Dzień dobry!

Zabieram Was dzisiaj w podróż do mojego raju. Miejsca, gdzie zawsze się wyciszam, odzyskuję energię i mogę czerpać garściami z piękna przyrody. Mowa o wspaniałym ogrodzie przy moim domu rodzinnym. Ileż tutaj pięknych kwiatów, roślinek niezmierzonej urody, harmonii i rozkoszy dla zmysłów.

Zawsze kiedy myślę o moim ogrodzie wiosną, latem lub jesienią mam nieodłączne wrażenie, jakoby zmysły przenikały się ze sobą. Istna synestezja. Nie można tutaj odłączyć śpiewu ptaków, szumu fontanny w oczku wodnym, woni kwitnących roślin i widoków pięknej przyrody. To wszystko się wzajemnie zazębia tworząc całość. Patrząc na oczko wodne – nawet z domu, już podświadomie słyszę szum przelewającej się wody, widząc kwitnącą różę – już czuję jej zapach. Kwintesencja piękna pojmowanego w całości.

Oczywiście ogród to nie moja zasługa. Zbyt rzadko tu bywam, abym mogła go należycie pielęgnować. To mama na co dzień troszczy się o te wszystkie kwiaty i inne roślinki, a że pielęgnuje je wyjątkowo dobrze, odpłacają się rajskimi widokami. Tutaj naprawdę można odpocząć! Zobaczcie, zresztą sami:Niby zwyczajne stokrotki, a tak urocze i niewinne!

Nieoczywista biel.

Miniaturowe piękno.

Ciapek też wpisuje się w stały krajobraz ogrodu.

Kule idealne.

Pracowita pszczółka.

W kolorze.

Zbliżenie na detal.

Co to będzie za róża…

Piękno obfitości.

Komuś tutaj przeszkadzam w odpoczynku…

Grażynka zawsze czujna.

Czyż nie natura pierwsza wymyśliła witraże?

Mam nadzieję, że czereśnie w tym roku będą wyborne… Oby!

„Domowa” cytrynka…

A cóż to za rozkoszne stworzonko?

Czarny, aksamitny… pierwszy raz coś takiego widzę!

Tu już bardziej w kolorze!

Kto się boi?

Biel.

Jak na 15latkę dobrze się trzyma!

Punia.

Pastelowy odcień żółtego.

Podobny odcień w oświetleniu popołudniowego słońca.

Dostrzegacie tego rodzynka wśród białych kolegów? 😉 Jak czarna owca w rodzinie.

Drobniutkie, ale w całości tworzą coś pięknego!

Doniczkowe, ale również śliczne.

Niewiele znalazłam takiego pomarańczu o tej porze roku, ale jednak jest.

Ostatki. Już prawie wszystkie przekwitły.

Kolejna pszczółka uchwycona „przy robocie”.

Pierwsza truskaweczka już niebawem!

To już cała moja porcja zdjęć z ogrodu. Przełom maja i czerwca zawsze obfituje w piękno kwiatów. Niedługo pojawią się też pierwsze owoce – czereśnie i truskawki. Nie mogę się już doczekać.

A co u Was kwitnie?
Gdzie najlepiej ładujecie akumulatory?

Madzia

61 komentarzy

  1. Nie mogę się doczekać, aż w przyszłym tygodniu zawitam w domu rodzinnym. Mamy piękny, aczkolwiek nieduży ogród. Kwitły bzy i konwalie, moje piękne tulipany (pierwsze w życiu, które zasadziłam!) „ombre” (czerwono-pomarańczowo-żółte). Mamy miętę i lubczyk, forsycję. Posiałam też maciejkę. Powoli budzą się hortensje, a przed domem w donicach są surfinie, pelargonie i bratki 🙂 Uwielbiam też goździki, które także gdzieniegdzie się przewijają. Mamy dużego świerka i dwie tuje, a taras pokrywa bluszcz, odseparowując zacisze od widoku sąsiadów 🙂 Kwitł także barwinek oraz niezapominajki, prymule oraz cebulice. A latem uwielbiam biegać boso po trawie i grać w badmintona 🙂

    Przepiękny masz ogród – zazdroszczę zwłaszcza róż, które u nas się nie udają ze względu na warunki glebowe i światło 🙁

    • Nawet nieduży ogród może być przepiękny, jeśli jest pielęgnowany z prawdziwą pasją i zapałem.
      Mięta, maciejka, tulipany -ach, tylko mogę sobie wyobrażać jak tam u Ciebie jest pięknie.
      Tak wspaniale piszesz o tych roślinkach – widać, że je doceniasz i szczerze kochasz 🙂

