Witajcie Kochani,

dziś przybywam z serią, która na moim blogu cieszy się dużą popularnością czyli food haul’em. Szczerze – jest to jedna z moich ulubionych blogowych serii, nie tylko u mnie. Zwłaszcza food haule w zdrowych odsłonach najbardziej do mnie przemawiają.
Czas ucieka jak szalony. Nie mogę uwierzyć, że już mamy marzec, niemalże kalendarzową wiosnę, a ja trwam w swoim postanowieniu o „przejściu na zdrową stronę mocy” już prawie 3 miesiące, bo od początku 2017 roku.
Chyba pierwszy raz w życiu wytrwałam tak długo w jakimś postanowieniu noworocznym, a nie zanosi się na to, żebym miała z niego zrezygnować. Tym bardziej, że zdrowy tryb życia, zbilansowana dieta i regularna aktywność fizyczna przynoszą same korzyści. Mogę więcej jeść, mam lepszą przemianę materii, mniej kłopotów w cerą, mam więcej energii i jestem silniejsza. Baa, nawet stałam się mniej humorzasta. Czyżbym znalazła złoty środek, którego od tak dawna poszukiwałam? Chyba tak!

Zatem szczęśliwa, optymistyczna i zmotywowana przychodzę dziś do Was z moim food haulem. Lubię robić zakupy spożywcze, jak akurat mam czas. Tak się złożyło, że miałam chwilę dla siebie i mogłam się oddać tym przyjemnością. A oto, co z tego powstało:

Część produktów zakupiłam w stacjonarnym tarnowskim sklepie ze zdrową żywnością Konfiturka (haha – dostałam nawet kartę stałego klienta ze stałą zniżką 3%!). Część produktów pochodzi z Biedronki, jeszcze inna część z osiedlowych delikatesów. Wszystko przytaszczone do domu w dwóch siatkach, ale dzielnie dałam radę! W końcu na co dzień cięższe kettle podnoszę na treningach, więc żaden problem!

1.  Ryż brązowy długoziarnisty Supreme, Biedronka, 4 x 100 g, 2,15 zł/opakowanie

2. Fital pełnoziarniste płatki zbożowe z owocami bez dodatku cukru, Sante, 225 g, 3,99 zł/opakowanie

Ryż brązowy jadam na przemian z parboiled. Z tych z Biedronki jestem generalnie bardzo zadowolona i najczęściej po nie sięgam. Są tanie, smaczne i zawsze blisko. Staram się mieć w domu zapas, bo ryż to u mnie przysmak uniwersalny. Zarówno na słono, jak i na słodko jest często w użytku. Brązowy bardzo polecam.

Natomiast te płatki kupiłam po raz pierwszy i się w nich zakochałam. Dla mnie to fantastyczna alternatywa dla standarowych płatków typu Fitness, które jednak zawierają cukier i pod względem składu nie są najlepsze. Te od cukru są wolne, a na dodatek bardzo smaczne i owocowe. Cena jak najbardziej w porządku. Co do dostępności – zobaczyłam je po raz pierwszy w delikatesach stosunkowo niedawno. Coś mi się wydaje, że nie są długo obecne na rynku.

3. Otręby orkiszowe Bio, 250 g, około 6 zł/opakowanie

4. Tapioka (skrobia z manioku), Bio Planet, 250 g, 5,49 zł/opakowanieO tym jak ważny jest błonnik pokarmowy wie chyba każdy z nas. Staram się zatem mieć otręby zawsze gdzieś w pobliżu. Często dosypuję je do owsianek albo koktajli. Fajnie sprawdzają się także jako element panierki do wszelkiego rodzaju kotletów, placuszków. Akurat orkiszowe są dla mnie najbardziej smaczne. Kiedyś używałam żytnich, ale te zdecydowanie bardziej przemawiają do mnie pod kątem smaku.

Tapioka jest produktem skrobiowym, który pozyskuje się z manioku. Wiele już o niej słyszałam, ale jakoś nigdy nie było mi z nią po drodze. Dlatego bardzo ucieszyłam się, gdy zobaczyłam ją na półce w sklepie ze zdrową żywnością. Cena także jak najbardziej na plus. Tapioka polecana jest zwłaszcza osobom, które mają problemy z cholesterolem, alergią lub nadwrażliwością układu pokarmowego. Mąka z tapioki doskonale sprawdza się do wypieków ciast dla osób na diecie bezglutenowej. Jaka jest w smaku? Jeszcze nie wiem. Pierwszy test dopiero przede mną.

