Dzień dobry Kochani,

dziś przybywam do Was z postem na luzie. Zaprezentuję Wam sporo osobistych zdjęć z ostatnich miesięcy. Zawsze robiłam to w formie wrzucania screenów ze Snapchatu, jednak ostatnio wyłączyłam sobie powiadomienia w tej aplikacji i zdecydowanie rzadziej jej używam, co w sumie wyszło mi na plus, bo telefon wolniej mi się rozładowuję i się tak nie rozpraszam.
Odkąd Instagram wprowadził swoje Stories wiele osób częściej tam wrzuca zdjęcia ze swojego dnia. Dla mnie to też jest fajniejsza opcja, aby podglądać co też nowego wydarzyło się u moich znajomych z Instagrama. Wprawdzie pomysł Insta Stories to czysta kradzież patentu od Snapchatu, ale cóż – “duży może więcej”. Wiadomo, że taki gigant jakim jest Facebook (z wykupionym Instagramem) może pozwolić sobie na “podpatrzenie” pomysłu od aplikacji Snapchat. W razie czego i tak stać go na odszkodowania lub kompensaty z tego tytułu.

Jednak nie to jest sednem tego wpisu. Dziś pokażę Wam dokumentowanie mojej codzienności z ostatniego okresu. Zapraszam na troszkę prywaty:

Czyż nie są uroczy? Ciapek to mistrz pozowania. Powinien zostać fotomodelem 😉

A tu ja i Ada z bloga Glowup. Udało nam się spotkać w uroczym miejscu – kawiarni Sofa – w Tarnowie. To było spotkanie pełne pozytywnej energii. Ada to super-kreatywna dziewczyna, z którą bardzo miło mi się gawędziło. Nie wiedzieć kiedy zleciało nam kilka godzin… Oby jak najwięcej takich pozytywnych spotkań!

A tu pyszna przekąska w wersji fit od Bombusa. Tylko 168 kcal!

Początek roku aż do dzisiaj obfituje u mnie w częste wizyty na siłowni. Tutaj w All for Body koło hotelu Forum w Krakowie.

Żeby nie było: TO NIE MOJE! Nawet charakter pisma nie mój 😉 Oj ta sesja…

Szybkie mirror selfie nie mogło się odbyć bez udziału mojego czworonożnego przyjaciela!

… zawsze Ciapuś włazi w kadr!


Kiedy po siłowni jesteś tak padnięta, że nie możesz wstać z łóżka…

… ale na omlet potreningowy zawsze jest dobry moment!

Chyba coś poszło nie tak i moja glinka nie zaschnęła. Nawet suszarka nie dała rady jej “przytwierdzić” do twarzy!

Wieczorne gotowanie – rosołek najlepszy!

… no i te podróże wieczorową porą w piątek. Może męczące, ale już przywykłam.

Blogowanie, pisanie tekstów, robienie grafik – gdy praca jest pasją, nie czuję się w ogóle, że się w niej jest!

… gdzie jedziemy?

… kierunek: Kielce!

A tu już na miejscu! Wspaniałe spotkanie z rodzinką.

Jesteśmy z kuzynką troszkę podobne?

Najsłodsze moje kochane stworzonka!

Uwielbiam spotkania w tak miłym towarzystwie. Szkoda tylko, że tak świetnie spędzony czas mija w zawrotnym tempie…

Kubuś – syn kuzynki Ewelinki – to najukochańszy chłopiec pod słońcem!

O tym stworku marzy Kubuś! Ciocia musi się za nim rozglądnąć i to jak najszybciej 🙂

A tu “zielony mech” w wykonaniu cioci Maryli. Pyszności!

Co dobre szybko się kończy i trzeba powrócić do codzienności! Tak wygląda moje miłe popołudnie w towarzystwie słodkich, zdrowych przekąsek!

A tu już zielony omlecik i surówa! Syto i pysznie. A jak zdrowo 🙂

Odkąd minimalizm stał się bliski mojemu sercu, zdecydowanie rzadziej robię zakupy. Ale jak już coś kupię to doceniam to z podwójną siłą.

