Witajcie Kochani,

dzisiaj przychodzę do Was z przepisem na ciasto. Nie byle jakie ciasto, bo jedno z moich ulubionych. Mowa o makowcu! Wiele osób go nie znosi, wiele uwielbia. Ja zdecydowanie od zawsze byłam w tej drugiej grupie. Uwielbiam wszystko, co z makiem. Nawet, gdy byłam mała zawsze zamiast wybierać w cukierni pączki czy szarlotki chciałam drożdżówki z makiem.

Ten sentyment pozostał mi do dzisiaj. Mama nauczyła mnie piec makowiec. Chciałam koniecznie nauczyć się tego makowca z jej przepisu, bo jest naprawdę niezastąpiony. Idealny w konsystencji, mocno aromatyczny, wilgotny. Taki, jak lubię.

Jednak nie zasiadłam na laurach. Postanowiłam, że ów makowiec zrobię… w wersji wegańskiej. Było to dla mnie nie lada wyzwanie, bo dopiero stawiam pierwsze kroki jeśli chodzi o takie przepisy. Jednak poszperałam troszkę, znalazłam kilka ciekawych propozycji, dodałam wiele modyfikacji od siebie i po prostu skoczyłam na głęboką wodę.

Makowiec udał się bardzo dobry. Będę robiła go częściej, z pewnością. Tym bardziej, że nie użyłam do jego pieczenia ani grama białego cukru, co bardzo mnie cieszy. Już od jakiegoś czasu staram się eliminować cukier z diety i wychodzi mi to całkiem nieźle. Słodkie, wcale nie znaczy przepełnione cukrem. Jest wiele alternatyw, które sprawdzają się świetnie, są mniej kaloryczne, równie słodkie i praktycznie nie czuć różnicy. Na Tłusty Czwartek też się nadaje idealnie! 🙂

Zapraszam Was zatem na przepis na mój aromatyczny wegański makowiec!

Składniki:

1 i 1/2 szklanki maku (lub 450-500 g gotowej masy makowej)

2 banany

2 łyżki soku z pomarańczy

pół szklanki posiekanych migdałów

łyżka posiekanych orzechów włoskich

1/2 szklanki rodzynek, ja użyłam rodzynek Helio Natura

1/2 szklanki suszonych moreli, ja użyłam moreli Helio Natura

1/2 szklanki suszonych śliwek

2 łyżki skórki pomarańczowej

pół szklanki oleju lnianego

łyżka oleju kokosowego

3/4 szklanki miodu

1/4 szklanki ksylitolu

3 łyżki mąki kartoflanej

2 jabłka

2 łyżki likieru migdałowego  (można zamienić na aromat migdałowy)

2 łyżki likieru pomarańczowego (można zamienić na aromat pomarańczowy)

Spód:

1/3 szklanki mąki jaglanej
1/3 szklanki mąki gryczanej
1 łyżka mąki kartoflanej
pół szklanki oleju lnianego
szczypta kurkumy
3 łyżki ksylitolu
1/2 łyżeczki różowej soli himalajskiej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 łyżki wody

Wykonanie:

Spód:

Rozpuszczamy olej kokosowy nad parą. Wszystkie suche składniki mieszamy, wlewamy do nich olej kokosowy, wodę i miksujemy (przy pomocy szpatułek o obłym zakończeniu). Miksujemy do momentu, aż masa zaczyna robić się w miarę jednolita i połączona. Tak przygotowane ciasto rozkruszamy do brytfanki wyścielonej papierem do pieczenia i wysmarowanej olejem.

Mak:

Jeśli nie decydujemy się na zakup gotowej masy makowej, musimy wziąć się za nasz suchy mak najlepiej już dzień wcześniej. Zalewamy go wrzątkiem i odstawiamy, aby napęczniał.
Wrzątku wlewamy objętościowo dwa razy tyle co maku. Gdyby nasz mak wchłonął więcej wody, można dolać wrzątku w dowolnym momencie pęcznienia maku. Najlepiej, aby mak był przykryty wodą.
Na drugi dzień odsączamy nadmiar wody, najlepiej osączyć mak na sitku. mielimy dwa razy w maszynce lub mikserze.