5. Ser twarogowy chudy, Mlektar, 10,29 zł/kg

6. Kefir, dr Milk, 400 g, 1,99 zł/opakowanieJuż jakiś czas dojrzewam do tego, aby ostawić nabiał, głównie ze względów zdrowotnych. Chcę zobaczyć jak bym się czuła na diecie bez niego. Jednak ciągle sery białe, jogurty i kefiry mnie kuszą i chyba jeszcze nie jestem gotowa na tak radykalny krok. Zatem ser biały znalazł się w moim koszyku. Dlaczego chudy? Bardzo często lubię rozgniatać go na twarożek i dodawać do niego cebulkę, szczypiorek, rzodkiewkę i… olej lniany. Pyszności!

A kefir? Lubię od zawsze. Dużo białka, tylko 220 kcal w 400 g. No i ten smak! Od dziecka jedną z moich ulubionych propozycji obiadowych był właśnie kefir, ziemniaki i jajko sadzone. Próbowaliście?

7. Tuńczyk kawałki w sosie własnym, Amerigo, 185 g, 3,30 zł/opakowanie

Tuńczyka, zwłaszcza z puszki jadam rzadko. Jednak lubię sałatkę z tuńczyka, gdzie ten produkt stanowi główny składnik wiodący. Dawno jej nie jadłam, więc skusiłam się i na tuńczyka. Być może bliżej weekendu pojawi się u mnie i ta sałatka. Zresztą moja ulubiona.

8.Go ON! Masło orzechowe, Sante, 470 g, 14,49 zł/opakowanie

9. Majonez Light, Hellmann’s, 225 ml, 4,49 zł/opakowanie

To masło orzechowe na stałe zagości w moich top produktach spożywczych, które będę kupowała regularnie. Jest po prostu prze-smaczne! Zresztą niedawno opublikowałam obszerną recenzję na jego temat, do której Was odsyłam:

Masło orzechowe GO ON! Sante czyli 100% orzechów arachidowych – recenzja Megly

Jeśli chodzi natomiast o majonez to… nie umiem się powstrzymać! Chyba najtrudniejszy produkt, z którego w dalszym ciągu nie umiem zrezygnować na mojej prozdrowotnej diecie. Po prostu nie wyobrażam sobie sosu czosnkowego bez choćby odrobiny majonezu. Surówka z marchewką, jabłkiem i papryką też jest o niebo lepsza z takim dodatkiem. Znacie może jakieś „czystsze” pod względem składu majonezy? Proszę o pomoc!

10. Erytrol, 1 kg/34,99 zł

Erytrol już na dobre wyeliminował u mnie biały cukier. Ta substancja słodząca sprawdza się u mnie rewelacyjnie. Gorąco polecam. Dodatkowo nie powoduje próchnicy. Z wyglądu jest łudząco podobna do cukru. Cena – może nie najniższa, ale z racji, że używam jej naprawdę niewiele – raz na jakiś czas jestem się w stanie skusić.

11. Slim snack, Bombus, 50 g, 5,49 zł/opakowanie

Ten batonik od Bombusa był akurat na promocji przy kasie w sklepie ze zdrową żywnością. Skusiłam się. Ma naprawdę niewiele kalorii (tylko około 160), jest pyszny, intensywnie śliwkowy i ma świetny skład. Gdyby tego typu batony były tańsze – zrobiłabym sobie ich niemały zapas.

To już cały mój food haul na dziś. Mam nadzieję, że znajdziecie tu jakąś inspirację dla siebie. A może już znacie te produkty i zechcecie wyrazić opinię na ich temat. Zapraszam!

Zachęcam też wszystkich Was do zaproponowania jakiejś dobrej (podobnej w smaku) alternatywy dla majonezu (te sklepowe nie mają najlepszego składu), a mi ciężko wyeliminować całkowicie ten produkt ze swojej diety.

Co sądzicie na temat majonezu?
Czy produkty z laktozą goszczą w Waszych jadłospisach?