Kto też tak jak ja lubi jeżyka z mango?

Zdjęcie sprzed prawie 8 lat!

Wow! Te treningi to naprawdę działają 🙂

… a takie syte potreningowe pyszności mogę bezkarnie wcinać!

Brawo dla mnie. Zebrałam się w niedzielę rano po imprezie na trening! 😀

TRX-y to ostatnio moje ukochane zajęcia!

Kto jeszcze nie był w Krowarzywach – serdecznie polecam się wybrać. Takie wegańskie pyszności tam serwują!

… a skoro już o pysznościach mówimy… Biała, wegańska czekolada. Niestety, nieco mnie rozczarowała.

Nowy semestr rozpoczęty. Weekendy zajęte. Ach, uroki studiów zaocznych…

Uniwersytet Jagielloński poleca się do selfie 😉

Ktoś tu chyba miał imieniny. Wiecie kiedy jest Nataniela? 😉

Walentynkowy bukiet. Tyle piękności 🙂

Ostatni odcinek, ostatni sezon. To był dobry serial!

Mój Ciapunio cieszy się wiosennym słoneczkiem!

U mnie też gości uśmiech z powodu oznak wiosny! 🙂

Jak ja uwielbiam tulipany!

Młody jęczmień dołączył do moich zdrowych ulubieńców!

Po myciu – na lepszą objętość – zawsze wiążę palemkę z włosów na czubku głowy! Stary, sprawdzony sposób.

Selfie masterzy!

Na koniec – miły, wiosenny akcent – hiacynt!

Kochani, to już cały mój przegląd ostatnich tygodni. Wiele się działo. Bardzo mnie cieszy, że zimę mamy już za sobą. Wiosna to moja ukochana pora roku, na którą czekałam z utęsknieniem. Zatem chwytam chwilę, celebruję każdy promyczek słońca i robię to, co kocham.

Zdjęcia są jakości “studyjnej”, robione na szybko, telefonem. Zdaję sobie z tego sprawę. Jednak cennych, ulotnych momentów jest cale mnóstwo i warto je doceniać. A nie zawsze mam ze sobą lustrzankę.

Post nie jest sponsorowany.

A Wy jak spędzacie te wiosenne dni? Co u Was nowego?

Pozdrawiam,

Madzia

76 komentarzy

  1. Twój piesio jest zajefajny 🙂
    Może będzie okazja aby się spotkać 🙂 ja do pracy będę brać rolki i moglibyśmy pojeździć nad Wisłą koło Wawelu 😀 nie pamiętam czy jesteś z Krakowa ale z tego co widzę to często tam jesteś 😛

    • Jestem z Tarnowa, ale na co dzień mieszkam w Krakowie 🙂 Ja z powodu problemów z kolanem niestety na rolki wybrać się nie mogę – ale rowerek – jak najbardziej 🙂 Albo po prostu możemy się umówić do jakiejś kawiarni 🙂

  2. Widzę, ze to był udany miesiąc 🙂 Wiele przepięknych wspomnień uwiecznionych na fotografiach a najpiękniejsze to te rodzinne – bije z nich ciepło, radość i miłość 🙂
    Pamiętam, że ten batonik od Bombusa smakował mi – jest bardzo smaczny 🙂 Batonik Warszawski też pycha, chociaż według mnie ten z porzeczką lepszy, ale każdy woli co innego 😀
    Ozdoby na torebce dodały jej uroku 🙂 Skórzana? 😉
    Chciałabym kiedyś udać się do Krowarzywa, ale do Wawy mam strasznie daleko i na razie nie nie ma okazji aby wybrać się na wycieczkę, ale nie mówię nie 🙂 Życie jeszcze nie raz zaskoczy 🙂 Jakiego burgera wybrałaś? 😉
    Świetne zdjęcia i świetne wspomnienia… aby takich jak najwięcej 😉
    Miłego i słonecznego dnia (u mnie pada ale oby u Ciebie nie zabrakło słońca 🙂 )

