Dzień dobry,

dzisiaj przychodzę do Was z recenzją torebki O bag. Być może jeśli ktoś śledzi mojego bloga od jakiegoś czasu, odniesie wrażenie, że taki post już się pojawił. Owszem, recenzowałam Wam moją torebkę O bag w wersji klasycznej – większej. Na urodziny jednak dostałam torebkę O bag Mini. Moim zdaniem torebki posiadają kilka kluczowych różnic i na tych chcę się skupić. Być może ktoś z Was waha się pomiędzy zakupem torebki O bag w wersji klasycznej, a pomiędzy O Bagiem miniaturowym. Dzisiaj, po jakimś czasie noszenia mojego nowego maluszka, postaram się przybliżyć wszystkie za i przeciw.

Dla przypomnienia jednak, podlinkowuję także moją recenzję klasycznego O baga:

Torebki O bag – recenzja. Trendy wiosna/lato 2017. Gdzie kupić?

Wszędzie O bag!

Teraz jest prawdziwy bum na te torebki. Nie wiem czy tylko w większych miastach cieszą się takim powodzeniem czy wszędzie można ich spotkać na ulicy od groma. W Krakowie jest ich multum. Być może za sprawą otwarcia stacjonarnego sklepu tejże marki w Galerii Krakowskiej – nie wiem. W każdym razie w ogóle nie czuję się wyjątkowo mając tę torebkę. Ot, torba jakich wiele.

Trend #allblack?

Sama pewnie nie kupiłabym sobie kolejnego O baga. Dostałam go jednak w prezencie urodzinowym. Jest on klasyczny – będzie pasował do wszystkiego. Mój O bag Mini jest bowiem czarny i posiada czarne uchwyty w (długie sznury), a jakby tego było mało, w komplecie otrzymałam również czarny, zasuwany organizer do środka. Zatem w trend #allblack wpisuje się idealnie. Może to i dobrze, bo przynajmniej będzie uniwersalny, mniej skłonny do zabrudzania i po prostu klasyczny. Lubię klasykę, więc bardzo mnie to cieszy.

Różnice, cieńsze uchwyty i ochrona przed kradzieżą

Jestem z niego zadowolona. Podobnie jak jego większy kolega, jest bardzo masywny i porządnie wykonany. Nie obawiam się, że łatwo się zniszczy. Jest niemalże całkowicie odporny na otarcia. Body O baga zatem wytrzymałe. Poprzednią torebkę mam kilka lat i nie nosi śladów codziennego użytkowania. Posiada dziurki w które wkłada się część uchwytów i przykręca za pomocą specjalnie umieszczonych pokrętełek. Zdziwiło mnie jednak, że grubość moich czarnych sznurów jest mniejsza niż w przypadku klasycznego O baga. Ich długość jest jednak taka sama. W niczym to jednak mi nie przeszkadza. W środku mam też wpięty czarny, nieprzemakalny organizer, który jest zasuwany, a tym samym skutecznie chroni zawartość torebki przed kradzieżą.

Dodatki

Do O baga Mini, podobnie jak do większego O baga, można dokupić szereg różnych dodatków, jak chociażby paski naramienne czy inne – mniej lub bardziej użyteczne – ozdoby. Być może kiedyś zdecyduję się na dokupienie mu organizera na zmianę w innym kolorze. Obecny czarny jest świetny, ale być może kiedyś zamarzy mi się inny kolorek.

Różnice pomiędzy o bag klasycznym, a o bag mini

Wspominałam już o różnicy w grubości uchwytów. Kolejną, najbardziej oczywistą różnicą jest wielkość torebki, a tym samym jej pakowność. O ile do O baga klasycznego, w którym mamy zamontowany organizer, spokojnie mogłam zmieścić swojego laptopa, o tyle nie ma o tym mowy w przypadku O baga Mini (nawet bez organizera) ledwo się tam mieści. Po zamontowaniu wkładki, miejsca jest już zupełnie niewiele. Owszem, zmieścimy tam portfel, klucze, wodę mineralną, telefon, książkę czy nawet małą kosmetyczkę, nie liczyłabym jednak na upchanie tam teczki z dokumentami, bo zwyczajnie nie ma na nią miejsca. Zatem O bag Mini bardziej nadaje się na torebkę miejską. Jest lżejszy, mniejszy, bardziej poręczny. Jeśli jednak kochamy dużą przestrzeń w torebce i nie lubimy się ograniczać, polecałabym jednak zakup zwyczajnego O baga.

Łatwość czyszczenia

Podobnie jak mojego pierwszego O baga, wersję Mini również łatwo się myję. Wystarczy opłukać go pod ciepłą wodą i użyć delikatnej gąbki. Plusem jest, że torebkę w całości można włożyć pod prysznic, a organizer zdemontować i wyprać osobno. W mojej opinii, body O baga jednak naprawdę rzadko się brudzi.