Jabłka obieramy i prażymy na patelni tak, aby uzyskać mus. Do zmielonego maku lub masy makowej dodajemy miękki olej kokosowy (rozpuszczony) oraz jabłka i mieszamy.

Rodzynki i morele zalać wrzątkiem na 10 minut, a potem osączyć. Rodzynki zostawiamy w całości, natomiast morele kroimy na drobniejsze.

Dodajemy miód, ksylitol, mielone (siekane) migdały, orzechy włoskie, morele, skórkę pomarańczową, rodzynki i likiery (lub olejki). Wszystko porządnie mieszamy. Masę zawsze możemy dosłodzić wedle uznania (miodem, ksylitolem lub syropem klonowym).

weganski_makowiec_bezglutenowy_wedlug_meglydsc_0097

Masę makową wykładamy na nasze ciasto. Pieczemy przez do suchego patyczka, mniej więcej 45 minut w temperaturze 180 stopni. Po ostudzeniu pozostawiamy na około 12 godzin zanim zabierzemy się do rozkrajania ciasta.

Górę makowca możemy dowolnie dekorować. Ja wierzch posmarowałam cienką warstwą rozpuszczonej gorzkiej czekolady i płatkami wraz ze skórką pomarańczową.

weganski_makowiec_bezglutenowy_wedlug_meglydsc_0272

Smacznego!

weganski_makowiec_bezglutenowy_wedlug_meglydsc_0274

Lubicie makowce? Jaki jest Wasz ulubiony makowiec?

Pozdrawiam,

Madzia

63 komentarze

  1. No ja właśnie przeciwnie, nie lubię makowca, choć rogaliki z makiem jadam i je wolę niż te bez. Jeśli mak, to właśnie jako dodatek jak dla mnie. Ale cieszę się, że Twój wypiek się udał i życzę Ci smacznego. 😉

    • Co do oleju lnianego – sama się zastanawiałam czy go nie zastąpić kokosowym, ale nie chciałam mieszać smaków 😉

  2. UWIELBIAM makowca, ale tylko takiego z dużą ilością maku i koniecznie bez skórki pomarańczowej 😉 Wegańska wersja? Biorę!

  3. Wygląda tak pysznie, że mogłabym zjeść tu i teraz, natentychmiast! Nie cierpię jednak maku, więc muszę tym razem obejść się smakiem 🙂

  4. bardzo apetycznie wygląda, jak tradycyjny 🙂 Ale o ile lubię nowinki i zdrowe ciasta,to są takie, których nie zjem w wersji fit i zdrowej. Makowiec, sernik, drożdżowa baba-to są te ciasta, które muszę mieć w wersji z jajem,mlekiem, cukrem i śmietaną:)

    • Ja doskonale rozumiem takie przywiązanie do tradycyjnych wypieków. Sama mam podobnie, ale eksperymentuję też ze zdrowszymi wersjami, bo się ostatnio wkręciłam w dietę bez białego cukru 🙂

  5. Bardzo podoba mi się ten przepis, może wypróbuję 🙂 A makowiec najbardziej lubię autorstwa mojej mamy, czyli biszkopt przekładany masą makową, lubię też wszelkie wegańskie makowe twory :))

  6. Ja z kolei za drożdżówkami z makiem nigdy nie przepadałam i zdecydowanie wolałam te z budyniem, ewentualnie z dżemem lub serem. Na równi były także słodkie paluchy posypane makiem. Potem od biedy pączki z różą, a na czarnym końcu te z jabłkiem czy makiem 😉 Ale po latach dojrzałam do smaku strucli makowej.

    Takiego makowca na kruchym spodzie nigdy nie jadłam, ale Twój przepis jest wyśmienity! I bez cukru! Z miłą chęcią go wypróbuję 🙂

  7. Uwielbiam makowce i serniki. Już nawet nie wiem które bardziej. Twój… świetny przepis i sam wypiek wspaniale wygląda. Madziu, chętnie zjadłbym kawałek Twojego makowca do kawy. Ale mi narobiłaś smaka. Ostatnio jadłam tort makowy na święta. Czas pomyśleć o makowcu teraz. Może upiekę z Twojego przepisu… Miłego weekendu Madziu 🙂

Skomentuj