Dzień dobry Kochani,

dzisiaj przychodzę do Was z przepisem. Będzie pysznie, obiadowo i wegetariańsko. Ostatnimi czasy zakochałam się w sezamie i dodają go gdzie tylko się da. Specjalnie dla Was postanowiłam zrobić pyszne kotleciki z kalafiora, właśnie z sezamem. Wegetariańskie kalafiorowe kotlety chodziły za mną już naprawdę od długiego, długiego czasu. Sama nie wiedziałam jak się do nich zabrać, aby się udały. Postanowiłam zatem poeksperymentować…

Kotleciki wykonałam kilka razy w różnych wersjach. Były i taki z dodatkiem ziemniaków i takie bez sezamu. Najbardziej jednak zasmakowały mi te sezamowe. Okazały się prawdziwym hitem. Wszystkim od razu zasmakowały i znikały z prędkością światła. Takie przepisy to ja lubię!

Sama staram się nieco ograniczać mięso w diecie, dlatego typowo mięsne obiady są obecnie u mnie rzadkością. Owszem, gdy mama zrobi jakieś pyszności – nie robię jej przykrości i się kuszę na to, co przygotowała. Jeśli jednak gotuję sama dla siebie – staram się nieco ograniczyć posiłki mięsne. Stąd też pomysł na te kotlety! Mam sentyment do typowo niedzielnych obiadków – mięso, ziemniaki i jakiś warzywny dodatek. Postanowiłam zatem, że mięso zamienię na coś innego i tak też zrobiłam. Tym sposobem powstał ten przepis.

Kalafiorowe kotleciki wyglądają zupełnie jak standardowe mielone. Osoba niewtajemniczona na pierwszy rzut oka spokojnie mogłaby dać się nabrać. A smak? Doskonały. Delikatny, kalafiorowy. Fakt, że są smażone – dodaje im dodatkowych walorów! Pycha.

Samo przygotowanie kotletów zajmuje dosłownie chwilkę i jest nieskomplikowane. Sądziłam, że więcej będzie z tym roboty, a tu proszę – raz, dwa i gotowe. Nawet osoba nieznająca się zbytnio na kuchni, powinna dać radę temu daniu. Zresztą jest niewymagające nie tylko pod względem przygotowania, ale też składników… Zresztą sami zobaczcie:

Wegetariańskie kotleciki z kalafiora z sezamem

Składniki:

średnia główka kalafiora
3 łyżki sezamu
50 g bułki tartej (ja użyłam pełnoziarnistej bułki tartej – sama robiłam – stąd też i kolor kotlecików nieco ciemniejszy)
50 ml oleju do smażenia lub 3 łyżki masła
sól, pieprz
ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
1 cebula
2 jajka

Wykonanie:

Cebulkę kroimy w drobną kosteczkę i szklimy na maśle.
Kalafiora dzielimy na różyczki i gotujemy w osolonej wodzie. Następnie studzimy go i rozgniatamy widelcem lub praską do ziemniaków na drobno.

Do masy kalafiorowej dodajemy dwa jajka, usmażoną cebulkę, sól, pieprz, przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku i bułkę tartą (można dodać zwykłą, ja użyłam pełnoziarnistej). Wszystko mieszamy i formujemy kotleciki.

Przed usmażeniem obtaczamy je w sezamie i smażymy aż uzyskają złoty kolor.

Podajemy z dowolnymi dodatkami. Ja zdecydowałam się na ziemniaki i surówkę z kiszonej kapusty. Lubię takie „tradycyjne” obiadki.

Smacznego!

Robiliście kiedyś jakieś bezmięsne kotleciki? Może jakieś mi polecicie?

Pozdrawiam,

Madzia

55 komentarzy

  1. Mm, smakowicie 🙂 Obiad wygląda pięknie i pysznie 🙂 Bardzo lubię kalafiora i na pewno bym się skusiła 🙂

  2. Wyglądają genialnie i to bez jajka 😉 Wyszły Ci idealne. Muszą smakować świetnie ze wszystkimi dodatkami 🙂 Kotleciki pierwsza klasa 😉 Przepis zapisany 🙂

    PS W składnikach pominęłaś jajka albo ja ich nie widzę 😉

  3. Ej, super przepis! Robiłam kiedyś kotlety kalafiorowe, ale z kaszą jaglaną i w wersji pieczonej – wyszły całkiem okej, ale straaaasznie się rozpadały. A że teraz też mam fazę na sezam (o matko, nie powiem, ile sezamków i chałwy zjadłam :P), to przepis jak najbardziej dla mnie! Też ostatnio ograniczyłam mięso, ale nie ze względów racjonalnych, tylko… po prostu nie mam na nie ochoty. Jak kiedyś jadłam codziennie (prócz piątku) niewielkie ilości, tak w tym tygodniu – jadłam dwa razy. Ale słucham się tego – najwyraźniej mi się przejadło 😛

  4. Nigdy nie próbowałam takich kotlecikow ale już kilka razy przekonałam się, że Twoje przepisy są smaczne 🙂 Tym razem również chętnie spróbuje.

  5. u Ciebie jak zwykle pysznie:) myślę jak by wyszły kotleciki gdybym dodała wegańskie jajko zamiast zwykłego- czyli zmielone siemię zmieszane z wodą:) ciekawe czy się rozpadną xD
    Wczoraj kupiłam główkę kalafiora i chętnie poeksperymentuję z nim bo same warzywa gotowane na parze już trochę mi się znudziły:)

  6. Nie przepadam za smażonym w tłuszczu jedzeniem, więc wege kotlety zazwyczaj piekę. Ale Twoje wyglądają pysznie i myślę, że bym je polubiła 🙂

Skomentuj