    • Moim ukochanym burgerem w Krowarzywach jest Cieciorex 🙂 Próbowałam już wielu i ten zdecydowanie wygrywa, choć muszę przyznać, że czasem też te “burgery tygodnia” są przeciekawe 🙂
      Tak, to był udany czas ostatnio. Było troszkę stresu i braku czasu, ale ogólnie oceniam te pierwsze miesiące 2017 pozytywnie 🙂

  3. świetnie ogląda się Twoje zdjęcia 🙂 jesteś taką wesołą, sympatyczną osobą 🙂 a Twój uśmiech sprawia, że sama uśmiecham się do monitora! 🙂 piesek przesłodki- i bardzo fotogeniczny! 😀

  4. Ile zdjęć!
    Też miałam możliwość poznać Adę – fajna dziewczyna :). Może i nam się uda kiedyś spoznać w Krakowie? Bo do Tarnowa to mi trochę nie po drodze ;>

    • Z wielką chęcią spotkałabym się z Wami wszystkimi 🙂 Na co dzień mieszkam w Krakowie, więc jest to jak dla mnie super opcja 🙂

  5. Ale pozytywne zdjęcia 😀 Aż chciałoby się Cię poznać osobiście, wydajesz się bardzo radosną osobą 😉 No i motywujesz 😉 Do ćwiczeń ciężko mnie przekonać, ale te zdjęcia posiłków <3 Od razu mam ochotę zacząć zdrowiej się odżywiać 😉 A piesek przeuroczy 😀

    • Z wielką chęcią i ja bym Cię poznała 🙂
      Miło mi słyszeć tyle pozytywnych informacji od Ciebie 🙂

  6. u mnie daleko do wiosny, mam wrażenie,że celowo mnie omija:)
    A u Ciebie tak słonecznie i radośnie:)

  7. Pełen pozytywnej energii post 🙂 świetne zdjęcia 🙂 miło było poznać fragment Twojego codziennego życia i fajnie że się nim podzieliłam. Nie uwierzysz ale ja wciąż pamietam jeszcze te same sesyjne zagadnienia 😉 – pozdrawiam serdecznie i miłego tygodnia 🙂

  8. Osbiście nigdy nie miałam snapchata :d mam tylko instagram i jestem z niego mega zadowolona 🙂 więc pewnie przy nim zostane :d
    A fakt, jak aplikacja Ci nie przypomina o sobie to telefon zyje dłużej 😀
    Po zdjeciach widać że rok był ciekawy i intensywny, a to najważniejsze, a że są zdjecia to są i wspomnienia ciekawe 🙂

    • To prawda, Snapchat i Instagram (a raczej powiadomienia) sprawiają, że poziom baterii w telefonie szybko spada 😉

  9. No działo się u Ciebie w minionym miesiącu. Byłaś w Kielcach? Szkoda, że nie wiedziałam, może udałoby się wyciągnąć Cię na herbatkę 🙂

  10. Mnóstwo pozytywnej energii na tych zdjęciach! Oczywiście czworonożny przyjaciel wszędzie obecny 😉
    Przyznam szczerze, że nigdy nie używałam Snapchata, dopiero Instastory mnie do siebie przekonało. Szybciej, łatwiej i w kontakcie z większym gronem znajomych 😉
    Słonecznego marca !

  11. Jesteście podobne z kuzynką! Pomyślałam, że to Twoja siostra jak na początku zobaczyłam, no i w sumie zgadza się ;D. Moje koty też mi wchodzą w kadry, także znam to ;D. Ale zwierzakom się wybacza ,,zepsute” zdjęcie. 😉 Żadna chwila się nie powtórzy, wiec warto je uwieczniać.
    Pozdrawiam serdecznie! 😉

  12. Wszystko przez to, że Snapchat nie chciał być wykupionym przez facebook. I dobrze, a Instagrama nie mam nadal i nie śpieszy mi się do zakładania.
    Takiego burgera i czekoladę to bym z chęcią zjadła. *,*
    Pamiętam niektóre z tych zdjęć.

