Dzień dobry,

przed chwilą wróciłam z wycieczki do Łodzi. Od dawna marzyłam, aby odwiedzić to polskie miasto i w końcu się udało. W piątek rano wyruszyliśmy z Krakowa w kierunku Polski środkowej.

Pogoda na podróż udała się świetnie.

Było dość ciepło, ale nie upalnie. Po 3 godzinach drogi byliśmy na miejscu. Najpierw wstąpiliśmy do restauracji Vapiano, aby zjeść obiad.

Vapiano.

Od dawna chciałam się tam wybrać. Niestety w Krakowie ta sieć nie jest dostępna. Ostatnio będąc w Wiedniu już miałam się tam udać, ale koniec końców zjedliśmy wtedy gdzieś indziej. W Łodzi nie przepuściłam!

Najedzeni, wyruszyliśmy do Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Zahaczyliśmy jeszcze o Targowisko Górniak.

Idąc w Kierunku muzeum podziwiałam piękny park nad stawem. A tam… mnóstwo kaczek!

Obowiązkowo zdjęcie przy pomniku Reymonta.

Muzeum w środku:

W samym muzeum było bardzo ciekawie. Jest co podziwiać! Zwłaszcza wzory i tkaniny z Javy przykuły moją uwagę! Następnie zameldowaliśmy się w hotelu.

Manufaktura.

Potem postanowiliśmy podjechać tramwajem do Manufaktury.

Manufaktura nas zaskoczyła. Ach, jak tam jest pięknie. Te ceglane budynki są imponujące!

Meksyk!

Wieczorem nie obyło się bez kolejnego miejsca, gdzie od zawsze chciałam się wybrać – restauracji The Mexican.

Jedzenie, drinki, klimat i obsługa – na najwyższym poziomie. Wieczorem obowiązkowo wybraliśmy się na spacer. Spotkałam nawet Misia Uszatka!

Na OFFie.

Zahaczyliśmy też o OFF Piotrkowską. Niezwykle klimatyczne, tłumnie oblegane miejsce. Tam też postanowiliśmy zjeść dziś śniadanie. Spółdzielnia to kolejna godna polecenia restauracja!

Nie byłabym sobą, gdybym nie kupiła pamiątkowego magnesu ze słodkim Misiem Uszatkiem i napisem „I love Łódź”. Następnie zaliczyliśmy prawie 2 godzinny spacer po Piotrkowskiej, aż po Stary Rynek.

Bareja w Łodzi?

Widziałam wspaniałe gwiazdy wielkich Polaków związanych z kinem. Odnalazłam nawet swojego idola, którego filmy kocham od dawna. Mowa o Stanisławie Barei. Zachwycałam się też Piotrkowska, która, jako jedna z nielicznych ulic w Polsce jest wolna od nachalnych reklam. Park krajobrazowy to fajna sprawa!

Troszkę Tajlandii.

Przed drogą powrotną udaliśmy się ponownie do Manufaktury na pyszny, tajski obiad w restauracji Hot Spoon.

Powrót.

Droga powrotna była bardzo udana. Z Łodzi przywiozłam piękne zdjęcia i miłe wspomnienia. Wreszcie udało mi się na żywo zobaczyć miasto, które znam tylko ze zdjęć.

Zatem moje ostatnie dwa dni były pełne wrażeń! Wyjazdy są fantastyczne.

Kto z Was był w Łodzi?
Podoba Wam się to miasto?

Madzia

59 komentarzy

  1. Przez Łódź tylko przejeżdżałam, zawsze w korku. Ty to potrafisz wycisnąć przyjemność z każdej chwili, aż przyjemnie się czyta, bo Twoja radość życia przechodzi i na czytającego. Jednym zdaniem – dobra robota 🙂

    • Już od jakiegoś czasu zmieniłam swoje nastawienie 🙂
      W korkach też staliśmy – staram się jednak nie denerwować rzeczami, na które i tak nie mam wpływu 🙂

  2. Pogoda faktycznie dzisiaj była ok. Ale podobno znowu ma się popsuć i będzie padać. Nie byłam w Łodzi jeszcze. O słynnej Piotrkowskiej jednak słyszałam. Łódź kojarzy mi się też z filmowcami, wiadomo. Super zdjęcia. 😉

  3. pogoda faktcyznie dopisała! 😀 cudowne zdjęcia!
    masz piękny uśmiech!!! :O <3
    W Łodzi byłam tylko przejazdem, faktycznie Piotrkowska #musthave 😀 słyszałam, słyszałam! 😀
    Buziaki!

