Tęskno mi było

Ponad rok temu. Mniej więcej wtedy straciłam zapał do blogowania. Teraz patrząc raz po raz to na edytor w Wordpressie, to na padający śnieg za oknem, sama się zastanawiam czy nadal jestem na swoim blogu – wszystko jest takie pozmieniane, inne, obce. Minął rok. Gdybym stwierdziła, że przez ten rok zupełnie nie byłam sobą – nie skłamałabym. Jednak cały ten rok w głowie kołatała mi się myśl, aby jednak powrócić do blogowania. Tęskniłam. Bardzo. Za czytelnikami, za dawną sobą – ciekawą świata, bardziej pracowitą i spokojną.

Gdzie się podziewałam?

Czy podczas mojej przerwy zdarzyło się wiele pozytywnych rzeczy? Przekonam się pewnie dopiero za kilka tygodni, miesięcy, lat. Na pewno życie dość mocno mnie doświadczyło. Wiele nauczyło… a naprawdę wiele jeszcze nauczy. Z moich refleksji na temat ubiegłego roku, tą najbardziej jaskrawą – choć nieuformowaną i nieskładną – jest ta dotycząca dopasowywania się. Nie warto. Nigdy i do nikogo. Nigdy też nie warto spełniać cudzych marzeń… bo obudzimy się – prędzej czy później zawsze to nastąpi (oby prędzej, niż później!) – w cudzych butach, nieszczęśliwi, pogubieni i poranieni. Poniekąd na własne życzenie.

Nie zawsze pozytywnie, cukierkowo i idealnie

Krzywdy wybaczać szybko? Co z tego, skoro w naszym sercu zostają na długo. Może na zawsze. Wrodzony optymizm każe mi patrzeć na nie jako na przyszłe doświadczenia. Teraz jednak bolą. Uczą. A na naukę nigdy nie jest za późno. Nigdy nie jest za późno, aby zacząć być sobą. Nawet jeśli brzmi to jak straszny truizm. Nawet, jeśli oznaczałoby to zdefiniowanie siebie na nowo. Nic nie trzeba. Nic nie musimy. Dopasowywanie się do kogokolwiek, czegokolwiek jest bez sensu. Kradnie nam tożsamość, energię, samoświadomość. Psuje, niszczy, choć mam nadzieję, że w spojrzeniu długofalowym – także będzie uczyło. 

przyczyny i Pokłosie niewłaściwych decyzji

I co z tego, że będziemy pełni empatii, współczucia, rozumiejący, dobrzy, czuli, troskliwi, wartościowi jak przy natrafieniu na zupełne przeciwieństwo siebie, nasze wartości okażą się nic niewarte. Wystawione na pośmiewisko. Dlatego, że trafiliśmy na niewłaściwych ludzi. Przeczytałam dziś coś bardzo fajnego na profilu jednej z instagramowych działaczek. Moim zdaniem idealnie pasuje to do tego, o czym wspominam powyżej. “Twoje życiowe wybory pokazują, jak bardzo siebie nie lubisz. Wybierasz źle, bo źle o sobie myślisz. […] Porozmawiaj ze sobą i rozłóż na czynniki pierwsze wszystkie sytuacje, w których było Ci ciężko. Czasem dobrze jest przeczekać lub nawet się cofnąć, ale tylko po to, by wziąć rozbieg.

Nie zawsze mimo wszystko

Byłam szczęśliwa. A potem tak wiele się pozmieniało. Poznałam prawdziwe życie. Nie moje. Doświadczam. Cierpię. Uczę się –jak siebie chronić czy jak świadomie podejmować decyzje, które będą dobre dla mnie. Wszystko wbrew pozorom jest proste. Sami to komplikujemy. Cóż, myślę, że ten wpis na blogu mógłby być bardziej kartką z mojego pamiętnika – którego zresztą już i tak nie piszę, bo z niewiadomych przyczyn, porzuciłam prawie wszystko, co kochałam i co było bliskie mojemu sercu, a potrzebne mojej głowie. Piszę też po to, aby się poniekąd rozliczyć z Wami – czytelnikami mojego bloga. Wiem, że tu przybywaliście, mimo, że mnie tu nie było. Fizycznie, bo mentalnie wciąż byłam blisko tego mojego świata.

Out of topic

Z rzeczy pozytywnych, które mogą interesować osoby, które zaglądały do mnie regularnie – jestem panią magister. Obroniłam się w lipcu. Studiów, które tak bardzo chciałam skończyć – teraz mi brakuje. Ale jestem szczęśliwa z faktem posiadania – wciąż nieodebranego – dyplomu.

2019. 