    • Burger był – rewelacja 🙂 Ja też z przyjemnością zawsze otwieram snapy od Ciebie 🙂

  13. O Matko, miałam o tym eksperymencie z chińskimi piktogramami na Elementach Psychologii na pierwszym roku 😛 A Ty i kuzynka jesteście baaaardzo podobne – myślałam, że to Twoja siostra rodzona!
    Wczoraj z okazji 18 stopni poszłam z mamą na dłuuuuugi spacer 🙂 U mnie ostatnio prywatnie jest pod górkę, ale mam nadzieję, że wraz z nadejściem wiosny i problemy się rozwiążą 🙂 To także i moja ulubiona pora roku.

    Masz jakieś przemyślenia odnośnie studiów zaocznych? Wcześniej studiowałaś dzienne, nie? Więc pewnie masz porównanie 🙂 Może zrobiłabyś posta na ten temat? Ciekawa jestem Twoich refleksji 🙂

    • Życzę Ci tego, Kochana, aby wraz z nadejściem wiosny wszystkie Twoje problemy się rozwiązały 🙂
      Fakt, jesteśmy z kuzynką podobne, choć w gdy byłyśmy młodsze – według mnie podobieństwo było jeszcze bardziej widoczne 🙂
      Tak, to prawda – wcześniej studiowałam dziennie i to na prywatnej uczelni, a teraz zaocznie – na państwowej. Jest dużo zalet i wad, zarówno pierwszego, jak i drugiego wyboru. Z chęcią kiedyś o tym napiszę 🙂

    • Ja zawsze mam na niego sprawdzony sposób – seler, por, marchew, opalona na palniku cebulka + mięso (wołowina np. + drób). Do tego przyprawy (maggi zielona, pietruszka, zdrowa mieszanka warzywna a’a wegeta) 🙂

  14. Uroczy ten Twój pupil! <3 Można się w nim zakochać! 😀 Ale nic dziwnego, kiedy z niego taka mała gwiazda 😉 Oby wiosna zagościła już na dobre, bo od razu więcej nam się chce, kiedy za oknem ciepło i dużo słoneczka 😉 Fajne podsumowanie. Kilka zdjęć, a niesie za sobą nie jedną wspaniałą historię i jeszcze lepsze wspomnienia. 😉

  15. Piesio jest po prostu cudny 🙂 pozdrawiam serdecznie kochana 🙂 ja też uwielbiam wiosnę i cieszę się, że jest już coraz bliżej 🙂

  16. Ja też już żyję tą piękną pogodą ** uśmiech sam ciśnie się na buzię :). Co prawda dla mnie oznacza to również zbliżający się do końca sezon łyżwiarski, ale z drugiej strony będę mogła zamienić to na tereny konne 😉
    Bardzo pozytywne są te zdjęcia i dodatkowo możemy poznać Cię lepiej
    Miłego dnia życzę; *

  17. To jest zdecydowanie mój ulubiony rodzaj postów bo bardzo lubię dowiadywać się czegoś więcej o osobie która stoi za blogiem:):)
    W Kielcach byłaś oł jeeeee:)Prawie się tam wychowałam choć w sumie mieszkałam tuż pod miastem a teraz wywiało mnie 30 km od Kielc (no nie licząc Oslo:)
    Ciapuś wymiata! obie mamy nasze kochane słodziaki! Ale nie jestem pewna czy by się z Chrupkiem polubili hehe.
    Uroki studiów zaocznych- skąd ja to znam!
    A ściągi pisałam a jak! ale takie których nikt nie potrafił rozszyfrować poza mną- mikroskopijnym pismem i skrótami:) aby umieć z nich korzystać i tak trzeba było znać materiał więc żeby nie było że się nie uczyłam:)
    Poproszę częściej takie notki i jak dla mnie możesz zdjęcia robić nawet pralką- nie ważne i tak miło się patrzy na tak pozytywną osóbkę:)
    pozdrawiam!

  18. Ach, snapchat snapchat snapchat… Jestem chyba od niego uzależniona i lubię praktycznie codziennie coś na niego wrzucać 🙂 Widzę tutaj sporą galerię wspomnień i pozytywnych zdjęć. Oby takich jak najwięcej!

  19. Pingback: lean nutraceuticals natural testosterone booster

Skomentuj