  2. Taki ogród to skarb…
    Zwierzątka widzę ,że mają się u Ciebie bardzo dobrze.
    Sunia wygląda bardzo pięknie jak na swój wiek…
    Ja ostatnio odpoczywam czynnie na jachcie,
    wtedy człowiek całkowicie wyłącza się od świata zewnętrznego
    zajęty pływaniem i sprawami tu i teraz 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Oj tak – z pewnością wypoczynek na jachcie musi być niesamowity i maksymalnie relaksujący.
      Dziękuję za miłe słowa.
      Puńka faktycznie trzyma się super jak na swoje lata, choć z pewnymi problemami zdrowotnymi się boryka.
      Pozdrawiam 🙂

  3. Ale Ci zazdroszczę Kochana takiego cudownego miejsca! Moi rodzice też mają super ogród i zawsze jak u nich jestem, to mega baterie ładuję.

  4. U mnie niestety nie kwitnie nic, ponieważ nawet gdybym chciała coś mieć na balkonie, to długo nie wytrzymają. Sąsiadka z góry dba o ich dobre nawodnienie, dodając od siebie pewne bonusy – wiesza pranie niewypłukane i niewykręcone (uwielbia prać w rękach wszelkiego rodzaju szmaty, koce itd). Bywało i tak, że kwiaty śmierdziały tanim proszkiem i oczywiście zaraz padały. Dlatego teraz szkoda mi pieniędzy na sadzonki, bo i tak nic z tego nie będzie 🙁 Nadrabiam za to kwiatami na stole. I zazdroszczę innym ogrodów 🙂

    • Ojej, współczuję takiej sytuacji… Faktycznie ciężko w takich warunkach, aby kwiaty dobrze rosły 🙁

  5. Piękny ogród 🙂 słusznie nazwałaś go rajem 😉 Ciapek przeuroczy i faktycznie pasuje tam idealnie 🙂 moja mama również uwielbia kwiaty i przy moim rodzinnym domu też mamy spory ogród. Ubolewam nad tym, że tak rzadko mogę tam bywać.

  6. Od samego patrzenia można naładować akumulatory 😀 Aż by się chciało w takim miejscu godzinami siedzieć 😉 Ja uwielbiam patrzeć na zieleń i kwiaty 😉 Ale ten pająk… brr… 😀

  7. Nie dziwię się, że ładujesz akumulatory, wystarczy tylko popatrzeć i od razu jest lepiej 🙂
    Przepiękne czosnki, bardzo dekoracyjne i niezwykle efektowne, świetnie by wyglądały w wazonie.
    No i śliczny kolor bratków, takie cytrynowe, urocze 🙂
    Uściski gorące i dobrego weekendu.

  8. Pięknie! Dokładnie ja też uwielbiam relaksować się w ogrodzie! Cisza, spokój i zieleń to ulga dla zestresowanej osoby:)
    Grażynka skradla moje serce<3

  9. Przepiękne zdjęcia! Mi brakuje ogrodu, niestety w mieście został mi tylko balkon, a to jednak nie to samo. Brakuje mi tu też kwiatów – nie mam kiedy ich zasadzić, zresztą na klombach wyglądają ciekawiej niż w wiszącej skrzynce 🙂

    Spędzanie czasu w takim miejscu rzeczywiście pozwala naładować akumulatory 🙂

  10. Piękne zdjęcia. Bardzo ładne kwiaty, te kulki są genialne ;D. I jeszcze pieski i kicia! Tak, to można odpoczywać ;).

  11. Święta racja. Zadbany ogród odpłaca się wspaniałym, pachnącym widokiem. Masz Madziu piękny ogród w rodzinnym domu i widać, że Twoja Mama ma do niego dobrą rękę. Uwielbiam wypoczywać i ładować akumulatory w takich miejscach. Piękne rośliny, rozkoszne, domowe zwierzęta to najlepsza terapia na trudy dnia codziennego.
    Cieplutko Cię pozdrawiam 🙂

  12. Śliczny ogród 🙂
    Ja swojego nie mam, ale bardzo lubię spędzać czas w ogrodzie rodziców, o którego najbardziej dba tata. Ja bym nie miała cierpliwości no i wiedzy, żeby o wszystko należycie zadbać.

Skomentuj