Witam serdecznie!

No i zaczął się nowy tydzień. Ja nietypowo zaczęłam ten tydzień od egzaminu z rachunkowości. Tak, może to dziwne, ale mieliśmy dość intensywnie skompresowany kurs rachunkowości i właśnie wypadł nam termin zerowy. Dobrze, że w ogóle był termin zerowy. Nie mam jeszcze wyników, więc się co do nich nie wypowiem. Zobaczymy.

Za to pogoda już od rana była cudowna. Uwielbiam, gdy dzień zaczyna się od słonecznych promieni. Wprawdzie koło południa Kraków był skąpany w krótkiej, ale jakże intensywnej ulewie. A ja jak zwykle nie zabrałam parasola, ale cóż, kto by się spodziewał takiego obrotu sprawy.

Jestem optymistycznie nastawiona, gdyż bardzo lubię ten czas w roku, gdy dnia jeszcze przybywa i naocznie można obserwować jak rano coraz wcześniej robi się widno, a wieczorem coraz później zapada zmrok. Kumulacja oczywiście następuje w czerwcu, ale już przyjemnie się na to patrzy. Jeszcze niedawno około godziny 19 było zupełnie ciemno, a teraz można cieszyć się jeszcze w pełni promieniami zachodzącego słońca. Mam tylko nadzieję, że pogoda się nie popsuje, bo mam w planach wybrać się do wesołego miasteczka. Miałam iść tam już dziś, ale deszcz nieco pokrzyżował moje plany. Wiem, wiem- może dla niektórych wesołe miasteczko może wydawać się nieco infantylną opcją spędzania wolnego czasu, ale ja uwielbiam ten klimat. Najbardziej lubię szalone rollercoastery i inne karuzele, nie wyłączając tych, które przemieszczają się z zawrotną prędkością i pozwalają na oglądanie świata „do góry nogami”.

Na najbardziej szalonych karuzelach byłam oczywiście na Praterze we Wiedniu. Tamto wesołe miasteczko jest niepowtarzalne, a jego gigantyczne rozmiary i ogrom wyboru co do rozrywek pozwala na przeżycie niezapomnianych wrażeń. Nie tylko znajdują się tam pełne grozy domy strachu, ale też przerażające swoimi rozmiarami i poziomem dostarczanej adrenaliny karuzele.

Zobaczymy, może niebawem się wybiorę do troszkę mniejszego, objazdowego wesołego miasteczka w Krakowie. Żeby tylko pogoda dopisała.

A tymczasem przedstawiam Wam moją pełną kolorów propozycję ubioru „na luzie” na kapryśne, wiosenne dni. Zawsze mam problem z tym, jak się ubrać, żeby się nie przegrzać, gdy kwietniowe słońce postanowi wyjść z zza chmur, ale też żeby nie było mi zbyt zimno, gdy jednak pogoda okaże się chłodna. Zwykle ubieram więc długie spodnie, jakąś wygodną bluzeczkę i sweter lub kurtkę.

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (3)

Postawiłam na ciepłe, optymistyczne kolory. Mam na sobie proste, jasne jeansy, baletki (wreszcie!), t-shirt, żółty sweterek, kolorową wzorzystą chustę w stylu retro oraz zamszową torebkę.

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (8)

Włosy upięłam w kucyk na bok. Wyjątkowo w ten dzień zależało mi przede wszystkim na wygodzie.

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (5)

Do tego ulubiony złoty zegarek i delikatna brązowa bransoletka. Kolczyki to bardzo wiosenne, złote motylki. Co do ust to postawiłam na nasycony kolor.

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (1)

W słońcu mój sweter nabiera cudownego, intensywnego rudo-żółtego koloru. Uwielbiam ubrania o takim nasyceniu barw.

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (4)

Spodnie podwinęłam. Nie przepadam za prostym krojem jeansów, raczej wolę rurki. Dlatego, żeby zniwelować efekt zniekształcenia nóg podwinęłam nogawki i zrobiłam z moich jeansów dopasowane boyfriendy.

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (10)

Uwielbiam baleriny. Są moimi ulubionymi butami zarówno na wiosnę, jak i na lato. A takie z kokardką na przodzie są bardzo dziewczęce i dodają każdej stylizacji uroku.

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (13)

A tu już zdjęcie w lekkim biegu. Normalnie wiatr rozwiałby mi włosy na wszystkie strony, a tak skutecznie się przed tym uchroniłam zwykłym kucykiem 😉

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (2)

Zapuszczanie grzywki to dosyć żmudny proces w moim przypadku, a jak widać moja grzywka wcale nie jest skłonna mnie słuchać 😉

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (11)

Na policzki obowiązkowo nałożyłam troszkę różu. Nie lubię przesadzać z konturowaniem i rożowieniem policzków, ale delikatny róż w dobrze dobranym do karnacji kolorze zawsze wygląda, jakby był naszym naturalnym rumieńcem.

