Totally Fetch można z nim stworzyć bajowy makijaż w stylu małej księżniczki. Może wygląda w palecie na dość odważny, ale na powiece nieco łagodnieje.

Cafe au lait – cafe latte w wydaniu kosmetycznym. Czemu nie? Tym bardziej, że to piękny kolor, srebrnawy, w lekko zimnym odcieniu. W czekoladowych paletach brakowało takich platynowych propozycji. No i jest. Jestem z tego powodu bardzo zadowolona.

Bordeaux – matowe bordo. Coś niesamowitego. Idealny odcień do zewnętrznego kącika oka i aby podkreślić załamanie. Kocham fiolet i bordo jeśli chodzi o makijaż na powiece.

Mocha – matowy beżo-brąz. Bardzo przydatny. Świetnie podbija kolor innych cieni. Niby takie nic, a wiele może. No i perfekcyjny jeśli chodzi o dzienne makijaże.

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3734

Black currant – czarna porzeczka na powiece? W dodatku z pięknymi połyskującymi, brokatowymi elementami. Nie ma nic pięknego. Odkąd w Chocolate Bar 1 pojawił się podobny cień – zakochałam się w nim i ta miłość pozostała ze mną do dziś.

Dark truffle – skoro paleta ma w nazwie „chocolate” doczekaliśmy się i czekoladki. Matowa, ciemna, intensywna. Pięknie się rozciera, tylko trzeba ją nakładać w minimalnych ilościach.

Pecan praline – nazwa urzekająca. Od razu przywodzi na myśl chrupiące orzeszki. A cień bardzo podobny do koloru orzeszka właśnie. Matowy, dzienny. Must have każdej paletki według mnie.

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3741

Totally Fetch – intensywny róż. Niesamowity. Lekko satynowy. Jak żyję nie widziałam tak pięknego, ekstrawaganckiego cienia. Można z nim wyczarować naprawdę niezłe perełki na powiekach. Wiem, próbowałam już nieraz.

Earl Grey – coś, czego brakowało mi w poprzednich paletkach czekoladowych. Szarości. Nie jestem ich wielką zwolenniczką, ale czasami lubię dla odmiany postawić na nieco chłodniejsze tony. Earl Grey, prześliczna, głęboka szara satyna z delikatnymi drobinkami. Pigmentacja niesamowita.

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3742

Divinity – cień bazowy. Kremowy, matowy, ale ma śladowe ilości drobinek. Fajnie, że jest powiększony. Zaczynam od niego każdy makijaż, używam go jako cienia bazowego.

To już wszystkie cienie, jakie skrywa ta wyjątkowa paleta. Jest ona nieco bardziej świecąca niż jej poprzedniczki, ale zawiera też maty, dzięki czemu wszystko się równoważy. Mamy tu do czynienia z dużym przekrojem kolorów, wykończeń, różnorodności. Każdy znajdzie coś dla siebie. Moim zdaniem to taka paleta uniwersalna +. A ten plus dotyczy kilku szalonych barw, które pozwalają nam na małe (i większe) makijażowe szaleństwa.

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3731

W zestawie oprócz palety otrzymujemy jeszcze piękne czekoladowe, tekturowe opakowanie (designem przypominające Chocolate Bar 1) oraz Glamour Guide czyli mini przewodnik z przykładowymi propozycjami makijaży.

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3744

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3745

Paleta jest do nabycia na wyłączność w każdej Sephorze. Kosztuje, tak jak jej poprzedniczki, 189 zł.

Po co mi trzecia czekoladowa paleta od Too Faced? Otrzymałam ją w prezencie i chciałam zadać to samo pytanie osobie, która ją mi podarowała w owym prezencie – niespodziance właśnie (pomimo, że wiedziała, że mam poprzednie 2 paletki w posiadaniu). Jednak był to niesamowity prezent, tym bardziej, że skrycie marzyłam, żeby ją przetestować. Oczywiście jestem niesamowicie ukontentowana takim prezentem i bardzo się z niego cieszę. Sama bym się pewnie na nią nie zdecydowała. Życia mi nie starczy, żeby zużyć te wszystkie piękne paletki.

