Dzień dobry Kochani,

dziś przychodzę do Was z trendem, który bez reszty podbił moje serce. Mowa o  naszywkach na ubraniach. Słodki powrót do lat 90 w takim wydaniu podoba mi się niesamowicie. Mi najbardziej podobają się naszywki szalone, młodzieżowe. Szaleństwo w najlepszym wydaniu – moc wzorów – serduszka, „dymki” rozmów, napisy jak chociażby „keep smiling”, „hello”, „wow” i wiele innych. No i dużo kolorów – najlepiej takich wyrazistych.

Popularne są też naszywki z nazwami zespołów, podobizami popularnych aktorów, piosenkarzy, bohaterów bajek (kto nie chciałby mieć naszywek z Atomówkami albo Myszką Miki?).
Gucci, Dolce&Gabbana, MiuMiu czy Tommy Hilfiger coraz bardziej ochoczo ozdabiają nimi swoje kolekcje. Także to dość świeży trend, prosto z wybiegów.

Jak nosić naszywki? To proste!

Wystarczy, że ozdobimy nimi swoje ulubione ubrania (taak, taak – warto pobawić się w domowe DIY, aby osiągnąć wymarzony efekt). Jeśli natomiast chcemy postawić na gotową, kompletną propozycję – najlepiej będzie jeśli wyszukamy takich ubrań sami. Mohito, Sinsay, Local Heroes, Prosto, Bizuu – te marki zaoferują nam moc wzorów i kolorów jeśli chodzi o naszywki i propozycje z nimi w roli głównej. Zresztą na zagranicznych stronach, takich jak Romwe czy Shein też jest tego od groma. Wystarczy poszukać.

Fajny pomysł na naszywki. Kabaretki! + dziurawe spodnie

To modowe połączenie jest dość odważne, ale ma w sobie to coś. Ja podpatrzyłam je u Nicoli z bloga Nicoolsblog, a ona z kolei u brytyjskiej modelki Gizele Oliveira, której styl jest dość oryginalny. Zresztą takie połączenie widzę ostatnio bardzo często na blogach modowych.

Sami zobaczcie jak wygląda w moim wydaniu. Połączyłam to z uroczą krótką bluzeczką z Myszką Mini, wysokimi butami i jaskrawopomarańczową torebką. Do tego choker i ulubiona biżuteria.

Wszystkie przedstawione przeze mnie rzeczy pochodzą z sieciówek i są upolowane nie dalej jak dwa dni temu na wyprzedażac h, zatem jeśli ktoś chciałby nabyć jakąś moją propozycję – zachęcam.

Buty: Stradivarius (79,90 zł)

Spodnie: Sinsay (39,90 zł)

Kabaretki: Kik (12,90 zł)

Bluzka: Cropp (19,90 zł)

Torebka: House (24,90 zł)

75 komentarzy

  1. Ja to raczej stawiam na klasyczny styl. Naszywki lubiłam kiedyś, nawet sama żelazkiem je prasowałam, a potem odchodziły co niektóre… xD. Aczkolwiek to taka stylizacja w sam raz na wycieczkę na miasto. Wygodnie i ciekawie zarazem. Masz rewelacyjne buty!

    • Ja też lubię klasyczny styl. Większość ubrań w mojej szafie to tak zwane „basic’ki”. Jednak uwielbiam śledzić trendy i wybierać z nich to, co według mnie najbardziej do mnie pasuje i w czym czuję się dobrze 🙂

    • Ooo! Jak miło 🙂 Ale coś w tym jest – sama zauważyłam, że „poważne”, eleganckie stylizacje dodają mi lat 😉

  2. Dzięki takim naszywkom ubranie zyskuje nowe, modne oblicze 🙂
    Ze zwyklej białej bluzki lub takiej nieciekawej, można stworzyć prawdziwy trend 😀

    Świetna sesja – pięknie wyszłaś 🙂

    • W modzie na naszywki podoba mi się właśnie ta uniwersalność – nawet stare ubrania można przerobić, dodać pewne elementy i dać im nowe życie 🙂
      Dziękuję 🙂

  3. do Ciebie pasuje taki styl idealnie! ja polowałam na takie buty ale stwierdziłam, że mam do nich za dużą stopę xD i byłabym w nich wyższa od mojego mężczyzny a tego nie lubię hehe. Ale ty wyglądasz super, zarówno w naszywkach jak i w czerwonych dodatkach:)

    • Ja w tych butach jestem równa wzrostem z moim chłopakiem, ale noszę też takie w których jestem od niego wyższa. Zresztą mam 178 cm wzrostu, więc naprawdę musiałabym ciągle chodzić na płaskim, żeby nie przekraczać 180 😉 Ale ja lubię swój wzrost bardzo i w ogóle mi nie przeszkadza, że „patrzę na wiele osób z góry” – dosłownie oczywiście 😉

  4. Świetne buty 🙂 Gdy idę do sklepu skąd pochodzą te buty nie mogę sobie nic znaleźć. Za to moja koleżanka jest mistrzynią w znajdowaniu fajnych rzeczy w tym sklepie.