W tym 2019 roku życzę Wam wszystkiego, co najlepsze. Wiele rzeczy się zmieniło, dlatego tym bardziej cieszę się, że pomimo tych trudnych zmian – wciąż takie samo pozostało jedno – życzę ludziom dobrze. Chcę wierzyć, że świat jest lepszy, niż ten, który mnie obecnie otacza. Cieszę się, że wiele rzeczy tylko mnie sponiewierało, ale nie złamało. W końcu, jak mówi jeden z moich ulubionych mówców Jacek Walkiewicz: “Co nas nie zabije, to nas wzmocni – nie prawda. Co nas nie zabije, to nas nie zabije – ale wcale nie musi nas wzmacniać. Może nas sponiewierać i zostać z nami na całe życie”. Ale z drugiej strony mówi też: “Jak się przewrócisz to się podniesiesz, a jak się nie podniesiesz to sobie poleżysz“. Długo leżałam? Ciężko ocenić. Ten cytat to jednak bardzo optymistyczny akcent, nawet i na ten nowy, 2019 rok. Życzcie mi, proszę, wszystkiego, co najlepsze. Abym miała dość siły i odwagi być sobą, wykazać się, podejmować wyzwania i stawiać im czoła. Bezpieczeństwa, odnalezienia w sobie pasji i chęci do działania. I dużo powodów do szczerego uśmiechu. Czego i ja Wam życzę!  A gdy nawet gdy nam wszystkim nie będzie się udawało, to przynajmniej sami się za to nie obwiniajmy!

Na koniec 

Aaa i jeszcze jedno – jeśli bylibyście ciekawi – jak dzisiaj wyglądam – wstawiam Wam zdjęcie ze świąt .Nie jestem aktywna nigdzie – w żadnych social mediach – przynajmniej na razie. Teoretycznie mogłam zgolić włosy albo przefarbować swoje blond pukle na heban. Wygląd został raczej bez zmian. Włosy wicąż długie i wciąż blond – musicie mi wierzyć na słowo. Całuskowy uśmiech, nieadekwatny do rozterek wewnętrznych z końca 2018 roku, ale proszę bardzo. Dowód na to, że żyję i mam się dobrze. To puchate, to Ciapek – wciąż milusi, słodziutki i cwany. To na mojej głowie to papilot – rogi mi nie wyrosły. 

48 komentarzy

  1. Cieszę się, że napisałaś. dziękuję za życzenia. Tobie chciałabym życzyć nie tylko zdrowia i szczęścia ale również spełnienia marzeń, planów, doskonalenia się, kształcenia…. abyś była zadowolona z życia i każdy dzień dostarczał Ci wiele cudownych wspomnień 🙂

  2. Oj, wyczuwam, że coś sie niedobrego porobiło, ale skoro jesteś i piszesz, to chyba może być tylko lepiej.
    I Tobie wszystkiego dobrego w nowym już roku.

  3. Zastanawiałam się gdzie się podziałaś wiele razy. Cieszę się, że jesteś i mam nadzieję, że będziesz 🙂 Dziękuję za życzenia, Tobie życzę wszystkiego co najlepsze, zadowolenia z życia, wielu pozytywnych i radosnych chwil i spełnienia marzeń i planów 🙂

  4. Nie wiem przez co teraz przechodzisz i co Cię trapi, ale rozumiem Cię. Też lubię sobie czasem tak zniknąć. Zawiesić bloga, zapomnieć o social mediach. To naprawdę dobrze robi, a fakt, że wracasz tutaj oznacza, że budzisz się, kwitniesz… Trzymaj się cieplutko! <3

    • Sama nie wiem czy ten detoks od social media zrobił mi dobrze. Może na krótko – tak, potem jednak zatraciłam kontakt z samą sobą.
      Miejmy nadzieję, że będę kwitła i będę podejmowała same dobre decyzję. Muszę się przemóc.

  5. Ale fajnie, że wróciłaś kochana! 🙂 Ja miałam wiele chwil załamania w 2018 cała ciąża, poród, śmierć bliskiej mi osoby, ale nie poddałam się 😀 Życzę ci oczywiście wszystkiego najlepszego i bezpieczeństwa, zdrowia i odwagi! 🙂

  6. witaj dobrze napisane dużo w tym prawdy… czasami odpoczynek od czegoś jest dobry nic na siłę, ale witamy ponownie 😉 życzę dobra w Nowym Roku ! zdjęcie z psem kosmos 😉
    asia

  7. JESTEŚ! A zastanawiałam się kiedyś co u Ciebie i dlaczego Cię nie ma… Cieszę się, że chociaż na chwilę wróciłaś do blogowego świata…może będziesz teraz częściej?
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

  8. marcepanowy kącik Odpowiedz

    Cześć Madziu, fajnie Cię znowu widzieć. Ja po krótkiej przerwie blogowania, też tęskniłam za Wami. To jest jakiś nałóg i inny lepszy świat. Szczęsliwego Nowego roku pełnego sukcesów.

  9. Trudno mi było zrozumieć jak taka szalona, pewna pomysłów i nietuzinkowa osoba przestała pisać swój blog! Dobrze, że wróciłaś!