Pozdrawiam,

Madzia

66 komentarzy

  1. W moim domu nie je się ryżu – mama co najwyżej doda do zupy albo zrobi gołąbki (mięsne). Ja muszę mieć zapas z kaszy gryczanej i jaglanej – takie moje must have 🙂
    Kiedyś mialam otręby orkiszowe (jako dodatek do domowego chleba) i rzeczywiście w smaku niezbyt. Według mnie lepsze były te owsiane a orkiszowych nigdy nie kupowałam. Teraz w ogóle nie kupuję otrębów, ale zastosowanie mają wszelakie. Mama mi mówiła, że kiedyś otręby zawsze dodawała do wypieku domowych słodkich bułeczek, czy naleśników (po trochę) 🙂
    Masło orzechowe z przyjemnością bym spróbowała – mam nadzieję, ze wkrótce pojawi się w moim mieście. Wiem, że taniej wychodzi zrobić samemu i mam blender, ale jestem ciekawa smaku tego od Sante 🙂
    Miłego dnia 😉

    • Kasze są bardzo zdrowe, więc super, że jesz ich sporo 🙂
      U mnie w domu nadal czasem dodaje się otrębów do domowych wypieków. Dobry zwyczaj 🙂
      Co do dostępności tych maseł orzechowych – widzę je teraz coraz częściej, więc mam nadzieję, że niebawem do Ciebie dotrą 🙂
      Miłego dnia, wzajemnie 🙂

      • Zdrowe, pożywne i odżywiają nasz organizm 🙂

        Co do zamienników majonezu to moja babcia rozciera ugotowane żółtka z jajek na twardo ze śmietaną – wydaje mi się, że z jogurtem greckim też by wyszło 🙂 Ale proporcji nie znam ;/

  2. Ludzie są ciekawym zjawiskiem.
    Jesz zupełnie co innego niż ja.
    Wniosek ? Każdy człowiek jest inny :-)))
    Gdzie kupiłaś erytrytol ?
    Pozdrawiam wiosennie…

    • Ooo widzisz 🙂 Ważne jednak, że obie stawiamy na zdrowy styl żywienia 🙂
      Erytrytol kupiłam w sklepie ze zdrową żywnością „Konfiturka” w Tarnowie.
      Można też zamówić go ze sklepów internetowych 🙂

  3. O, nie wiedziałam, że Slim Snacki można kupił w Polsce! Polecam bardzo kakaowego, ale śliwkowy także jest wyśmienity 🙂 Nie znam zamienników majonezu i po prostu takich nie stosuję – używam tylko jogurtu, choć czasem mnie kusi smak samego majonezu (do jajek albo sałatki… ach). Ale się powstrzymuję 🙂 Te płatki Fital jadłam i jestem bardzo zadowolona. A w jednym ze sklepów w Warszawie widziałam to masło za… 11-12 zł! Ale nie kupiłam, bo zdecydowałam się na Natur Avena kakaowe za 7 zł 🙂

    Jeśli chodzi o nabiał – chcesz wyeliminować laktozę czy nabiał generalnie? Jeśli chodzi o eliminację laktozy bez nietolerancji – to nie ma sensu. Jeśli chodzi o odstawienie nabiału ze względu na hormony – to… tutaj opinie są różne. Ja kiedyś jadłam częściej nabiał, teraz to jest jogurt ze dwa razy w tygodniu, kilka razy w tygodniu mleko i żółty ser lub biały serek typu capri, Twój Smak, Favita, itp. Ciągle się waham, ale na razie nie rezygnuję z nabiału.

    • Nie wiedziałam, że Slim Snacki są także w wersji kakaowej. Ooo – dla mnie to zaskoczenie. Będę ich poszukiwałam. Lubię te batoniki.

      Co do smaku majonezu – ja właśnie uwielbiam w jego towarzystwie jajka na twardo albo sałatki. Nie umiem od czasu do czasu z niego zrezygnować, choć wiem, że np. oliwa/jogurt grecki byłyby zdrowszą opcją.