    • Ja ze Stradivariusem mam różnie – raz odkrywam tam perełki, innym razem na nic fajnego nie mogę trafić. Z tymi butami mi się udało, bo były naprawdę w okazyjnej cenie 🙂

  5. Pamiętam jak kilka lat temu był szał na kabaretki, gdzie nie spojrzeć to kobiety miay je na sobie 🙂
    Ślicznie wyglądasz 🙂

    • W liceum też miałam taki plecak – cały w naszywkach. Zachowałam go na pamiątkę, bo dziś jest już tak zdezelowany, że się w nim chodzić nie da 😉

    • Ja też się nam nimi chwilę zastanawiałam, ale ogromna promocja i to, jak bardzo mi się podobały przyczyniły się ostatecznie do zakupu 🙂

  6. Naszywki są właściwie większym hitem teraz niż w latach 90tych i myślę, że to dzięki internetowi . Wyglądasz totalnie odlotowo w tej stylizacji!!!! Ten niegrzeczny look bardzo Ci pasuje, kabaretki przykuwają uwage a pomarańczowa torebka jest genialnym dodatkiem 🙂

    • Ja miałam w gimnazjum torbę całą wyszytą przez siebie nieudolnie w przerozmaite naszywki, potem przeszedł czas na plecak! 😉 To były czasy… 😉

  7. Podoba mi się połączenie spodni i kabaretek z wysokimi butami, choć jak koleżanka ubrała się tak na uczelnię, to stwierdziłam, że to raczej nie jest stosowne ku temu miejsce 😀 Ale jako luźna, codzienna stylizacja – super!
    Naszywki z zespołami naszywałam jedynie na torbę, na co dzień wolę klasykę zdecydowanie 🙂

  8. W mojej szafie znajdzie się kilka takich skarbów. Ale ogólnie na codzień wolę klasykę 🙂 wszystko zależy od sytuacji. A ty Madziu wyglądasz świetnie. Buziolki

  9. rewelacja! świetnie wyglądasz w tym zestawieniu 🙂 mnie również bardzo podobają się naszywki 🙂 ostatnio będąc w Mohito widziałam mnóstwo pięknych ubrań ozdobionych właśnie w ten sposób 🙂 świetne spodnie i do tego ta cena ! wow!

    • Też widziałam w Mohito mnóstwo inspirujących propozycji z naszywkami, ale niestety większość dość droga – z nowej kolekcji 🙁

  10. Buty ekstra 🙂 za naszywkami nie przepadam, zresztą wszelkie przetarcia, dziury, naszywki optycznie poszerzyłyby mi uda, więc sobie odpuszczam 😉

  11. W połaczeniu z kabaretkami wygląda świetnie 🙂 fajne to 😀
    Aczkolwiek naszywkom mówie stanowcze nie 😀 nigdy mi się nie podobały i podobać nie będą 😀
    Koszulka fajna, podoba mi się 😀

  12. tak mi się spodobały te spodnie z dziurami, że specjalnie wybrałam się po nie do sklepu. niestety po przymierzeniu wieeelu par takich spodni, okazało się, że wyglądam w nich tragicznie. naprawdę nieatrakcyjnie. Nie wiem dlaczego, ale może po prostu trzeba być bardzo szczupłą, żeby w nich dobrze wyglądać? Widziałam nastolatki w tych spodniach i wyglądały ekstra. A może po prostu akurat mi nie jest w nich dobrze… Pozdrawiam ciepło i życzę miłego po południa! <3

    • Moim zdaniem to kwestia fasonu. Teraz większość tego typu spodni to „boyfriendy”. Jeśli mam być szczera – taki fason mało której figurze schlebia. Sama bez wyższych butów miałabym dzięki nim skrócone optycznie nogi. Widziałam w Mohito podobne spodnie z naszywkami, tylko w odcieniu jaśniejszego jeansu i w fasonie klasycznych rurek – może takie odpowiadałyby Ci bardziej 🙂

  13. Świetna stylizacja, bardzo fajnie to wszystko zestawiłaś, co sprawia, że miło się na Ciebie patrzy. Tak wesoło i szalemie w niej wyglądasz :D. Jednak moje serce najbardziej skradły te buty :))

    • Buty są przefajne i świetnie nadają się także do bardziej eleganckich stylizacji. Dodatkowo mają moją ukochaną wysokość obcasa. Same plusy 🙂

  14. Pingback: Wishlista Yoshop + nowy trend: haftowane kwiaty na ubraniach | megly.pl

  15. genialne spodnie i koszulka
    a na taki sposób noszenia kabaretek bym nie wpadła, efekt jest jak najbardziej pozytywny

  16. Pingback: Trendy modowe wiosna 2017: moro, kabaretki do sportowych butów, przypinki – megly.pl

Skomentuj