  10. A właśnie niedawno zastanawiałam się, gdzie się podziewałaś 😉
    Przyznam szczerze, że ciężko się czyta to co piszesz. Zawsze byłaś taka pełna energii i aż boli (niemal fizycznie) dowiadywanie się, jak trudne życie potrafi być. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży 😉

  11. Chyba się coś nie fajnego podziało u Ciebie….ale pamiętaj że nic nie dzieje się bez przyczyny….wszystko ma swój cel…czasem jest to bolesna lekcja….Wszystkiego dobrego w nowym roku !

  12. Jak miło, że wróciłaś…zastanawiałam się nie raz gdzie się podziewasz.
    Mam nadzieję, że wszystko ułoży się tak jak byś chciała i tego Ci życzę z całego serca 🙂
    Pozdrawiam bardzo, bardzo cieplutko :*

  13. Strasznie miło było zobaczyć Twój komentarz u mnie na blogu. Po przeczytaniu nazwy od razu wiedziałam, że to Ty i byłam w szoku, gdzieś Ty nam zniknęła?!
    Życie potrafi dać porządnego kopa… Ale masz rację. Trzeba pamiętać by do nikogo się nie dopasowywać, bo to nas po prostu zniszczy.
    Przynajmniej na studiach idzie 😉
    Życzę Ci, aby ten rok był pełen optymizmu i nie znikaj Nam już!
    Dziękuję za piękne życzenia i wzajemnie 🙂

  14. O, jesteś, poukładaj i wracaj , możesz w zmienionej formie :-))
    Też nie blogowałam przez 2 lata z powodów osobistych ,
    a potem wróciłam …
    I to jeszcze jak , bo FB się rozkręciłam 🙂
    Pozdrawiam serdecznie, myślałam o Tobie , co się dzieje,
    ale czasami blogi znikają bez słowa…

  15. Kochana a ja się zastanawiałam gdzie zniknęłaś 🙁 wracaj do nas ! Ja też miewam rozterki nad blogowaniem ale ostatecznie zawsze wracam 🙂 brakuje mi tego !

  16. Kochana, przykro mi bardzo, że ten 2018 rok nie był dla Ciebie łaskawy i że tyle musiałaś przejść. Czasem tak bywa niestety. Ale wszystko w życiu układa się falami, po dołku jest zawsze górka:), więc trzymaj się dzielnie. Będzie dobrze! Życzę Ci, aby 2019 był tym wymarzonym, pięknym rokiem:), w którym spotkasz dobrych ludzi.

  17. Superowo, że wróciłaś, bardzo się cieszę i mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej.
    Gratulacje pani Magister <3
    Życzę Ci,żeby 2019 rok był dla Ciebie wspaniałym rokiem, radosnym i niech przynosi same pozytywne sytuacje i zaskoczenia 🙂

  18. Przykro mi bardzo, że to był tak trudny rok dla Ciebie. Mam nadzieję, że 2019 przyniesie Ci same dobre chwile i będziesz miała same powody do zadowolenia. W końcu po każdej burzy wychodzi słońce!

  19. Cieszę się, że wróciłaś Madziu. Choć jest w Twoim tekście wiele wskazówek świadczących o tym, że miałaś nie lada powody, aby zniknąć i stracić chęć do blogowania. Życzę Ci serdecznie, aby te ciemne chmury zniknęły bezpowrotnie :)!!!

    Gratuluję tytułu magistra :)!!!

  20. Having read this I thought it was extremely enlightening. I appreciate you taking the time and energy to put this
    short article together. I once again find myself personally spending way too much time both reading and leaving comments.

    But so what, it was still worth it!

  21. Undeniably believe that which you said. Your favorite justification seemed to be on the internet the simplest thing
    to be aware of. I say to you, I certainly get irked while people consider worries
    that they plainly don’t know about. You managed
    to hit the nail upon the top as well as defined out the whole thing without having side-effects , people could take a signal.
    Will likely be back to get more. Thanks

  22. Hi, I do think this is an excellent website. I stumbledupon it
    😉 I am going to return once again since i have book
    marked it. Money and freedom is the greatest way to change,
    may you be rich and continue to guide others.

  23. No matter if some one searches for his essential thing, thus he/she desires to be available that in detail, so that
    thing is maintained over here.

  24. I always emailed this weblog post page to all my friends, for the reason that
    if like to read it then my friends will too.

  25. Sweet blog! I found it while surfing around on Yahoo News.
    Do you have any tips on how to get listed in Yahoo News?
    I’ve been trying for a while but I never seem to get there!
    Thanks

  26. I’m not certain where you’re getting your info, but good topic.
    I needs to spend a while finding out much more or figuring out more.
    Thanks for magnificent information I used to be on the lookout
    for this information for my mission.

Odpowiedź do krystynabozenna Anuluj komentarz