Too_Faced_Chocolate_Bar_Bonbons_recenzja_MeglyIMG_3732

Czy polecam? Zdecydowanie tak!

Mieliście już może do czynienia z Chocolate Bar Bonbons? Z chęcią usłyszę Wasze opinie na jej temat 🙂

Pozdrawiam.

46 komentarzy

    • Megly Odpowiedz

      W poprzednich „Czekoladkach” od Too Faced też zawsze były takie instrukcje makijażowe 🙂

    • Megly Odpowiedz

      A jak pachnie – no dosłownie chciałoby się jej skosztować 😉

  1. Mam ją i bardzo ją lubię – cienie są aksamitne, świetnej jakości – nic tylko używać! 😀 Do tego podoba mi się ich zapach i oryginalne opakowanie 😀

    • Megly Odpowiedz

      Oj dopóki nie nabyłam „Chocolate Bar” jedynki też mnie kusiła nieziemsko 😉

    • Megly Odpowiedz

      Otóż to – i na szaleństwa i na codzienne makijaże jest tutaj pomysł 🙂

    • Megly Odpowiedz

      No właśnie – cienie w kształcie serduszek? Pomysł doskonały 🙂

  2. Możesz zrobić sobie za pomocą tej paletki makijaż i wstawić zdjęcia na bloga :). Chętnie zobaczę jak te kolorki prezentują się na oczach .

    • Dobry pomysł 🙂 Jak będę miała więcej czasu w któryś weekend wymyślę coś ładnego z udziałem tych cieni 🙂

  3. Pingback: Basicowy makijaż z Too Faced Chocolate Bon Bons Bar - megly.pl

  4. Attractive element of content. I simply stumbled upon your weblog and in accession capital
    to assert that I acquire in fact loved account your blog
    posts. Anyway I’ll be subscribing to your feeds or even I success you
    access constantly quickly.

  5. Sweet blog! I found it while searching on Yahoo News. Do you have any tips on how to get listed in Yahoo News?
    I’ve been trying for a while but I never seem to get there!
    Appreciate it

  6. Today, I went to the beach with my kids. I found a sea shell and gave
    it to my 4 year old daughter and said „You can hear the ocean if you put this to your ear.” She
    put the shell to her ear and screamed. There was
    a hermit crab inside and it pinched her ear. She never wants to go back!
    LoL I know this is entirely off topic but I had to tell someone!

  7. Its like you read my mind! You appear to grasp so
    much about this, like you wrote the e book in it or something.
    I believe that you simply could do with a few p.c.
    to pressure the message home a bit, however instead of that,
    that is fantastic blog. An excellent read. I will certainly be back.

  8. I do not even know how I ended up here, however I thought this
    publish used to be great. I don’t know who you are however definitely you’re
    going to a famous blogger in the event you are
    not already. Cheers!

  9. I’ve been surfing online more than three hours today, yet I 
    never found any interesting article like yours.
    It is pretty worth enough for me. In my opinion, if all web owners and bloggers made good content as you did, the web will be
    much more useful than ever before.

  10. Nice post. I was checking continuously this blog and I am
    impressed! Very useful info specially the last part 🙂 I care for such info a lot.
    I was seeking this particular info for a long time.
    Thank you and best of luck.

  11. We’re a gaggle of volunteers and starting a new scheme in our community.
    Your site offered us with useful information to work on. You have
    done an impressive job and our entire group will be thankful to you.

  12. An intriguing discussion is worth comment.
    I do think that you ought to publish more on this subject matter, it might not be a taboo matter but generally folks don’t speak about such subjects.

    To the next! Best wishes!!

  13. Greetings from Ohio! I’m bored to death at work so I decided to check out your site on my iphone during lunch break.
    I love the info you provide here and can’t wait to take a look when I get home.

    I’m shocked at how quick your blog loaded on my mobile .. I’m not
    even using WIFI, just 3G .. Anyhow, awesome site!

  14. Hey superb blog! Does running a blog such as this take a massive amount work?
    I’ve absolutely no understanding of coding but I had been hoping to start my own blog soon. Anyways,
    if you have any suggestions or tips for new blog owners please share.
    I know this is off subject nevertheless I just needed to ask.

    Thanks!

Odpowiedź do Kate's Beautyland Anuluj komentarz