      Zauważyłam lekkie problemy z niestrawnością po nabiale (głównie serkach, mleku), ale nie jestem w 100% pewna czy to sam nabiał tak na mnie działa czy dodatki, z którym go spożywam. Dlatego chciałam zrobić krótki test na odstawienie go, aby się o tym przekonać 🙂

      • Aaaa, rozumiem. Hm, możesz ewentualnie wykonać badania w kierunku nietolerancji, ale to chyba gastrolog może dać skierowanie. Tylko większość ludzi myśli o laktozie, a może występować także nietolerancja białek mleka. Albo jeśli będziesz gotowa, to odstaw. Ja chyba nie dałabym rady 😀

  4. Ryżu brązowego ani kefiru nie lubię…Zainteresowałaś mnie bardzo tym Erytrolem, nie widzę innego ratunku dla siebie jak zrezygnować z normalnego cukru 😉

  5. Próbowałam tego ryżu i choć początkowo miał dla mnie dziwny smak, bo zwykle jadam biały ryż, to jestem skłonna powiedzieć, że jest całkiem dobry. Majonezu nie znoszę, także nie pomogę. Wiem, że sos czosnkowy można zrobić na bazie jogurtu.

  6. Ja niestety nie mogę jeść laktozy, ale nie zrezygnowałam z nabiału. Myślę, że to bardzo drastyczny krok… Kupuję po prostu mleko bezlaktozowe, jogurty i sery również takie są. Bardzo fajny haul 🙂

  7. Też uwielbiam majonez :). Kielecki to mój faworyt. Aby go nie jeść po prostu go nie kupuję … haha…
    A na poważnie… może spróbuj zrobić majonez sama. Gdzieś czytałam jak się go robi. Znajdziesz przepis w internecie. Majonez domowej roboty jest na pewno zdrowszy :).
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Dobry sposób na zaprzestanie jedzenia majonezu 😀
      Muszę chyba spróbować zrobić taki majonez domowy w końcu.

  8. sałatka z tuńczykiem!!! Już mam pomysł na dzisiejszą kolację! 😀 ja też taaaak dawno jej nie jadłam, ze masakra – w ogóle tunczyka, nie pamietam kiedy miałam na talerzu 😀
    u nas tez biały cukier wyeliminowany na dobre 😀 – mam nadzieje, ze na dobre 😀
    haha a co do MAJONEZU! wszytsko inne potrafię przeboleć ale tego, też nie jestem w stanie 😀 Gdyby ktoś wymyślił coś na wzór majonezu, ale zdrowszego dla mojej diety – to bym chyba ozłociła 😀
    Buziaki! udanego popołudnia! :*

    • Czyli podejście do majonezu podobne jak u mnie 😀
      A jak zrobisz sałatki z tuńczykiem ciut więcej – wyślij mi na talerzyku porcyjkę 😀

  9. u mnie dostępny jest ksylitol – jeśli chodzi o słodziki nie niszczące szkliwa, a z hgodnych uwagi to jeszcze steiwa, a reszta to sztuczne badziewie
    tuńczyka uwielbiam

  10. nabial fermentowany jest bardzo zdrowy, nie odstawiaj☺ ja od jakuegos czasu sana przygotowuję kefir z grzybka tybetańskiego, ma niesamowite właściwości zdrowotne, zwlaszcza, ze robię ze świeżego mleka prosto od krówki ☺

  11. Tapioki nigdy jeszcze nie próbowałam:) ryż brązowy uwielbiam ale np bardzo lubię też czerwony i czarny 🙂 nie wiem czy próbowałaś już:)?

  12. fajne zakupy, to masło orzechowe szukałam, ale u nas go nie było.
    Co do majonezu- uwielbiam tak samo, ale ostatnio robię sama, wiem co w nim mam 😉
    pozdrawiam cieplutko

  13. ciekawy ten fit majonez, muszę się rozejrzeć, albo sama zrobię, zobaczymy 🙂 a sklep konfiturka znam z facebooka no ale mam tam ze dwie h drogi 😀

    • Spróbuj zrobić dwutygodniowy detoks od słodyczy. Dasz radę! A później przestaną Ci być potrzebne 🙂

  14. Te płatki **. Ogólnie płatki to dla mnie jeden z najlepszych smakołyków. Niestety mają dużo cukru i chemii. Te, które Ty zakupiłaś, są wyjątkowe. Myślę, że na stałe zagościły by u mnie 🙂
    Co do majonezu to niestety nie pomogę, bo raczej go nie jadam. Faktycznie kiedyś też często pakowałam go na kanapkę, ale to chyba było bardziej z przyzwyczajenia, niż dla samego smaku. A sos czosnkowy smakuje równie dobrze z jogurtem ^^

    • Płatki bardzo polecam. Są pyszne i skład jest ok.
      Sos czosnkowy na jogurcie jest ok, ale majonez np. do jajka na twardo według mnie to „must have” 😀