  4. W Łodzi nie byłam, ale zapraszam do Białegostoku 😛 Chociaż teraz zabrali pociąg bezpośredni na czas remontów, przez co w sierpniu będę długo musiała jechać :///
    Te żarcie meksykańskie wygląda na bardzo smaczne:D!

    • Do Białegostoku mam daleko, ale kto wie… Może kiedyś? W końcu to stolica województwa 🙂
      A żarcie meksykańskie – rewelacja!! 🙂

  5. Najpierw wypoczynek w Austrii a teraz weekend w Łodzi – korzystasz z wakacji, czerpiesz z nich ile się da i to co najlepsze… bardzo dobrze:) W końcu po to one są 😉 Cieszę się, ze udało Ci się zrealizować wycieczkowe marzenie i cieszę się, że wyjazd był udany. A z Misiem Uszatkiem to chociaż porozmawiałaś? 😀
    W Łodzi nigdy nie byłam (bardzo duża odległość), ale mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się zobaczyć to miasto :)Życzę udanego weekendu 🙂

    • Korzystam, póki mamy odrobinę wolnego, bo później już nie będzie takich luksusów jeśli chodzi o urlop 😀
      Miś Uszatek akurat nie był zbytnio rozmowny, ale wymieniliśmy uprzejmości 😀

      • I słusznie – trzeba korzystać i nabierac sił, relaksować się 🙂
        A może Miś Uszatek był głodny – głodny zazwyczaj naburmuszony 😀 Co tam Uszatek lubił jeść? 😀

  6. Nie byłam nigdy w Łodzi, ale masz rację – na zdjęciach Manufaktura robi ogromne wrażenie! :O A to meksykańskie jedzenie chętnie bym spałaszowała 🙂

    • Te meksykańskie smaki były rewelacyjne! 🙂
      A co do Manufaktury – jej wielkość i te ceglane budynki – robię wrażenie 🙂

  7. To się nazywa ciekawa wycieczka!!! W Łodzi nigdy nie byłam a po obejrzeniu Twojej fotorelacji mam ochotę zwiedzić to miasto 🙂

  8. Jedzonko wygląda tak apetycznie, że aż zgłodniałam 😉 Dobrze, że pogoda się udała 😉 Bardzo podobają mi się ten fontanny 😀 Genialnie to wygląda 😉 I bardzo ładnie Ci w tej bluzeczce 😉 Widać, że świetnie spędziłaś czas 😉

  9. Byłam w Łodzi kilka razy, ale bardziej pod kątem pracy niż wycieczki. Nie specjalnie mi się tam podobało, ale może wrócę tam, aby poznać miasto od strony kulturowej ☺️

  10. Łódź to ulubione miasto mojej przyaciółki. Osobiście nigdy nie miałam możliwości tam być.
    Zdjęcia rewelacyjne, widoki i zarówno jak jedzonko.

    • Ja akurat byłam w tych zdecydowanie ładniejszych miejscach, choć wiadomo, nie każdy zakątek jest estetyczny i przyjazny. Staram się jednak wyciągnąć z Łodzi to, co piękne 🙂

    • Przy okazji jakiegoś wypadku do Babci, koniecznie zahaczcie o Muzeum Włókiennictwa na przykład. Świetne miejsce 🙂

  11. Nigdy nie byłam w Łodzi. Dziś poznawałam zakątki mojego miasta, których wcześniej nie znałam. Czułam się jak na wakacjach w zupełnie innym mieście. Buziaki 🙂

  12. Odpoczywaj dopóki lato trwa…
    Byłam w Łodzi oj bardzo dawno temu tak z 20 lat…
    Teraz pewnie wygląda zupełnie inaczej…
    Pozdrawiam serdecznie !!

    • Nie mam porównania, ale obecna Łódź (zwłaszcza okolice ulicy Piotrkowskiej i Manufaktur) bardzo mi się podoba 🙂

  13. Mieszkałam w Łodzi 5 lat, bo tam studiowałam i bardzo dobrze mi się to miasto kojarzy. Teraz jeżdżę tam tylko do szpitali, ale zawsze urządzam sobie długie spacery po mieście i zawsze zachaczam o Manufakturę i Piotrkowską :))

Skomentuj