Solidna, porządna i na lata

Jest to też bardzo solidna torebka na lata. Nie przecierają się jej brzegi, ani spód. Jest odporna na otarcia, wgniecenia i można w niej przenosić naprawdę ciężkie przedmioty. Po prostu nie trzeba jej oszczędzać. Jestem bardzo zadowolona z klasycznego O Baga i mam nadzieję, że także wersja Mini będzie mi dobrze służyła.

Cena

Jako, że torebkę tę dostałam w prezencie urodzinowym, nie musiałam mieć dylematów czy na pewno jest warta swojej ceny i czy aby na pewno jest mi potrzebna. Nie musiałam też spędzać długich godzin na wyborze koloru. Po części zadanie zostało mi ułatwione. Nie orientowałam się także w jej cenach, sprawdziłam jednak, że samo body kosztuje 179 zł, uchwyty 99 zł, a organizer 89 zł. Oczywiście mowa o wersji torebki, którą ja mam.

Post nie jest sponsorowany.

Co sądzicie o torebce O bag Mini?
Jakie torebki lubicie najbardziej?

Madzia

58 komentarzy

  1. Nie znam tych torebek, ale ja sie nimi nie interesuje bo tak na prawdę nie są mi potrzebne 🙂 Niech ta torebka służy Ci na lata 🙂

  2. W Warszawie też jest zatrzęsienie klasycznych, dużych obag 😀 Mnie nie kręcą takie torebki, więc zakupu nie planuję, ale niech Ci się dobrze nosi 🙂

  3. Te torebki są bardzo popularne ale jakoś nie bardzo mi się podobają. W ogóle do torebek jestem strasznie wybredna i mogę szukać miesiącami coś co mi się spodoba 😉
    Pozdrawiam :*

  4. Moje koleżanki ostatnio pokochały tę torebkę. Ja jednak ciągle nie do końca przekonuję się do jej wyglądu. Poza tym, w zeszłym roku postanowiłam, że w najbliższym czasie koniec z zakupami torebkowymi. Zarówno torebek, jak i butów mam zdecydowanie za dużo (choć podobno tego nigdy za wiele :P), dlatego postanowiłam póki co zrezygnować z poszerzania mojej „kolekcji” 🙂

  5. Fajna ta mini, choć nie taka znowu mini mini. Najważniejsze co trzeba pomieści 🙂
    Kocham czarne torebki. Zdecydowanie jestem #allblack 😀

  6. Przyznam szczerze , że nigdy nie spotkałam sie z tymi torebkami w realu. Bardzo podoba mi sie jej praktyczność-sezon deszczowy w końcu przed nami 🙂

  7. Ładna torebka. Ja tez lubię przestrzeń w torebce – chociaż i tak wiadomo, że znalezienie czegokolwiek wymaga czasu 😉 Ale to już osobna historia

  8. Nie jestem na bieżąco z torebkami prawdę mówiąc. Mam tylko torebki bardzo stare, limitowane, albo w ogóle takie, których dzisiaj są tylko pojedyncze egzemplarze. Kupuję używane na e-bayu. Najstarsza to torba lekarska z 1900 roku.A teraz właściwie nie kupuję wcale. Ale Ty wyglądasz z Twoją torebką bardzo szykownie i niech Ci służy.
    Pozdrowienia

  9. A myślałam, że to ja mam problemy z podejmowaniem decyzji 😀 Dobrze wiedzieć, że są osoby, które muszę poczytać w internecie by się dowiedzieć, czy potrzebują małej czy dużej torebki 😀
    Najlepiej jest mieć oczywiście obie! 😀

  10. Fajne paski są w tej torebce. Wydają się wytrzymałe. Ja lubię duże torebki, bo dużo rzeczy ze sobą noszę i muszą mieć sporo przegródek ;D.

  11. mam mini skalistą z brązowyi długimi uchwytami z eko skóry- kupiła ją we Wloszech na taką ala pamiątkę jako coś włoskiego hehe. z początku myślałam że na tej jednej nie poprzestanę ale chyba jednak tak- służyła mi idealnie do przenoszenia Chrupusia na prom płynąc d Szwecji jak nie miała transporterka- ale teraz jest na nią za duży:)a teraz leży w Polsce b tutaj w Osl je nie używałam- świetna na plażę! Twoja czarna jest piękna i jakie pole do popisu- praktycznie wszystkie dodatki do niej będą pasować gdyby ktoś ci zechciał prezent na kolejne urodzinki zrobić:)

    • Super sprawa! Właśnie O bag z Włoch pochodzi. Świetny pomysł na pamiątkę.
      Zgadzam się – te torebki kojarzą się z plażą, choć zdecydowanie częściej można je spotkać na ulicach dużych miast.
      To prawda – czarna jest bardzo uniwersalna 🙂

Skomentuj