  15. Bardzo lubię ryże z Biedronki- nie mam im nic do zarzucenia więc nie zamierzam przepłacać za jakieś markowe pudełka.
    kupiłabym dla siebie otręby orkiszowe bo jeszcze nigdy nie jadłam:)
    No i te płatki śniadaniowe kuszą:) Ty masz bzika na punkcie majonezu a ja nie potrafię zrezygnować ze zwykłych płatków kukurydzianych, które tu w Norwegii są bardzo tanie (3,50 zł za 750 gram) a Cornflakesy i inne markowe nawet się do nich nie umywają)
    Co do majonezu właśnie- no ja lubiłam ale żeby nie móc bez niego żyć to jak widać jednak mogę bo już nie jadam:) Ale moja koleżanka też ma takiego małego bzika na tym punkcie. Osobiście jeśli o smak chodzi polecam mój rodzimy Kielecki! Najlepszy! Nie wiem jak skład bo jakoś tak nie czytałam ale myślę że lepszy niż tego twojego lighta z hellmansa:) I tu taki tips- nigdy nie kupuj majonezu (np Kieleckiego) tuż przed świętami i przede wszystkim w tych wielkich słojach- wyszukuj starsze partie bo firma produkująca np kielecki nie może nadążyć z produkcją i ten majonez jest po prostu słabszy i jakościowo i smakowo xD
    A co do nabiału to uwierz mi- da się. Ja też nie wyobrażałam sobie życia bez serów twarogów i jogurtów a tym bardziej bez mleka- teraz czasem zjem odrobinę sera lub śmietanę która została dodana do zupy a reszty nie tykam i nie czuję kompletnie aby mnie coś omijało- zjadam od czasu do czasu sojową lub owsianą alternatywę:)Ahh no i ja przyznaję mam łatwiej- bo w Norwegii nie ma białego sera a i jogurty kiepskie i dosyć drogie mają więc nie kusi:)
    pozdrawiam!

    • Sama lubię płatki kukurydziane, choć obecnie nie jadam, więc rozumiem, że można je bardzo lubić 🙂
      Co do majonezu – nie miałam pojęcia, że tak jest. To chyba jak z pączkami na Tłusty Czwartek – podobno wtedy są najgorsze 😉
      A Kielecki jest pycha 🙂
      Podobnie jest w Austrii – tam też trudno o słodki twaróg, więc nie ma pokusy, ale tu… czai się na każdym kroku 😀

  16. Już dawno przerzuciłam się na to masło orzechowe. Kupowałam je w Chacie Polskiej, za taka samą cenę. Ostatnio jednak znalazłam w Biedronce orzechy bez dodatków, kosztują coś około 5/6 zł, wrzucam do blendera i po prostu robię z nich masło 🙂

    • Mój blender nie daje rady takim orzeszkom 😉 … może kiedyś sprawię sobie taki o większej mocy i lepszych ostrzach 🙂

  17. My musimy obniżać laktozę w naszej diecie ale nie da się tak całkowicie jej wyeliminować gdy tak bardzo kocha się nabiał i serniki. Tak właściwie to po prostu od czasu do czasu ta laktoza zagości w naszym menu np. też w postaci o zgrozo kupionych lodów 😛 Jeśli chodzi o majonez to nigdy nie lubiłyśmy więc dla nas mógłby nie istnieć 😛

  18. Nie jadam majonezu, lubię go ale potrafię się powtrzymać haha 🙂
    Też wielokrotnie chciałam zrezygnować z nabiału głównie ze względów sylwetkowych ale tak bardzo uwielbiam jogurty, serki wiejski i mleko, że jest bardzo ciężko. Mam nadzieje że niedługo mi się to uda, stopniowo ograniczając.
    Masło orzechowe to zdecydowanie mój faworyt, dodaje do omletów po ok. 20g.
    Otrębów nie jadam, pamiętaj że nadmiar błonnika może wywołać więcej szkody jak pożytku nie należy przesadzać w drugą stronę.
    Wszystkie Fit batony są nie dla mnie, nie ciągnie mnie do nich pomimo iż jaką super skład.

    • Ja też potrafię się powstrzymać od majonezu, ale bardzo go lubię…
      Ja uwielbiam dobre jedzenie i nie rezygnuję ze swoich przysmaków (tym bardziej zdrowych) 😀
      A masło orzechowe – kocham i ja! 🙂

Skomentuj