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (9)

Przyjemnie jest tak siedzieć na ogrodzie w ogromie stokrotek i przy lekkim, ciepłym wietrzyku.

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (7)

Uwielbiam takie kolory szminek/błyszczyków. Ciepłe odcienie bardzo pasują do mojej brzoskwiniowo- żółtawej karnacji. Wszystkie korale, makowe czerwienie i pomarańcze są dobrze dla osób o ciepłym odcieniu skóry.

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (12)

A tu już cała stylizacja z tyłu. Jedynym minusem tych jeansów jest ich krótki stan. Nie lubię spodni z krótkim stanem, czyli większości zwyczajnych biodrówek. Nie przepadam za tym, że widać mi plecy (oby tylko plecy!), gdy się przychylam. Jak dla mnie spodnie z wysokim stanem są zdecydowanie wygodniejszą opcją. Lubię nawet taki ekstremalnie wysoki stan. Wprawdzie wydłuża mi to jeszcze nogi, ale wygląda dosyć fajnie. Moim zdaniem wydłużania nóg nigdy za wiele 😉

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (6)

Buty- CCC

Spodnie- H&M

Torebka- Daichmann

Sweter & koszulka- szmateks

Chusta- New Yorker

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (15)

Zbliżenie na dodatki- zegarek i bransoletka

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (16)

Balerinki w całej okazałości.

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (17)

Uwielbiam zamszowe torebki. Zwłaszcza te na długim pasku. Ta ma kilka lat i- mimo stałe użytkowania- nie ma na niej śladu zniszczenia.

Wiosna- lekki sweterek, jeansy i baletki (14)

Pozdrowieńka i miłego tygodnia!

Madzia.

 

30 komentarzy

  1. A u mnie wieje, jest zimno i pada śnieg. Witam się z zimową kurtką znów…
    Oby wiosna wróciła:)

  2. TY zaczełaś tydzień egzaminem, a ja poprzedni tydzień skończyłam egzaminami:p Mam nadzieję,że wyniki będą pozytywne! U mnie pogoda jest dośc ładna, choć zdarzają się dni odbiegające od wiosny, ale to już rzadkość (i całe szczęście). Z tym wesołym miasteczkiem to narobiłaś mi ochoty – też tak badzo bym chciała! Wspominam zagraniczne miasteczka (kolonie) i aż łezka woku się kręci:D W kwestii stylizacji strasznie podoba mi się sweterek (stałam się ich fanką w poprzednim sezonie) no i kolor – świetnie ożywia całość! Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie!

    • No tak, z tymi egzaminami to już tak bywa, że często terminy zachodzą na siebie. Najważniejsze, że już mamy je z głowy.
      Dziękuję za wszystkie mile słowa 🙂

  3. Pięknie to zestawiłaś! Podobnie jak Ty nie lubię odsłaniać pleców, czy, broń Boże;) jeszcze więcej, dlatego najczęściej do spodni z niskim stanem dobieram dłuższe bluzki. Tylko krótkie spodenki toleruje z wysokim stanem. Fajny patent na proste nogawki;) Też muszę wypróbować! Obserwuje i zapraszam do obserwacji mojego bloga:)
    mummyenvogue.blogspot.com

    • Naturalnie będę do Ciebie wpadała częściej, bo Twoje stylizacje idealnie wpasowują się w moje gusta 🙂
      A co do spodni to faktycznie, dłuższe topy są świetnym rozwiązaniem do biodrówek 🙂

  4. wyglądasz kwitnąco! Bardzo podoba mi się róż na policzkach, oraz kolor sweterka! Bardzo wiosenne zestawienie 🙂 Aż się chce wyjść na dwór!:)

  5. Ja też kocham balerinki i spodnie rurki, ich nigdy za wiele w mojej szafie, ostatnio upolowałam w outlecie terranovy rurki za 25 zł, to było udane polowanie:P Zdjęcia śliczne i cała stylizacja bardzo udana, pozdrawiam:))

  6. Naprawdę jestes prześliczna. Masz cudowny ogródek ktorego zazdroszcze! I tak zeby pogoda sie tylko nie popsuła!
    Makijaz i paznokcie jak zwykle perfekcyjnie!
    A stylizacja i dodatki wisienka na torcie!
    Julia

  7. A ja właśnie zamierzam kupić baleriny, ale jest taki wybór, że trudno mi się zdecydować. Robiłam już dwa podejścia. Na razie znowu zrobiło się zimno, więc sprawa przestała być nagląca, ale przecież w końcu wiosna i lato nadejdą. 🙂

    • Megly Odpowiedz

      Polecam takie ze skóry naturalnej, głównie miękkiej. Najwygodniejsze 🙂

Skomentuj